Wypaczony odruch normalności?

W normalnych warunkach byłyby to dowód na to, że poczucie własności jest u człowieka czymś naturalnym. Tu jednak to bardziej tęsknota za utraconą własnością wszelaką Czytaj więcej »

 

O wyższości siatkówki nad piłką nożną

Od ponad dwóch tygodni TVP1, TVP2 i TVP-info od rana do wieczora zanudza telewidzów piłką kopaną. Nie mam nic przeciwko transmisji meczy, ale wielogodzinne programy publicystyczne, w trakcie których nie mający obecnie żadnych sportowych sukcesów działacze komentują w kółko to samo jest już nużące.


Niewiele natomiast mówi się o prawdziwym Mundialu jaki będzie miał miejsce w tym roku w Polsce w siatkówce męskiej. Zakazane jest w telewizji publicznej twierdzenie o wyższości siatkówki nad footballem! Siatkówka jest sportem wymagającym od sportowców i komentatorów znacznie większej inteligencji, aniżeli piłka kopana. Siatkówka jest też ciekawsza, bo żaden mecz nie kończy się wynikiem 0:0. Poza tym volleyball  jest grą znacznie bardziej kulturalną zarówno na boiskach jak i widowni.

Siatkarze w odróżnieniu od footballistów nie gryzą przeciwników, ani ich nie kopią, nie uderzają ” z byka”, nie biją łokciami po twarzy, ani  nie popełniają takich fauli jak nakładki, czy uderzenia kolanem prosto w kręgosłup. Na halach, gdzie odbywają się zawody siatkarzy kibice doskonale się bawią i nie dochodzi do rzucania zapalonych rac na boisko ani do bójek między kibicami poszczególnych drużyn.

Mistrzostwa Świata w Siatkówce w Polsce będą znacznie ciekawsze aniżeli Mundial w piłce kopanej w Brazylii! Polska ma realną szansę wygrać zarówno z Niemcami jak z Brazylią i Argentyną.

Rajmund Pollak


4 Responses to O wyższości siatkówki nad piłką nożną

  1. kibic sportu - Maciej Dybowski napisał(a):

    Panie Polak jest Pan nie bardzo obiektywny i chyba nigdy Pan nie był na meczu siatkówki? Byłem i widziałem: pijanych kibiców, przeklinające nastolatki, faulujących się pod siatką zawodników (tzw. przekroczenie z nadepnięciem stopy przeciwnika), klnących zawodników (i w żeńskiej zawodniczki również!!!) i trenerów po złych zagraniach oraz przepychanki między kibicami przeciwnych drużyn, co prawda po meczu i po za salą gry, ale jednak. To jedno. Drugie: raz na cztery lata przez miesiąc odpuść Pan sobie i pozwól innym na emocjonowanie się (niezdrowe, ale dobrowolne!) kopaną piłką na najwyższym poziomie. Trzecia: słyszał Pan o aferach w siatkówce? Ja słyszałem. I to na skalę międzynarodową, podobną jak w FIFA i UEFA. Czwarte: rynek telewizyjny, w tym sportowy został podzielony i monopol na kopaną piłkę ma Telewizja (tfu! tfu! tfu!) Publiczna czyli jak na razie państwowa albo inaczej rządowa. Na piłkę siatkową w Polsce monopol ma Telewizja „Polsat” i jak jest Pan zainteresowany (ja jestem i korzystam) tam może Pan oglądać na poszczególnych ‚polsatowskich’ kanałach niekończące się rozmowy i analizy na temat siatkarskiej piłki w wydaniu żeńskim i męskim. Po piąte: czytając Pana tekst powyższy wnioskuję, że nie rozumie Pan sportu, jego istoty i różnorodności dyscyplin. Podobne zarzuty jakie ma Pan wobec kopanej piłki mógłbym rzucić na kolarstwo – nic się nie dzieje, jadą i jadą, kręcą PEDAŁAMI i kręcą pedałami i nic się nie dzieje, a cały wyścig jest ułożony kilka tygodni czy miesięcy wcześniej w sztabach poszczególnych grup kolarskich i dywizji, wygrywa ten kto ma wygrać, interes się kręci, reklamy idą w telewizorniach, działacze i sponsorzy są zadowoleni, sprzedaż idzie; i to wszystko. Lecz nie robię tego, gdyż co jakiś czas, ktoś jednak spoza układów wyskakuje i całą strategię sztabów szlag trafia, ktoś rzuca kolarzowi czy grupie forsę i zadania i wszystko się zmienia albo góra jest za wysoka czy pogoda się zmienia i jakiś faworyt, nawet pompowany dopingiem (w kolarstwie, jak i w podnoszeniu ciężarów zjawisko dość powszechne) pęka i odpada albo wręcz umiera (takich przypadków było kilka w peletonach). Po szóste nie bardzo rozumiem co tym tekstem chciał Pan, Panie Polak osiągnąć, czemu miał służyć. Po siódme – chyba grają W HALACH, a nie NA HALACH; co wdrapują się na dach i tam grają; a widownia gdzie wówczas siedzi, pod halą; NA HALACH to pasą się owce, krowy, barany i kozy? Mimo wszystko – serdeczne, sportowe i kibicowskie pozdrowienia. I jeszcze jedno siatkówka jest fajnym sportem, bez kontaktowym, a co Pan sądzi o piłce ręcznej i rugby, tam są dopiero walki i słownictwo; po meczach zawodnicy i kibice chadzają często na wspólne ‚pyfko’. I już naprawdę na koniec – jako pesymista i realista – obawiam się, że polscy siatkarze się spalą jako gospodarze M.Ś. i dadzą tyłeczek, podobnie jak obecnie Brazylia w kopanych mistrzostwach. Jeszcze raz kłaniam się i pozdrawiam.

  2. k napisał(a):

    Jakiś konfident chyba pisał ten tekst. Idźcie w pi*du z takimi mądrościami.

  3. qrnaolek napisał(a):

    Te ‚k’ o który tekst ci chodzi?

  4. k napisał(a):

    o artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *