Sery, de Gaulle i Anne

Najmłodsza córka de Gaulle’a, Anne, cierpiała na zespół Downa. W wyniku obrażeń porodowych nigdy nie mogła poprawnie chodzić Czytaj więcej »

 

Pojęcie minister Rafalskiej o gospodarce – wstyd!

Rząd PiS planuje wprowadzenie płacy minimalnej na poziomie 12 zł za godzinę. Pomysł nie może nie wzbudzać kontrowersji, zwłaszcza w III RP, gdzie polska przedsiębiorczość - zwłaszcza drobna, wciąż mocno kuleje, a państwowa biurokracja wcale nie ułatwia jej życia.

Innego zdania jest najwidoczniej minister pracy Elżbieta Rafalska. Poniżej zamieszczamy mem jaki natrafiliśmy w internecie. Jeśli to autentyczna wypowiedź pani minister, to znak, że przyszłość polskiej gospodarki nie rysuje się w zbyt jasnych barwach...

rafalska_mem


3 Responses to Pojęcie minister Rafalskiej o gospodarce – wstyd!

  1. Sceptissimus napisał(a):

    Pojęcie autora notki o gospodarce – wstyd!

  2. Łukasz Stanisławowski napisał(a):

    @Logik
    Przedsiębiorstwo działa, dopóki generuje zyski z produkcji. Jeżeli przedsiębiorca woli sobie kupić nowe BMW, zamiast zapłacić pracownikom i utrzymać biznes, to jego firma i tak upadnie i zastąpi go taki przedsiębiorca, który woli trochę więcej dopłacić pracownikom i dłużej utrzymać się na rynku. Pod warunkiem, że nie będzie trudno na ten rynek się dostać. Nie nazywaj marnych tworów upadających po pół roku (tak jest!) z powodu skrajnej niegospodarności przedsiębiorczością, to jest garstka pasożytów. Co innego, gdy przedsiębiorca żyje jako-tako, a rząd obciąża go podatkami i przymusowymi ubezpieczeniami, a potem nawołuje do zamknięcia firmy z powodu zbyt niskiej płacy. To jest naganne, niszczy produktywnego ducha w ludziach. To przez polityków i lewicę coraz mniej godnych przedsiębiorców ma w ogóle ochotę wchodzić na rynek. Wolą spokojnie pójść na etat do korporacji pisać podłej jakości kod, albo zarządzać nic nie robiącym zespołem. Z drugiej strony CEO wielkiej korporacji nie jest w stanie skonsumować swoich przychodów kosztem innych ludzi (np. wykupując dostępną szynkę!), jego pieniądze więc przestają być narzędziem osiągania wyłącznie osobistej satysfakcji, a muszą się stać uspołecznione w formie inwestycji, albo kupna próżniaczych dóbr konsumpcyjnych (efekt Veblena), za które otrzymane pieniądze posłużą również innym ludziom.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *