Sery, de Gaulle i Anne

Najmłodsza córka de Gaulle’a, Anne, cierpiała na zespół Downa. W wyniku obrażeń porodowych nigdy nie mogła poprawnie chodzić Czytaj więcej »

 

Setki tysięcy Polaków żyje z dotacji unijnych

„Z podziału i obsługi dotacji utrzymuje się 200 tys. osób. Głównie w biznesie, ale także w administracji” – czytamy w dzienniku „Rzeczpospolita”. Jak podaje gazeta, śmiało można stwierdzić, iż w Polsce narodziła się nowa branża gospodarki, która przynosi niemałe dochody.



W zakończonej perspektywie budżetowej 2007 – 2013 zawartych zostało ponad 94 tys. umów na dotacje unijne. Każda dotacja to uprzednio przygotowany projekt, projekt natomiast to oczywiście ludzie zaangażowani (zatrudnieni!) do jego obsługi. Rozmówca „Rz”, Jerzy Kwieciński z Business Centre Club wyliczył, że przy takiej obsłudze wymaganych jest przeciętnie od 1,5 do 2 etatów. Samo to daje około 140 – 190 tys. etatów.

„Samych urzędników, m.in. w ministerstwach, agencjach centralnych i urzędach marszałkowskich zajmujących się pieniędzmi z unijnej polityki spójności, jest prawie 12 tysięcy. Ponad drugie tyle obsługuje podział środków ze Wspólnej Polityki Rolnej. A to tylko część urzędników utrzymujących się z unijnych grantów” – czytamy w gazecie. Są jeszcze specjaliści od funduszy UE na poziomie samorządowym. W mniejszych miejscowościach jest to zwykle 2 -3 urzędników, w większych natomiast nawet kilkudziesięciu.

Gazeta podaje, że urzędnikom tym nie można odmówić sprawności, gdyż Polska jest w czołówce państw, które najlepiej wykorzystują unijne dotacje. Jako przykład wymienia się liczbę 180 tysięcy firm, które na przestrzeni ostatnich lat powstały właśnie dzięki dotacjom z Unii. Szkoda, że „Rz” nie podaje, ile firm w tym czasie zbankrutowało. A były wśród nich zapewne również te, które nie skorzystały z unijnych dotacji i nie były w stanie sprostać nieuczciwej konkurencji.

System unijnych dotacji, w dłuższej perspektywie okaże się – o czym „Rzeczpospolita” też nie wspomina – jedną wielką klapą. Już teraz wiadomo, że to wielka korupcyjna machina i tykająca bomba, o czym przekonać się można oglądając chociażby film „Gdzie się podziały unijne miliony?”. Przyjdzie czas, że ta bomba wybuchnie, a wówczas iluzja rzekomego bogactwa, budowanego za dotacje, pęknie jak bańka mydlana.

PS

Za pafere.org


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *