Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Polacy demontują piramidę manipulacji

Informacja, że ponad 50% Polaków odmawia udziału w sondażach wyborczych jest bardzo dobrą wiadomością, bo stanowi początek demontażu gigantycznej piramidy manipulacji przedwyborczych. Fundamentami tej socjotechnicznej konstrukcji były wszelkiego rodzaju sondaże przedwyborcze, a na to nakładają się opinie telewizyjnych, radiowych i prasowych „ekspertów”, występujących w roli futurologów, a raczej wróżek. Potem kładzono warstwę „sprawdzonych autorytetów” politycznych i politykierskich oraz „niezależnych” dziennikarzy.

Miarą tej niezależności dziennikarskiej stonowi najczęściej fakt, że są oni niezależni od konkurencji. Zatem dziennikarz „Gazety Wyborczej” nie jest niezależny od „Tygodnika Powszechnego”, a dziennikarz „Wprost” jest niezależny od „Naszego Dziennika”, natomiast redaktor „Polityki” jest niezależny od Radia Maryja, co będzie podkreślal na każdym kroku. Nie znalazłem jakoś choćby jednego felietonu w GW, który krytykowałby Adama Michnika, ani też artykułu w Dzienniku Zachodnim , w którym byłaby negatywna opinia o kanclerz Niemiec, albo o reżyserze Kutzu. W „Polityce” natomiast, nie znalazłem ani jednego krytycznego felietonu na temat redaktora Lisa. W „Kronice Beskidzkiej” z kolei żaden dziennikarz nie ośmielił się podważyć zasadności choćby niektórych wypowiedzi bylego senatora Marcina Tyrny.

Następna warstwa kitu wyborczego sklada się z relacji „niezależnych” publicystów i wywiadów ze starannie dobranymi rozmówcami, którzy pod niebiosa zachwalają określonych kandydatów, a krytykują ich przeciwników. Czym wiecej „niezależnych” publicystów i dziennikarzy zna sztab wyborczy danego kandydata, tym częsciej występuje on w czasie pozawyborczym na antenach rozgłosni radiowych i w audycjach telewizyjnych.

Dopiero na samym wierzchołku tej piramidy nakładane są audycje wyborcze, plakaty, ulotki i wszystko, co nazywamy reklamą wyborczą.

Nie można mieć zastrzeżeń do tego, że przeciętny wyborca jest od rana do wieczora namawiany w ten czy inny sposób na kogo ma głosować, ale manipulacją jest sugerowanie , że…” tylko jeden i tylko mój kandydat ma szansę na zwycięstwo”….

Reklama wyborcza to jest demokracja, ale manipulacja wyborcza, to już jest socjotechnika i próba gry faul.

Polacy zorientowali się, że większość firm prowadzących sondaże przedwyborcze robi na tym kokosowe interesy, a większość tzw. „niezależnych ekspertów” wcale nie jest tak niezależnych, jak siebie określają, dlatego ponad 50% powiedziała stop i nie chce być elementem manipulacji i tanich zysków firm „badających nastroje” .

Każdy przecież ma swój własny rozum i nie potrzebuje znać wyników sondaży, aby wiedzieć na kogo ma zaglosować !

Rajmund Pollak


3 Responses to Polacy demontują piramidę manipulacji

  1. kamil napisał(a):

    50% Polaków nie chodzi na wybory, to i po co ma głosować w sondożach? Artykuł robi z igły widły.

  2. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ Kamil
    Zarowno igła jak i widły bywają użyteczne, tylko trzeba umieć się nimi posługiwać !

  3. SF-B52 napisał(a):

    precz z demokracją niech żyje autorytaryzm, a najlepiej absolutna monarchia lub rządy razwiedki władającej dla dobra WŁASNEGO PAŃSTWA i WŁASNYCH OBYWATELI!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *