Płaca minimalna – dobry czy zły pomysł?

"Jak spowodować, żeby obywatele zarabiali więcej? Według wielu polityków wystarczy podnieść płacę minimalną! Skoro to takie proste, że jedną ustawą można sprawić, że wszyscy będą więcej zarabiać, to czemu nie podniesiemy płacy minimalnej do 10 000 lub 20 000 zł" - pyta autor serwisu prostaekonomia.pl


"Właśnie dlatego, że to nie jest takie proste i niesie ze sobą szkodliwe konsekwencje" - odpowiada. "Rynek pracy kieruje się prawem popytu i podaży. Im coś jest droższe, tym mniejszy na to popyt. Rząd zwiększając koszty pracy i czyniąc zatrudnienie pracownika droższym, zmniejsza popyt na pracę. Jednak nie ucierpią na tym Ci, którzy i tak zarabiają więcej niż ustaloną płacę minimalną. Ucierpią na tym ci najmniej wykwalifikowani, których praca nie jest warta nawet pensji minimalnej, czyli dokładnie ci, których rząd chciał chronić przed ubóstwem".

Polecamy prezentację na temat płacy minimalnej przygotowaną przez prostaekonomia.pl...


5 Responses to Płaca minimalna – dobry czy zły pomysł?

  1. Sceptissimus napisał(a):

    „Rynek pracy kieruje się prawem popytu i podaży.”
    Co za banjaluka

  2. Grześ napisał(a):

    kolejna banialuka podaż bez popytu!

  3. stara baba napisał(a):

    Minimum dochodu na przeżycie powinno być określone i wszelkie zasiłki, zapomogi i płace nie powinny poniżej schodzić. To powinno być określone globalnie poprzez ONZ i jego agendy od gospodarki i socjalu dla wszystkich krajów. Wówczas zobaczymy jak poszczególne państwa będą konkurować między sobą i czym. Ale jest to niemożliwe, gdyż zawsze ktoś się wyłamie.

  4. Sceptissimus napisał(a):

    Na początku była rodzina.
    Potem klan czy jak kto woli plemię.
    Następnie szczep,ród – wspólnota wielkich rodzin – plemion.
    Najwyższą formą organizacji takiej wspólnoty jest naród i jego narodowe państwo.
    Nietrudno zgadnąć, że wspólnota interesów musi w tym tworze przeważać nad ich zróżnicowaniem.
    To nie jest proste, a bywa trudne.
    Jak trudnym jest to w skali międzynarodowej-międzypaństwowej;
    przekonujemy się codziennie.
    Na dodatek istnieją potężne siły ponadnarodowe (o dziwo tolerowane przez narodowe państwa) działające na te państwa destrukcyjnie. Ba, nie będące w stanie ukryć intencji likwidacji państw narodowych.
    Jak w tej sytuacji wyobrażać sobie można „…określone globalnie poprzez ONZ i jego agendy…”. – toż to czysta utopia.

  5. Logik napisał(a):

    Autor to ignorant ekonomiczny. Jakim prawem wiec prezentuje te bzdury?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *