Szwajcarzy zdecydowali o obniżce VAT, który i tak jest tam bardzo niski

Szwajcaria rządzi się swoimi prawami. Instytucja referendum, nieznana w takiej skali w innych krajach, pozwala obywatelom rzeczywiście współdecydować o tym, jakie prawo jest tam stanowione Czytaj więcej »

 

Polacy powinni być dumni…

We współczesnym świecie coraz częściej zafałszowuje się historię II Wojny Światowej, a zwłaszcza przemilcza się fakt, że Polacy byli pierwszym narodem, który zbrojnie wystąpił przeciwko czerwonej koalicji faszyzmu z komunizmem.



Kto dzisiaj w UE w ogóle wspomina, że koalicję faszystowską stanowiła oś Berlin-Rzym-Tokio? Kto w USA, w Japonii, czy w zachodnich krajach UE w ogóle wie, że 17 września 1939 roku Armia Czerwona uderzyła na Rzeczpospolitą? W takich krajach jak USA, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Francja, Japonia czy Izrael rzadko pisze się w mediach, że pierwsze zbrodnie wojenne w 1939 i w 1940 roku zostały dokonane właśnie na Polakach. Przemilcza się nawet fakt, że pierwszymi więźniami i ofiarami obozu zagłady w Auschwitz byli Polacy.

Na mocy paktu Ribbentrop-Mołotow z sierpnia 1939 roku Polska miała przestać istnieć. Od września 1939 r do czerwca 1941 roku Gestapo ściśle współpracowało z NKWD w zwalczaniu polskiego ruchu oporu i niszczeniu polskiej inteligencji. Zarówno hitlerowcy jak i czerwonoarmiejcy mordowali polskich profesorów, księży, nauczycieli, urzędników i wszelką inteligencję. Z niewiadomych przyczyn nie nagłaśnia się planów III Rzeszy i Rosji sowieckiej, aby unicestwić Naród Polski. Hitlerowcy planowali pozostawić przy życiu tylko niewykształconych Polaków jako tanią siłę roboczą do prac, których Niemcy nie chcieli się imać.

Sowieci natomiast dokonywali systemowej wywózki całych rodzin Polaków na Sybir też w celach budowania potęgi ZSRR w nieludzkich warunkach mrozów i obozów pracy sowieckich obozach pracy czyli gułagach. Oficerów polskich wziętych do niewoli KGB i NKWD, próbowało podzielić wewnętrznie i sowietyzować. Prowadzono rozmowy w cztery oczy, aby wydobyć grupę zdrajców, przyjazną dla Armii Czerwonej. Najbardziej bohaterską kartą oficerów polskich jest fakt, że tych zdrajców znalazło się zaledwie kilku, a znakomita większość odpowiedziała radzieckim agitatorom, że nie będzie współpracować z reżimem stalinowskim. Rozkaz wymordowania kwiatu inteligencji polskiej uzasadniły władze Rosji sowieckiej …”brakiem możliwości pozyskania tych ludzi dla szerzenia internacjonalizmu i komunizmu….” Ludobójstwa sowieci dokonali nie tylko w Katyniu, ale również w Kozielsku, Ostaszkowie, Starobielsku, Miednoje i wielu innych nieodkrytych jeszcze miejscach kaźni polskiego kwiatu inteligencji. Okrutnie armia radziecka rozprawiła się z elitami polskiej Policji dokonując ludobójstwa w Miednoje.

W obecnej Unii Europejskiej odwraca się role katów i ofiar II Wojny Światowej. Coraz mniej mówi się o zbrodniach Wehrmachtu na pocztowcach Gdańska we wrześniu 1939 roku, o ludobójstwie hitlerowców w trakcie Powstania Warszawskiego, o Palmirach, o wysiedlaniu Polaków z Żywiecczyzny przez Niemców, o mordowaniu i wypędzaniu Polaków z Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej, natomiast w centrum uwagi jest fałszerz historii Erika Steinbach i „centrum wypędzonych” tworzone w Berlinie. W ten sposób w Berlinie każdy turysta będzie poznawał „nową” historię II Wojny Światowej z Niemcami w roli ofiar wypędzeń, a Polakami w roli winnych za nieudostępnienie Hitlerowi korytarza do Gdańska.

Polacy jako pierwsi na świecie wystąpili zbrojnie przeciwko faszyzmowi, a teraz w niektórych gazetach polskojęzycznych nazwano marsz niepodległości….” marszem faszystów”. Chciałoby się powiedzieć : „Panie Boże wybacz tym dziennikarzom, bo nie wiedzą co piszą”, ale oni dobrze wiedzą, że szkalują Polaków.

Polacy są narodem, którzy spośród wszystkich nacji Europy uratowali od zagłady przez hitlerowców najwięcej Żydów i wielu Polaków straciło własne życie dla ratowania Żydów, a dziś media, zwłaszcza niemieckie i amerykańskie oskarżają nas o… antysemityzm.

Mój ojciec Tadeusz, który był żołnierzem września 1939 roku. Najpierw walczył z hitlerowcami, a potem przeciw czerwonej zarazie ze wschodu i dostał się do niewoli sowieckiej, z której udało mu się wraz z kolegą uciec. Powtarzał mi, że faszyzm i komunizm to są dwie strony tego samego medalu, który zwie się totalitaryzmem. Ojciec został odznaczony medalem za udział w wojnie obronnej 1939 roku oraz krzyżem AK, a już po wojnie wspierał NSZ. Bohaterstwo zgrupowania NSZ słynnego „Bartka” znałem od ojca już w dzieciństwie, w latach, kiedy w oficjalnej historii w PRL szkalowano tych dzielnych antykomunistów epitetem „bandyci”.

Dziś niewiele w UE i w USA pisze się o zdradzie dokonanej w Jałcie kosztem niepodległości sojuszniczej Polski. W trakcie corocznych uroczystości na cześć zwycięstwa w Moskwie w ogóle nie wspomina się zbrodni ludobójstwa jakich dokonywało NKWD, KGB i armia radziecka już po wojnie na żołnierzach AK i NSZ. W Niemczech i wielu innych krajach UE fałszuje się również najnowszą historię obalenia komunizmu, tworząc mit, że zrobili to wspólnie obywatele NRD i RFN, burząc mur berliński. Dlaczego nasze elity pozwoliły po 1989 roku na to, że dziś symbolem obalenia komuny nie jest w UE i w USA powstanie NSZZ”Solidarność”, ani stocznia w Gdańsku, ani kopalnia „Wujek”, tylko rozwalenie muru berlińskiego? Kto pozwolił na to aby symbol „Solidarności” jakim była Stocznia w Gdańsku, stał się stocznią widmo, w której żurawie już niczego nie podnoszą, suwnice niczego nie przenoszą, doki są puste, a hale wymarłe, bo statków już się tam nie produkuje?

Jak to jest możliwe, że w katolickim kraju szydzi się z eleganckich ludzi mających tradycjonalistyczne poglądy, oskarżając ich o homofobię, a niektóre gazety pod niebiosa wychwalają marsze byle jako ubranych, a czasem nawet roznegliżowanych homoseksualistów, nazywane dla celów propagandowych marszami równości? Patriotyzm też się wyszydza w niektórych mediach, nazywając go bezpodstawnie nacjonalizmem, a ludzi wyznających prastarą polską ideę Boga, honoru i Ojczyzny- moherowymi beretami.

Tragedia z 10.04.2010 roku była dla Polaków czasem żałoby, ale też powinna pobudzać nas do refleksji, co my możemy teraz uczynić dla Polski? Mówi się o zjednoczonej Europie, a gdzie były elity tej Unii Europejskiej, gdy odbywał się w Krakowie pogrzeb Prezydenta Rzeczypospolitej Lecha Kaczyńskiego wraz z małżonką? Przestraszyli się jednej chmury, czy po prostu byli obojętni na tragedię całego Narodu Polskiego? W dniu 10 kwietnia 2010 roku zginęło pod Smoleńskiem wielu wspaniałych Polaków. Profesor Lech Kaczyński zanim został prezydentem był aktywnym działaczem NSZZ „Solidarność”, a potem szefem Najwyższej Izby Kontroli . Wdzięczny mu jestem za raport NIK z 1999 roku ze skandalicznie przeprowadzonej prywatyzacji FSM, podczas której ponad 25.000 pracowników byłego FSM pozbawiono praw do akcji pracowniczych. Ten raport dawał podstawy do rewizji całej umowy definitywnej, zawartej między rządem RP a Fiatem, ale niestety dotychczas żaden rząd się na taką rewizję nie odważył. Wielką zasługą Lecha Kaczyńskiego jeszcze jako Prezydenta Warszawy było stworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego. Przez tyle dziesięcioleci żaden władca PRL-u i RP nie odważył się utworzyć takiego muzeum, bo szkoła szyderców przeszkolonych w Kujbyszewie w ZSRR, chciała Powstanie Warszawskie wymazać z historii Polski.

Warto pamiętać, że w dniu 10.kwietnia 2010 roku zginął jeszcze jeden nasz prezydent Ryszard Kaczorowski, który był w II Rzeczypospolitej znanym harcerzem, w czasie wojny walczył z hitlerowcami, a po wojnie na obczyźnie walczył o godność Polski zdradzonej tak haniebnie w Jałcie. Nie wolno nam zapomnieć o Prezesie IPN Januszu Kurtyce, na którego niektóre gazety i niektórzy politycy zorganizowali przed śmiercią prawdziwą nagonkę. Zginęła również Anna Walentynowicz, która stała się symbolem prawdziwej „Solidarności” i jako jedna z pierwszych zdemaskowała oszustwa okrągłostołowe oraz prawdziwe oblicze Lecha Wałęsy. Wartą wspomnienia postacią jest Maciej Płażyński, który starał się o umożliwienie powrotu do Ojczyzny rodzinom polskim wywiezionym kiedyś przez sowietów na Sybir i do Kazachstanu. Na pokładzie Tu 154 M były też rodziny zamordowanych w Katyniu oficerów polskich i w ten sposób jakby koło historii połączyło Katyń 1940 ze Smoleńskiem 2010 tragedia śmierci.

My, Polacy którzy pozostaliśmy przy życiu nie tylko nie możemy zapomnieć o ofiarach Katynia 1940 i Smoleńska 2010, ale mamy obowiązek dać z siebie dla Polski znacznie więcej niż dotychczas.

Nie pytaj Polski co Ona ci dała lecz spytaj siebie, co Ty dałeś i co jeszcze możesz dać Polsce, bo nasi oficerowie w 1940 roku i nasi rodacy, którzy zginęli 10 kwietnia 2010 roku dali dla Rzeczypospolitej to, co mieli najlepsze, czyli życie.

Prymas tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński powiedział kiedyś, że … non possumus, nie możemy się poddać. Nasz wielki biskup Karol Wojtyła bronił krzyża w Nowej Hucie, a gdy został Papieżem dumnie głosił na całym świecie, że jest Polakiem, synem tej ziemi. Jan Paweł II mawiał : …”Taka Polska, która by od ciebie niczego nie wymagała byłaby niewiele warta”. I wreszcie kapelan „Solidarności” ks. Jerzy Popiełuszko nauczał nas : …” Zło dobrem zwyciężaj”…ale mawiał też (o czym rzadziej się wspomina), że żadna władza nie może opierać się na kłamstwie i nieprawości.

To nie jest prawda, że zwykły obywatel niewiele może. Może nie kupować gazet szkalujących Polaków, może nie płacić za programy telewizji komercyjnych, które szydzą z wiary i z Rzeczypospolitej, może nie głosować na polityków wspierających obce interesy, może nie kupować antypolskich książek, a przede wszystkim może bronić honoru Polski w każdym miejscu, w którym Polacy są wyszydzani lub szkalowani. Polacy powinni również wspierać się nawzajem. Nasi politycy często martwią się o Irak, o Afganistan, o Libię, Syrię itd., a równocześnie zapominają o Polsce.

Powinniśmy być dumni z tego, że jesteśmy Polakami, spadkobiercami pięknych i chwalebnych dziejów Rzeczypospolitej.

Rajmund Pollak


One Response to Polacy powinni być dumni…

  1. Marko napisał(a):

    Pod Smolenskiem nikt nie zginal, bo nie bylo tam zadnej katastrofy, chyba ze propogandowa. Nikt nie przyjechal na tzw, pogrzeb, bo wiedzieli, ze to jest spektakl medialny i nikt w nim, kto zna prawde, nie bedzie uczestniczyl. Pan Lech czuje sie swietnie, ma jedynie inny kolor wlosow (zostal albinosem) i na codzien przebywa w innym miejscu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *