W aucie posła Wójcikowskiego uszkodzone były przewody hamulcowe

Wokół tragicznej śmierci posła Rafała Wójcikowskiego ze stycznia br. narasta coraz więcej wątpliwości Czytaj więcej »

 

Popieramy akcję policji w Gorzowie!

Na naszym profilu na Facebooku wyrażamy opinię na temat akcji policji w Gorzowie Wielkopolskim, podczas której postrzelono bandytę. Popieramy tę akcję! Nawet jeśli nie była ona idealna (ale czy nasze państwo jest idealne?) to zasługuje na uznanie.


Nawet jeśli zarejestrowana na filmie policjantka cytuje w pewnym momencie swojego szefa, Bartłomieja Sienkiewicza, krzycząc "k...a", jakoś nas to nie razi (wciąż twierdzimy, że to on powinien zniknąć z polskiej polityki, nie zaś policjantka z policji!). Policjantka jest w akcji, ryzykuje życie, minister natomiast popija Amarone, ryzykując ewentualnie, że nie uwali Jakubasa...

Apelujemy do policji: nie bójcie się strzelać do bandytów i nie słuchajcie mądrali, w stylu "eksperta" Moczydłowskiego, który gadał kosmiczne kretynizmy w TVN 24, czyli w naszej "ulubionej" telewizji.

Naszym zdaniem, policjanci, którzy wzięli udział w gorzowskiej akcji powinni otrzymać premię. I mamy nadzieję, że tak będzie!

Wyraź swoją opinię na naszym FB...

P


9 Responses to Popieramy akcję policji w Gorzowie!

  1. Sceptissimus napisał(a):

    A ja potępiam. Apel redakcji: „Apelujemy do policji: nie bójcie się strzelać do bandytów…”, jest w tym wypadku tak trafiony jak jak strzały oddane przez dwoje osobników udających policjantów. Jeżeli prawo nakłada na zwykłego obywatela obowiązek odpierania bezprawnego ataku na jego zdrowie środkami proporcjonalnymi do środków stosowanych przez napastnika, to dotyczy to tym bardziej funkcjonariuszy państwa w wyspecjalizowanych służbach wyposażonych w wiedzę (?), umiejętności(?) i oprzyrządowanie(?).
    Policja dysponuje (już od czterdziestu lat) strzelbami miotającymi siatki, pociskami gazowymi, kulami gumowymi, paralizatorami, a także ponoć umiejętnościami godnymi Bruce’a Lee. A co jeśli ten absztyfikant był kretynem? Co mają w podobnych sytuacjach czynić pielęgniarze w wariatkowie? Trzeba ich uzbroić w moździerze? Nawiasem mówiąc niedługo potem policja zamordowała pacjenta w szpitalu. Policja po to jest by ryzykować za nas życie.
    Jak ktoś tego nie akceptuje, to przecież może np. do polityki lub seminarium duchownego. Ten tłuścioch udający policjanta, kolebiący się jak pijany niedźwiedź na gorącej blasze wraz z tą blond-histeryczką to doskonały obraz polskich służb mundurowych stojących na straży bezpieczeństwa obywateli (w przerwach między pobieraniem łapówek i kryciem się po kątach w obliczu prawdziwych gangsterów).

  2. gotfael napisał(a):

    W normalnym kraju policja otworzyłaby ogień po pierwszym bezpośrednim ataku na policjanta, a nie czekała, aż bandyta zacznie uciekać. A może wystarczyłyby 3 sztrzały ostrzegawcze, żeby gościu zmiękł? Braki w wyszkoleniu – z taką opinią się zgadzam.

  3. grudge napisał(a):

    Oczywiście, że policja źle postąpiła. Po nie wykonaniu polecenia powinni od razu oddać strzały ostrzegawcze w głowę (tzw. headshots), jak w tym przypadku:
    http://www.youtube.com/watch?v=9Z0rBt9qjLs

    oczywiście nie tylko policja ale i cywile powinni mieć takie kompetencje:
    http://www.youtube.com/watch?v=QRVPr1FeWMk

  4. belzebub napisał(a):

    Od tego jest Policja drodzy obrońcy humanitaryzmu…mało tego- powinni go zaj….szybciej! Brawo! Zgadzam się z opinią, że powinni dostać premie…Jednak w tym kraju podniesie się zaraz larum narzekania, że to nie humaitarne oddawać strzały w kierunku biednego, młodego człowieka…czy oby na pewno człowieka, a nie bandyty? Media zrobią z niego bohatera!

  5. Bo ja wiem napisał(a):

    Do zwolenników strzelania. Kiedyś też podniesiecie na ulicy głos a spanikowany policjant was zastrzeli. Ja od policji oczekuje profesjonalizmu i nie uleganiu panice. Odnośnie tego gościa on nie był niebezpieczny, dziesiątki razy spotkałem takich i nic z ich strony mi się nie stało, wystarczyło z gościem porozmawiać a nie zabijać. Pani policjantka powinna zaś dokładnie wyrażać polecenia jakie ten człowiek ma wykonać np: rzuć to na ziemię , rzuć to policja. Krzycząc rzuć to kurwa ubliżyła wszystkim policjantom bo nie wszyscy z nich to ku….

  6. Lasart napisał(a):

    Z jednej strony lamentują nad zabitym bandytą, z drugiej szkalują lekarza który bronił dziecko przed zabiciem. APOKALIPSA!

  7. qrnaolek napisał(a):

    Policja jest nie wyszkolona. Rząd obcina kasę na sprzęt i szkolenia, szczególnie na szkolenie strzeleckie i w sytuacjach skrajnie stresowych. Ci policjanci, założę się, że nie mieli w samochodzie strzelb z gumowymi kulami, z siatkami, paralizatorów itd. Umiejętności walki wręcz również nie mają, bo te nabywa się od dziecka, a szkoła z wychowaniem fizycznym jest jaka jest w naszej kochanej Macierzy. To był zwykły patrol wysłany do uspokojenia faceta. Gostek był uzbrojony w siekierę, łom i młotek. Podejdź do takiego i wytłumacz mu – „Szanowny Panie Obywatelu, źle się Pan zachowuje i brzydko Pan robi. Bardzo proszę odłożyć te niebezpieczne przedmioty i tutaj są kajdanki, te bardzo proszę sobie je założyć”. Chyba wali co niektórych tu piszących w dekielek. Mnie to wkurza w tej historii brak udzielenia pomocy PO strzelaninie. Brak zatamowania krwawienia i wezwanie pogotowia. Za to mogą ci gliniarze dostać opiernik i tylko tyle.

  8. bazyli napisał(a):

    Bełkot totalny. Policjanci panicznie cofający się przed atakującym świrem z toporkiem i strzelający w plecy uciekającego i bezbronnego. Jednym słowem bohaterowie zasługujący na uznanie, tylko czyje, chyba przedszkolaków. Wywalić z policji natychmiast. Natomiast portal swoimi ostatnimi artykułami zjeżdża po równi pochyłej. Kolejny portal, na który zaglądnę kiedy wyczerpią się inne źródła śmieszności.

  9. żabusia napisał(a):

    Byłam świadkiem jak ok. 2 metrów liczący facet, na oko ważący ze 110 kilo atakował niebezpiecznym narzędziem kobietę i w jej obronie stanął policjant po cywilnemu, jak się okazało po fakcie. Gliniarz miał z 170 cm i maksymalnie z 75 kilo. Zadziałał bardzo zawodowo, uspakajał go, był okrzyk „rzuć siekierę” i „będę strzelał”. Oddał strzał ostrzegawczy w górę. Nic nie skutkowało. Wręcz przeciwnie olbrzymek stał się jeszcze bardziej agresywny i zaatakował glinę, chcąc mu wyrwać pistolet. Doszło do szamotaniny, w czasie której padł strzał. Faceta odwieziono do szpitala, gdzie zmarł. Jak mi później opowiadano, ten gliniarz miał problemy i był na długim zwolnieniu od psychuszkowego lekarza. Zapamiętałam z tego wydarzenia jedno, że to policjanta szarpano o działanie i nieuzasadnione użycie broni, zamiast go nagrodzić. Do końca życia będę miała wdzięczność do tego małego gliniarza. W tym wypadku również jest podobna sytuacja z tym, że uwagi o braku wyszkolenia policjantów, a szczególnie policjantek są jak najbardziej uzasadnione.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *