„Seks”, „Narkotyki”, „Morderstwa”…

- to są tytuły trzech tomów książki, która ukazała się w Ludowej Republice Stanów Zjednoczonych” - autorstwa pana Victora Thorna, pod wspólnym tytułem „Hillary i Bill Clintonowie”. Musi to być bardzo ciekawa lektura, bo akurat toczy się kampania wyborcza w LRSZ o wielką władzę. No i gdzie drwa rąbią, tam wióry muszą lecieć.


Pan Victor Thorn miał tylko 54 lata. Życie mu się znudziło i… strzelił sobie w głowę z broni palnej. Taką wersję podała policja, tak jaku nas w sprawie gen Petelickiego- też strzelił sobie w głowę. Chyba to ta sama policja. Chociaż pan generał napisał książkę ”Siła i honor”. Pan Victor był reporterem śledczym American Free Press. Panie świeć nad jego duszą. Przydałoby się wznowić śledztwo w sprawie gen Petelickiego. Panie ministrze Ziobro…

W wannie natomiast utopił się pan Shawn Lucas- miał 38 lat, nie ma przyczyny zgonu, wiadomo, że się utopił- tak podała policja, zajmował się matactwami odbywającymi się w Partii Demokratycznej. A skąd wiadomo, że się utopił? Bo nie będzie już dociekał i skarżył przeciwko Krajowemu Komitetowi Partii Demokratycznej oraz jej przewodniczącej Deblie Wasserman Schultz do Sądu Federalnego na Florydzie w sprawie matactw wyborczych w Partii Demokratycznej. Nie ma go - sprawa zamknięta. Dobrze,że się nie poćwiartował w wannie - tak jak wicewojewoda Eugeniusz Wróbel, który swojego czasu nadzorował Urząd Lotnictwa Cywilnego i wypowiadał się w sprawie ”katastrofy smoleńskiej”. Poćwiartował go syn. Przydałoby się wznowić śledztwo w tej sprawie. Syn jeszcze żyje w psychiatryku.

Strzał w w plecy dostał w Waszyngtonie pan Seth Conrad Rich- miał 27lat, był młodym stażystą przy Krajowym Komitecie Partii Demokratycznej. Wszystko przez posiadanie broni przez Amerykanów. Szedł do FBI złożyć zeznania w sprawie państwa Clintonów - i to 8 lipca przed wyborami tego roku. Też mu się zachciało składać zeznania…Demokracja wymaga ofiar. Nic mu nie ukradziono - ani portfela, ani kart kredytowych, ani drogiego zegarka. Nie był tak drogi jak zegarek tow. Aleksandra Kwaśniewskiego za 55 tys. dolarów, czy tak drogi jak zegarek tow. Nowaka za 17 000 złotych. Pracownicy na korytarzach Ministerstwa, któremu przewodził tow. Nowak pytali go złośliwie ”Która godzina, panie ministrze?” A pan Andrzej Lepper, nie strzelił sobie w plecy, ale się sam był powiesił.. Miał papiery, które chciał ogłosić w Sejmie.. Ale wolał się najpierw powiesić. Też przydałoby się wznowić śledztwo - panie ministrze Ziobro i prezesie Kaczyński.

Natomiast zmarł „naturalnie” pan Mike Flynn, miał 58 lat- był już stary, ale jeszcze nie niedołężny. Był redaktorem działu „Big Goverment” w Breitbort News- konserwatywnego portalu opiniotwórczego. Chciało mu się przed śmiercią publikować, dosłownie kilka godzin przed śmiercią- artykuł pt: ”Pieniądze Clintonów; Bill i Hilary stworzyli własną chińską fundację w 2014 roku”. Tylko opublikował- i zaraz natychmiast zmarł. Pan Chorąży Zielonka niczego nie publikował - wprost przeciwnie- szyfrował i deszyfrował sprawy związane z remontem TU154M w Federacji Rosyjskiej. W końcu znaleziono jego ciało nad Wisłą, miał uciec do Chin. Chyba sam się zabił, a potem utopił. Taką dezinformację podano w reżimowych mediach. Przydałoby się śledztwo w przypadku tych tajemniczych zgonów.. Panowie z PiS - ruszcie się! Jakoś cisza wokół tej sprawy.. Amerykanie zakazali?

John Ashe - ten miał lat 61 i już dawno powinien umrzeć .Wysoki dyplomata ONZ zmiażdżył sobie gardło zbyt ciężką sztangą na ”ławeczce”, u siebie w domu. Wszystko to być może, ale zamieszany był w łapówki dla chińskiego developera Ng Lap Seng, jakieś centrum konferencyjne w Makau. Rzecz wiąże się przypadkowo z wątkiem finansowania Fundacji Clintonów. Znał osobiście tow. Hilary. Nieraz znajomość szkodzi, a nie pomaga. Pan Remigiusz Muś, ten od Jaka-40 - też znał wiele osób. Ale nagadał wiele rzeczy podczas zeznań w sprawie „katastrofy smoleńskiej”. No i popełnił samobójstwo.. Też panowie z PiS- należałoby odnowić tę sprawę i dociekać prawy. Ale jakoś cicho sza..Będą pomniki, a wyjaśnienie sprawy?

I tak w demokracji życie się toczy pośród afer, morderstw, seksu i nieczystych spraw. Służby specjalne, mafie i loże - tak chyba jest wszędzie. Kampanie wyborcze, pieniądze, władza i zabójstwa przeciwników. Wielu chce się nachapań i utarzać we władzy, która pociąga jak narkotyk. Zdobywanie władzy wymaga trupów- nie tylko w szafie. Ludzie gną w imię demokracji, praw człowieka i czego tam jeszcze.

Waldemar Jan Rajca

Autor prowadzi swojego bloga Orwell 2006.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *