Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy Czytaj więcej »

 

Polska nie może się godzić na zagładę Kresów

Największą tragedią Rzeczypospolitej od 17 września 1939 roku jest systematyczne i bezduszne mordowanie Polaków na Kresach oraz  systemowe wymazywanie z naszej kultury Kresów Wschodnich Rzeczpospolitej. Zaczęło się od  hitlerowsko-stalinowskiego sojuszu w sierpniu 1939 r, na mocy  którego nastąpiła 1 września 1939 roku inwazja wojsk niemieckich na Polskę, a zaraz potem agresja  Armii Czerwonej Rosji sowieckiej.


W Brześciu nad Bugiem obaj agresorzy przypieczętowali wspólną defiladą IV rozbiór Rzeczypospolitej.

W czasie II Wojny Światowej od września 1939r aż do czerwca 1941 roku zbrodnicze Gestapo hitlerowskie ściśle współpracowało z mordercami radzieckiego NKWD w zakresie ludobójstwa i potwornych prześladowań dokonywanych na bezbronnych Polakach. W obu strefach okupacyjnych zarówno Niemcy jak Rosjanie, Ukraińcy, Białorusini i Litwini dokonywali czystek etnicznych realizując dalekosiężne plany zagłady wszystkich Polaków. Hitlerowcy rozpoczęli od mordowania inteligencji polskiej i wywózek na roboty w głąb III Rzeszy, natomiast stalinowcy rozpoczęli od wywózek całych rodzin polskich na Sybir oraz zbrodni ludobójstwa oficerów polskich w Katyniu, Kozielsku, Starobielsku, Miednoje, Ostaszkowie i innych miejscach kaźni.

Zarówno niemieckim nazistom jak sowieckim bolszewikom chodziło o fizyczną likwidację elit Narodu Polskiego. Celem dwóch totalitarnych reżimów Hitlera i Stalina była eksterminacja ludności polskiej i całkowita zagłada naszej inteligencji. Polacy mieli być sprowadzeni do ograniczonej liczby  źle wykształconych niewolników III Rzeszy niemieckiej oraz bezmyślnymi sowieckimi wasalami w imperium ZSRR. Obaj okupanci rabowali mienie polskie i niszczyli naszą kulturę. W latach 1939-1945 Polacy na Kresach byli najpierw pod okupacją sowiecką, potem pod okupacją niemiecką i wreszcie od 1944 roku ponownie pod okupacją Rosji radzieckiej.

Polska nie podporządkowała się ani hitlerowcom, ani stalinowcom. Wojsko Polskie najdłużej walczyło przeciwko hitleryzmowi bo od 1 września 1939 roku aż do 8 maja 1945 roku. Polacy najdłużej walczyli z bolszewickim totalitaryzmem, bo od 17.09.1939 roku aż do 1993 roku, kiedy ostatni żołnierz armii radzieckiej opuścił terytorium Polski.

Dlatego staliśmy się narodem, który utracił w okresie II Wojny Światowej w porównaniu z innymi narodami największy procent ludności, bo aż 20%. Szczególnie dotkliwa zagłada dotknęła polskich elit, bo Niemcy, Ukraińcy i Rosjanie wymordowali ponad 50% naszej inteligencji. Polska utraciła w wyniku II Wojny Światowej również ponad 30% własnego terytorium, czyli całe Kresy zagrabione przez ZSRR.

Nasi zachodni sojusznicy Anglia i USA zdradzili nas w Teheranie i w Jałcie, oddając Kresy Stalinowi. Potem nastąpił następny etap systemowej zagłady, polegający na zabijaniu pamięci o Kresach.

Mordowanie polskich patriotów nie zakończyło się wraz z zakończeniem wojny, lecz trwało przez cały okres PRL. Okres ten był również czasem zakłamywania historii Kresów i systemowym wymazywaniu kultury Kresów ze świadomości Polaków. W oficjalnej propagandzie PRL pojęcie Kresów było zakazane i ostro zwalczane przez cenzurę. Niewiele zmieniło się w oficjalnej ideologii po 1989 roku. Przy okrągłym stole nie było miejsca dla upomnienia się o dziedzictwo historyczne i  kulturowe Kresów, natomiast elity okrągło-stołowe wolały popierać nacjonalistów litewskich i ukraińskich, aniżeli ludność polską cudem ocalałą na Kresach. Jednak sami Kresowiacy wypędzeni z ojczystych stron i ich potomkowie coraz głośniej upominają się dziś o swoje prawa i o prawa Polski do odsłonięcia całej prawdy o  historii i kulturze Kresów, które od zawsze były ojczyzną Rzeczypospolitej Obojga Narodów.

Polska rozciągała się kiedyś od morza do morza. Najdalszym, południowym krańcem Rzeczypospolitej Obojga Narodów był czarnomorski port w Oczakowie, założony jeszcze przez Księcia Witolda. Jedna z najbardziej wysuniętych na Południe polskich miejscowości Jahorłyk w Dolinie Dniestru została zatopiona  już po wojnie w latach 1951- 1954 r podczas budowy elektrowni wodnej w Dubossarach na obecnej Mołdawii.

Przypomnę zatem jaki obszar obejmowały Kresy i kiedy pojawił się ten termin..

Okazuje się, że pojęcie Kresów jest stosunkowo nowe, bo pojawiło się po raz pierwszy dopiero w 1854 roku, a zatem w okresie zaborów, w poemacie Wincentego Pola pt.:”Mohort”. „Mohort” , to rapsod rycerski, który był lekturą obowiązkową w szkołach Galicji i bardzo popularną po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918roku.. Od 1944roku poemat Wincentego Pola był lekturą zakazaną w PRL-u, a po 1989roku zapomnianą przez elity okrągłego stołu. „Mohort” jest poematem niepoprawnym politycznie w dobie obowiązywania Traktatu z Lizbony, bo stanowił przykład wdrożenia w świadomość narodową dawnych tradycji rycersko-szlacheckich, stworzonych przez literata wyobrażeń o Kresach. Zatem docenienie Kresów nastąpiło dopiero w okresie utraty niepodległości w okresie rozbiorów I Rzeczpospolitej przez Rosję,  Prusy i Austrię.

Ciąg dalszy nastąpi

Rajmund Pollak


7 Responses to Polska nie może się godzić na zagładę Kresów

  1. druzja napisał(a):

    No nie możemy się zgodzić na zagładę Kresów! No nie możemy! POkrzyczymy, POtupiemy nogami, POkiwamy palcem w bucie i tyle naszego. Pytanie jest takie: JAK zrobić, aby nie było ZAGŁADY KRESÓW? Co, z kim, w jakim czasie, w jakiej kolejności, za co mamy robić lub nie robić. Przecież ani PO, ani PiS, ani tym bardziej SLD, PSL i pozostałem partyjki nic nie robią i nic nie będą robić w tym względzie. Tego trzeba mieć świadomość i nie żyć złudzeniami.

  2. Rajmund Pollak napisał(a):

    @druzja.
    Szanowny Internauto. Wiele spraw można załatwić drogą pokojową! Nie trzeba się bić w sensie dosłownym, ale trzeba się upominać o swoje, przypominać historię i dbać o świadomość! Rzeczpospolita, gdy była pod zaborami, to jednak przetrwała w świadomości rodaków, gdyż Polacy pamiętali o swojej chwalebnej historii, mieli świadomość swojej dumy narodowej i dbali o honor Ojczyzny. Na Kresach nadal żyją jeszcze Polacy i naszym zadaniem jest ich chronić wszelkimi możliwymi sposobami, aby Rzeczpospolita nigdy Ich nie opuściła.
    Pozdrawiam
    R.P.

  3. Sceptissimus napisał(a):

    „gdyż Polacy pamiętali o swojej chwalebnej historii, ”
    No tak, Polacy pewnie pamiętali o swojej historii.
    Ale polacy na pewno nie pamiętali. A jak pamiętali to chcieli jak najszybciej zapomnieć. A w każdym razie było im dobrze jak było. Bo to kolejna legenda, jak ta o warszawskim powstaniu – że Polacy, że warszawiacy, że walczyli. Tymczasem Polacy i Warszawiacy byli powstaniu zdecydowanie przeciwni, tak jak polacy byli pogodzeni z rozbiorami i okupacyjnymi władzami.
    Nie da się ustalić procentowego udziału tych, którzy odstawali od leitmotywu przyszłych legend. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie było ich mało i że nie byli to marsjanie.
    Prawdziwi historycy i świadkowie tamtych czasów wiedzą to doskonale, a tacy „szczerzy do bólu” politycy jak np. Piłsudski – przyznawali to bez ogródek. Więc nie uprawiajmy samogwałtu i mierzmy siły na zamiary, a sił tych mamy niewiele. Państwo, które z woli narodu (Polaków wszak, czy może się mylę?) stoczyło się do rangi protektoratu – nie ma co marzyć o roli aktora na scenie politycznej. Może co najwyżej ją (ową scenę) pomóc sprzątać tym, którzy są choćby statystami. Nie ma państwa bez narodu. No to ja się zapytowywam: Gdzie jest naród Polski? Gdzie są Polacy, dla których suwerenna ojczyzna ważniejszą jest niż skóra, fura i komóra? Czy są to ci sami, którzy tysiącami manifestowali swój bunt przeciwko zbrodniczemu reżimowi PZPR, po to by chwilę potem wybrać sobie jego niedawnych funkcjonariuszy na umiłowanych przywódców? Czyż nie jest to jak plucie na groby swoich własnych bohaterów poległych w walce o wolność kraju?
    Czy są to ci sami, którzy w dniach kolejnych wizyt papieskich i potem po Jego śmierci dostawali histerycznej sraczki, obiecywali miłość wzajemną – by w kolejną piłkarską niedzielę rżnąć bliźnich nożami?
    Naturalnie istnieje naród godny swojego imienia, ale trzeba stanąć mocno na gruncie realiów i powiedzieć sobie, że Polacy są małym narodem. Bo Polaków jest może dziesięć, może dwanaście milionów. Reszta, to polacy. Z nimi nie odrodzi się Polska, która „… nie może się godzić na zagładę Kresów”

  4. Logik napisał(a):

    Link dla pana Pollaka – moze pan wreszcie zrozumie o co w tym wszystkim chodzi

    http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBydzi_chazarscy

  5. Rajmund Pollak napisał(a):

    @Sceptissimus

    Przeczytałem ten komentarz dwukrotnie i… jest w nim wiele bolesnych refleksji, które są potrzebne dla równowagi postrzegania realiów, jednak nie wolno nam ulegać pesymizmowi.

    Trzeba wyciągać wnioski z popełnianych błędów!

    O zdradzie przy okrągłym stole pisałem wielokrotnie!

    Nie wolno nam jednak poddawać się zdrajcom, dlatego warto podnosić głowy i demaskować ogniska korupcji i obłudy!

    Piłsudski gdy wkraczał na Kielecczyznę z garstką Strzelców, to najpierw zamykano przed nimi drzwi oraz okna domów, ale po 11 listopada 1918roku na tych samych budynkach łopotały biało-czerwone flagi!

    Ojczyzna jest w nas samych, dlatego każdy z nas powinien sobie zadać pytanie: co ja zrobiłem dla Polski i co jeszcze mogę uczynić dla dobra Rzeczpospolitej?!

    Takie pytanie nie powinno mieć żadnego związku z ilością miernot i zdrajców, którzy żerują na dorobku wielu pokoleń Polaków.

    Pozdrawiam
    Rajmund Pollak

  6. Sceptissimus napisał(a):

    Rajmund Pollak pisze:
    26 grudnia 2014 o 12:58
    Pozdrowienia odwzajemniam wraz z najlepszymi życzeniami na nowy rok.
    O optymizm jest mi trudno, bo ja widzę na cmentarzach tylko krzyże – podczas gdy inni często same plusy…

  7. Rajmund Pollak napisał(a):

    @Sceptissimus

    Cmentarze to jest również kawał naszej historii!
    Optymizm zaś tkwi w fakcie, że wielu z naszych Rodaków nie umarło całkiem, bo pamięć o Nich trwa po dziś dzień, a Ich czyny nie zostały zapomniane mimo wstrząsów dziejowych, zdrad i wojen !

    Życzę Szczęśliwego Nowego Roku 2015 dla wszystkich Czytelników!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *