Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Polska jest mocarstwem misji zagranicznych, a co z obroną granic RP? 

Jeszcze tak niedawno, gdy ginął polski żołnierz w Iraku czy Afganistanie, to opuszczano flagi w jednostkach Wojska Polskiego i urzędach do połowy masztu, a teraz wiadomości o śmierci kolejnych naszych mundurowych ukazują się w telewizji jakby na marginesie toczącej się kampanii wyborczej . Czy to jest znieczulica, czy już politykom bardziej zależy na zachowaniu stołków i funkcji, aniżeli na pamięci o ofiarach błędnych decyzji naszych rządów? Cena za błędy polityków bywa ogromna, a żaden decydent nie chce ponosić w Polsce odpowiedzialności za śmierć polskich żołnierzy w Afganistanie.



Wysłanie Wojska Polskiego do Azji było tragicznym błędem politycznym, strategicznym i ekonomicznym. Kontynuacja misji w Afganistanie, to już jest świadome narażanie życia Polaków, połączone z obojętnością obecnych elit władzy na łzy wdów i sierot po poległych polskich żołnierzach. Rząd R.P. niewiele mówi o inwalidach wojny w Afganistanie i destrukcji jaką niesie ta wojna, bo żołnierze są inteligentni i widzą, że to nie jest polska wojna i wiedzą, że bardziej byliby potrzebni w Polsce do pomocy powodzianom!
Obok rosnącej liczby zabitych jeszcze bardziej rośnie ilość rannych. Krew polska leje się w Afganistanie strumieniami, a władza mówi narodowi, że…” tak trzeba w imię zobowiązań wobec USA”.
To są jakieś katastrofalne bzdury propagandowe, bo niby za co mamy być zobowiązani Stanom Zjednoczonym?
Czy za to, że we wrześniu 1939 roku Amerykanie nie chcieli umierać za Gdańsk?
Czy za to że Prezydent USA zdradził w Jałcie Polskę i oddał całą Polskę pod dominację Stalina?
Czy za to, że w jesieni 1981 roku CIA wiedziała od pułkownika Kuklińskiego o planach stanu wojennego, ale USA nie ostrzegły Komisji Krajowej „Solidarności” o planowanym przez Jaruzelskiego i Kiszczaka zamachu wojskowym?
Czy mamy być zobowiązani za to, że codziennie w konsulatach USA i amerykańskiej ambasadzie poniża się Polaków występujących o wizę USA i ponad 25% polskich wniosków zarozumiałe, jankeskie urzędasy złośliwie odrzucają bez powodu ?
A może mamy być zobowiązani za antypolskie brednie wypisywane cyklicznie w New York Times ?
Czy USA wypełniły swoje honorowe zobowiązania wobec Polski po katastrofie pod Smoleńskiem, gdy prezydent USA przestraszył się jednej chmury i zrezygnował z udziału w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Rzeczypospolitej Polski tragicznie poległego 10.04.2010 roku ?
Drugim demagogicznym wybiegiem jest twierdzenie , że nie da się szybko wycofać Wojska Polskiego z Afganistanu, gdyż byłoby to niebezpieczne.
Sytuacja jest inna, bo na każdej wojnie istnieje coś takiego jak zawieszenie broni. Gdyby Minister Obrony Narodowej wystąpił o zawieszenie broni, to wątpię, aby znalazł się taki szaleniec w Afganistanie, który to zawieszenie broni by naruszył, bo wtedy faktycznie dałby powód, aby Wojsko Polskie pozostało tam dłużej.
Za błędy polityków płacimy cenę najwyższą, jaką jest życie i zdrowie żołnierzy Wojska Polskiego.
Choć Premier R.P. jeszcze się do tego nie przyznał, to poważną część dziury budżetowej stanowią wzrastające koszty naszej misji w Afganistanie!
Aby pokryć te koszty (choć nikt o tym głośno nie mówi) trzeba podnieść podatek VAT, a zatem zapłaci całe społeczeństwo polskie!
Jako ciekawostkę podam, że Amerykanie w Nowym Yorku mają 7% VAT, a nasz Rząd lekką rączką chce ściągać 23% VAT.
Czy żołnierze, którzy wrócą z Afganistanu mogą liczyć przynajmniej w Polsce na szacunek i chwałę ?
Otóż niestety nie jest to takie pewne, bo na niektórych z nich czekali prokuratorzy.
Za zamordowanie robotników w Poznaniu 1956 roku żaden prokurator nie wsadził do kryminału sprawców zbrodni.
Za sprawstwo kierownicze w zabójstwie stoczniowców i robotników na Wybrzeżu w 1970 roku, żaden prokurator nie wydał nakazu aresztowania Jaruzelskiego.
Za współodpowiedzialność za zamordowanie księdza Popiełuszki, żaden prokurator nie podpisał nakazu aresztowania gen, Kiszczaka.
Za zamordowanie Grzegorza Przemyka nie wsadzono do więzienia zbrodniarzy, tylko sprawę przedawniono itd. itp. Przykładów mógłbym podać jeszcze mnóstwo.
Żaden polski prokurator nie odważył się jeszcze podpisać międzynarodowego listu gończego za tajemniczym rosyjskim podpułkownikiem K., który nie wiadomo po co przebywał w wieży kontroli lotów lotniska Siewiernyj w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 roku, a zaraz po katastrofie polskiego samolotu uciekł jak ktoś, kto ma coś na sumieniu.
Natomiast na niektórych żołnierzy, którzy odbyli służbę w Afganistanie czekali prokuratorzy, którzy zanim jeszcze wypowiedział się jakikolwiek oskarżony, już publicznie mówili do kamer o co zamierzają oskarżyć niektórych żołnierzy powracających z misji.
Polska jest mocarstwem w dziedzinie zagranicznych misji wojskowych . Polscy żołnierze służą pod flagą ONZ, pod flagą NATO , a nawet bywa czasem flaga USA trzepoce wyżej niż biało-czerwona .
Wojsko Polskie było i jest dumą całego Narodu i dlatego najlepsi z najlepszych powinni służyć na terenach Rzeczypospolitej , a nie na drugim końcu świata. Hasło: „za wolność waszą i naszą ” kosztowało Naród Polski morze krwi , a narody za które ginęli nasi rodacy nigdy nie odwzajemniły się ani krwią ani nawet wdzięcznością .
Krzyżacy , którzy znaleźli gościnę w Polsce stali się naszymi największymi wrogami.
Austria za odsiecz wiedeńską króla Sobieskiego przeciw Turkom, odwdzięczyła się w ten sposób , że wzięła udział w rozbiorach Polski .
Napoleon Bonaparte potrzebował Polaków tylko do walki z Rosją i innymi wrogami Francji, a Wielka Brytania za walkę polskich lotników w bitwie o Anglię oddała ZSRR w Jałcie ponad połowę terytorium Polski przedwojennej .
Dzisiaj powszechnie propagowanym kłamstwem w Londynie jest twierdzenie , że szyfr Enigmy odkryli nie Polacy tylko Anglicy .
Amerykanie z kolei za walkę Kościuszki i Pułaskiego w obronie Stanów Zjednoczonych oraz za misje Polski w Iraku już w XXI wieku okazują wdzięczność w ten sposób , że Polacy muszą stać w kolejkach po wizy i są traktowani przez Urząd Imigracyjny gorzej niż Meksykanie .
Za naśmiewanie się z Murzynów grozi w USA więzienie, natomiast kawały o Polakach są tak powszechne w prasie i kinematografii amerykańskiej , że nawet czasem są importowane do RFN .
Włosi za zdobycie przez Polaków Monte Casino nawet nie raczą pokryć kosztów utrzymania cmentarza poległych, naszych bohaterów .
Najmniej wdzięczności okazuje Unia Europejska za demontaż przez Polaków komunizmu , bo symbolem tego demontażu nie jest oficjalnie Stcznia Gdańska i NSZZ”Solidarność” tylko rozwalenie muru Berlińskiego .
Nikt już nie pamięta o tym , że najpierw były masowe ucieczki Niemców z NRD do Polski , a dopiero gdy zbankrutował PRL i odrodziła się „Solidarność” , to duch wolności ogarnął berlińczyków .
Przykładów można mnożyć z historii , ale teraźniejszość jest znacznie bardziej niebezpieczna.
. W każdym nowoczesnym państwie na świecie o strategii wojskowej nie decyduje abstrakcja ,lecz twardy interes narodowy.
Zarówno Rosjanie jak i Amerykanie to co mają najlepsze trzymają u siebie , a za granicę wysyłają tzw. „drugi sort” i to się tyczy zarówno sprzętu wojskowego jak i kadry wojskowej .
Polska tak jakby była wyjątkowo bogatym mocarstwem , wysyła na misje zagraniczne najlepszy sprzęt i najlepszych żołnierzy i oficerów . Wynika to wszystko z biedy ekonomicznej w naszych krajowych jednostkach wojskowych i każdy podoficer ,czy oficer jeśli chce poprawić zasadniczo swój byt materialny to ma tylko jedną możliwość – wyjazd na misje zagraniczne .
To samo tyczy się awansów . Wspaniali komandosi żeby awansować ze starszego szeregowca na kaprala , to mogą w kraju nie wiem jak się starać i nic , bo etaty kaprali są już zajęte , a awansować z kaprala na plutonowego czy sierżanta , to już jest wyższa dyplomacja i wiele lat służby .
Natomiast jadąc na misje zagraniczne można awansować nawet ze starszego szeregowca na sierżanta w ciągu jednego roku . Najciekawszy jest jednak rozwój wojskowego rzemiosła . Żołnierze przygotowywani do misji mają zupełnie inny tryb szkolenia , więcej skoków spadochronowych , więcej ćwiczeń na strzelnicach , a piloci więcej lotów helikopterami . Nieraz się mówi o tym że prawdziwy lot można zastąpić w symulatorze , a to nie jest prawda , bo tylko z racji oszczędnościowych pilotom wojskowym funduje się loty w cyberprzestrzenii wirtualnej zamiast w heliktopterach czy samolotach .
Gdy słyszę w mediach, że nie stać nas było na  okazałą defiladę wojsk wszystkich rodzajów broni w Warszawie w dniu 15 sierpnia 2011 r. to przypomniał mi się kawał opowiedziany przez jednego z komandosów z Bielska-Białej, który powrócił z misji zagranicznej :
…”Rosjanie boją się i zbroją ,Amerykanie boją się i zbroją , a Polacy ani się nie boją ani się nie zbroją ,bo muszą pilnować aby nie doszło do konfrontacji między Rosją i USA” .
Do czego jednak taka polityka zaprowadzi w perspektywie ?
Jak to jest , że stać nas na coraz większy kontyngent w Afganistanie , a nie stać nas na ćwiczenia lotników i komandosów w Polsce przy okazji defilady ?
Defilada w rocznicę Cudu nad Wisłą to nie tylko widowisko dla cywilów , ale przede wszystkim ćwiczenia dla lotników , czołgistów , marynarzy itd. Józef Piłsudski mawiał : …”Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi podczas boju”…
Proponuję Ministrowi Obrony Narodowej aby poziom zarobków w Wojsku Polskim stacjonującym na terenach Rzeczypospolitej był taki jak obecnie na misjach zagranicznych , a na misjach zagranicznych – tylko aktualna średnia krajowa !
Wtedy dopiero okaże się ilu będzie ochotników na takie misje .
Natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że za koszt sprzętu i utrzymania wojska w Afganistanie powinni płacić podatnicy afgańscy i amerykańscy , a nie polscy .
Dlaczego tarcze antyrakietową w Polsce mieliby obsługiwać Amerykanie?
Oficerowie polscy są znacznie inteligentniejsi od amerykańskich . Również przeciętny żołnierz Wojska Polskiego jest lepiej wykształcony niż w armii USA , gdyż znacznie więcej naszych mundurowych zna język angielski , aniżeli żołnierzy amerykańskich język polski .
Niech żyje Wojsko Polskie i Najjaśniejsza Rzeczpospolita wolna od obcych armii . Warto aby Rząd RP więcej wagi przykładał do jednostek wojskowych na terenie Naszej Ojczyzny niż na misjach w całym niemal świecie .
Jeszcze tak niedawno, gdy ginął polski żołnierz w Iraku czy Afganistanie, to opuszczano flagi w jednostkach Wojska Polskiego i urzędach do połowy masztu, a teraz wiadomości śmierci kolejnych naszych mundurowych ukazują się w telewizji jakby na marginesie toczącej się kampanii wyborczej . Czy to jest znieczulica, czy już politykom bardziej zależy na zachowaniu stołków i funkcji, aniżeli na pamięci o ofiarach błędnych decyzji naszych rządów ?
Cena za błędy polityków bywa ogromna, a żaden decydent nie chce ponosić w Polsce odpowiedzialności za śmierć polskich żołnierzy w Afganistanie.
Wysłanie Wojska Polskiego do Azji było tragicznym błędem politycznym, strategicznym i ekonomicznym. Kontynuacja misji w Afganistanie, to już jest świadome narażanie życia Polaków, połączone z obojętnością obecnych elit władzy na łzy wdów i sierot po poległych polskich żołnierzach. Rząd R.P. niewiele mówi o inwalidach wojny w Afganistanie i destrukcji jaką niesie ta wojna, bo żołnierze są inteligentni i widzą, że to nie jest polska wojna i wiedzą, że bardziej byliby potrzebni w Polsce do pomocy powodzianom!
Obok rosnącej liczby zabitych jeszcze bardziej rośnie ilość rannych. Krew polska leje się w Afganistanie strumieniami, a władza mówi narodowi, że…” tak trzeba w imię zobowiązań wobec USA”.
To są jakieś katastrofalne bzdury propagandowe, bo niby za co mamy być zobowiązani Stanom Zjednoczonym?
Czy za to, że we wrześniu 1939 roku Amerykanie nie chcieli umierać za Gdańsk?
Czy za to że Prezydent USA zdradził w Jałcie Polskę i oddał całą Polskę pod dominację Stalina?
Czy za to, że w jesieni 1981 roku CIA wiedziała od pułkownika Kuklińskiego o planach stanu wojennego, ale USA nie ostrzegły Komisji Krajowej „Solidarności” o planowanym przez Jaruzelskiego i Kiszczaka zamachu wojskowym?
Czy mamy być zobowiązani za to, że codziennie w konsulatach USA i amerykańskiej ambasadzie poniża się Polaków występujących o wizę USA i ponad 25% polskich wniosków zarozumiałe, jankeskie urzędasy złośliwie odrzucają bez powodu ?
A może mamy być zobowiązani za antypolskie brednie wypisywane cyklicznie w New York Times ?
Czy USA wypełniły swoje honorowe zobowiązania wobec Polski po katastrofie pod Smoleńskiem, gdy prezydent USA przestraszył się jednej chmury i zrezygnował z udziału w uroczystościach pogrzebowych Prezydenta Rzeczypospolitej Polski tragicznie poległego 10.04.2010 roku ?
Drugim demagogicznym wybiegiem jest twierdzenie , że nie da się szybko wycofać Wojska Polskiego z Afganistanu, gdyż byłoby to niebezpieczne.
Sytuacja jest inna, bo na każdej wojnie istnieje coś takiego jak zawieszenie broni. Gdyby Minister Obrony Narodowej wystąpił o zawieszenie broni, to wątpię, aby znalazł się taki szaleniec w Afganistanie, który to zawieszenie broni by naruszył, bo wtedy faktycznie dałby powód, aby Wojsko Polskie pozostało tam dłużej.
Za błędy polityków płacimy cenę najwyższą, jaką jest życie i zdrowie żołnierzy Wojska Polskiego.
Choć Premier R.P. jeszcze się do tego nie przyznał, to poważną część dziury budżetowej stanowią wzrastające koszty naszej misji w Afganistanie!
Aby pokryć te koszty (choć nikt o tym głośno nie mówi) trzeba podnieść podatek VAT, a zatem zapłaci całe społeczeństwo polskie!
Jako ciekawostkę podam, że Amerykanie w Nowym Yorku mają 7% VAT, a nasz Rząd lekką rączką chce ściągać 23% VAT.
Czy żołnierze, którzy wrócą z Afganistanu mogą liczyć przynajmniej w Polsce na szacunek i chwałę ?
Otóż niestety nie jest to takie pewne, bo na niektórych z nich czekali prokuratorzy.
Za zamordowanie robotników w Poznaniu 1956 roku żaden prokurator nie wsadził do kryminału sprawców zbrodni.
Za sprawstwo kierownicze w zabójstwie stoczniowców i robotników na Wybrzeżu w 1970 roku, żaden prokurator nie wydał nakazu aresztowania Jaruzelskiego.
Za współodpowiedzialność za zamordowanie księdza Popiełuszki, żaden prokurator nie podpisał nakazu aresztowania gen, Kiszczaka.
Za zamordowanie Grzegorza Przemyka nie wsadzono do więzienia zbrodniarzy, tylko sprawę przedawniono itd. itp. Przykładów mógłbym podać jeszcze mnóstwo.
Żaden polski prokurator nie odważył się jeszcze podpisać międzynarodowego listu gończego za tajemniczym rosyjskim podpułkownikiem K., który nie wiadomo po co przebywał w wieży kontroli lotów lotniska Siewiernyj w Smoleńsku w dniu 10.04.2010 roku, a zaraz po katastrofie polskiego samolotu uciekł jak ktoś, kto ma coś na sumieniu.
Natomiast na niektórych żołnierzy, którzy odbyli służbę w Afganistanie czekali prokuratorzy, którzy zanim jeszcze wypowiedział się jakikolwiek oskarżony, już publicznie mówili do kamer o co zamierzają oskarżyć niektórych żołnierzy powracających z misji.

Polska jest mocarstwem w dziedzinie zagranicznych misji wojskowych . Polscy żołnierze służą pod flagą ONZ, pod flagą NATO , a nawet bywa czasem flaga USA trzepoce wyżej niż biało-czerwona .
Wojsko Polskie było i jest dumą całego Narodu i dlatego najlepsi z najlepszych powinni służyć na terenach Rzeczypospolitej , a nie na drugim końcu świata. Hasło: „za wolność waszą i naszą ” kosztowało Naród Polski morze krwi , a narody za które ginęli nasi rodacy nigdy nie odwzajemniły się ani krwią ani nawet wdzięcznością .
Krzyżacy , którzy znaleźli gościnę w Polsce stali się naszymi największymi wrogami.
Austria za odsiecz wiedeńską króla Sobieskiego przeciw Turkom, odwdzięczyła się w ten sposób , że wzięła udział w rozbiorach Polski .
Napoleon Bonaparte potrzebował Polaków tylko do walki z Rosją i innymi wrogami Francji, a Wielka Brytania za walkę polskich lotników w bitwie o Anglię oddała ZSRR w Jałcie ponad połowę terytorium Polski przedwojennej .
Dzisiaj powszechnie propagowanym kłamstwem w Londynie jest twierdzenie , że szyfr Enigmy odkryli nie Polacy tylko Anglicy .
Amerykanie z kolei za walkę Kościuszki i Pułaskiego w obronie Stanów Zjednoczonych oraz za misje Polski w Iraku już w XXI wieku okazują wdzięczność w ten sposób , że Polacy muszą stać w kolejkach po wizy i są traktowani przez Urząd Imigracyjny gorzej niż Meksykanie .
Za naśmiewanie się z Murzynów grozi w USA więzienie, natomiast kawały o Polakach są tak powszechne w prasie i kinematografii amerykańskiej , że nawet czasem są importowane do RFN .
Włosi za zdobycie przez Polaków Monte Casino nawet nie raczą pokryć kosztów utrzymania cmentarza poległych, naszych bohaterów .
Najmniej wdzięczności okazuje Unia Europejska za demontaż przez Polaków komunizmu , bo symbolem tego demontażu nie jest oficjalnie Stcznia Gdańska i NSZZ”Solidarność” tylko rozwalenie muru Berlińskiego .
Nikt już nie pamięta o tym , że najpierw były masowe ucieczki Niemców z NRD do Polski , a dopiero gdy zbankrutował PRL i odrodziła się „Solidarność” , to duch wolności ogarnął berlińczyków .
Przykładów można mnożyć z historii , ale teraźniejszość jest znacznie bardziej niebezpieczna
. W każdym nowoczesnym państwie na świecie o strategii wojskowej nie decyduje abstrakcja ,lecz twardy interes narodowy.
Zarówno Rosjanie jak i Amerykanie to co mają najlepsze trzymają u siebie , a za granicę wysyłają tzw. „drugi sort” i to się tyczy zarówno sprzętu wojskowego jak i kadry wojskowej .
Polska tak jakby była wyjątkowo bogatym mocarstwem , wysyła na misje zagraniczne najlepszy sprzęt i najlepszych żołnierzy i oficerów . Wynika to wszystko z biedy ekonomicznej w naszych krajowych jednostkach wojskowych i każdy podoficer ,czy oficer jeśli chce poprawić zasadniczo swój byt materialny to ma tylko jedną możliwość – wyjazd na misje zagraniczne .
To samo tyczy się awansów . Wspaniali komandosi żeby awansować ze starszego szeregowca na kaprala , to mogą w kraju nie wiem jak się starać i nic , bo etaty kaprali są już zajęte , a awansować z kaprala na plutonowego czy sierżanta , to już jest wyższa dyplomacja i wiele lat służby .
Natomiast jadąc na misje zagraniczne można awansować nawet ze starszego szeregowca na sierżanta w ciągu jednego roku . Najciekawszy jest jednak rozwój wojskowego rzemiosła . Żołnierze przygotowywani do misji mają zupełnie inny tryb szkolenia , więcej skoków spadochronowych , więcej ćwiczeń na strzelnicach , a piloci więcej lotów helikopterami . Nieraz się mówi o tym że prawdziwy lot można zastąpić w symulatorze , a to nie jest prawda , bo tylko z racji oszczędnościowych pilotom wojskowym funduje się loty w cyberprzestrzenii wirtualnej zamiast w heliktopterach czy samolotach .
Gdy słyszę w mediach, że nie stać nas było na  okazałą defiladę wojsk wszystkich rodzajów broni w Warszawie w dniu 15 sierpnia 2011 r. to przypomniał mi się kawał opowiedziany przez jednego z komandosów z Bielska-Białej, który powrócił z misji zagranicznej :
…”Rosjanie boją się i zbroją ,Amerykanie boją się i zbroją , a Polacy ani się nie boją ani się nie zbroją ,bo muszą pilnować aby nie doszło do konfrontacji między Rosją i USA” .
Do czego jednak taka polityka zaprowadzi w perspektywie ?
Jak to jest , że stać nas na coraz większy kontyngent w Afganistanie , a nie stać nas na ćwiczenia lotników i komandosów w Polsce przy okazji defilady ?
Defilada w rocznicę Cudu nad Wisłą to nie tylko widowisko dla cywilów , ale przede wszystkim ćwiczenia dla lotników , czołgistów , marynarzy itd. Józef Piłsudski mawiał : …”Im więcej potu na ćwiczeniach tym mniej krwi podczas boju”…
Proponuję Ministrowi Obrony Narodowej aby poziom zarobków w Wojsku Polskim stacjonującym na terenach Rzeczypospolitej był taki jak obecnie na misjach zagranicznych , a na misjach zagranicznych – tylko aktualna średnia krajowa!
Wtedy dopiero okaże się ilu będzie ochotników na takie misje .
Natomiast nie ulega żadnej wątpliwości, że za koszt sprzętu i utrzymania wojska w Afganistanie powinni płacić podatnicy afgańscy i amerykańscy , a nie polscy .
Dlaczego tarcze antyrakietową w Polsce mieliby obsługiwać Amerykanie?
Oficerowie polscy są znacznie inteligentniejsi od amerykańskich . Również przeciętny żołnierz Wojska Polskiego jest lepiej wykształcony niż w armii USA , gdyż znacznie więcej naszych mundurowych zna język angielski , aniżeli żołnierzy amerykańskich język polski .
Niech żyje Wojsko Polskie i Najjaśniejsza Rzeczpospolita wolna od obcych armii .
Warto aby Rząd RP więcej wagi przykładał do jednostek wojskowych na terenie Naszej Ojczyzny niż na misjach w całym niemal świecie.

Rajmund Pollak 

Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska gazeta”  w nr 14, 2-8 września 2011r.


3 Responses to Polska jest mocarstwem misji zagranicznych, a co z obroną granic RP? 

  1. vvv napisał(a):

    A mi się marzy, że wojsko naszego państwa nigdy nie opuści Afganistanu. Że powstanie tam kolonia Rzeczypospolitej i przyczółek chrześcijańskiej cywilizacji. Takie mam nieskromne marzenie i na realizację jego jestem skłonny płacić podatki. Jeżeli chodzi o ofiary wśród żołnierzy, to więcej ludzi ginie w wypadkach samochodowych w kraju.

  2. Heh! napisał(a):

    Hehe, marzenia ściętej głowy. Ruskim się nie udało, USA się nie udaje… Nam się uda. 🙂

    Cała ta misja to marnotrawienie kasy bez jakiejkolwiek szansy na zysk.
    Po żołnierzach którzy pojechali na misję bym nie płakał, bo z tego co się orientuję sami się zgłaszają na misję za wyższe wynagrodzenie. To już ich problem.

    Moralny aspekt naszego uczestnictwa w tym przedsięwzięciu jest jeszcze bardziej kontrowersyjny niż jego wątek opłacalności dla naszego kraju, podobnie jak nasza reputacja w krajach z którymi lepiej jest prowadzić interesy zamiast je nawracać. Zresztą póki co to oni nawracają nasze kobiety na Islam tu w Europie.

  3. pawel napisał(a):

    Chyba na Afganistanie ktoś jednak zacznie zarabiać. Właśnie dziś przeczytałem, że Jan Kulczyk zaangażował się w projekt eksploatacji złota w Afganistanie. Czyli ktoś jednak będzie zarabiał.
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,10311789,_PB___Jan_Kulczyk_i_JP_Morgan_poszukaja_zlota_w_Afganistanie.html
    Bo o tych, którzy zapewne angażują się w przerzut narkotyków to głośno nie wypada mówić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *