Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Sałatki w korycie

„Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju” twierdził Stefan Kisielewski. O trafności jego diagnozy postanowili ostatnio upewnić nas eurokraci grożąc buntem z powodu „drastycznych” podwyżek cen sałatek w dotowanym z kieszeni podatników kwotą 4 milionów € rocznie bufecie PE. Od 23 kwietnia zmieniły się zasady naliczania cen sałatek i w rezultacie za porcję warzyw, która do niedawna kosztowała 2,10 € trzeba zapłacić ponad 6 €. Horrendum!

Dla jasności oglądu sytuacji Szanownej Publiczności pozwolę sobie przytoczyć informację o cenach posiłków w Brukseli. Obiad w restauracji Premium kosztuje od 80 do 120€; w restauracjach „średniej klasy” można zjeść już za 15€, zaś fast foody to ok. 5€ / danie. Według innego portalu pięciogwiazdkowy hotel plus wyżywienie w dobrej restauracji w Belgii to co najmniej 250€ na dobę od osoby, zaś pełna kolacja (przystawka, danie główne, deser, napoje) to w zależności od klasy lokalu od 30 do 60€ na osobę. Rzecz jasna drożej też się da, ale bez przesady.

Uposażenie towarzyszy europarlamentarzystów to: wynagrodzenie 7665€ miesięcznie brutto, plus fundusz na wynagrodzenia asystentów, środki na pokrycie kosztów podróży oraz ok. 4000€ miesięcznie na działalność biur krajowych. Jakby tego było mało posłowie otrzymują dietę za każdy dzień posiedzenia (średnio 16 dni na miesiąc) w wysokości 298€.

Administracja PE podwyżki cen w bufecie uzasadnia walką z „marnotrawieniem żywności”. Eurosceptycy zauważają trafnie, że „Inflację cen żywności zawdzięczamy po prostu wspólnej polityce rolnej UE ze wszystkimi jej normami dotyczącymi zdrowia i bezpieczeństwa oraz całej zielonej agendzie”. W obu przypadkach chodzi o absurdy hurtowo produkowane przez unijną biurokrację.

No, to towarzysze eurokraci posmakowali własnego lekarstwa. I jak, smakuje? To pomyślcie o tym uchwalając kolejną durnotę, bo nam nikt nie płaci 298€ za każdy dzień życia w raju, którego demiurgami się być mienicie.

Michał Nawrocki


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *