Skandaliczne przemówienie burmistrza Esslingen w Piotrkowie

Poczułem się jakby w moim własnym domu Gość, Przyjaciel i Brat, spoliczkował mnie i właściwie nie bardzo wiem dlaczego Czytaj więcej »

 

Resortowi rezydenci

Następna lipa w natarciu. Tym razem rząd „krzywdzi” przyszłych doktorów, którzy bez doktoratów, czy przynajmniej specjalizacji, nie mogą przecież opuścić naszego kraju, nie mają bowiem perspektyw na godziwą mamonę zagranicą! Media rozczulają się nad losem rezydentów i nie muszą wyszukiwać tego co ważne dla Polaków, a Pan Prezydent może wetować to i owo, opóźniając konieczne zmiany. 


Na razie ci najbardziej bojowi ministrowie muszą czekać, aż będą mogli zrobić następny krok. Wojny na szczęście jeszcze nie mamy, nominacja generałów może poczekać, a może nawet uda się przeczekać z tym do powrotu odsuniętych towarzyszy z WSI? Resortowe dzieci i wnuki wszelkiej maści, a zwłaszcza te w togach, najwyraźniej na to liczą.

Ja bym jednak na miejscu Pana Prezydenta taka spokojna nie była. Totalna opozycja ze swoją totalną propozycją, a właściwie jej brakiem, a więc żeby było tak jak było, najwyraźniej zaczyna się Polakom nudzić. Hamowanie zmian niczego nie załatwi, ale głowa państwa zdaje się jeszcze tego nie dostrzegać.

Zatem czas na kolejny krok. Skoro ostrzy ministrowie tacy jak Ziobro i Macierewicz spotkali się z kontrą, to może delikatny wicepremier od kultury zrobi milowy krok? Najwyższy czas na ustawę degermanizacyjną w polskich mediach. Wyrzućmy wreszcie z naszego kraju, polskojęzyczne niemieckie media, na zbity pysk! 

Małgorzata Todd

Autorka prowadzi swojego bloga Internetowy Kabaret...


One Response to Resortowi rezydenci

  1. JolkaW napisał(a):

    Jak widzę, zaczynamy od niewinnego kłamstewka, a później już leci 🙂 Nawet bez specjalizacji za granicą młody lekarz zarabia kilkukrotnie więcej niż w Polsce i na dodatek, ma dużo łatwiejszą drogę do zrobienia specjalizacji. Nad resztą tekstu nie będę się już rozwodziła, nadmienię tylko, że wyjątkowy to bełkot. Taka katastrofa jak u Titanica, tyle, że większa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *