Braun: To zła historia jest matką złej polityki

To zła historia jest matką złej polityki. Niech się wam broń Boże nie wydaje, że możecie rozszerzyć waszą, piękną wolnościową idee, nie wracając do historii Czytaj więcej »

 

Polska – wzloty czy upadki?

W historii każdego narodu są takie chwile, w których jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy Polakami, ale są też momenty, kiedy po prostu lepiej jest zapomnieć o tym, co nas w przeszłości spotkało. Po II wojnie światowej nasi dziadowie cieszyli się, że ten cały koszmar wreszcie się skończył. Wielu z nich było zadowolonych z nowych władz. Bo jak tu się nie cieszyć, gdy słyszy się, że polski przemysł świetnie się rozwija, nasza gospodarka jest drugą (po Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich) potęgą światową. Jak by tego było mało każdy miał zapewnioną darmową służbę zdrowia, edukację. Od czasu do czasu władza organizowała dla nas wzruszające pochody okolicznościowe. Normalnie – żyć, nie umierać! Ale jak wiadomo, co dobre szybko się kończy. Szybko przyszedł kryzys. Spora część polskiego społeczeństwa doszła do wniosku, że ta władza chyba za dobrze nas nie traktuje. Pojawiły się bunty, dlatego trzeba było coś z tym zrobić.

No i skończyły się te wspaniałe komunistyczne czasy, ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Od 1 maja 2004 r. Polacy są z każdym dniem coraz szczęśliwsi. Bo jak tu się nie cieszyć, gdy słyszy się, że polskie produkty spożywcze podbijają sklepy całej Europy, że Polska jako jedyna w Unii Europejskiej zanotowała dodatni wskaźnik rozwoju gospodarczego. Jakby tego było mało każdy ma zapewnioną darmową służbę zdrowia, edukację. Od czasu do czasu władza organizuje nam wzruszające obchody rocznicowe. Normalnie – żyć, nie umierać! Ale jak wiadomo, co dobre szybko się skończy. Zacznie się prawdziwy kryzys. Spora część polskiego społeczeństwa dojdzie do wniosku, że ci, którzy od 1989 r. nami rządzą chyba za dobrze nas nie traktują. Pojawią się bunty i znów trzeba będzie coś z tym zrobić.

Naród Polski przeżywał wiele porażek, ale i wiele sukcesów. Dla sporej części naszego społeczeństwa takim sukcesem może być to, że premier polskiego rządu Donald Tusk został laureatem Międzynarodowej Nagrody Karola Wielkiego za swój wkład w jednoczenie Europy. Innym sukcesem Polski jest to, że mamy poprawne stosunki dyplomatyczne z wieloma krajami takimi, jak Niemcy, Ukraina. Polska należy do NATO i Unii Europejskiej. Jesteśmy bezpieczni i nic nam nie zagraża. Niemcy chwalą nas za to, że pomogliśmy im się zjednoczyć. Ukraina to także nasz wielki partner. W końcu Polska bardzo silnie zaangażowała się w tzw. „Pomarańczową rewolucję”, dzięki czemu dziś Ukraińcy żyją tak jak my, w demokracji. Polska ma silne znaczenie na arenie międzynarodowym. Dlatego dziś nikt nie powinien mieć wątpliwości, że nasz kraj idzie w dobrym kierunku.

Ale to, że Polska osiąga wieczne sukcesy nie oznacza, że nie popełnia błędów, dlatego spójrzmy na powyższe zjawiska od innej strony… Naród Polski przeżywał wiele sukcesów, ale i wiele porażek. Taką porażką może być przyznanie premierowi Donaldowi Tuskowi Międzynarodowej Nagrody Karola Wielkiego. Ten wybitny król Franków jednoczył Europę bynajmniej nie metodami pokojowymi. W brutalny sposób podbijał on niezależne plemiona. Inną porażką Polski jest wzrost znaczenia Niemiec w polityce europejskiej. U naszych zachodnich sąsiadów istnieją stronnictwa, które dążą do zagarnięcia naszych tzw. ziem odzyskanych. Największe znaczenie na politykę Unii Europejskiej mają Niemcy, więc nie jest to argument za tym, że jesteśmy bezpieczni i nic nam nie zagraża. Polska tak silnie zaangażowała się w tzw. „Pomarańczową rewolucję”, że dziś Ukraińcy odwdzięczają nam się wychwalaniem Stefana Bandery. Był on przywódcą ukraińskich nacjonalistów UPA. Organizacja ta w 1943 r. wymordowała wiele tysięcy Polaków. To pokazuje, jak polskie władze pozwalają sobie na tego typu prowokacje. Polska nie odgrywa żadnej znaczącej roli na arenie międzynarodowej. Dlatego dziś nikt nie powinien mieć wątpliwości, że nasz kraj chyli się ku upadkowi.

Poruszałem dotychczas tematy ważne dla naszego kraju. A teraz coś zdecydowanie mniej istotnego. Zapewne dla wielu ludzi sztuki prawdziwą tragedią dla narodu polskiego okazałaby się nie jakaś tam wojna, ale upadek polskich mediów publicznych. Według prognoz Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w tym roku wpływy z abonamentu mogą spaść do 400 mln zł. A przecież można sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby te media przestałyby istnieć. Natychmiast upadłaby polska kultura. Polacy zostaliby pozbawieni rzetelnej informacji. Jednym słowem mówiąc, byłaby to największa tragedia dla naszego narodu. Dlatego ci, którym zależy na rozwoju naszej narodowej tożsamości, niech jak najszybciej zapłacą abonament radiowo – telewizyjny.

W odróżnieniu od tzw. polskich gwiazd telewizji, większość Polaków zdecydowałoby się raczej zginąć za swoją ojczyznę, niż za Telewizję Polską, czy Polskie Radio. W kapitalizmie, jeśli jakaś firma odnotowuje ciągłe spadki, po prostu upada, a w jej miejsce wchodzą na rynek inne. Taka jest kolej rzeczy. Tymczasem w Polsce utrzymuje się na siłę spółki skarbu państwa, z których nie ma żadnego pożytku. A co by było, gdyby tak sprywatyzować media publiczne? Powstałoby całe mnóstwo stacji telewizyjnych i radiowych. Każdy odbiorca znalazłby coś dla siebie i mógłby wybrać to, co lubi. Jednym słowem mówiąc Polacy mieliby możliwość wybrać to, co chcą oglądać, słuchać, co z pewnością nie byłoby tragedią naszego narodu. Dlatego ci, którym zależy na rozwoju naszej narodowej tożsamości, niech nie płacą abonamentu radiowo – telewizyjnego.

Mateusz Teska


3 Responses to Polska – wzloty czy upadki?

  1. Andrzej napisał(a):

    Dobry tekst, tylko dwa ostatnie akapity w logicznej sprzeczności. Można się domyśleć, że przedostatni akapit jest ironiczny, ale ową ironię zaznaczono zbyt mało wyraziście.

  2. Lucid napisał(a):

    Świetny tekst, ubawiłem się.
    Gratualcje i pozdrowienia dla autora.

  3. jewrej napisał(a):

    Wytępimy sierpem, młotem z patriotyzmu i honoru katolicką goj ciemnotę. PO Geremku, Mazowieckim i Michniku jak sanhedryn polski Rząd i Sejm nam cymes stoi, grubą kreską faryzejsko więc kiwamy, przestraszonych ciemnych goi. POlski ludek wciąż medialnie ogłupiamy. Z WSI przez 24h na TVNie, Polsacie i Super Stacji cymesowo i Wyborczo, gramy. Więc POparcie gojów mamy!!! My pogromy chrześcijan w mediach przemilczamy, klechów jak ciemniaków wyszydzamy, rządy różnych krajów w poprawności politycznej kasą wciąż trzymamy i lichwiarsko w naszych bankach zadłużamy. Genitalia jako sztukę my na krzyżach chrześcijańskich zawieszamy, prostytutki i lesbijki na Madonny namaszczamy a świat cały z krzyży oczyścimy bo symbole satanistów w szkołach zawiesimy. W gej paradach a nie w szkołach wyćwiczymy tolerancję i z tych gojów katolików Urban z Palikotem i Senyszyn wraz ze Środa zrobią jewrejczyków. By mohery nam skruszały, nie Jezusa a Pottera POkochały, Michnik z TVNem i Polsatem, Super Stacją i Wybiórczą wbija im do pały, lęki trwogi i kompleksy, że narodów jewropejskich są zakałą, bo lesbijkom oraz gejom, dzieci chować, edukować lewicowo zabraniają i skrobanki z eutanazją oraz czary z satanizmem wykluczają. A nasz Owsiak to na WOŚPie milionowy robi Cash, by na Woodstock gojów gonić już zaćpanych i nachlanych. Tarza głupków w szczynach w błocie, tak należy się hołocie.Doda choć miernota gołą dupą, nie talentem na instynktach gojów gra. Wojewódzki psim odchodem w polskie barwy i patriotyzm sra. Che Guevarę z trockistami, anarchicznie propaguje. Skołowany POlski ludek na lewicę, liberałów wciąż głosuje. Rywin z Kutzem i POlańskim cymes gojom świat filmują, więc Polaczkom we łbach zwoje się prostują. Lis z Durczokiem, Paradowska i Daukszewicz faryzejsko, Urbanowo na łby polskie koszer srają a Sekielski z Morozowskim goj ciemnotę POuczają. Narkomani, wazeliniarze, łapówkarze, pedofile, aferzyści to najlepsi dziennikarze, POlitycy i artyści.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *