Ubezpieczenia emerytalne – oto, za co jeszcze można podziwiać Szwajcarię

Szwajcarię można podziwiać za wiele rzeczy, szczególnie w porównaniu z jej rozrzutnymi sąsiadami Czytaj więcej »

 

Podsłuchy i taśmy jak w czasach SB, a inwigilacja internetu jako unowocześnienie metod KGB

Nie ma dzisiaj potrzeby angażowania setek tysięcy ciemnych typów w przyciemnianych okularach, ani tysięcy cenzorów pilnujących „czystości ideologicznej” mediów, bo wymyślono znacznie skuteczniejsze metody powszechnej już inwigilacji obywateli przez specsłużby ekip rządzących.



W dużych miastach porozmieszczano kamery już tak gęsto, że w trakcie demonstracji ulicznych bardzo szybko można skierować siły pałkarzy i miotaczy gazu łzawiącego w kominiarkach w dowolnie wybraną przez władze grupę manifestantów.

Wprawdzie w słuchawkach nie słychać ostrzeżenia: „rozmowa kontrolowana”, ale bilingi rozmów przez telefony komórkowe są powszechnie przekazywane służbom specjalnym i podsłuchiwacze wiedzą kto zdradza męża, kto krytykuje rząd, kto przygotowuje strajk, kto uzgadnia terminy następnych demonstracji, komu nie podoba się premier, a także kto nie ufa prezydentowi. Każde wypowiedzi antyrządowe i antyprezydenckie są starannie analizowane, a szczególnej inwigilacji podlega internet, którym zajął się najważniejszy miłośnik demokracji czyli CIA USA.

Szpiedzy Putina i specsłużby Federacji Rosyjskiej nie pozostają w tyle i chętnie zatrudniają specjalistów od tajnych operacji w internecie, którzy postanowili więcej zarobić na inwigilacji dla Rosji niż zarabiali w CIA dla USA.

Innym narzędziem inwigilacji są karty płatnicze i karty kredytowe. Na żądanie służb specjalnych każdy bank udostępnia wszystkie transakcje dokonane przez obywatela plastikową kartą. Władza wie o jego upodobaniach, podróżach, hotelach, w których nocował, przelewach, płatnościach, a nawet długach wobec banków.

Gdy ostatnio ujawniono nagrania rozmów Donalda Tuska z dygnitarzami PO, i gdy dziennikarze TVP1 zastanawiają się, kto tego dokonał, to roześmiałem się! Oj naiwni, naiwni! Czy wy tam w TVP1, Polsat, TVN itp. nie wiecie, że służby specjalne puszczają w obieg tylko te nagrania, które nie zaszkodzą ich mocodawcom?

Chodzi o to, aby tak namieszać w mediach, aby nikt się nie zorientował, że rządzi cały czas ta sama sitwa, a premier i cała jego ekipa to tylko marionetki mocodawców speców od manipulacji i inwigilacji!

Rajmund Pollak


2 Responses to Podsłuchy i taśmy jak w czasach SB, a inwigilacja internetu jako unowocześnienie metod KGB

  1. łudzenie się? napisał(a):

    Przecież wiadomo do dawna, że każdą stronę i portal w internecie śledzą i to bardzo dokładnie. To jest Liga Oszustów w skład, której wchodzą służby specjalne każdego państwa, masoneria, międzynarodowy i ponadpaństwowy kapitał oraz żydokomuna rządzą światem, kto wie czy już nie ma światowego rządu, tajnego, skutecznego i z podziałem ról i wpływów?

  2. Grześ napisał(a):

    Marko czemu się nie podpisałeś?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *