Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Państwa nie zapobiegną kryzysom, bo same je tworzą

Prawdziwą gratką było spotkanie w dniu 29.10.2009 z profesorem Jesusem Huerta de Soto w auli Wydziału Nauk Ekonomicznych SGGW. Postać profesora jest właściwie znana tylko wąskiej grupie zwolenników wolnego rynku, w szczególności propagatorom austriackiej szkoły ekonomii. Wizyta hiszpańskiego gościa wpisała się w cykl dwóch dni wykładów, odbywających się między innymi na SGGW, Uniwersytecie Warszawskim oraz GPW. Organizatorem tego przedsięwzięcia był Instytut Ludwiga von Misesa.

Na kilka minut przed 10.00 aula właściwie pękała od niezliczonej rzeszy zainteresowanych wysłuchaniem wykładu nt.: „Kontrowersje wokół kryzysu finansowego i teorii kryzysów”. Spotkanie otworzył dziekan wydziału profesor Bogdan Klepacki.

Właściwe zrelacjonowanie wykładu wymagałoby oddania ekspresji z jaką de Soto przedstawiał swój punk widzenia na przyczyny kryzysu. Wskazania były jasne.

Państwa nie są w stanie zagwarantować stabilności gospodarek i zapobiec kryzysom ponieważ same je tworzą poprzez:

  • Banki centralne manipulujące ceną i podażą pieniądza
  • System rezerw cząstkowych powodujący rzeczywistą niewypłacalność banków w obliczu żądań klientów do zwrotu depozytów bieżących i/lub bankructw przedsięwzięć finansowanych tanim i łatwo dostępnym pieniądzem.

Profesor w swoim wystąpieniu odnosił się do najnowszej historii oraz swojej książki – „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne” – która została wydana w Polsce.  Zabawną konstatacją profesora było to, że sama książka, podważająca sens i potrzebę istnienia banków centralnych, została wydana przy wsparciu finansowym NBP. Zostało to przyjęte jako znak, że bank centralny może jednak się zreformuje. Dla osób nieznających stanowiska ekonomistów austriackich na temat pieniądza, ciekawe zapewne było przedstawienie idei pieniądza opartego na złocie – jako docelowego remedium. Ta właśnie kwestia, obok innych poruszanych, była przesłanką do pytań padających z audytorium po zakończeniu wykładu podsumowanego przez dziekana wydziału cytatem z ostatnich stron książki:

„Zamykamy teraz tę książkę tak, jak ją rozpoczęliśmy: pewną opinią. Skoro byliśmy świadkami historycznego upadku teorii i praktyki socjalizmu, to głównym wyzwaniem, przed jakim w tym nowym stuleciu stają zarówno zawodowi ekonomiści, jak i miłośnicy wolności, jest wykorzystanie całej swojej intelektualnej mocy, aby przeciwstawić się instytucji banku centralnego i przywileju, jakim cieszą się dziś prywatni bankierzy.”

Znamienne jest, że ze strony „ciała pedagogicznego” SGGW nie padło żadne pytanie do gościa. Dla równowagi studenci byli bardzo aktywni, a po spotkaniu wielu z nich ustawiło się w kolejce po autograf w książce dostępnej w sprzedaży na miejscu.

Damian Kot

Książkę „Pieniądz, kredyt bankowy i cykle koniunkturalne” zamówić można w księgarni internetowej Multibook.pl . Z każdego sprzedanego egzemplarza 5 zł przeznaczone jest na działalność Instytutu Misesa.

foto: Damian Kot

de_soto_1de_soto_2de_soto_3de_soto_4de_soto_5de_soto_6


3 Responses to Państwa nie zapobiegną kryzysom, bo same je tworzą

  1. ads napisał(a):

    Podobno wszystko było kręcone, czekamy na materiał 😉
    TVP.Info niby patronuje, a tv ani wzmianki…

  2. SF-B52 napisał(a):

    ciekawostkowom rzecz zoczyłem na stronie: „michalkiewicz.pl”. Od dobrych kilku dni licznik wejść na stronę zatrzymał się na: 9.939.913 i nie drgnie ani w dół ani w górę. Ciekawe dlaczego. Czy tajemne moce ciemnej strony internetu maczają w tym swe ogony albo i kopyta? Czy możę zwykłe zatarcie kółeczek liczących bo nie posmarowano wazelinką albo innym masełkiem.

  3. Kryspin napisał(a):

    „Zabawną konstatacją profesora było to, że sama książka, podważająca sens i potrzebę istnienia banków centralnych, została wydana przy wsparciu finansowym NBP. Zostało to przyjęte jako znak, że bank centralny może jednak się zreformuje.” – bardziej, że jest to znak, iż NBP wszystko jedno, bo za parę lat i tak jego rolę przejmie zapewne EBC. No… chyba, że…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *