Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Politycy w III RP – aktorzy mocno prowincjonalni

„Politycy już dawno porzucili orientację na wolny rynek, który jest polską racją stanu, i próbują zastąpić ją wiarą w zbawienny skutek przyjęcia euro” – pisze na łamach dziennika „Rzeczpospolita” Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. „W PRL poprawiano rzeczywistość, malując trawę na zielono, a w III RP, chcąc zmienić kolor farby na banknotach” – dodaje.



Artykuł z „Rz” „Otworzyć ten układ” to analiza kondycji tzw. klasy politycznej, systemu demokratycznego, w którym politycy funkcjonują oraz patologii jakie rodzą się w gospodarce w sytuacji, gdy owa klasa polityczna staje się zakładnikiem tłumów, degeneruje się i zatraca jakąkolwiek potrzebę obalenia status quo, zaś sama demokracja staje się mechanizmem, służącym tak naprawdę jedynie coraz bardziej rozrastającej się, wszędobylskiej biurokracji.

Zdaniem eksperta CAS, politycy w III RP już dawno porzucili motto byłej premier Wielkiej Brytanii, Margaret Thatcher: „Nie idź za tłumem bo nigdzie nie dojdziesz”. „Patrząc natomiast na większość polityków, mamy wrażenie, że oglądamy popisy aktorów mocno prowincjonalnych, którzy nie rozumieją swoich ról albo opanowali repertuar dla podrzędnych teatrzyków rewiowych” – zauważa Sadowski. Przypadłość jaka im doskwiera to – zdaniem Sadowskiego – „rozdęcie gruczołu władzy”. „Nie czynią właściwego z niego użytku i bezużytecznie zużywają nasz czas jak tlen w nietworzącym bogactwa metabolizmie rządzenia. Blokowanie aspiracji polskich przedsiębiorców i pracowników, którzy są poważani na świecie, sprawi, że >>aktorzy prowincjonalni<< staną się >>umarłą klasą<<„ – pisze na łamach „Rzeczypospolitej” wiceprezydent CAS.

Wielki problem polskiej polityki to, jak stwierdza Sadowski, brak realnego przywódca. Nie ma u nas kogoś takiego, kto miałby choć w części charyzmę zmarłej niedawno byłej brytyjskiej premier. „(…) demokracja stała się ustrojem, w którym realną władzę sprawuje biurokracja. Tak jak dawniej arie były pisane specjalnie dla kastratów, tak dziś w demokracji przepisy tworzone są dla i w interesie biurokracji”. Sadowski zwraca uwagę na zjawisko, które można by określić buntem biurokracji wobec rządzących. Zorganizowana masa urzędnicza jest w stanie zablokować szereg, czasem pozytywnych działań rządzących. Zdaniem eksperta CAS, jeśli to się nie zmieni nie nastąpi poprawa sytuacji gospodarczej a przedsiębiorcy jak byli gnębieni tak nadal będą.

Rządzenie w III RP sprowadza się dziś praktycznie wyłącznie do czekania na deszcz euro. Istnieje jakaś magiczna wiara w to, że zamiana złotówki na nową walutę spowoduje sama w sobie jakiś cud. Jednak zdaniem Sadowskiego myliłby się ten, kto sądzi, że politycy pozostają bezczynni… „Codziennie ingerują w rynek, czyli w to, co jeszcze w naszym kraju działa. Kontynuacja tych działań przynieść może dokładnie tylko ten sam skutek znany z przeszłości, czyli zapaść gospodarczą” – stwierdza wiceprezydent CAS. Jego zdaniem interwencjonizm i etatyzm każdego dnia udowadniają, że zbankrutowały. Nieustannie jednak są w III RP reanimowane, co osłabia możliwości i potencjał naszego kraju. Ciągłe próby poprawiania rynku to atak na dobrobyt społeczny. Jak zauważa Sadowski, nie ma innego, jak tylko rynek, narzędzia przyczyniającego się do wzrostu dobrobytu. Rynku „nie mogą zastąpić pieniądze z Unii Europejskiej. Są tak samo miłym złudzeniem i doznaniem jak lecznicze zażywanie marihuany, która łagodzi objawy choroby, ale jej nie leczy. Jedyna możliwa i skuteczna terapia to zmiana systemu i otwarcie układu” – stwierdza i dodaje: „Tak jak grawitacja utrzymuje wszystkich na powierzchni ziemi, tak tylko wolny rynek może tworzyć bogactwo”. Politycy albo uznają tę prawdę, opowiedzą się po stronie przedsiębiorczości, wolności oraz ładu spontanicznego i otworzą nowy rozdział w historii Polski, trafiając na karty historii albo – z tym co uchwalają – trafią na makulaturę.

opr. PS


7 Responses to Politycy w III RP – aktorzy mocno prowincjonalni

  1. Marko napisał(a):

    Niezly belkot. I oczywiscie w zaden sposob nie dotyka prawdy i faktow. Wrecz je ukrywa. Pomijajac fakt, ze to wolny rynek sie degeneruje i doprowadza do upadku calych spoleczenstw, sa oczywiscie 10000 razy lepsze sposoby na prawdziwy dobrobyt. Tych ten politruk nie chce jakos niestety pokazac.

  2. Tomasz J. Ulatowski napisał(a):

    Do Marko; No niezły masz bajzel w głowie Marko, jeżeli Sadowski z CAS to „politruk”, to pewnie ci z rządu to dla Ciebie „niezależni eksperci”… Powiadasz, że „wolny rynek się degeneruje”, a przepraszam – ten „wolny rynek”, to gdzie?… Też w Polsce?.. Dobre…

  3. Marko napisał(a):

    Malo wiesz panie Tomasz J. Ulatowski. A wlasciwie to nic nie wiesz. Dlatego dyskusji nie ma co podejmowac. Pozdrawiam, swiat oszustwa opiera sie na takich typach jak obywatel TJU. W nic nie wierzy, swoje wie, widzi to co mu sie sprzeda w telewizji czy innych pseudomediach. Ps. A kto utworzyl CAS? Jak zostaje sie tam prezydentem (tytul jakos dziwnie politycznie brzmi…) albo wice?

  4. KK napisał(a):

    Marko nigdy nie powiedział czegoś, z czym można by było podjąć dyskusję. To jest głupi troll, wierzący w NWO i spiski 12 rodów żydowskich. Jak traktować takiego kretyna poważnie?

  5. Marko napisał(a):

    Cymbale KK czas pokaze kto mial racje. A wlasciwie czas juz pokazuje co sie w swiecie dzieje. Tylko hordy idiotow nadzianych teoriami, nie majacymi zadnej racji bytu, szukaja sobie naiwnie miejsca, zeby iamponowac zbaranialej gawiedzi swoimi „madrosciami”. Nie martw sie jednak studencie. LO zdmuchnie cie wkrotce jak kazdego innego smiecia, ktoy nie jest im do niczego potrzebny. A ja wiem, ze nie jestes potrzebny, bo poza wymadrzaniem sie nic nie potrafisz, Nawet straganu bys nie postawil i nie poprowadzil jako biznesu.

  6. KK napisał(a):

    Ziew, prowadziłem już jeden biznes w międzyczasie. Niestety wspaniałe państwo zabroniło mi w końcu tego – że niby nie mam kwalifikacji, mimo, że cała branża jest niesamowicie kijowa i ze swoimi kwalifikacjami, a ja byłem ze wspólnikiem skuteczniejszy. Tak to jest, a Pan wie jedno wielkie gówno o gospodarce i ekonomii. Taka prawda.

    Żegnam ozięble.

  7. metoda unitaryzacji zerowej napisał(a):

    Marko to taki typ, który wierzy w kosmiczny komunizm, RBE oraz projekt Venus 🙂 Już dawno prokapitalizm powinien mu zasadzić bana, ale oglądalność i ilość komentarzy wzrasta to go tu trzymają 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *