Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Rafał Majka zwycięzcą etapu na Tour de France – po 21 latach Polak znów na podium!

Polski kolarz, Rafał Majka zwyciężył 14 (19 lipca 2014 r.) etap największego i najbardziej prestiżowego wyścigu Tour de Fracne. To pierwszy od 21 lat taki sukces Polaka. Przed nim TdF wygrał tylko Zenon Jaskuła!

Oto artykuł z portalu www.rowery.org "Dziki szał na Risoul". Publikujemy go bez zgody i wiedzy portalu, za co z góry przepraszamy w nadziei, że zostanie nam to wybaczone 🙂

*  *  *

"Ochłońmy nieco. Nie, nie, wręcz przeciwnie. Wariujmy. Cieszmy się. Szalejmy. Rafał Majka przeszedł dzisiaj 19 lipca 2014 roku do historii. Młody chłopak z Zegartowic pokonał najpierw dach Tour de France – Col d’Izoard – a potem nie zostawił nikomu złudzeń. Rafał świetnym góralem jest. I basta.

Dziękujemy Ci Rafale za niesamowite minuty przed telewizorami. Nieważny był stygnący obiad, świeże pranie do wywieszenia czy obligatoryjny wypad do teściów. Wszystko w drodze na Risoul zeszło na dalszy plan. W momencie, kiedy 25-latek z Polski zostawia za sobą Alessandro de Marchi, który każdy metr podjazdu zna jak własną kieszeń, i pędzi w kierunku mety. Jest, jest, jest!

Tomek Jaroński i Krzysztof Wyrzykowski w dziupli Eurosportu w Warszawie pchali go do przodu. Pchaliśmy go wszyscy. Ciężko powiedzieć jak: (o)krzykami, ściskaniem kciuków, waleniem pięścią w ścianę, trzymaniem się za głowę. Ale i w spokoju, bo Rafał przecież jest zawodnikiem i człowiekiem spokojnym, ułożonym, naszym. Takim Adamem Małyszem szosy 🙂

Zapomniana jest „afera facebookowa” sprzed Grand boucle. Rafał do Francji zbytnio nie chciał jechać, jednak ostatecznie udał się na Wyspy. Miał pomagać Alberto Contadorowi na takich etapach jak dziś. W wysokich górach. Miał, bo kontuzjowany Hiszpan stosunkowo szybko wycofał się z rywalizacji. Wtedy wybiła godzina naszego krajana.

 

Bez lidera trzeba było zmienić plany. Nie oszukujmy się, gdyby „Księgowy” nie musiał wrócić do domu, nie obchodzilibyśmy dzisiaj narodowego święta kolarskiego. W czołówce Majka kręciłby na Contadora, wypruwał za niego flaki. A tak duńsko-rosyjska ekipa nie miała zbyt wiele do stracenia. Generalka? Zero szans. To może zwycięstwa etapowe? A może. Rafał dostał wolną rękę i świetnie tę okazję wykorzystał. Już wczoraj był blisko, jednak trochę zabrakło. W sobotę niczego nie zabrakło. Przede wszystkim nogi, a na kresce uśmiechu na twarzy.

Nieszczęście Alberto otworzyło Majce furtkę. Krakus zrobił swoje, po prostu wspinał się pod górę najlepiej, jak umie. Umie natomiast fenomenalnie. Zeszłoroczne Giro d’Italia było kapitalne, tegoroczne zaje-kapitalne, a 14. etap „Wielkiej Pętli” był wielkim z naszej perspektywy kompilacją szału i show. Dziękujemy Ci Rafale raz jeszcze. Dziękujemy ci ASO za ten premierowy etap do Risoul. Dziękujemy wam Bjarne Riis i Oleg Tinkov, że w ogóle nominowaliście poniekąd w ostatniej chwili Majkę na francuski wielki tour. Decyzja, w którą nad Wisłą powątpiewano i pukano się głowę, okazała się w 100% trafna. Nie zajechaliście nam Rafała, Rafał zajechał z kolei po swoje pierwsze zwycięstwo w zawodowcach.

W taki oto sposób doszło do jednego z największych sukcesów w polskim kolarstwie. 21 lat po triumfie Zenona Jaskuły mamy drugą wygraną etapową. Pięć lat po pamiętnej jeździe Sylwestra Szmyda (do pary z Alejandro Valverde) na Ventoux w Dauphine Libere. Dla rodzimego kolarstwa wspaniały rezultat Rafała nie tyle rozpoczął nowy rozdział, o ile potwierdził dotychczasowe osiągnięcia.  Były drugie, trzecie miejsca, ale ktoś zawsze był lepszy. Ten rok jest jednak przełomowy. Kwiato, Majka, Wiśniowski. Do tego Gołaś, Niemiec, Poljański, Bodnar. Wow, proszę państwa. Jest na co patrzeć, jest komu dopingować, jest naprawdę dobrze. Bardzo dobrze.

Więc: wariujmy, cieszmy się, szalejmy. Lecz zostawmy sobie trochę sił na kolejne zwycięstwa biało-czerwonych. One przyjdą, to pewniejsze niż 5-procentowa lokata w banku".


36 Responses to Rafał Majka zwycięzcą etapu na Tour de France – po 21 latach Polak znów na podium!

  1. źrebak napisał(a):

    Spokojnie! To jest tylko ETAP! Niech skończy CAŁY wyścig na dobrym, tak w pierwszej 20 może 30 miejscu. Takich etapowych zwycięstw i całych wyścigów Żabojady, Makaroniarze, Belgowie, Niderlandczycy, Niemcy, Jankesi, Espanioli, Brytowie i inni mają na pęczki w różnych WAŻNYCH i mniej ważnych wyścigach, z mistrzostwami Świata włącznie. Jak Nasi zaczną ZWYCIĘŻAĆ w mistrzostwach świata, na Olimpiadach i w Wielkich Pętlach to im przyklasnę, mimo tego, że będę ich podejrzewał o ‚sztuczny doping’ (nie mam nic przeciw tzw. ‚sztucznemu dopingowi’). Poczekajmy do września jak będą mistrzostwa świata. Jak ich tylu jest, to na początek niech zdobędą chociaż minimalny medal w drużynówce. I, żeby nie było, że piszę pesymistycznie i dołująco, cieszę się, bardzo, mam jednak realne podejście do sportu i związanych z nim wszelkich zawodów.

  2. źrebak napisał(a):

    Pamiętacie „Iachima”? Był nadzieją polskiego kolarstwa, miał sukcesy. I…. I zajeździli Go działacze, wielka forsa stojąca za nimi oraz doping. Zajeździli Go na śmierć. Oby teraz również tak się nie skończyło.

  3. pawel napisał(a):

    Rafał Majka potwierdza swoją niesamowitą formę!!! I co Pan na to, Panie Dybowski 😉
    http://rowery.org/2014/07/23/tour-de-france-2014-etap-17-rafal-majka-na-polskim-pla-dadet/

  4. Pan Dybowski napisał(a):

    Z jakiego to powodu jestem tu po własnej nazwie wywoływany do apelu przez rozstrzelanie zsiadłym mlekiem?
    Do końca wyścigu zostało coś chyba około czterech dni – niech dojadą cali i zdrowi i ukończą ten rowerowy (chciałby się napisać inaczej…..) francuski tym razem cyrk.
    Żaden z rowerarzy co mają polskie paszporty nie jest nawet w pierwszej „10”. Przypominam p.Kwiatkowski – 20, p.Majka – 52, p.Huzarski – 77, p.Bodnar (czyżby rodzina?) – 112. Jak zaczną wygrywać wyścigi Dookoła Francji albo Włoch albo Hiszpanii to troszeczkę uchylę czapeczkę.
    O ile mnie dobrze poinformowali agenci bicykli to p.Majka miał w Dookoła Francji nie jechać i miał odpocząć po Włoszech czy Hiszpanii trudno mi te śródziemne nacje odróżnić i szykować się na Dookoła Polski aby go wygrać. Szefowie jego grupy zdecydowali inaczej i miał tyrać dla ichniejszego lidera co odpadł na czwartym albo piątym etapie. A Polski Wyścig już niedługo trochę więcej niż tydzień. Będzie trudno mu odpocząć chyba że……
    I jak podają agenci wielocypiedów to Pan Majka faulował za co odebrano mu 10 sekund w generalce i 5 punktów w klasyfikacji sprinterskiej oraz dostał grzywnę nie podano jak wysoką czy w euro czy we frankach szwajcarskich w tych najbardziej się lubuje rowerowy (klawiatura chce określić to inaczej….) światek. Ciekawe dlaczego nie dostał kary w górskiej. Czyżby chciano Polaczków usatysfakcjonować wygraną w kategorii górskiej bo reszta nacji rządząca peletonami (Francja Włochy Hiszpania Holandia Belgia Luksemburg Dania Norwegia Rosja więcej nie pamiętam)(o jeszcze sobie przypomniałem Wielka Brytania!!!) nie da wygrać całego wyścigu w generalce i dają murzyńskim rowerowym wyrobnikom takie tam ‚michałki’ jak górska młodzieżowa sprinterska do wygrania i radowania się. Te kary to było za to że odpychał się od motoru czyli faulował nieczysto zagrał pomógł sobie technicznym motorem a nie mięśniami własnymi.
    Ten cały sport to podobnie jak artyści i naukowcy są na publicznych garnuszkach i mają tylko wymagania żądania praw forsy i przywilejów a w zamian bardzo bardzo niewiele dają. To wszystko to państwowe bagienka gdzie forsę się przewala i propagandę i agitkę przed wyborami i publiką się robi. Ot i to wszystko albo tylko tyle albo aż tyle.
    Pozdrawiam’
    Acha albo aha i jeszcze jedno w Mistrzostwach Świata „NASI” kolarze od lat nic dosłownie NIC nie dają i pokazują a inne kolarskie nacje całymi seriami co rok i co Olimpiada mają worki medali. Zresztą dotyczy to większości dyscyplin sportu.

  5. pawel napisał(a):

    A ja już teraz czynię pokłon przed Rafałem Majką. Dzisiejszy etap też pojechał świetnie i zdobył koszulkę najlepszego górala na tegorocznym Tour de France. Już przeszedł do historii :)))))

  6. yWOMEN napisał(a):

    Niech Majka dojedzie do mety w Paryżu na SzanseLize. Sport do lat 50, 60, może 70 był w miarę uczciwy i wiarygodny. Od lat 80 do dziś to wielka manipulacja, ściema do kwadratu i robienie publiki w bambuko. Wygrywają ci co mają wygrać, bo zainwestowano w nich forsę, która ma przynieść jeszcze większą forsę. Uczciwa rywalizacja jest tylko na podwórkach, ulicach i wiejskich łąkach, gdy sportowo walczą dzieci i młodzież do lat 15 ale bez działaczy i trenerów, tych zawodowych i tych niby amatorów. Niestety piszę to z wielką przykrością i wielkim smutkiem, lecz takie są realia współczesnego sportu wyczynowego i zawodowego. Robienie wyników jest standartem. Mam trochę kontaktów w różnych sportowych dziedzinach i wiem co piszę. Obecny sport to gangi i przekręty oraz niestety, polityczno propaganda i agitacja z praniem umysłów. Sport zdziczał, jak życie nas otaczające. Taki znak czasu. Taki fakt. Przypominam Lansa Amstronga z Wielkiej Haameryyykiii. Sam się przyznał do dopingu i stwierdził, że żeby wygrywać wyścigi w rodzaju Dookoła jakiegoś tam kraiku nie jest możliwe dojechać do mety bez dopingu, a tym nardziej zwycięzcy etapów i tym bardziej całego wyścigu. Biorą wszyscy, wpadają niektórzy, najczęściej ci co się buntują albo mają za duże żądania finansowe i trzeba zrobić z nimi porządek. Dotyczy to nie tylko kolarstwa, to jest skażenie każdej dyscypliny sportowej. TAKI JEST ŚWIAT!

  7. pawel napisał(a):

    Amstrong mówi to na takiej samej zasadzie, na jakiej pedofil powiedziałby, że każdy człowiek ma kontakty pedofilskie. To jest uogólnianie i metoda usprawiedliwiania własnej słabostki i przerzucanie winy na innych. A nawet, jeśli wszyscy kolarze biorą to Majka i tak okazał się najlepszy na dwóch etapach i w górach (koszulka górala). I chwała mu za to.
    A Tuskowi i reszcie bandy, która teraz będzie sobie Majką gęby wycierać, na pohybel. Zgoda, upolitycznienie i polit-pop to najsmutniejsza otoczka sportu. Już widzę oczami wyobraźni jak Owsiak licytuje skarpetki Majki na WOŚP

  8. yWOMEN napisał(a):

    Skarpetki? To lepiej przepocone majtki z wyścigu i kupuje je….. któryś(-aś) z psychologów czy pedagogów co mają zboczenia fetyszowskie, jako działania w ramach gender. A ja Amstronga nie potępiam jak i Bena Johnsona, tego Murzyna z Jamajki, co reprezentował chyba Kanadę na 100 metrów na Olimpiadzie i złapali go na dopingu. Po prostu zawodników za doping nie powinno się ścigać i karać. Są wolnymi i dorosłymi ludźmi i nie można im ograniczać wolności w wspomaganiu organizmu nawet jak im grozi utrata życia i zdrowia. Sportowi działacze ingerują w wolność zawodników. Sportowcy powinni w swoich książeczkach zawodniczych czy, to klubowych na arenach krajowych, czy reprezentacyjnych na boiskach międzynarodowych wpisywać jakie biorą wspomagacze i tyle. Tak piszę, aby pogadać o granicach wolności. Podobnie jest z tytoniem, narkotykami i alkoholem. Dlaczego politycy, urzędnicy coś zakazują i zabraniają wolnym i dorosłym ludziom, albo wprowadzają podatki mające rzekomo ograniczać spożywanie tych długoterminowych trucizn?

  9. Pan Dybowski napisał(a):

    Gratuluję wszystkim sportowym kibicom, a najbardziej szmergniętym rowerokolarzom – najważniejsze, że dojechali, ze 198 na starcie do mety dotarło 164, w tym Kwiatkowski na 28 miejscu, Majka na 44, Huzarski – 55, Bodnar – 112. No,no, no wyniki! Ho! Cho! Ho! Cho! Wielkie gratulacje i wielki podziw, żaden nie jest nawet w pierwszej 20. Ale dojechali i to się liczy.

  10. pawel napisał(a):

    Ale niech Pan Dybowski spojrzy na awans Majki! W pierwszym tygodniu był chyba ze sto siedemdziesiąty któryś, potem też, a w końcu dała czadu i skończył na 44!

  11. widelec przedni napisał(a):

    Dla porównania polskich sukcesów z sukcesami innych nacji na przykładzie Dookoła Francy: http://sport.wp.pl/kat,1852,title,Goral-Majka-w-doborowym-towarzystwie,wid,16781974,wiadomosc.html

  12. widelec przedni napisał(a):

    Dla dogłębnego porównania zwycięstw innych narodów z polskimi marzeniami w całym wyścigu, jeszcze raz na przykładzie Wyścigu Dookoła Francy (nie znoszę Francji i Francuzów – zdrajców i przewrotnych pyszałkowatych żabojadów i ślimakożerców): http://sport.wp.pl/kat,1852,title,Tour-de-France-dziesiate-wloskie-zwyciestwo,wid,16781982,wiadomosc.html

  13. widelec przedni napisał(a):

    Dla spojrzenia na polski sport w ogólności, a na kolarstwo w szczególności, co dotyczy innych dziedzin życia społecznego w naszym Nieszczęśnym Kraju: http://sport.wp.pl/kat,1848,title,Zarzeczny-to-robienie-wody-z-mozgu,wid,16783711,wiadomosc.html

  14. widelec przedni napisał(a):

    Sport to zabawka do zarabiania, mam pytanie czy te kluby kolarskie czy zespoły są finansowane, aby na pewno z prywatnych pieniędzy prywatnych firm, jako dobrowolne działania wolnych ludzi: http://sport.wp.pl/kat,1852,title,Tour-de-France-kolarze-Astany-zarobili-539-330-euro,wid,16782073,wiadomosc.html ????

  15. widelec przedni napisał(a):

    I jeszcze o dopingu w sporcie na przykładzie kolarskiego zespołu: http://sport.wp.pl/kat,1852,title,Astana-od-dopingowych-afer-do-Nibalego,wid,16782234,wiadomosc.html Co Państwo Kolarstwo na to i na inne sprawy sportowe i rowerowe.

  16. widelec przedni napisał(a):

    Podobno w Dookoła Francji oprócz ‚generalki’, drużynówki i górskiej były jeszcze punktowa, sprinterska i młodzieżowa klasyfikacja. Czy, o ile takie klasyfikacje były, ktoś zna ich ostateczne wyniki?
    Koszulka klasyfikacji górskiej „biała w czerwone grochy” – cóż za ‚pedalskie’ kolory (nomen omen).

  17. paweł napisał(a):

    Młodzieżową wygrał Francuz, Thibaut Pinot, a sprinterską – Słowak, Peter Sagan

  18. widelec przedni napisał(a):

    A nasi na których miejscach są w tych klasyfikacjach, o ile są?

  19. wolne koło napisał(a):

    Jeżeli na tej stronie są pasjonaci sportu, a szczególnie kibice kolarstwa, to podaję do wiadomości, że wczoraj, 30.VII.2014 ukazał się dodatek do „Przeglądu Sportowego”, kolejny tzw. SKARB KIBICA, który „P.S” zawsze wydaje, jak są ciekawe i ważne wydarzenia sportowe w którejkolwiek popularnej dyscyplinie (piłka nożna, siatkówka, M.Ś., M.E., F1,…,), a obecnie dotyczący Wyścigu Dookoła Polski.
    W Lesznie odbywają się Mistrzostwa Świata w szybownictwie i jak to, w sportach lotniczych Polacy są w czubie po raz kolejny.

  20. masd napisał(a):

    W Lesznie odbywają się Szybowcowe Mistrzostwa Świata, a w Toruniu są Mistrzostwa Świata w akrobatyce szybowcowej i również tutaj Polacy są w czubie, a nie w ‚trzydziestkach’ czy ‚czterdziestkach’ albo i gorzej pedałowych wyścigów. Tak już jest od czasów komuszych, że polski sport odnosi sukcesy nie w dyscyplinach olimpijskich, a w bardziej technicznych, indywidualnych i zaawansowanych organizacyjnie i trudnych finansowo; taka Polska Przekora. Mnie bardzo smuci, że mamy wystrzały sukcesów sportowych, a nie ma stałego, wysokiego poziomu i długofalowych sukcesów w czterech – pięciu dyscyplinach. Są cały czas skrajności, a to ciężary, a to zapasy, a to siatkówka, a to gimnastyka, a to….., a potem posucha medalowa jak zabraknie jakiegoś gwiazdora; brak równomiernej pracy; nic stałego chociaż w kilku dyscyplinach, aby były zawsze dwa, trzy medale. Nas nie stać ciągnąć WSZYSTKIE dyscypliny, zwłaszcza, że państwo we wszystkich macza swe śmierdzące i brudne paluchy nakazami, zakazami i ograniczeniami, co prowadzi do przerostów urzędniczych, administracyjnych i nie starcza forsy na pracę z dziećmi i młodzieżą. Za dużo państwa w życiu obywateli, w tym w życiu sportowym również.

  21. pawel napisał(a):

    Jest ciągłość w skokach narciarskich. Małysz przeszedł na skoczną emeryturę to Stoch przejął pałeczkę.

    I jeszcze o sporcie. Oto nogi kolarza! I ciekawy artykuł na temat dyletanctwa mediów, z TVN na czele 🙂
    https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=740099872716892&id=176150972445121

  22. torpedo napisał(a):

    Małysz – Stoch to wyjątek potwierdzający regułę słabości polskiego sportu. Sport jest odzwierciedleniem całokształtu życia społecznego, gospodarczego i politycznego państwa. Niestety.

  23. Tylko pytam napisał(a):

    Tylko pytam – podobno nasz Kukuniek w Trójmieście mahchnoął hchoronkiewkom i zaczął się rowerowy Wyścig Dookoła Polski? Wśród kibiców na mecie w Bydgoszczy padały pytania gdzie są nasi Polacy i znaleźli najlepszego jakiegoś Stępniaka na 11 miejscu, a faworyta i nową polską gwiazdę dwóch pedałów Majkę w samym czubie na miejscu 22. Czy to wszystko prawda? Podobno wygrał Białorus o podobno polskich korzonkach. Mamy więc jakiś polski sukces.

  24. Pan Dybowski napisał(a):

    Dla pokrzepienia serc polskich kibiców, to należy pasjonować się porządnymi dyscyplinami i sportowcami, gdzie sukcesy są od lat i cały czas w czubie, a nie od czasu do czasu i w dodatku ledwo pierwsza „20”, no może „10”: http://sport.wp.pl/tag.html?query=sporty+lotnicze

  25. Pan Dybowski napisał(a):

    Czy nie lepiej kibicować bardzo dobrym sportom i sportowcom niż dyscyplinom i sportowcom, co to mają sukcesy raz na 10 albo i więcej lat i to w dodatku sukcesy na miarę 20 albo 10 miejsca. A następnie te sporty, sportowcy i sukcesy są wykorzystywane przez naszych Wielce Ukochanych Polityczków i sprzedajnych dziennikarzy. Mam przykład takich DOBRYCH sportów i Sportowców: sporty-lotnicze na eurosporcie.one-cie.pl
    Chyba? Chyba prawdopodobnie tak?

  26. darmo? napisał(a):

    Jeszcze raz informacja z prowincjonalnego, powiatowego miasteczka: http://www.epiotrkow.pl/news/Kolarze-z-Piotrkowa-znow-na-Tour-de-Pologne,19448 wraz z pytaniem czy ci zgredziali kolarze na etap Dookolnego Wyścigu Polski są finansowani z własnej forsy, z forsy sponsorów czy z forsy miejskich czyli (tfu!) publicznych, bo wybory co raz bliżej? Czy o to chodzi w sporcie w ogólności i w kolarstwie w szczególności, aby finansowali wszyscy hobby nielicznych? I będzie się to nazywać pomoc publiczna dla rozwoju kultury fizycznej i zdrowia ogólnospołecznego. Na dziś tak, to wygląda. Pod tą informacją umieściłem co najmniej trzy komentarze i zostały odrzucone, zostały ocenzurowane. Dlaczego – czy uderzały w system czy we władze miejskie czy i jedno i drugie?

  27. darmo? napisał(a):

    Ciągnąc informacje z kolejnego, drugiego etapu wyścigu najlepszy z Polaków, niejaki Stępniak był 14, a zwyciężył Czech. Radujmy się. Na własnym podwórku jesteśmy bardzo gościnni i dajemy wygrywać obcym, we własnym wyścigu. Kochajmy się – jak w „Panu Tadeuszu”.

  28. Maciej Dybowski napisał(a):

    Ho! Ho! Cho! Cho! Nieprawdopodobne udało się Polakowi wygrać rowerowy Wyścig Dookoła Polski! GRATULACJE!!!! Czy ten triumf jest uczciwy, po walce bez układów i wspomagania? Okaże się za kilka dobrych lat. Z okazaniem radości poczekam tak lekko licząc z 10 lat. Co nie znaczy, że na obecną chwilę nie doceniam sukcesu i nie cieszę się trochę. Na obecną chwilę oglądam lekkoatletyczne Mistrzostwa Europy w Zurichu. Bez emocji i bez skakania przed tv. Cieszę się z medali dla polskich sportowców, lecz cały czas mam podejrzenia co do uczciwości sędziów, trenerów, zawodników naszych i obcych. Cały czas zastanawiam się czy są to Mistrzostwa Europy czy wewnętrzne azjatyckie i afrykańskie zawody najemnych obcokrajowców, jako obywateli krajów STAREJ EUROPY? Nawet w maratonie dla Polski srebro zdobył ciemnoskóry sportsmen. Takie czasy.

  29. bicykl napisał(a):

    Niemiec z Polski wygrał 15 etap Vuelta e Espania czyli kolarski Wyścig Dookoła Hiszpanii. Czyżby cuź sie różyło w kolarstwie polskim? Zobaczymy jak wypadną polscy bicyklarze w Mistrzostwach Świata w kolarstwie szosowym. Ciekawa rzecz, że ma podobno NIE wystartować najlepszy ponoć polski kolarz niejaki Majka. Grupa zawodowa, w której startuje nie dała mu zezwolenia na udział? I Polski Związek Kolarski powołujący kadrę reprezentacyjną na mistrzostwa zgadza się z tym? Dla mnie jest to bardzo dziwne i zagadkowe. Mam nadzieję, że polscy kolarze szosowi wywalczą medale na Mistrzostwach Świata.

  30. paweł napisał(a):

    A Kamil Gradek z BDC MarcPol wygrał wyścig Tour of China
    http://rowery.org/2014/09/05/tour-of-china-2014-triumf-kamila-gradka/

  31. cyklista in spe napisał(a):

    Phi! Dookoła Chin? To było „tylko” 800 kilometrów! To Dookoła Polski ma 1500 kilometerków. Dlaczego Majka nie jedzie w M.Ś. kolarstwa szosowego? Bardzo marzy mi się medal na M.Ś. polskiego kolarza. Dawno takiego sukcesu na szosie, a i na torze, również nie było.

  32. pawel napisał(a):

    Nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że nie z powodu takiego żeby coś ukryć

  33. paweł napisał(a):

    Polecam, przynajmniej ostatnią minutę!
    http://www.youtube.com/watch?v=9tpelwMP8Ns

  34. malkontent napisał(a):

    Ale się nam kolarze rozjechali. W Dookoła Brytani Kwiatkowski był na etapach drugi i pierwszy oraz prowadzi w generalce.
    Majka się zbeisił i odbiła mu sławka; wystąpił u redaktora Sołtysa w programie dla gminu miast i WSI. Każdy udzielający w tym programie wywiadu i swojej twarzy, to dla mnie ‚dziwna’ sława.

  35. łucznik napisał(a):

    Co wy tutaj o kolarzach!! Polski strzelec w ostatnich dniach tego tygodnia zdobył 2 (DWA!!) złote medale mistrzostw świata, a tak w ogóle ta ma tych złotych medali M.Ś. z 7 sztuk z pięciu lat. I o tym ani słowa…. bo jeszcze szkopy i kacapy się dowiedzą i naszego snajpera zniknomą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *