Wenezuela – socjalizm albo śmierć?

Socjalizm w Wenezueli jest inny. Wenezuela posiada ogromne zasoby ropy naftowej. Za czasów Hugo Cháveza ceny na ropę naftową były wysokie Czytaj więcej »

 

Polacy z Doniecka i Ługańska na Ukrainie – uchodźcy zapomniani przez elity III RP i UE

Z uwagi na fakt, że zarówno czynniki rządowe koalicji PO-PSL jak i nasi beznadziejni dyplomaci traktują Polaków żyjących na Kresach tak jakby ich tam wcale nie było, to staram się moim piórem i komputerem udowodnić, że Polska nie może się godzić na zagładę Kresów!


Dziś prezentuję unikalny i... kontrowersyjny  wywiad z Prezesem Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa "Odrodzenie" w Berdiańsku na Ukrainie, profesorem doktorem habilitowanym Lechem Aleksym Suchomłynowem. Unikalny, gdyż zawiera nieznane i nie publikowane w Polsce fakty o skandalicznych zaniedbaniach i zaniechaniach skutecznej pomocy ze strony rządów R.P. na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia, a ponadto ujawnia zarówno biologiczne zagrożenie dla Polaków żyjących na Ukrainie jak i zawieszenie wszelkiej działalności w zakresie krzewienia polskości i propagowania naszej kultury w rejonach objętych wojną przeciw Rosji. Najbardziej bulwersuje fakt, że mimo gigantycznej pomocy jaką koalicja PO-PSL udzieliła probanderowskim rządom na Ukrainie, stosunek najwyższych władz Ukrainy do Polaków nie uległ poprawie po putinowskiej agresji  na Krym!

W kwestii potępienia zbrodni dokonanych na Polakach przez  UON i UPA odpowiedzi Pana profesora Suchomłynowa są więcej niż kontrowersyjne! Mogę wiele zrozumieć, ale jeśli kawaler jednego z najwyższych polskich odznaczeń pisze :" Na tle wojny z Rosją my tutaj mamy głęboko w... nosie czasy minione", to zastanawiam się, czy  reprezentuje Polaków, czy może tylko Ukraińców? Dużo daje do myślenia zakończenie jednego z listów elektronicznych Prezesa Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa "Odrodzenie" w Berdiańsku banderowskim hasłem: Слава Україні! w oryginalnej pisowni!

Rozważałem również możliwość, że Pan Prezes obawia się krytykować ideologię UPA i OUN, ale skoro odpowiedzią na moje ostatnie  pytanie "Czy Pan prof. dr. hab. Lech Suchomłynow jest sympatykiem ideologii UPA i UON?" jest zdanie: "Proszę więcej do mnie nie pisać", to pozostają tylko dwie możliwości: Albo Prezes Suchomłynow jest skrajnie zastraszony, albo jest faktycznym sympatykiem ideologii UON i UPA!

Tertium non datum!

Zacznę od wstępnego zdania, skierowanego do mnie przez Pana Profesora Suchomłynowa w dniu 4 października 2015roku:

"Szanowny Panie,
odpowiedzi podaję biorąc pod uwagę sądy Polaków Berdiańska, co nie oznacza, że w okolicznych miejscowościach jest tak samo".

A teraz już cały wywiad:

Rajmund Pollak: Czy Polacy czują się bezpośrednio zagrożeni z powodu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego?

Prof. Lech Aleksy Suchomłynow: Ponieważ Polacy są integralną częścią społeczeństwa ukraińskiego i są lojalnymi obywatelami tego państwa oczywiście czujemy się zagrożeni, jak i państwowość w ogóle. Przyfrontowy status miasta wzmacnia to uczucie.

Jak daleko od frontu jest Wasza miejscowość?

Do Doniecka – 200 km., do Mariupola 75 km.

Czy stosunek władz Ukrainy do Polaków żyjących w tym samym państwie uległ polepszeniu po agresji Putina na Krym?

Nie odczuliśmy żadnych zmian.

Jakie problemy dotykają Polaków ze strony separatystów, a jakie ze strony nacjonalistów wielbiących tradycje  polako-bójców spod znaku OUN i UPA?


Pytanie jest źle sformułowane, ponieważ zawiera Pańską ocenę OUN i UPA, co zmusza do podania odpowiedzi w sugerowanym świetle. Separatyzm to są realia, robimy zbiórki, przekazujemy żywność, leki i środki czystości na front, żołnierzom walczącym o wolność Ukrainy. To zmieniło nasz tryb życia. Działalność OUN – UPA, natomiast, jest już historią. Pomimo to okrutne wydarzenia na Wołyniu są tylko fragmentem tego ruchu nacjonalistycznego, który, niewątpliwie, walczył z reżimem komunistycznym. Uważam, że analiza OUN – UPA wyłącznie przez pryzmat relacji polsko-ukraińskich jest podejściem błędnym i nie mającym nic wspólnego z nauką historyczną, bazującym się na emocjach, stereotypach i mitach. Powiedzmy, obecnie Polakom w Berdiańsku (jak i większości obywatelom Ukrainy) flaga czerwono-czarna jest kojarzona wyłącznie z sprzeciwem, walką z Rosją putinowską i nie ma takich konotacji, jak w Polsce.

Czy Prezydent  Poroszenko, który wyraził się publicznie, że..."jest dumny z dokonań UPA"... popiera urządzane przez nacjonalistów banderowskich coroczne marsze z pochodniami?

Nie wiem, czy Poroszenko popiera 🙂 Akcje te nie są wymierzone przeciwko Polakom. Antypolskie hasła głoszą osoby zmarginalizowane na terenach Ukrainy zachodniej (ponieważ Polacy z Polski rzadko docierają poza Galicję Wschodnią to ekstrapolują błędne sądy na całą Ukrasnę). Nie widzimy w tym zagrożenia, ale wszelki skrajny nacjonalizm musi być kontrolowany.

Jakiej pomocy oczekują obecnie Polacy od rządu R.P.?

Kontynuowania obecnej współpracy. Pomoc Polakom-uchodźcom z Donbasu. Być Polakiem za granicą – to znaczy, między innymi, czuć się cząsteczką wspólnoty, którą łączą narodowe wartości fundamentalne i, a może przede wszystkim, odczucie odrębności i inności. Mówić o polskiej tożsamości osób polskiego pochodzenia na Ukrainie wschodniej, tym bardziej w Donbasie, w jej klasycznym ujęciu, raczej się nie da. Wśród ludności napływowej tego regionu nieliczni Polacy nigdy nie stanowili grupy zwartej i nie mieli infrastruktury, zapewniającej rozwój i ciągłość kultury narodowej. Ponadto, uprzemysłowione Donieckie Zagłębie Węglowe przyciągało siłę roboczą w różnych zakątków Imperium Rosyjskiego, a następnie sowieckiego, wynikiem czego jest nadzwyczajnie pstrokata mozaika narodowościowa. Taka sytuacja etniczna tygla kulturowego doprowadzała nadzwyczajnie szybkiej asymilacji, a polityka tworzenia tak zwanego „narodu sowieckiego” - do logicznej rusyfikacji. Nieliczne badania przeprowadzone na tych terenach pozwalają stwierdzać, że mieszkańców Donbasu, w tym Polaków, wyróżnia tak zwana „tożsamość hybrydyczna” lub “rozmyta”. Organizacje polskie, powstałe po upadku Związku Radzieckiego, faktycznie musiały tworzyć wspólnoty od podstaw, wyszukując resztki polskości u pokolenia starszego i szczepiąc na nowo elementy polskiej świadomości młodej generacji. Niestety, ostatnie wydarzenia w Donbasie przerwały lub zniekształciły zapoczątkowany proces krzewienia polskości. Większość organizacji polskich zawiesiły działalność kulturalno-oświatową, jak i parafie rzymsko-katolickie, a niektórzy prezesi (nie będę wymieniał) owocnie kolaborują z „władzami” republik separatystycznych. W związku z tym chcę zwrócić uwagę na nową kategorię Polaków-uchodźców, którzy opuścili okupowane tereny obwodów donieckiego i ługańskiego, ale pozostali w Ukrainie. Musimy zdawać sobie sprawę, że te osoby zostały bez domów, pracy i niezbędnych na co dzień rzeczy. Oczywiście uchodźcom przysługuje dotacja Rządu Ukraińskiego, ale, wiadomo, w całości problemu zadomowienia się na nowym miejscu ona nie rozwiązuje. Większym problemem staje się trauma psychologiczna i adaptacja do nowych realiów. Uważam, że, pomimo przeprowadzonej w grudniu ubiegłego roku jednorazowej akcji ewakuacji Polaków z Donbasu i pomocy charytatywnej osobom pochodzenia polskiego, która nadal muszą pozostawać na okupowanych terenach, organizacje polskie w Ukrainie, placówki dyplomatyczne, instytucje, działające na rzecz Polonii, a przede wszystkim najwyższe władze w Polsce mają zwrócić uwagę na tę nową kategorię Polaków-uchodźców. Naprawdę jest im niełatwo! Polacy – dzielny naród, a więc nie pozostawiajmy naszych Rodaków bez uwagi!

Ilu Polaków z Pana miejscowości chciałoby wyjechać do Polski na stałe?

To zależy na jakich zasadach i warunkach. Młodzież jest bardziej mobilna i podatna do adaptowania się na nowym miejscu.

Co jeszcze mógłby Pan powiedzieć o obecnych problemach Polaków na Ukrainie?

Można dużo pisać. Zasygnalizuję tylko jeden globalny problem Polaków na Ukrainie wschodniej. Ośrodki polskie są porozrzucane (najbliższe do Berdiańska – Mariupol – 75 km., Melitopol – 120 km., Zaporoże – 200 km.). Każdy z nich jest swoistym skansenem polskości. Brak kontaktów i poczucia wspólnoty. Brak finansowania imprez integrujących Polaków Ukrainy.

Z poważaniem Prof. dr hab. Lech Suchomłynow, Prezes Towarzystwa Polaków „Odrodzenie” w Berdiańsku

*  *  *

W związku z tymi odpowiedziami skierowałem 5. października następujący E-mail do prof Suchomłynowa:

"Szanowny Panie Profesorze Suchomłynow .

Jestem zdumiony Pana odpowiedziami na moje pytanie nr 4. Żeby uniknąć nieporozumień lub braku dobrej woli mam pytania dodatkowe:

10. Czy uważa Pan profesor, że bestialskie wymordowanie przez UPA, UON i SS Galizien ponad 300.000 bezbronnych Polaków na Kresach Rzeczpospolitej było  "tylko" jak  Pan był uprzejmy określić :..... fragmentem tego ruchu nacjonalistycznego, który, niewątpliwie, walczył z reżimem komunistycznym....

11. Czy denuncjacje tysięcy Polaków na NKWD i uczestnictwo w zsyłce dziesiątków tysięcy Polaków na Sybir oraz  wskazywanie czerwonoarmistom członków AK przez Ukraińców uważa Pan profesor jako sprawę nieistotną z punktu widzenia historyka?

12. Czy kolaboracje banderowców i bulbowców z hitlerowcami w mordowaniu Polaków uważa Pan profesor jako sprawę nieistotną z punktu widzenia historyka?

13. Czy palenie polskich wsi nie tylko na Wołyniu uważa Pan profesor jako sprawę nieistotną z punktu widzenia historyka?

14. Czy wypędzenie Polaków  z ich domostw i brutalny rabunek ich majątków przez swołocz ze sztandarami czerwono-czarnymi uważa Pan profesor Suchomłynow za przejaw walki UPA i UON z komunizmem?

16. Czy potępianie zbrodni UPA i UON dokonanych na Polakach od 17 września 1939roku aż do 1957 roku uważa Pan profesor  Suchomłynow za...podejściem błędnym i nie mającym nic wspólnego z nauką historyczną?

17. Czy Pan profesor obserwował odsłanianie na Ukrainie któregoś z licznych pomników Stepana Bandery?

18. Czy Pan prof. dr. hab. Lech Suchomłynow jest sympatykiem ideologii UPA i UON?

Pytania te zadaję bez  żadnych uprzedzeń ani emocji, w imieniu rodzin Kresowian żyjących w Rzeczpospolitej Polskiej, którzy w przeciwieństwie do Pana profesora nie uważają potępiania zbrodni UPA i UON dokonanych na Polakach od 17 września 1939roku aż do 1957 roku za..."podejście błędne i nie mające nic wspólnego z nauką historyczną"!!!

Oczekując na szybką odpowiedź przekazuję wyrazy nadziei, że zrozumie Pan wagę moich pytań i będzie miał odwagę wyjaśnić własne poglądy, lub przedstawić argumenty merytoryczne wskazujące na powody Pana poglądów nt. UON i UPA.

Rajmund Pollak z Redakcji www.pomniksmolensk.pl , www.prokapitalizm.pl i Redakcji miesięcznika POLITYKA POLSKA".



Dnia 6 października 2015 1:58 Lech Suchomłynow napisał (zachowana oryginalna pisownia):

"Szanowny Panie,

nie próbuję wybielić dokonanych zbrobdni przez OUN-UPA, ale proszę zrozumieć, że kwestie polskie (antypolskie) nie były sendnem tego ruchu.
Pomimo Pańskie zangażowanie w te sprawy proszę nie pisć do mnie w.... takich tonacjach.... Chodzi mi o fakty, a nie emocji 🙂 w przyfrontowym Berdiańsku mi wystarcza tego 🙂 Szczerze? Na Tle wojny z Rosją my tutaj mamy głęboko w... nosie czasy minione... zastanawiamy się, jak przetrawć! A Pan mi kity wciska o Bnderze! Może o pacyfikacji 🙂 Czy o obiecanej autonomii dla Ukraińców 🙂
Proszę o objektywność!

Niech żyje Polska! Слава Україні!
Prof. dr hab. Lech Aleksy Suchomłynow"


*  *  *
 
Teraz ciekawa informacja uzupełniająca temat z portalu "Odrodzenie": "W ramach wizyty w Ukrainie w dniu 9 kwietnia Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Bronisław Komorowski, podczas spotkania z Polonią w Ambasadzie RP w Kijowie, wręczył ordery i odznaczenia obywatelom Ukrainy i Polakom zamieszkałym na Ukrainie. Prezes Polskiego Kulturalno-Oświatowego Towarzystwa „Odrodzenie” dr hab. prof. Lech Aleksy Suchomłynowy został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej".

2015-10-06 22:08  odpowiedziałem na powyższy E-mail następująco:

"Szanowny Panie profesorze Suchomłynow.

Zapewniam Pana, że nie pominę  Pana działań dla Polski, ale w E-mail-u z 6 października, to Pan uległ skrajnym emocjom, zamiast udzielić mi merytorycznych odpowiedzi na moje pytania.

Jeżeli używa Pan argumentu (cytuję Pana słowa): [...]"Na Tle wojny z Rosją my tutaj mamy głęboko w... nosie czasy minione" [...], to mimo wielkiego szacunku dla Pana wykształcenia uważam, że nie jest to naukowa  odpowiedź na żadne z moich dodatkowych pytań.

Wiem, że pytania są dla Pana trudne, ale jako Kawaler Krzyża Kawalerskiego Orderu Zasługi Rzeczpospolitej Polskiej nie może się Pan uchylać od odpowiedzi na pytania, dotyczące Racji Stanu Rzeczpospolitej Polskiej!

Zwracam się z ponowną, uprzejmą prośbą o odpowiedź na moje pytania od 10 do 18.

Jeżeli Pan nie może jednak odpowiedzieć ze względu na być może  zagrożenie dla Pana rodziny ze strony ekstremistów Ukraińskiej Organizacji Nacjonalistycznej, to proszę chociaż odpowiedzieć na moje pytanie nr18, które powtórzę jeszcze raz:

18.Czy Pan prof. dr. hab. Lech Suchomłynow jest sympatykiem ideologii UPA i UON?

Niech żyje Polska!

Polska nie może godzić się na zagładę pamięci o rodakach zamordowanych na Kresach przez NKWD, KGB, Gestapo, UON i UPA!

Dużo dała mi do myślenia Pana odpowiedź na moje pytanie nr3, dlatego zanim opublikuję artykuł, chcę mieć jednoznaczną odpowiedź na pytanie nr18, gdyż będę wiedział, czy Pana poglądy wyrażone w odpowiedzi na pytanie nr4 były wyrażone dobrowolnie, czy może pod wpływem jakiegoś zagrożenia, o którym Pan nie napisał?  Jestem daleki od formułowania pochopnych opinii, dlatego nie obwijam niczego "w bawełnę" i piszę otwartym tekstem bez niedomówień.

 Rajmund Pollak"



W tym samym dniu Prof. Suchomłynow tak zakończył wymianę korespondencji następującym zdaniem:

"Proszę więcej do mnie nie pisać.

Prof. dr hab. Lech Aleksy Suchomłynow".

*  *  *

Jakie są wnioski z lektury tych powyżej przedstawionych informacji?

1.Istnieje  nowa kategorię Polaków-uchodźców, którzy opuścili okupowane tereny obwodów donieckiego i ługańskiego, ale pozostali w Ukrainie bez domów, pracy i niezbędnych na co dzień rzeczy. Zamiast zajmować się muzułmanami z Afryki Rząd R.P. ma psi obowiązek pomóc własnymi Rodakom!!!

 2. Polska powinna warunkować pomoc dla  władz Ukrainy ochroną istnienia polskich mniejszości na Ukrainie oraz realną przekazaniem polskim organizacjom na dawnych Kresach R.P. co najmniej połowy środków przekazywanych przez Rząd R.P. na Ukrainę!
 
3. Kancelaria Prezydenta R.P. powinna warunkować odznaczanie  jakiegokolwiek obywatela Ukrainy uprzednim jego oświadczeniem na temat sympatii lub sprzeciwu wobec ideologii UPA i UON!

4. Żaden obywatel Ukrainy, który nie ma odwagi potępić bestialskich zbrodni UPA i UON dokonanych na Polakach  bez względu na narodowość nie jest godzien otrzymania jakichkolwiek odznaczeń nadawanych w imieniu Rzeczpospolitej Polskiej!

Rajmund Pollak


One Response to Polacy z Doniecka i Ługańska na Ukrainie – uchodźcy zapomniani przez elity III RP i UE

  1. obiektywny socjalista napisał(a):

    Takie niektóre ciekawostki historyczne i statystyczne:
    Dziś mija rocznica POwieszenia w 1946r., w Norymberdze NAZISTÓW (POdkreślam, przekąs) m.in. Hansa Franka, Wilhelma Fircke, Alfreda Rosenberga, Ernsta Kaltenbrunnera, Joachima von Ribbentropa, Alfreda Jodla, Wilhelma Keitela. W latach 20.XI.1945 / 14.IV.1949 w Norymberdze odbyło się 13 procesów NAZISTOWSKICH (przekąs) zbrodniarzy. W czasie których osądzono NAZISTÓW Państwa Nazistowskiego: 39 prawników i lekarzy, 56 funkcjonariuszy policji i SS, 42 przemysłowców, 26 dowódców wojskowych, 22 ministrów i urzędników wysokiej rangi. A ilu jeszcze POwinno było stanąć przed sądem i zostać skazanym, to jest czarna liczba, a może brunatna i nie wiadomo. W pierwszym i głównym procesie jaki miał miejsce w Norymberdze od 20.XI.1945 do 1.X.1946 zapadły wyroki na NAZISTOWSKICH zbrodniarzy z Nazistowskiego Państwa: 12 – kary śmierci, 3 – dożywotnie więzienia, 2 – 20 lat więzienia, 1 – 15 lat więzienia, 1 – 10 lat więzienia, 3 – uniewinnienia, 4 – nie osądzono. Te kary więzienia z czasem zmniejszano, aż POwypuszczano łaskawie biednych NAZISTÓW przed zakończeniem wykonywania kary. Więcej jest w encyklopediach papierowych, internetowych i w książkach. Dlaczego o tym piszę? Bo PO 1990 roku POdobnego procesu nie było, chociaż na krajową miarę POLSKĄ, nad narodowością KOMUNISTYCZNĄ organizującą i siłą utrzymującą KOMUNISTYCZNE PAŃSTWO. Taki proces, a właściwie seria procesów oczyściłaby POLSKĘ – Państwo i Naród oraz jednoznacznie: prawnie, moralnie i historycznie oceniłaby i orzekła co i kto był i jest złem. Nasuwa się pytanie dlaczego się tak nie stało i kto do tego doprowadził. Czyżby naród KOMUNISTYCZNY z narodem neo/POstKOMUNISTYCZNYM tak się gdzieś, tam i kiedyś POrozumieli: WY nie ruszacie naszych, MY nie ruszamy waszych? Teraz to już POzamiatane i musztardka PO obiedzie. Gnijące zadry tkwią w narodzi i państwie i zatruwają swoimi śmierdzącymi wyziewami POlitykę, ekonomię i kulturę w naszej, całej Polsce i we wszystkich polskich środowiskach i stanach sPOłecznych. Kłaniam się!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *