O. Józef Bocheński o socjalizmie

O. Józef Bocheński, zmarły w 1995 roku we Fryburgu filozof, dominikanin, słynął z wielu bardzo cennych spostrzeżeń dotyczące społeczeństwa, polityki, gospodarki Czytaj więcej »

 

Prawdziwe oblicze „ratingowej” zawieruchy

rating_standard_160x160

Agencja Standard & Poor to firma która w lutym 2015 roku musiała zapłacić 1,5 MILIARDA dolarów odszkodowania USA za błędne manipulujące rankingi oraz przegrała przed australijskim sądem za to samo.


Warto przypomnieć, że rok temu S&P podwyższyła ranking dla Polski do A- jednak już w sierpniu 2015 główny analityk zajmujący się Polską Felix Winnekens ostrzegał, że jeżeli ciemny polski lud sprzeciwi się międzynarodówce banksterskiej oraz niemieckiemu kapitałowi i wybierze PiS który wprowadzi podatek bankowy oraz od supermarketów rating zostanie obniżony. Jak powiedział tak zrobiono.

Biuro S&P zajmujące się Polską znajduje się we Frankfurcie... W komunikacie czytamy: "Obniżka odzwierciedla naszą opinię, że system kontroli i równowag (ang. checks and balances) został istotnie naruszony, a niezależność i efektywność kluczowych instytucji, jak Trybunał Konstytucyjny i media publiczne, zostały osłabione" Co?? Hahaha A więc decyzja polityczna i nic więcej. Chyba, że Chiny które mają wyższy rating niż Polska kiedykolwiek czyli AA są demokracją, a media są pozbawione cenzury. Śmiech na sali. Inna agencja czyli Fitch nie poszła tą polityczną drogą i chwali Polskę. Nie obniżyła ratingu, pozostał bez zmian na A-. Perspektywy określono jako "stabilne". (źródło: https://www.fitchratings.com/site/fitch-home/pressrelease…) . Trwa również wojna z polskim złotym podobnie jak z węgierskim forintem po zwycięstwie Orbana. Za atakiem na złotówkę, tak jak za atakiem na forinta stoi najprawdopodobniej sponsor światowych majdanów - George Soros.

Materiał pochodzi z oficjalnej strony Michała Marusika...


20 Responses to Prawdziwe oblicze „ratingowej” zawieruchy

  1. grrr pisze:

    Jasne, oczywiscie wszystko to wina bansterki i wielkiej finansjery.. Gratuluje samozadowolenia, bo Grecy swoj kryzys spowodowany zyciem ponad stan – dokladnie tak samo usprawiedliwiali!
    A jakie sa twarde fakty? Obecny rzad w przeciagu kilku miesiecy zwiekszyl wydatki o co najmniej 55 mld rocznie. Zasilki 500 zl na dziecko, darmowe leki, obnizka wieku emerytalnego, pomoc frankowiczom i kilka innych kwiatkow. Nowe podatki maja pokryc okolo 20% tych wydatkow, tak wiec skad rzad zamierza wziac reszte?!
    Poki co sa to najgorsze rzady III RP jesli chodzi o bilansowanie budzetu i nawet AWS za Buzka nie bylo tak tragiczne. Dla tego kraju nie ma juz nadziei, skoro rzekomi wolnorynkowcy bronia ten rzad przed rzekomymi spiskami pejsatych. Syndrom sztokholmski?

  2. logik pisze:

    Smieszny komentarz wlasnie przeczytalismy. Najgorsze rzady? Wiesz czleku w ogole o czym mowisz? Ja twierdze ze nie masz zielonego pojecia w temacie w jakim sie wypowiadasz. Bilansuje sie wartosc towaru i uslug z wydatkami na nie. Polska cierpi na nadprodukcje wiec dodatkowy pieniadz jest jak woda dla usychajacej rosliny. Po pierwsze doprowadzi do zwiekszenia zakupow i produkcji a tym samym zwiekszenia wplywow z podatkow a reszte rzad dodrukuje tak jak robi to kazdy rzad na swiecie bo na rynku w kapitalizmie zawsze brakuje srodkow platniczych i (pseudo)budzet zawsze ma dzuire (zeby banksterzy mogli udzielic pozyczki na procent produkujac kase z powietrza). Ekonomia to zdrowy rozadek i prosta logika a nie banialuki z chazarskich „uniwersytetow”.

  3. grrr pisze:

    Nie osmieszaj sie. Banksterzy to pojecie wytrych, ktore ma maluczkim wyjasnic dlaczego dobrodusznym rzadom nie udaje sie zrealizowac ich socjalnej utopii. Duch marksa wiecznie zywy a wiec jest to droga po linii najmniiejszego oporu.
    Po co mowic o patologii systemowej wygenerowanej przez rzady, lepiej winy zrzucic na w pelni racjonalne dzialania bankow i finansjery.
    A rzad ten jest tragi-komiczny, bo zwiekszyl wydatki w stosunku do deficytu jak zaden inny rzad III RP. Do tego dochodza takie kwiatki jak upanstwowienie zawodu komornika czy nowa ustawa o prokuratorze, ktora jeszcze bardziej zwiekszy etatystyczną samowole. Gratuluje wiec samozadowolenia.

  4. logik pisze:

    Banksterzy to nie pojecie wytrych tylko architekci tego systemu zwanego kapitalizmem. Caly system ma byc niedofinansowany bo tylko wtedy banksterski uklad moze nim kierowac nie robiac nic poza pozyczaniem kasy tworzonej z powietrza. Cos o FED slyszales moze? Ile to kasy „pozyczyl” na procent od chazarskich kolegow pseudoekonomista Belka? Czemu banki centralne wypuszczaja obligacje skupowane przez przykrywki FED i w zamian dostaja „zielone” z powietrza a potem kraje musza wykupic te papiery dluzne (hehehe..) placac juz faktycznymi dobrami? Patologia systemowa zaczyna sie od bankesterstwa. I kropka. Deficyt budzetowy to cecha stala kapitaklizmu. Ale ciekawostka jest to ze to tylko pojecie uknute przez chazarskich pseudouczonych z amerykanskich uniwersytetow sluzace do siania paniki i tworzenia sztucznego zadluzenia. Nie ma zadnego deficytu tak dlugo jak ilosc wydanych przez rzad srodkow ma pokrycie w ilosci dobr i uslug. To chyba logiczne czy nie? Pomysl: masz do dyspozycji 10o tys. kalafiorow. Kazdy kosztuje 1 zl. To jak dasz dla 100 tys. obywateli po 1 zlotowce na zakup kalafiora to jaki deficyt i brak wygenerujesz? Swiat sie topi w dobrobycie, niestety 1 % leni nie chce sie dzielic i drze ryja aby zachowac swoje przywileje. Musisz (i wielu innych) przerobic podstawy prawdziwej gospodarki a to da sie zrobic jak zaczniesz logicznie myslec. Polecam.

  5. grrr pisze:

    Jasne, bo to Soros obiecuje zasilki na dzieci, darmowe leki i pomoc frankowiczom a politycy PIS-u sa żądni jedynie likwidacji etatyzmu i panstwa opiekunczego. To nie Grecja wymyslila sobie radosną tworczosc pozyskiwania zasiłków, bo to Soros skrywał sie za zaslona kreujac spisek socjalnego zadluzania sie Grecji i innych rzadow. Eh, nie mam slow, nie mam pytan…
    A teraz do rzeczy. Sorosy i spółki nie muszą nawet mrugnąć okiem, azeby rzady wykazaly inicjatywe do zadluzania sie. Ba, nawet muszą z lekka przyhamowywać zapedy rzadow, zeby nie stracic plynnosci w sytuacji gdyby nastapil kolejny wielki kryzys (na kryzysach co prawda zarabiaja najbogatsi, ale dotyczy to raczej tylko tej szalonej czesci spekulantow.. Mainstremowa finansjera woli obecną plynnosc niz niepewnosc spekulacyjna w czasie skokowych wahan)
    Problem wiec lezy w obecnych paradygmatach zwiazanych z marksizmem kulturowym a nie w zadnej banksterce, ktora dziala w pelni racjonalnie, czyli odpowiednio do tego, co rzad wykreowal.
    Te wszystkie banksterki – jako rzekomi winowajcy – to typowo marksistowskie wykwity, ktore kazdy problem wyjasniaja za pomoca walki klas pomiedzy: burzuazją i proletariatem. Dawna burzuazja to dzisiaj banksterka i mozni tego swiata a proletariatem wszyscy pozostali. Dowod?
    Wystarczy zobaczyc kogo teraz trzeba opadatkowywac, zeby zdobyc poklask mas. Jesli rozwiazaniem, na problemy dzisiejszej gospodarki, mają byc dodatkowe podatki na banki, hipermarkety czy zagraniczny kapitał to oznacza, że marks jest wiecznie żywy i przesiakl ludzkie umysly do szpiku kosci. Co prawda odslona teczowa marksizmu powoli sie kruszy ale widac ewidentnie, ze przechodzi w faze marksizmu spod znaku nacjololo. Stad ten szczegolny akcent na mityczny kapital zagraniczny, ktory dla polski wbrew pozorom jest wybawieniem – patrzac na żenujaco niskie oszczednosci kapitalu polskiego. I prosze oszczedz mi tej gimbo ekonomii, bo o zadnym pokryciu byc nie moze odkad rzady porzucily standard zlota. Od momentu pieniadza fiducjarnego ta kategoria w ogole nie istnieje, bo bilansowac budzet mozna tylko na podstawie potencjalnych wydatkow i hipotetycznych wplywow z podatkow i inflacyjnych instrumentow finansowych bedacych ukrytym podatkiem.

  6. logik pisze:

    Czleku jednak jestes juz tak zindoktrynowany ze nawet mozesz byc dla swiata stracony. Wg takich obywateli ja sobie wymyslam historyjki i w ogole jestem zwolennikiem teorii spiskowych. Michniki sie ciesza kiedy czytaja to co piszesz. Oni wiedza ze wiekszosc polskiego obywatelstwa tak mysli i w zwiazku z tym moga spac spokojnie wy im krzywdy nie zrobicie, a nawet swoja slepota wykopiecie wrogow chazarskich panow. Dobranoc.

  7. pawel pisze:

    @Grrr
    Pozwolę się jednak z takim myśleniem do końca nie zgodzić. Bo skoro wszystko jest tak proste jak Pan sugeruje, że to rządy generują długi – co akurat jest w dużym stopniu prawdą, a banksterka tylko korzysta z tego, co polityka jej podsuwa na tacy, to dlaczego – jesli tylko pojawia się załamanie – owa banksterka wyciąga do rządów rękę po jałmużnę, by te ją ratowały a po prostu uczciwie nie zbankrutuje? Wiem, powie Pan, że to znów rządy, bo po co pomagają itp. Wiadomo ile w Stanach rząd wpompował w banki po kryzysie 2008, wiadomo ile EBC pompuje w banki (nazywane dla zmyłki np. ratowanie Grecji). I to trwa. Banksterka ma w rządach czy w bankach centralnych swoich ludzi, takich, którzy przez wiele lat terminowali n jej usługach. Czuje się bezkarnie i dopóki to się nie zmieni cały czas będzie „hulaj dusza…”. A to że PiS wpakował się w idiotyczne obietnice to święta prawda, ale że też chce choć trochę uszczknąć z banksterskich zysków, co wywołuje zrozumiałą reakcję – to też prawda

  8. knyp pisze:

    Cudowne, po prostu cudowne. Światowe korporacje obracające miliardami dolarów, wstrząśnięte obłożeniem ich podatkami w Polsce. Jakieś 0.002% ich zysku światowego (jak nie mniej) zagrożone!!! Wielkie ryby nie śpią po nocach!!! He he he. Jakie to naiwne myślenie. Każdy kto cokolwiek w życiu przeczytał wie, że każda taka korporacja ma mechanizmy dzięki którym nakładana na nich podatki przerzucają na innych – np. klientów. Więc jakieś pieprzenie, że się przestraszyli itd.jest czystą demagogią. Faktem jest, że za podatek na banki i supermarkety (czyli powiedzmy na kilkaset podmiotów gospodarczych) zapłacą miliony Polaków. To taka inna forma opodatkowania społeczeństwa. Pieniądze od milionów, przekazywane są przez te kilkaset podmiotów. Oczywiście „lud” może się zbuntować jak zobaczy, e jest drożej, zawsze wtedy naszczuje się go na banki, supermarkety, żydów, cyklistów, wegetarian itd. Masakra.

  9. paweł pisze:

    @knyp
    No to po co w ogóle cała dyskusja. Skoro owym międzynarodowym korporacjom to dynda i powiewa, to dlaczego uruchamiają EBC z przestrogami dla Polski odnośnie podatku bankowego, dlaczego nagle reaguje S&P ze swoim ratingiem, dlaczego politycy PO i Nowoczesnej straszą Polskę groźbą odpływu kapitału, dlaczego urządzać będą w tym tygodniu hucpę w PE, dlaczego, dlaczego i dlaczego…? Nie uwierzę, że z troski o przeciętnych Polaków. Skoro to żaden problem dla międzynarodowych korporacji, to niech pozwolą PiS-owi w spokoju porządzić, aż sam się skompromituje. Po co ten szum?!
    Drogi Panie, niech Pan nie będzie naiwny. Nawet to 0,002% ma znaczenie, oj ma…

  10. grrr pisze:

    Prosze wybaczyc ale jest to jakies pokretne odwrocenie porzadkow przyczynowych. Rozumiem jeszcze argumentacje, że chodzi tu o pewne sprzężenie zwrotne dodatnie, ze rzady wykazuja inicjatywe do zadluzania a wielka finansjera pomaga wzmagac ten proces do pewnego stopnia. Problem w tym, ze jest to bledny sposob szukania przyczyn, gdyz to jest zaledwie opisanie zastanego mechanizmu zjawiska, ktory jest w pelni racjonalny i zaadaptowany zgodnie z wymogami tego systemu. To nie banki wykreowaly trend do zadluzania sie ale rzady. Zaczelo sie niewinnie od finansowania militarnych potrzeb rzadu i porzucania standardu zlota a skonczylo sie na niepohamowanym drenowaniu budzetu przez system socjalno-etatystyczny. Wielka finansjera ewoluowala wiec zgodnie ze zmianami jakie ferowaly rzady a nie odwrotnie.

    Natomiast najbardziej pierwotną przyczyną takiego stanu rzeczy sa pewne paradygmaty, ktore nakrecają obecne elity intelektualne. Paradygmat keynisowski/neo-keynisowski, to bezposrednia przyczyna tej patologii zadluzania a nie zadna banksterka. Obok tego paradygmatu wciaz mamy marksizm kulturowy, ktory tworzy wzory myslenia na znacznie szerszym spektrum niz li tylko ekonomicznym. To marksizm glownie odwraca uwage od rzeczywistych przyczyn nakrecajac ideologie zawisci wobec najwyzszych klas spolecznych – a z racji, ze jest utopijny – to w praktyce tak naprawde jeszcze bardziej stabilizuje ich pozycje ekonomiczną (np. poprzez nakladanie wyzszych podatkow na banki, co przeklada sie na jeszcze wieksza oligopolizacje).

  11. Knyp pisze:

    Paweł, rating jest informacja dla inwestorów na temat ryzyka inwestycyjnego. Każda inwestycja obarczona jest ryzykiem i każdy inwestor dąży do tego, żeby ryzyko to, było jak najmniejsze. To chyba logiczne. Dlatego obniżenie ratingu uderza przede wszystkim w przyszłych inwestorów. Daje im sygnał Uwaga, ryzyko straty pieniędzy wzrasta! Ci którzy maja wolne pieniądze, wycofują je – sam chyba byś tak zrobił. Prawda? Ci co już tu są i mogą przerzucić koszty na innych zrobią to, ale będą już ostrożni, a ci chcą zainwestować, zrobią to gdzie indziej. To chyba logiczne. Inwestorzy patrzą na ratingi, bo dzięki nim nie muszą śledzić zmian politycznych w każdym Burkina Faso, za nich robią to inni czyli firmy ratingowe. Sam przejrzyj listę ratingową poszczególnych krajów i powiedz gdzie chciał byś zainwestować. Polska nie jest pępkiem świata, dlatego jakiś pieprzenie nacjonalistyczne i zapewnienia w płatnych artykułach, na nikim nie zrobia wrażenia, bo inwetorzy mają to w d..e, dla nich liczy się AAA, AA, A, A-, BBB, BB itd.

  12. logik pisze:

    Tzw rating i agencje ratingowe to nic innego jak przybudowki banksterskie sluzace do SZANTAZU politycznego. Knyp nie opowiadaj bajek. I kogop masz na mysli jako inwestora? Szejka arabskiego ktory wykupi akcje polskiej firmy i wywiezie dywidendy do siebie? Takich inwestorow akurat Polska potrzebuje ale wykopac w sina dal.

  13. Knyp pisze:

    Logik więc ich wszystkich wykopmy. Pieprzyć pieniądze szejków, niech sobie je inwestują gdzie indziej. Precz z bankami zagranicznymi. Polski bank i polski inwestor znający Bogurodzicę, Rotę, wszystkie powstania i datę chrztu polski nigdy nie będzie zarabiał na rodakach. Nie wywiezie kapitału zagranicę na kajmany, cypry, bahamy czy inne andory. Zapłaci karnie podatek, podniesie pensie pracownikom, będziemy sami sobie – niezależni. Jedyny taki kraj na ziemi. Inni będą z nas brać przykład. Ameryka upadnie, Chiny wpadną w jeszcze większą depresję, a Putin wykupi wszystkie nasze jabłka. Wszystkie międzynarodowe instytucje, których funkcjonowanie oparte jest na wzajemnym zaufaniu, stracą twarz w obliczu Polskiej gospodarki, która będąc w ruinie w październiku, jest już kwitnącą wyspą w styczniu. Cud, cud, cud. I niech żadna firma ratingowa, która powstała po to, aby psuć Polsce szyki (nomen omen inne kraje ocenia tylko dla blefu, bo chodzi tylko o nas) nie mówi nam co sadzi o naszej gospodarce, bo na temat cudów może się wypowiadać tylko Watykan.

  14. HeS pisze:

    @Knyp:”Paweł, rating jest informacja dla inwestorów na temat ryzyka inwestycyjnego. ”

    Powinieneś napisać: „informacja” dla inwestorów:)

    Czy to ten sam S&P który po kryzysie w 2008 roku dostał 1.5 mld $ kary od amerykańskiego rządu za wprowadzanie w błąd inwestorów?

  15. pawel pisze:

    @HeS
    Cóż, pomyłka może się zdarzyć każdemu, a jak wiemy, w świecie finansów, giełdy itp. pomyłki zdarzają się, a często są to pomyłki zamierzone.

    Ale pomijając…
    @Knyp
    To o czym piszesz brzmi pięknie i ja się zgadzam, że tak powinno być. Ale w dzisiejszym świecie to po prostu teoria. Niestety… Może to kwestia spojrzenia na pewne procesy, które się dzieją na naszych oczach. Ja np. nie do końca wierzę w to, że ropa jest teraz tak tania tylko dlatego, że „rynek tak zdecydował”. Ropa zaczęła mocno tanieć w momencie eskalacji konfliktu na Ukrainie pomiędzy USA a Rosją. To raczej nie jest przypadek. Rating dot. Polski też ogłoszony został w ramach pewnego, moim zdaniem nieprzypadkowego, ciągu zdarzeń.

    A co do inwestorów. Jasne, każdy chciałby zarobić maksymalnie przy minimalnym ryzyku. Myślę, że ci co siedzą w agencjach ratingowych dobrze znają psychikę przeciętnego inwestora. Reakcja inwestora na wyniku ratingu może być oczywiście szczera i spontaniczna – spanikował chłopina i wieje. Natomiast jest to właśnie reakcja jakiej się po takim słabym psychicznie inwestorze oczekuje, serwując mu określony rating.

    Generalnie to ja się zgadzam co do meritum, że większość zła pochodzi od rządów czy szerzej od polityków. Przecież co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Problemem jest natomiast to, że część tzw. podmiotów działających na rzekomo wolnym rynku (takich jak banki) cieszy się jakimś dziwnym poważaniem w świecie polityki, i ciągle może liczyć na jakieś bonusy ze strony rządów kosztem reszty gospodarki, która przez te rządy jest co najwyżej od czasu do czasu nieukarana.

    Gdy zwykłemu warzywniakowi dowali się podatek, to nie ma on zbyt wielu możliwości by się bronić. Wystarczy malutki podatek dla banków, a już jest reakcja na skalę międzynarodową…

  16. Logik pisze:

    Knyp nie tragizuj. Polski bank centralny jesli jest naprawde polski ma prawo drukowac pieniadze i wpuszczac je na rynek, ma prawo wypuszczac tez papiery dluzne i je potem wykupywac. Jednym slowem bank centralny ma mozliwosc dawania kredytu polskim przedsiebiorcom na inwestycje i ma szanse wspoluczestniczyc w takich inwestycjach. Dziwnym zbiegiem okolicznosci chazar Belka woli pozyczac od FED czyli od banksterow z New Jorku. Arabski szejk czy inny twor nie jest polskiej gospodarce potrzebny do funkcjowania, w kraju jest wystarczajaco duzo madrych ludzi aby tworzyc wartosc dodana a ich zyski zostana spozytkowane w kraju na poprawe standardu zycia polskich obywateli i wzrostu ich sily nabywczej. To jest tak proste jak konstrukcja kola. Jedno napedza drugie. Obcy inwestor ma jedynie na oku maksymalizacje zysku i jego wywoz do siebie, kraj inwestycji i jego dobrobyt ma on gleboko w zadzie. Czemu miliarderzy amerykanscy czy chinscy inwestujac w Pakistanie nie doprowadzili tam do wzrostu poziomu zycia? Czemu nadal tam czy Indiach pracuja dla nich za pol darmo dzieci? Daj odpowiedz. Byle logiczna.

  17. Knyp pisze:

    Paweł:”Rating dot. Polski też ogłoszony został w ramach pewnego, moim zdaniem nieprzypadkowego, ciągu zdarzeń”. Dokładnie. Został ogłoszony w momencie kiedy opadły kurtyny tego, do czego dąży ten rząd. Faktycznie to nie przypadek. Ja, podobnie jak S$P też jestem zaniepokojony kierunkiem w jakim to idzie. Czy to znaczy, że jestem w spisku? Nie, po prostu wyciągam wnioski z podobnych wypadków, słucham tego co mówi Jarosław i oglądam czasami TV Republika i TV Trwam, aby wiedzieć jak będzie wygadała Polska za 3-4 lata. Mój rating to B- na koniec rządów PIS. Chodź może być i taki jak Ukrainy, jeśli się pobijemy. A to też niestety nie jest wykluczone ( choć w to mocno wątpię).
    Logik: czy naprawdę uważasz, że możemy dodrukować teraz pieniądze, w momencie kiedy zł tak nisko stoi? Co z nimi zrobimy? Napalimy sobie nimi w piecu? Czyja to wina, że Pakistan się nie rozwinął? Tych co dali kasę, czy tych co ją wzięli? Mentalność, tradycje, kultura to jest to co odpowiada za stan wszystkiego w danym kraju. Poziom cywilizacyjny to poziom kulturalny jednocześnie. My mamy taki stan kultury politycznej i zaufania człowieka do człowieka, że najgorszy pracodawca, to ten typowo polski, który według tego co mówisz powinien nas rozwijać. Inwestorzy chcą zarabiać, jedni długo inni krótko terminowo. Tym, którzy myślą długoterminowo, zależy na tym, abyśmy się bogacili, bo będą mieli lojalnego klienta na coraz wyższym poziomie, a ci krótko terminowi „czeszą” rynek. Obniżenie ratingu, powoduje, ucieczkę długo terminowych i wydanie nas na „pastwę” krótkoterminowych. Co to oznacza?Brak stabilizacji, korupcję, bezrobocie itd. Dlatego naszym celem jako kraju powinno być pięcie się co raz wyżej, tak aby utrzymać długoterminowych, a nie ściąganie na siebie krótkoterminowych spekulantów. Za to co dzieje się w kraju, odpowiadamy my.

  18. logik pisze:

    Knyp – wartosc waluty a kredyty inwestycyjne polskiego banku centralnego we wlasna gospodarke to dwie zasadniczo rozne kwestie. Polska waluta ma dosc mocna pozycje, ale to moze byc istotne w kwesti importu & eksportu a nie inwestycji rodzimych biznesmenow na wlasnym gruncie. Dla nich istotne sa inne kwetie – rynek i popyt na nim oraz srodki produkcji ktore pozwola im tworzyc produkt na rynek. Aby to rozkrecic potrzebuja kredytu, taki kredyt moze im dac polski bank centralny – niestety nie daje bo nie jest polski. Polski rynek wew. to ponad 38 mln konsumentow, my nawet nie portzebujemy 80 % importu ani eksportu bo mozemy wlasne wytwory spozytkowac u siebie przez naszych obywateli. Nowe technologie? A czy polscy inzynierowie czy informatycy sa glupsi od tych z innych panstw? Raczej nie, nie maja tylko pola do popisu bo chazarska elita w PL woli brac kredyty od swoich kumpli z FED i wpuszczac chazarskie koncerny i markety, na dodatek nie za bardzo chcace placic w PL podatki. Pytanie – dlaczego np. energetyka polska jest wykupiona przez francuski kapital? Nie moglaby byc wlasnascia polskiego obywatela? Jak dla mnie jestes czystym teoretykiem, ktory nie rozumie procesow gospodarczych, masz ukierunkowany strachem umysl na wydarzenia polityczne (PiS zniszczy a PO to cvo robilo? i argumenty (vide Pakistan) dobierasz pod udowodnienie ustalonej z gory tezy. Jasne – dobry amerykanski Rotszyld dal wszystko a ta dzicz azjatycka nie umiala tego wykorzystac.

  19. knyp pisze:

    Logik: zgadzam sie z tobą w tej kwestii, że polski kapitał, polscy inżynierowie i polska gospodarka powinna być silna i konkurencyjna. Niestety, ten stan buduje się latami, a Polski kapitalizm ma raptem 25 lat. Dla porównania 25- letni człowiek nie jest w pełni dojrzały, a co dopiero tak duży twór jak Państwo. Nie mamy doświadczeń, uczymy się i będziemy się uczyć jeszcze długo bo od 1795 roku (221 lat) własne państwo mieliśmy raptem przez 50 lat.To mało. Stąd błędy, ale nie można niszczyć państwa, tylko dlatego, że jest młode i się uczy (to jak by każdego 25 latka oskarżyć o to, że nie jest już dojrzały w pełni). To że zaprosilismy inwestorów, daliśmy im ulgi, pozwoliliśmy przejąć firmy jest być może błędem, ale żeby to naprawić musimy to robić z głową, bo prosta ‚nacjonalizacja” ustawą niczego nie zmieni. A pomysł PIS jest właśnie taki Postawić się wszystkim, mają nas słuchać, albo… No tak się nie da. a kasę z unii, zamiast wkładać w beton (hale sportowe, czasami niepotrzebne, chodniki itd) trzeba było przeznaczać na rozwój (instytuty, szkoły itd) żeby z tego zacząć zarabiać w przyszłości. A tak kasa się skończy i zostaniemy z ręka w nocniku, bo nic innowacyjnego nie zrobiliśmy. Ale czyja to wina?

  20. logik pisze:

    Znow krecisz sie wkolo Knyp. Kasa z unii sie skonczy? A skad unia ma kase? M.in. z polskich wplat. To jest bledne i glupie kolo. Polska nie wplaca do unii tylko daje kredyty polskim specom na rozwoj kraju – to jest droga. W czym my jestesmy zapoznieni? Jadles kiedys polskie tradycyjne wedliny? jadles francuskie, angielskie czy niemiecki czyli z krajow niby bardziej rozgarnietych nich Polska? Kazdy wie ze te polskie naturalne technologie sa 100 razy lepsze. To co dzisiaj potrafia polscy informatycy zadziwia swiat. O Relidze i jego operacjach slyszales? To polski chirurg przeszczepil czlowiekowi nowa twarz a nie szwajcarski. Uczymy sie w postepie geometrycznym (skala Kardaszewa) co oznacza ze w coraz krotszym czase podwajamy nasze umiejetnosci. Poza tym zagraniczne zawansowane technologicznie firmy przyjada do nas z propozycja wspolpracy – tak bylo zawsze. Polska to 38 mln konsumentow i nie da sie jej ominac.To czego nie potrzebujemy to pseudo-zlodziejskich inwestorow, zainteresowanych kradzieza narodowego mienia za wydrukowane z powietrza pieniadze. Kapitalizm z produkcji fizycznej zamienil sie w ostatnich 15 latach w inzynierie finansowa. Nikt nie chce juz nic produkowac bo po co jak mozna handlowac powietrzem przez komputery z przebitka o jakiej nie snilo sie producentom mortadelli i grzebieni. PiS co zrobi – pokaze czas. jak zrobi zle historia go zmiecie. Na razie trzeba odzyskac ukradzione mienie czyli znow je „upanstwowic”. Hale sportowe i stadiony sa jak najbardziej potrzebne. Robotyzacja wyeliminuje prace czlowieka. Co wtedy bedzie robil? Bedzie przebywal na stadionach i halach bo bedzie mial mase wolnego czasu. Czas niewolniczych koncernow i zajebu od rana do nocy mija. Ludzie zmeczyli sie „robieniem kariery”. I nie ma co jeczec po tym tylko trzeba wyjsc nowym wyzwaniom ery post”kapitalistycznej” na przeciw.

    Ps. Jak kasa moze sie skonczyc jesli ja sie drukuje z powietrza? Zawsze da sie znow wydrukowac. Te genialna technike opanowali goscie z FED i robia swiat w bambuko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *