Inny kapitalizm – czy to już koniec klasycznego podziału na kapitalizm i socjalizm?

Kiedyś globalny podział na modele gospodarcze był oczywisty. Mieliśmy blok kapitalistyczny i socjalistyczny Czytaj więcej »

 

Raj podatkowy – wersja krajowa

Tyle się ostatnio działo: dziesięciolecie Polski w UE (czytaj: dekada proszalnego dziada), wybory do PE, ćwierćwiecze „wolności”, że aż przegapiliśmy wiekopomne wydarzenie. „Polska jest rajem podatkowym dla przedsiębiorców” - orzekli eksperci. Statystyczna firma w 2013 r. odprowadziła do budżetu 12,9% zysku zaś „dochody” rządu z CIT – u spadły o 1/4, ca. 2 miliardy zł.

Eksperci co prawda nie mówią ile z tych 2 mld zł to wynik bankructw, ale i tak eksperckie wyjaśnienie zjawiska raju podatkowego na zielonej wyspie zwala z nóg: „Przyczyną jest to, że wielu pracodawców odlicza różne wydatki od podatku bądź zakłada korzystne dla siebie struktury, jak spółki komandytowe. Coraz więcej firm zakłada spółki w krajach o niskich podatkach, skąd generują polskiej spółce-matce koszty (sic!)”. Tłumacząc na polski – przedsiębiorcy nie zajmują się biznesem tylko szukaniem dziury w całym / generowaniem kosztów, żeby tylko nie dać się obedrzeć ze skóry fiskusowi.

Na taki raj nie może patrzeć swobodnie Ministerstwo Finansów i wnioskuje o powołanie komisji kodyfikacyjnej ds. prawa podatkowego. Wiceminister Janusz Cichoń: „Przede wszystkim chodzi jednak o zagwarantowanie odpowiednich praw podatnikowi, zwiększenie jego poczucia bezpieczeństwa. Te cele będą przyświecać nowym regulacjom. Przepisy powinny być jasne i precyzyjne. Uczciwy podatnik, który rzetelnie wypełnia swoje obowiązki, zasługuje na status VIP-a w systemie podatkowym”. Już nie pytam o konstytucyjną zasadę równości wobec prawa, ale doceniam szczerość ministra Cichonia. A reborous z jego wypowiedzi wynika bowiem, że uczciwy podatnik obecnie jest w Urzędach Skarbowych traktowany per noga. Ciekawe, czy owa refleksja przełoży się na zdanie MF w zakresie „indywidualnej interpretacji przepisów podatkowych przez Urzędy Skarbowe” i tak forsowany przez resort projekt wpisania do ordynacji podatkowej klauzuli o penalizacji optymalizacji podatkowej (według zasady: co nie jest zakazane, to jest zabronione)? Jakby nie patrzeć oba zjawiska, jedno istniejące, drugie postulowane, sprzeczne są ze „zwiększaniem poczucia bezpieczeństwa” podatnika.

Z okazji dziesięciolecia Polski w UE Eric Schweitzer, szef Związku Niemieckich Izb Handlowych i Przemysłowych stwierdził, że dzięki niemieckim inwestycjom na ca. 73 mld € w krajach „nowej Unii” w Niemczech powstało milion miejsc pracy. W tym samym czasie z „raju podatkowego na zielonej wyspie” wyemigrowało za chlebem ok. 2 milionów Polaków, a powrót zapowiadają – po resztę rzeczy. Ciekawe dlaczego? Utwór KSU wciąż aktualny :/

Michał Nawrocki

Fot.: internet


2 Responses to Raj podatkowy – wersja krajowa

  1. grudge napisał(a):

    Może tu chodzi o stastykę? 2/3 firm zapłaciło 19% podatku, a 1/3 miała stratę i dlatego w sumie wyszło 12%?

  2. Michał Nawrocki napisał(a):

    Może, ale eksperci wskazują inne przyczyny, a przecież wierzymy ekspertom 😉

    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *