Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Rafał Ziemkiewicz – „Uwarzałem że”

Nakładem Fabryki Słów ukazał się najnowszy wybór publicystyki Rafała Ziemkiewicza. Na 600 stronach „Uwarzałem że” czytelnicy znajdą doskonałą publicystykę poruszającą zaskakująco szeroki zakres tematów. Od kultury, przez socjologie, do polityki. Teksty z „Uważam Rze” i „Rzeczpospolitej” opatrzone zostały dodatkowymi komentarzami autora.



Dla Ziemkiewicza III RP to kraj zdemoralizowanych i oszołomionych Polaków rządzonych przez klikę wyrosłą z nomenklatury PRL. Celem rządzącej kliki jest pasożytowanie na Polakach. Klika nie robi nic dla Polski i Polaków. Interesuje ją tylko nachapanie się. Tyranię postkomunistycznej kliki wspierają niektórzy opozycjoniści z czasów PRL, którzy zdradzili Polskę i Polaków za „pieniądze i wpływy”. Elity III RP są tak wyzute z poczucia przyzwoitości, że chwalą się nawet swoją demoralizacją. Publicysta nawet prezydentowi Komorowskiemu nie szczędzi słów krytyki za prymitywizm i autorytaryzm.

Według Ziemkiewicza media III RP, nie licząc czasopism zwalczanych przez rządzących za krytykę poczynań władzy, są bezwstydną tubą propagandową rządu Tuska oraz PO, aparatem kłamstw i nienawiści wobec krytyków władzy (w tym opozycyjnego PiS – anatomia nagonki na PiS i destruktywna rola PO są tematami często poruszanym przez publicystę). Dodatkowo media propagują kłamstwa postkomunistycznej kliki robiącej z komunistycznych bandytów bohaterów, kreują cwaniaków na autorytety moralne. Publicysta przybliża czytelnikom amoralność dziennikarzy – funkcjonariuszy frontu propagandy i stachanowców przemysłu nienawiści, mediów, które zatruwają Polaków kłamstwami i manipulacją, mediów ukrywających przed konsumentami wszelkie informacje o niepowodzeniach PO.

W swych artykułach Ziemkiewicz ubolewa, że opozycja czyli PiS właściwie nic nie robi, by zmienić otaczającą Polaków patologię. Publicysta dostrzega też postkolonialny kompleks niższości Polaków wobec zachodu – prowadzący do tego, że Polacy bezkrytycznie przyjmują wszelkie bzdury z zachodu.

Pomimo że Ziemkiewicz znany jest ze swojej aktualnej publicystyki politycznej, chętnie przypomina w swoich artykułach wydarzenia z historii Polski. Czyni analogię między czasami rozbiorowymi a współczesną Polską. Przypomina fakt demoralizacji patriotów pod zaborami, zbieżny z demoralizacją opozycjonistów po transformacji 1989 roku. Nie pomija postaci Stefana Żeromskiego, Romana Dmowskiego, jego niechęć do Niemiec i nazizmu, odrzucenie antysemityzmu, potępianie światowej finansjery, demokratyzm. Pisze też o zasługach endecji dla Polski. Wspomina lojalność Juliana Tuwima wobec władz, najpierw wobec sanacji a potem wobec komunistów. Opisuje masową kolaborację Żydów z Sowietami na Kresach po 17 września 1939. Nie omija Katynia czy ludobójstwa ukraińskich nacjonalistów na Polakach z Wołynia. Pisze o zbrodniach sowieckiego pachołka Jaruzelskiego, który w grudniu 1970 kierował mordowaniem robotników na Wybrzeżu. Jest również o działalności Jacka Kuronia oraz o współpracy Lecha Wałęsy i Aleksandra Kwaśniewskiego z SB czy komunistycznej tożsamości Ryszarda Kapuścińskiego. W swej trosce o żywą pamięć historyczną publicysta dostrzega sprzymierzeńca w IPN. Wrogów natomiast w środowisku „Gazety Wyborczej” i postkomunistycznej kliki, broniących komunistycznych zbrodniarzy przed odpowiedzialnością. Ziemkiewicz przybliża czytelnikom wspomnienia Kuronia i mierną książkę Śpiewaka o żydokomunie – której zbrodnie establishment całkowicie akceptuje. Dodatkowo, zdaniem Ziemkiewicza, żydokomunistyczna przeszłość salonu III RP odpowiada za zaburzenia psychiczne salonu i jego nienawiść oraz pogardę względem Polaków. W swych rozważaniach Ziemkiewicz znajduje analogie między destrukcyjną polityką Gierka a polityką Tuska.

Rafał Ziemkiewicz w swoich artykułach zwraca uwagę czytelników na destruktywny wpływ: pornografii, postmodernizmu, politycznej poprawności, feminizmu, gender studies, „Gazety Wyborczej” będącej w awangardzie niszczenia wszystkiego co pozytywne i odgrywającej te same totalitarne rytuały co PZPR, Adama Michnika prześladującego swoich krytyków pozwami sądowymi, „Krytyki Politycznej” promującej lewicowy ekstremizm, „Tygodnika Powszechnego”, antyklerykałów zdolnych w swej nienawiści do religii prześladować i bić osoby starsze, pogrążone w modlitwie.

Ziemkiewicz recenzuje książki i filmy. Poleca lektury warte przeczytania. Przestrzega przez promowaną przez mainstream plastikową grafomanią, lewicową propagandą w sztukach teatralnych i filmach kinowych. Opisuje instrumentalne wykorzystywanie kultury przez establishment do bieżącej walki politycznej. Opisuje antysemityzm Murzynów, anatomię kłamstw o polskiej odpowiedzialności za holocaust, procesy zachodzące w społeczeństwie.

Pisząc o Smoleńsku Ziemkiewicz stwierdza, że Rosja wykorzystuje masochistyczną podległość Tuska wobec Rosji, by ośmieszyć na arenie międzynarodowej Polskę i pokazać swoją siłę. Ziemkiewicz przybliża też czytelnikom kulisy waluty euro, chwali młodych narodowców idących w Marszu Niepodległości i wyznawaną przez nich tradycję endecką, która w II RP stała się podstawą kultury społeczeństwa obywatelskiego, odrzuca destruktywną tradycję sanacji.

Jan Bodakowski

Książkę zamówić można w księgarni internetowej Multibook.pl…


2 Responses to Rafał Ziemkiewicz – „Uwarzałem że”

  1. ojejciuojejciu napisał(a):

    Gender studies? Ki diabeł? Czy chodzi o zboczeńców w rodzaju pederastów, lesbijek, transwetytów, transseksualistów i inne tego rodzaju zboczone perwersje (tak nawiasem perwersje są zawsze zboczone?)?

  2. Jacek napisał(a):

    Kolejny gniot szabesgoja (dla wielu jeszcze ukrytego) nienawidzącego Polaków dla oglądaczy TVN-u i innego g..na. I wg. recepty tychże szmatławo-żydowskich medialnych ścierw, czyli jako mieszanka niewielu prawd (których nie można już ukryć) z dużą ilością bzdur i kłamstw. Ot taki wybieg by zarobić jeszcze na gojach udając opozycjonistę, tak jak kiedyś W. Łysiak, którego książek też już nikt myślący nie kupuje. Każdy kto znalazł choć chwilę by samodzielnie poszukać informacji, chociażby w internecie i zadał sobie pytanie „o co tu chodzi”, na książkę Ziemkiewicza nawet nie spojrzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *