Sery, de Gaulle i Anne

Najmłodsza córka de Gaulle’a, Anne, cierpiała na zespół Downa. W wyniku obrażeń porodowych nigdy nie mogła poprawnie chodzić Czytaj więcej »

 

Rasistowski burmistrz zniszczył Detroit

„Rasistowski burmistrz zmusił białych mieszkańców, by wyprowadzili się za ósmą milę (za granicę miasta), zostali sami czarni” – tak twierdzi Jacek Rumin, Polak, od 18 lat zamieszkały w Detroit, które kilka tygodni temu ogłosiło bankructwo. Opinie jego oraz innych Polaków jakoś związanych z dawną stolicą motoryzacji przytacza polonijny „Dziennik Związkowy”.



Burmistrz miasta, Coleman Young nie ma wśród naszych rodaków najlepszej prasy. Podobnie jak Rumin myśli Ryszard Nytko, który od 28 lat pracuje w zakładach Chrystlera. „Bankructwo Detroit to wina mayora. Wyrzucił białych za ósmą milę i czarni doprowadzili do bankructwa” – twierdzi. Jego wypowiedź również przytacza „DZ”.

O ile pierwszy rozmówca nadal wiąże swoją przyszłość z Detroit, o tyle Nytko zamierza, wraz z żoną, przenieść się wkrótce do Kalifornii. Jacek Rumin mówi „Dziennikowi”: „Społeczność polonijna przesunęła się na północ od samego Detroit i skupiła się w rejonie Sterling Heights i Troy. Tam rozwijają się jej ośrodki − religijne, kulturalne, handlowe i biznesowe. Wierzę, że Detroit, gdzie 78 tys. budynków jest do wyburzenia, odrodzi się, jak feniks z popiołów. Już widać oznaki ożywienia ekonomicznego. Bardzo bogaci ludzie inwestują w nieruchomości, wprowadzają się drużyny sportowe. Jest nowy szef policji, który obiecuje prawdziwe, a nie wirtualne patrole na ulicach, chce  zaprowadzić porządek i zwiększyć bezpieczeństwo”.

Nytko, choć planuje wyjazd, dobrze patrzy na przyszłość Detroit: „Do Detroit wprowadza się  dużo młodych ludzi. Przebudowują fabryki na mieszkania. Ale to chyba kropla w morzu. Odnowa Detroit może potrwać nawet 20 lat. Najważniejsze, by wrócili ludzie. Kiedyś było tu 1.5 mln mieszkańców teraz jest o ponad połowę mniej”. Zwraca on również uwagę na prężnie działający w okolicach Detroit ośrodek polonijny. Około 10-15 mil od granic miasta znajduje się kościół Matki Boskiej Częstochowskiej, gdzie w niedzielę odprawiane są msze po polsku. Jest centrum kulturalne i ośrodek zdrowia, polska unia kredytowa, polski market, polskie biuro turystyczne, fryzjer itp…

„DZ” przytacza również wypowiedź Beaty Kociołek, dziennikarki radiowej, która 7 lat temu wyjechała z Detroit. Skłoniły ją do tego względy ekonomiczne oraz poczucie zagrożenia wywołane narastającą przestępczością. „Widziałam, jak przestępczość rosła dosłownie z dnia na dzień. Jadąc samochodem trzeba było mieć drzwi zamknięte i nie wolno było patrzeć na lewo i prawo, bo można było dostać kulę. Pewien Polak popatrzył i został trafiony” – opowiada Kociołek.

„DZ” podaje, że w związku z obecną sytuacją w Detroit wielu Polaków zdecydowało się jednak na opuszczenie miasta. Wielu jednak, takich jak Rumin, żyje w Detroit i okolicach, prowadzi swoje biznesy i chce tam żyć dalej: „Mam nadzieję, że nie będę musiał stąd wyjechać. Sporo Polaków  owszem wyjechało z powodów ekonomicznych, a nowi nie przyjeżdżają.  Zniknęło wiele miejsc pracy, ale nie zauważyłem, żeby wyprowadzali się Polonusi z mojej grupy wiekowej, tzn. w wieku 30-40 lat, mający rodziny i dzieci. Może łatwiej jest wyjechać osobom samotnym” – podsumowuje Rumin.

P.S.

Foto.: forumbiodiversity.com

Cały artykuł na stronie Dziennika Związkowego”…


3 Responses to Rasistowski burmistrz zniszczył Detroit

  1. belzebub napisał(a):

    Winą nie jest korupcja, rasizm itp. tylko kwestie ekonomiczne. Miasto powstało na bazie branży motoryzacyjnej i dzięki jej wyprowadzce po prostu upadło. Artykuł przypomniał mi słowa Tuska, że niby rozmawiał z Panią Ewą, która po latach okazało się nigdy nie istniała. Myślę, że podobnie jest i w tym przypadku. Detroit się odrodzi, ale będzie miało już zupełnie inny charakter niż miasto przemysłowe, fabryczne.

  2. Marko napisał(a):

    Podobny scenariusz mozna sobie wyobrazic np. w Lodzi. Nie ma jak zabrac ludziom ich majatku i ziemi? Trzeba ich do tego zmusic. Zniszczyc gospodarke, pozwolic rozwinac sie przestepczosci i sam sie zwina z miasta i okolic. Co wtedy? tylnymi drzwami wprowadzic NASZYCH. Skredytowac ich przyjscie poprzez tworzenie nowej infrastruktury i danie im w niej zatrudnienia. Miasto tylko dla wybranych. Dla NASZYCH. Kto pojawi sie w Detroit? Rodziny Ligi Oszustow, tak bedzie powstawalo USA XXI wieku, zupelnie inne od tego co jest dzisiaj. Na wszystko jest jak widac sposob. Bardzo zreszta przebiegly jak widac. 100 tys. ruskich w stolicy Niemiec wprowadzonych przez Gasprom putinowski tez ma swoj cel. Byle NRD musi byc zagospodarowane na nowo, naszymi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *