Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Pierwsze dni stanu wojennego

Przez cały rok 1981 Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowywało w najdrobniejszych szczegółach (od ilości niezbędnych miejsc w izbach dziecka dla dzieci internowanych opozycjonistów, do rozkład pomieszczeń budynków przeznaczonych do pacyfikacji) wprowadzenie Stanu Wojennego. Władze planowały powołanie do życia nowej Solidarności całkowicie kontrolowanej przez Tajnych Współpracowników, TW mieli do władz wybrać innych TW.




Równoległe cały aparat propagandowy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej szkalował Solidarność. Już w październik w mniejszych miejscowościach działały Terenowe Grupy Operacyjne, a od listopada w części zakładów Wojskowe Grupy Operacyjno Kontrolne i Miejskie Grupy Operacyjne. Działania grup operacyjnych służyły przygotowaniu Stanu Wojennego. Kadra ludowego wojska polskiego i aktyw PZPR parły do konfrontacji z Solidarnością. Aktyw PZPR tworzył paramilitarne bojówki, MSW rozdało aktywistom PZPR broń palną. Wprowadzenie Stanu Wojennego poprzedziła 2 grudnia 1981 roku pacyfikacja strajku w Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarnictwa.

O północy 12 grudnia wojsko zajęło w Warszawie: centra telekomunikacyjne, radiostacje, telewizje, Pałac Kultury. W koszarach na Żwirki i Wigury powstało studio radiowo-telewizyjne, w nim nagrano przemówienie Jaruzelskiego. O 3 rano 13 grudnia 1981 wojsko zablokowało drogi, o 6.30 Okęcie. Warszawę pacyfikowało 18.500 żołnierzy, 340 czołgów i 470 transporterów opancerzonych. Zakłady przemysłowe przeszły pod zarząd wojskowych, część zakładów zmilitaryzowano. Ulicami Warszawy demonstracyjnie przejeżdżały kolumny wojska i milicji. Dopiero 7 stycznia wojsko wróciło do koszar. Wojsko prócz demonstracji siły zaangażowane było w wiele innych działań: tworzyło Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego, weryfikowało dziennikarzy, indoktrynowało dzieci i młodzież. Wojskowi przeprowadzali inspekcje w zakładach pracy, placówkach handlowych, administracji publicznej i instytucjach publiczne, w miastach i na wsiach. Wojskowi zarządcy zakładów pracy odebrali faktyczną władzę działaczom PZPR.

Funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej i Służby Bezpieczeństwa zostali wykorzystani w akcji blokowania miast i legitymowania, do zadań tych skierowano też funkcjonariuszy zwalczających przestępstwa kryminalne. Działania MO wspierała Ochotnicza Rezerwa MO. Z powodu odcięcia telefonów komendy MO przyjmowały zgłoszenia o potrzebie karetek pogotowia. Siedzibę regionu mazowieckiego NSZZ Solidarność zajął oddział Wydziału Zabezpieczania Komendy Stołecznej MO dowodzony przez kapitana Edwarda Misztala. W siedzibie Niezależnego Zrzeszenia Studentów milicja zarekwirowała 3 tony publikacji, 21.596 złotych, 5 dolarów i 3 centy. Z milicyjnego transportu rzeczy zarekwirowanych w NZS zniknęły dwie koszulki NZS i 48 paczek budyniu.

W Warszawie oficjalnie internowano 384 osoby, według działaczy Solidarności 425. Z tymi których nie internowano przeprowadzano rozmowy profilaktyczne które kończyły się propozycją podpisania lojalki. SB pracowała nad stworzeniem nowej Solidarności. Owocem starań SB był wzrost liczy TW do 2545 w Warszawie. MO i SB tropiła okrywających się działaczy Solidarności, zwalczała produkcje i dystrybucje nielegalnych druków, drukowała fałszywe druki rzekomo opozycji mające na cele rozbijanie jedności opozycji. W fałszywych drukach szkalowano uczciwych działaczy i zniechęcano do konspiracji. MO i SB wiele energii i czasu przeznaczały na tuszowanie swoich zbrodni. Do końca 1982 roku SB zlikwidowała 52 grupy liczące w sumie 534 osoby i rozpracowała 65 grup liczących 550 osób. Z kościołem komuniści nie walczyli jawnie, zamiast metod jawnych infiltrowali, rozbijali środowiska katolickie i kompromitowali osoby inwigilowane. Za szczególnie groźnych SB uznawała księdza Jerzego Popiełuszkę i księdza Stanisława Małkowskiego. MO i SB przeciwdziałała strajkom i manifestacjom, rozbijała i pacyfikowała nielegalne pochody podczas manifestacji milicjanci zamordowali kilku opozycjonistów.

Jan Bodakowski


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *