Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Polska na drodze do gospodarczego zniewolenia

Czasy kiedy zajmowano inne państwa przy użyciu tysięcy, a nawet milionów żołnierzy wyposażonych w potężne uzbrojenie, a potem okupowano obce terytoria stosując terror i zbrodnie, na razie mamy już za sobą. Jednak to wcale nie oznacza, że znikły już wszelakie formy obcej dominacji.



We współczesnych czasach miejsce agresywnych państw zajęły globalne korporacje finansowe i ponadnarodowe koncerny. Proces zniewolenia nie dokonuje się na zasadach użycia broni, lecz przy pomocy środków finansowych, manipulacji prawnych i najnowocześniejszej propagandy, zakamuflowanej pod płaszczykiem reklam.

Nadbudową każdego systemu totalitarnego jest ideologia. Tak też pozostało do dziś, natomiast zbrodniczy nazizm i komunizm  zastąpiono neoliberalnym globalizmem. Bardzo symptomatycznym był fakt, że największym reformatorem finansów uczyniono po 1989 roku  byłego członka PZPR Leszka Balcerowicza, natomiast największymi orędownikami Unii Europejskiej okazali się tacy „wypróbowani” dygnitarze ekipy Jaruzelskiego, jak aparatczyk Leszek Miller, aktywista młodzieżówki komunistycznej i zwolennik stanu wojennego, Aleksander Kwaśniewski oraz były sekretarz PZPR na Uniwersytecie Warszawskim – Bronisław Geremek.

Zniewolenie gospodarcze Polski rozpoczęto od bezmyślnej i niekontrolowanej prywatyzacji oraz stopniowej degradacji przemysłu wydobywczego. Po „okrągłym stole” 1989 roku nastąpiło, przypominające czasy rozbiorów, marnotrawstwo majątku narodowego. Zamykano szereg kopalń węgla kamiennego i hut. Na Górnym Śląsku w latach 1991-2012 w samym tylko górnictwie zlikwidowano ponad 100.000 stanowisk pracy. Likwidacja kopalń wpłynęła negatywnie na inne gałęzie przemysłu, takie jak hutnictwo, koksownictwo i usługi. Oddano w obce ręce za bezcen nasz przemysł motoryzacyjny. Obecnie nie ma już polskiej motoryzacji, lecz tylko obce koncerny. Na przykład: Fabrykę Samochodów Małolitrażowych w Bielsku-Białej wyceniono przy prywatyzacji (dane zgodne z informacją NIK z 1996 r.) na 18.000.000 starych złotych czyli… 1. 800 PLN!!! Na skutek umieszczenia produkcji nowego modelu „pandy” w zakładzie pod Neapolem straciło w 2013 roku pracę we FA P Tychy 1450 Polaków! Oznacza to, że bez pracy pozostanie co trzeci pracownik fabryki  Dzieje się tak, pomimo, że – jak wskazują specjaliści – zakład w Tychach jest najnowocześniejszą i najbardziej efektywną ekonomicznie częścią włoskiego koncernu. W ostatnich dwóch latach Fiat Auto Poland, zmniejszył zatrudnienie o blisko 1,6 tys. osób. Oznacza to zupełną destrukcję przemysłu motoryzacyjnego na Śląsku. Powinno się rozliczyć koncern Fiata z dwudziestu lat działalności w Polsce, począwszy od sposobu przekształcenia Fabryki Samochodów Małolitrażowych na Fiat Auto Poland, a na ulgach, jakie włoski koncern otrzymał od polskiego rządu, skończywszy. – Należy zrobić bilans, ile firma Fiat stworzyła stanowisk pracy w Polsce, a ile zlikwidowała. W momencie podpisywania przez polski rząd umowy z Fiatem (w 1992 roku) w FSM SA pracowało ponad 25 tys. ludzi. Obecnie, po sfinalizowaniu planowanych zwolnień, w firmie Fiat Auto Poland pozostanie nieco ponad 3.500 pracowników. Wygląda na to, że włoski koncern wszedł do Polski głównie po to, żeby wyeliminować konkurencję polskiego przemysłu motoryzacyjnego dla włoskich fabryk!

Zwolnienia grupowe w fabryce w Tychach stały się przyczyną redukcji zatrudnienia u kooperantów. W sumie współpracujące z tyską fabryką Fiata firmy z woj. śląskiego zwolniły ponad 750 osób. Delfo Polska oraz DP Metal Processing, dostarczające podzespoły do samochodów, zwolniły 290 osób. Pod koniec ubiegłego roku zwolnienie 120 pracowników zaplanowała również firma Johnson Controls, wytwarzająca elementy foteli samochodowych.

Bezmyślnie zniszczono przemysł włókienniczy, hutniczy i zamykano kopalnie węgla kamiennego. Cienie nad przyszłością polskiego górnictwa kładą się również z innych powodów. Hamulcem dla rozwoju sektora paliwowo-energetycznego są założenia pakietu klimatyczno-energetycznego UE, zakładające stopniową redukcję emisji CO2 do atmosfery, mimo że Polska w 140 proc. wykonała zapisy porozumienia z Kioto. Wymuszone w ten sposób ograniczenia w wydobyciu węgla są przyczyną przestawiania się zakładów energetycznych z węgla kamiennego i brunatnego, (którego Polska ma pod dostatkiem), na inne źródła energii, np. rosyjski gaz., co w konsekwencji doprowadzi do tego, że na skutek drakońskich założeń pakietu klimatyczno-energetycznego dodatkowo nawet milion osób Polsce może stracić pracę! Jedno zlikwidowane miejsce pracy w górnictwie pociąga za sobą zwolnienie trzech lub czterech osób w innych gałęziach przemysłu z nim związanych.

Pojawia się zatem zasadne pytanie: Jaką realną wolność posiadają bezrobotni pozbawieni środków do życia?

Następnym krokiem na drodze do zniewolenia gospodarczego były zaniedbania w sektorze finansowym. Dokonano głupoty finansowej przekazując największe polskie banki w obce ręce. Ci sami często ludzie, którzy kiedyś chwalili Marksa i Lenina stali się nagle zwolennikami wolnego rynku. Jakiż jest to wolny rynek, w którym centralne instytucje unijne dopłacają do ponadnarodowych banków? Lobby bankowe, to już jest faktycznie piąta władza, która podniosła głośne larum, gdy chciano opodatkować w Polsce dochody banków, a przecież taki podatek istnieje w innych krajach UE i nikt tam nie histeryzuje, że to załamie lokalną gospodarkę.

W Polsce banki są natomiast bardzo pomysłowe w wyszukiwaniu coraz to nowych sposobów podnoszenia swoich zysków. Ostatnio reklamowanym „dobrodziejstwem” są tzw. hipoteki odwrócone. Czyli ludziom w dojrzałym wieku, którym ZUS i rząd zaserwował emerytury, za które trudno wyżyć, banki proponują  odebrać  ich materialny dorobek życia w zamian za emeryturę na …dożycie.
Zatem obywatelu! Oddaj swój dom, parcelę lub mieszkanie bankowi za pieniądze, które dzisiaj są coś warte, ale za rok, za dwa, a może za trzy lata, gdy się okaże, że nie starczy ci na opłacenie rachunków, to…. nawet nie będziesz miał prawa do zaciągnięcia pożyczki, ani niczego co mógłbyś sprzedać! Gdy wyłączą ci prąd i gaz, to nawet domy opieki społecznej cię nie przyjmą, bo masz długi, a bank ciebie upomni za brak dbałości o jego własność, bo dach przecieka, a ty nie remontujesz! Podpisując tzw. hipotekę odwróconą, obywatel staje się nędzarzem z tą jedyną gwarancją, że nie wyeksmitują go z domu do czasu, kiedy lobby bankowe przekona posłów aby dopuścić eksmisję dłużników, którzy zbyt długo żyją w domach i mieszkaniach, których już nie są właścicielami w ramach hipoteki odwróconej!

A jak nas zniewala finansowo Unia Europejska? Europejski Bank Centralny mieści się w samym sercu finansowym Niemiec we Frankfurcie nad Menem i widnieje na nim napis: Europäische Zentralbank. Trzeba przyznać, że Niemcy są bardzo praktycznym narodem, wyciągającym wnioski z przeszłości, bo dawny ekspansjonizm militarny sprytnie zamienili na hegemonizm monetarny.
Pieniądze wymyślili kiedyś Fenicjanie, ale najlepszy użytek z nich potrafią dziś uczynić właśnie Germanie. Kanclerz Helmut Kohl dzięki potężnej jednostce monetarnej  jaką była marka (DM) kupił od ZSRR zjednoczenie Niemiec, natomiast teraz była obywatelka NRD, a obecna Budeskanzlerin Deutschland, Angela Merkel, umiejętnie używa waluty euro do sterowania Unią Europejską. Najnowszym tego przykładem jest Grecja, która buntuje się przeciwko narzucaniu reżimów finansowych Berlina i Brukseli. Gdy premier Papandreu ogłosił w Atenach zamiar zapytania całego narodu w referendum o zgodę na wyrzeczenia, to natychmiast został przywołany na dywanik do Cannes (i nie był to wcale dywanik czerwony), gdzie Pani Merkel perswazją „wybiła mu z głowy” pomysł referendum.

Warto przypomnieć również niemieckie ingerencje w polskie wybory prezydenckie w 2010 roku! W czerwcu 2010 roku wiceminister spraw zagranicznych Niemiec Cornelia Pieper stwierdziła publicznie, iż uważa, że głosowanie w drugiej turze wyborów w Polsce zdecyduje o drodze naszego kraju w Unii Europejskiej. Pieper jest również pełnomocniczką niemieckiego rządu do spraw relacji z Polską. Minister Pieper powiedziała wtedy w Berlinie, że…” albo Polska będzie nadal podążać drogą do strefy euro, albo skaże się na powrót na polityczny margines w Europie. Wyraziła wątpliwość, czy Jarosław Kaczyński jako prezydent rzeczywiście realizowałby proeuropejski kurs, jak zapowiadał w kampanii wyborczej”.

Zatem Ruch Autonomii Śląska i mniejszość niemiecka w Polsce, a także zwolennicy naszego wejścia do strefy euro dostali od „Wielkiej Siostry” z RFN wyraźne instrukcje kogo nie należało popierać w drugiej turze wyborów prezydenckich w Polsce! Można byłoby  potraktować to wyrażenie troski o naszą przyszłość przez życzliwego sąsiada za dobrą monetę, gdyby nie pamięć naszej wspólnej historii i fakt, że bank centralny Unii Europejskiej, czyli centrum dyspozycyjne waluty euro znajduje się w Republice Federalnej Niemiec.

Ostatnio strefa euro przeżywa gigantyczny kryzys, o którym nie mówi się całej prawdy, bo bankrutami już są nie tylko Grecja i Włochy , ale również Hiszpania i Portugalia, natomiast Niemcy mają nadwyżki eksportu nad importem, dlatego mogą najwięcej na bankructwie euro stracić. Mamy to szczęście , że nie będąc w strefie euro nie musimy do tej nadwyżki niemieckiego eksportu dopłacać, jednak nasze obecne „elity” chcą na siłę wepchnąć nas w strefę euro!

Inna sfera zniewolenia polskiej gospodarki, to zaniedbania w zakresie tworzenia nowych technologii. W OSTATNICH 20 LATACH DOPROWADZONO JUŻ DO UPADKU WIELU OŚRODKÓW BADAWCZO-ROZWOJOWYCH I SYSTEMATYCZNIE NISZCZONO POLSKĄ MYŚL TECHNICZNĄ. OBECNIE POLSKA STAJE SIĘ KRAJEM MONTOWNI I HIPERMARKETÓW, A OŚRODKI ROZWOJU NOWYCH TECHNOLOGII ZNAJDUJĄ SIĘ W KRAJACH TZW. „STAREJ UNII”.

Dzisiaj nie każdy pamięta, ale w bielskiej Fabryce Samochodów Małolitrażowych zespół inżynierów po przewodnictwem Wiesława Wiatraka, w latach 80-tych pracował nad rewelacyjnym samochodem „Beskid”. Prace były  bardzo wysoko zaawansowane. Jeździły już po OBR FSM prototypy „Beskida”! Bardzo podobne jednobryłowe nadwozie wykorzystał potem koncern Renault w popularnym Twingo. Poza tym efektem polskiej myśli technicznej były montowane kiedyś w FSM Fiaty 126 p w wersji inwalidzkiej dla niepełnosprawnych z dysfunkcją zarówno jednej ręki jak i nogi lub obu nóg! Posiadaliśmy w FSM najnowocześniejszą w Europie Środkowej narzędziownię, którą potem Włosi zlikwidowali!

Zniewolono nasz handel zagraniczny! Po zawieszeniu stanu wojennego w FSM powstało samodzielne Biuro Handlu Zagranicznego. Samochody z Bielska-Białej i Tychów trafiały do całej Europy, a nawet do Chin i do Australii. Jedną z pierwszych decyzji Fiata po przekształceniu FSM S.A. na FAP była likwidacja BHZ. Handel zagraniczny samochodami produkowanymi obecnie we Fiat Auto Poland prowadzi Turyn! Podobnie jest w Oplu, gdzie o nowych technologiach i sprzedaży zagranicznej decydują obce centra poza granicami naszego kraju!

Zaniedbano sprawy celne likwidując wiele Urzędów Celnych. Nie każdy o tym wie, ale obecnie towary, które sprowadzamy do Polski z USA, Brazylii, Turcji itd. są clone w ten sposób, że KAŻDĄ OPŁATĄ CELNĄ MUSIMY DZIELIĆ SIĘ Z UNIĄ EUROPEJSKĄ, A KIEDYŚ 100% CŁA WPŁYWAŁO DO SKARBU PAŃSTWA POLSKI .

Polskie przemiany ustrojowe stały się początkiem końca włókiennictwa. Przemysł włókienniczy, będący od stuleci chlubą Bielska-Białej, upadł w latach 90. XX wieku  na skutek niewłaściwie prowadzonej polityki celnej, która umożliwiła zalanie rodzimego rynku przez niskiej jakości tkaniny z krajów azjatyckich. Po fabrykach produkujących słynną na cały świat „bielską wełnę” pozostały pojedyncze zakłady, oraz maszyny udostępniane w Muzeum Techniki i Włókiennictwa. Stolica Podbeskidzia była miastem stu przemysłów, a obecnie staje się powoli miastem stu hipermarketów i galerii handlowych!

Najtragiczniejsze zniewolenie dotyczy rynku pracy! Polacy  wyjeżdżają za chlebem  do Anglii, Irlandii , Czech, Austrii, Niemiec Włoch i innych krajów. Od 1989 roku wyemigrowało z powodów gospodarczych ok.3.000.000 Polaków! Jesteśmy traktowani jak biali niewolnicy i tania siła robocza dla całej Europy! Emigranci nie są nawet uwzględniani w statystykach dotyczących bezrobocia sporządzanych przez powiatowe urzędy pracy, toteż oficjalne dane są zaniżone, a realne bezrobocie w regionie może sięgać nawet 30 procent. W tym kontekście bardzo niepokojącym zjawiskiem jest to, że pomimo wysokiego poziomu bezrobocia pracodawcy mają coraz większe problemy ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry pracowniczej. To konsekwencja likwidacji szkół średnich i zawodowych! Ludźmi niedokształconymi łatwiej manipulować, a w Polsce w latach rządów Donalda Tuska zlikwidowano ponad 1000 szkół!

Wdrożony niedawno pomysł, żeby państwo dopłacało do pensji pracowników firm po to, żeby utrzymać ich miejsca pracy jest rodem z epoki komunizmu! Czy ktoś zamierza u nas przywrócić gospodarkę socjalistyczną? Środki w budżecie to są pieniądze z naszych podatków. Dlaczego wszyscy mielibyśmy dopłacać do tego, by Fiat, Opel i inne firmy pomnażały swoje zyski? Jestem niemal pewien, że jak tylko ewentualne dopłaty się skończą, wówczas firmy motoryzacyjne i inne zaczną znowu zwalniać ludzi tłumacząc to dla odmiany brakiem dopłat.

Nie bez powodu coraz więcej polskich inżynierów wyjeżdża za granicę. Wolą pracować za granicą aniżeli w Polsce nie tylko ze względu na zarobki. Przede wszystkim chodzi o satysfakcję z pracy. Tam mogą się rozwijać, projektować, w Polsce są tylko odtwórcami!

Co nam zostało z wolności gospodarczej? Praktycznie tylko własna waluta oraz rolnictwo, ale i tutaj panuje w UE jawna dyskryminacja polskich rolników wobec farmerów z państw tzw. „starej unii”.

Kto zniewala nas gospodarczo?
1. Globaliści
2. Biurokraci unijni i „nasi” nieudolni negocjatorzy.
3.Bankierzy.
4. Międzynarodowe korporacje finansowe.
5. Koncerny ponadnarodowe.
6. Demagodzy z grona zwolenników utopii o tzw. „ ocieplenia klimatu”.

Rajmund Pollak

Foto.: rapsodia.zafriko.pl/kat/zdjecia/przedstawienia/2011

Artykuł nadesłany na Konkurs PROKAPA „Czy Polska znajduje się dziś na drodze do gospodarczego zniewolenia?”. W konkursie wygrać można książkę Fryderyka Augusta von Hayek’a „Nadużycie rozumu”. Artykuły konkursowe prosimy przesyłać na adres kapitalizm@poczta.onet.pl do 9 czerwca 2013 roku (w temacie wiadomości prosimy wpisać: „Konkurs Prokapa – Hayek”. Wyniki ogłoszone zostaną do 15 czerwca 2013 roku.


4 Responses to Polska na drodze do gospodarczego zniewolenia

  1. Marko napisał(a):

    To wszystko co pan tutaj opisal to sa efekty wolnego rynku. Rachunek ekonomiczny zrobiony przez Lige Osztustow (LO to panskie pkt. 1-6)pokazal im wyraznie, ze PRL bis ma byc rynkiem taniej sily roboczej i rynkiem zbytu towarow. Te dwa kierunki gwarantowaly LO gigantyczny zysk, a jak wiadomo motorem napedowym kapitalisty jest maksymalizacja zysku. Zgodnie z zasada wolnego rynku wszystko jest towarem i moze byc przedmiotem handlu. Wystarczy tylko miec gotowke zeby kupic bank, fabryke, kopalnie czy ludzi. Kapitalizm i wolny rynek dazy do monopolu, bo tylko ta droga gwarantuje mu przetrwanie i osiaganie zysku. Kiedy nastapil „polski kapitalizm” po krotkim okresie „hurotwni w kazdej piwnicy” rynek zaczal sie konsolidowac a najczestszym zdaniem kazdego kapitalisty w PRL bis jest od ok. 2000 roku jedno tylko powiedznie: „gdyby nie bylo tej pier….konkurenjci”. Ona tez wyznacza kierunek dzialania pana kapitalisty – czyli jej likwidacje. Walka o prymat rynkowy i zysk odbywa sie w skali mikro (rynek lokalny) i makro (rynek globalny). Kapitalizm to wiecznie glodny rekin, pozerajacy wszystko w swoim zasiegu…

  2. Greg napisał(a):

    Pan mówisz o kapitalizmie bez etyki chrześcijańskiej. Chrześcijańskie państwo zakaże nieuczciwych praktyk i będzie te zakazy egzekwować z całą surowością.

  3. BOMBUS napisał(a):

    Wszystko pięknie, tyle że Autor nie wspomniał o „naszej” biurokracji, szczególnie jej szczeblu średnim. Można ją porównać do tkanki lipidowej, która obrasta serce ze skutkiem wiadomym. Do tego, pamiętajmy, że nigdy żadnego kapitalizmu w Polsce nie było, a to co mamy dziś to SOCJALIZM w wydaniu zachodnioeuropejskim. Co do korporacji to zgoda. Na ogół dążą do eliminacji konkurencji i to często nie na drodze rywalizacji za pomocą korzystnego stosunku ceny do jakości, lecz za pomocą likwidacji konkurencji wprost – przekleństwo tzw. fuzji.
    Natomiast politykę wysokiej jakości starają się zastąpić marketingowym bełkotem, który uważam za szczególnie niebezpieczny w myśl założenia, iż najlepszy konsument to konsument idiota.

  4. Grześ napisał(a):

    @Marko BEŁKOT BEŁKOT BEŁKOT!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *