Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Skrzydło TU 154 nie odpadło po uderzeniu w brzozę

„Gazeta Polska” ujawniła 2.11.2010r  zeznania rosyjskiego świadka, które w znacznym zakresie potwierdzają moje hipotezy zawarte w „Wstępnym raporcie z obywatelskiego śledztwa w sprawie przyczyn katastrofy z 10.04.2010 r.” Cytuję za portalem internetowym : Wirtualna Polska.

„Ujawniamy nieznane dotychczas, złożone w kwietniu zeznania mieszkańców Smoleńska, którzy byli świadkami ostatnich sekund lotu tupolewa. Podają one w wątpliwość wersję przyczyny katastrofy, uporczywie lansowaną przez stronę rosyjską.

Rosyjski lekarz: Po uderzeniu w brzózkę samolot dalej leciał prosto. Nic nie odpadło

Nikołaj Bodin, lekarz pogotowia ratunkowego, ma działkę obok garaży przylegających do lotniska Siewiernyj. Jak wynika z jego zeznań, z którymi zapoznali się nasi rozmówcy, w sobotę rano przyjechał na działkę „z zamiarem rozpoczęcia kopania ziemi”. Około 10.00 zebrał się, by wracać do domu. Poszedł do zaparkowanego przy furtce samochodu.

– Panowała gęsta mgła, a widoczność wynosiła w linii prostej około 30 m, zauważyłem, że korony drzew znajdowały się we mgle – zeznał Bodin. Miał właśnie usiąść w samochodzie, gdy usłyszał w górze szum lecącego samolotu. Jak można przeczytać w zeznaniach, Bodin zobaczył nisko lecący samolot, w linii równoległej do ziemi, na wysokości mniejszej niż 10 m. Maszyna podążała ze wschodu na zachód w kierunku lotniska. – Po raz pierwszy zobaczyłem tak bardzo nisko lecący samolot. Ponieważ przelatując nade mną samolot włączył forsowanie silnika, strumień powietrza wychodzący z turbiny powalił mnie na ziemię obok mego samochodu, a dokładnie na plecy, twarzą do góry. Rękami trzymałem się za przednie koło mojego samochodu, bo fala powietrza mnie unosiła. Następnie zobaczyłem, jak ten samolot, według mnie, lewym skrzydłem zahaczył o pień drzewa, brzozy. Ta brzoza rośnie na niewielkim wzniesieniu i miała wysokość ok. 15 m. Skrzydło zahaczyło na wysokości około 7–8 m, na skutek uderzenia ułamana część drzewa spadła w kierunku północnym – zeznał Bodin.

Dalsza część protokołu przesłuchania świadka jest najbardziej frapująca. – W momencie zderzenia z drzewem nie zauważyłem, aby na skutek tego zahaczenia o drzewo odpadły jakiekolwiek części samolotu. Po uderzeniu w drzewo samolot kontynuował lot w kierunku zachodnim, przy czym w linii prostej i idąc na obniżenie lotu. Zeznania Nikołaja Bodina odbiegają od ustaleń zaprezentowanych we wstępnym raporcie MAK, z których wynika, że po uderzeniu w drzewo od skrzydła odpadła parometrowa część, co spowodowało, że tupolew zboczył z kursu, wykonał półbeczkę i zderzył się z ziemią.

Lekarz pobiegł natychmiast, jak zeznał, za znikającym we mgle samolotem. Za asfaltową drogą przy garażach zobaczył wiszące na drzewie skrzydło samolotu. Skrzydło miało wymalowany biało-czerwony znak. Spostrzegł też przerwane przewody. Obok drzewa stał już mężczyzna w skórzanej kurtce i robił zdjęcia ze swego telefonu komórkowego. Bodin pobiegł dalej. Wkrótce zobaczył przewrócony, zniekształcony kadłub samolotu. Nie widział płomieni. – Nie zbliżałem się do wraku, bo zrozumiałem, że nie było tam nikogo, komu by można było udzielić pierwszej pomocy – zeznał.” Koniec cytatu.

Zatem naoczny świadek potwierdził moje wnioski, że skrzydło samolotu Tu 154 nie mogło odpaść pod wpływem uderzenia o czubek brzozy. Co więcej, jeśli skrzydło zahaczyło na wysokości ok.8m , to samolot nie mógł w sposób naturalny odwrócić się do góry nogami.

Ważny jest jeszcze jeden element tych zeznań, a mianowicie, że samolot zbliżał się do lotniska ruchem poziomym, co również potwierdza moją hipotezę, zawartą w moim wstępnym raporcie.

Rajmund Pollak


78 Responses to Skrzydło TU 154 nie odpadło po uderzeniu w brzozę

  1. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Czy Pan jest milicjantem, (że trzeba Panu parę razy tłumaczyć) czy co ? O_O
    Opisałem to Panu szczegółowo, (z wyliczeniami) i zalecałem aby sprawdził to doświadczalnie.
    Dziecko by zrozumiało – włazi Pan na jakieś podwyższenie, staje w szerokim rozkroku i nagle podnosi jedną nogę w górę, (symulacja utraty skrzydła).
    Jeśli zrobi Pan to na odpowiednio, (proporcjonalnie) wysokim miejscu nad ziemią, (mogą to być 2 słupy obok siebie zastępujące siłę nośną skrzydeł) – gwarantuję że bez żadnych cudów spadnie Pan na głowę – dokładnie tak jak Nasz Pan Prezydent.

  2. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Już nawet Premier Tusk ma zdanie odrębne aniżeli MAK, a Pan „gagarin” ciągle sobie myśli, że my jesteśmy jeszcze w RWPG i tylko Rosja ma rację ?
    W dobie internetu pewnych faktów nie da się już ukryć panie gagarin !

  3. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Przyznam się Panu że nie znam PROJEKTU Raportu MAK i nie bardzo mnie on interesuje.
    Rozumiem że Pan go zna ?
    Będę wdzięczny za podzielenie się ze mną i czytelnikami, no chyba że KŁAMIE PAN NADAL !
    Już Panu pisałem – mnie interesuje KTO ODPOWIADA ZA ŚMIERĆ LUDZI na pokładzie Tupolewa 101 w dniu 10 kwietnia b.r.
    Przebieg lotu jest znany i wiadomo kto na pokładzie podejmował decyzję co do losów samolotu, oraz kto z decydentów łączył się z pokładu z Ziemią i z kim !
    Cala reszta typu czy to był lot bojowy , czy pokojowy itp. mnie NIE INTERESUJE.
    Ja chcę wskazać palcem SPRAWCĘ / CÓW !
    Obiecuje Panu i czytelnikom że to zrobię, ale jeszcze brakuje mi kilka puzzli z tej układanki, zwłaszcza związanych z parametrami lotu w chwilach decydowania się kapitana Protasiuka, (mającego nad głową Generała) na ten tragiczny krok.
    Nie do końca też wiem, (mimo znanej dokładnie trajektorii) czy samolot wszedł w pełne przeciągnięcie po urwaniu skrzydła, czy też wykonał tylko śmiertelna beczkę ?
    Niech Pan spokojnie czeka – PRAWDA WYJDZIE NA JAW (choć dla wielu będzie bolesna !).
    Jednak ktoś kto zabił tylu ludzi – musi zostać NAPIĘTNOWANY !
    Tu nie może przemawiać Rosja ani Polska – tu przemówić muszą FAKTY.

  4. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    To Pan kłamie i wprowadza czytelników w błąd, bo biegli jednoznacznie i oficjalnie wykazali, że za sterami Tu154 w dniu 10.04.2010 roku nie było żadnego generała !
    Polscy piloci trwali przy sterach aż do śmierci, a rosyjska wersja z generałem w tle jest zwyczajnym, prymitywnym oszczerstwem ! Poza tym jak każdy kłamca pląta się pan w zeznaniach, bo niedawno pan twierdził, że…” współpracuje pan gagarinie z komisją lotniczą „…

  5. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Wy to przekręcanie kota ogonem i ogłupianie co mniej zorientowanych ludzi – to już chyba we krwi macie !
    Nadal nie rozumiecie że śmierci tylu ludzi nie da się rozmydlić ?
    Albo Pan wskaże gdzie to ja rzekomo napisałem że:
    1. za sterami Tu154 w dniu 10.04.2010 roku był jakiś generał !
    2. współpracuję z jakąś „komisją lotniczą”.
    – albo publicznie na wszystkich portalach na których Pan publikuje – ogłoszę że Pan „łże jak pies” !
    I będę potrafił to udowodnić !
    A że gen. Błasik w chwili katastrofy znajdował się jako jedyny w kokpicie – nieprzypięty pasami – za fotelem kpt. Protasiuka, (a nie za sterami) to dawno dowiodły badania jego śladów genetycznych na szczątkach kokpitu.
    Wie Pan może co tam nielegalnie robił ?
    Czekam na wskazanie prawdziwości Pana insynuacji pod moim adresem – inaczej rozgłosimy kto tutaj jest KŁAMCĄ !

  6. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Niech Pan zacznie pisanie prawdy od podania swojego prawdziwego imienia i nazwiska !

  7. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Poniżej zamieszczam fragmenty komentarza Pana „gagarina” na portalu redakcja.Newsweek.pl pod moim artykułem :

    „gagarin 2010-11-12 23:12 | ..Panie Rajmundzie – nie interesują mnie jacyś tam przedstawiciele MAK, (zwłaszcza że nie mam z tą instytucją żadnego kontaktu ani żadnej rzetelnej wiedzy o jej przedstawicielach).
    Mnie interesują materiały i wyniki prac polskiej Państwowej Komisji Badania Wypadów Lotniczych, (z którą współpracuję)i polskiej Prokuratury Wojskowej.
    Obie te instytucje prowadzą prace w sprawie wypadku smoleńskiego.
    Prace te staną się jawne z chwila zakończenia postępowań…..”
    Można ten komentarz jeszcze dzisiaj( 20 grudnia 2010r) sprawdzić, bo na razie jeszcze widnieje.
    Panie gagarin czy stać Pana teraz wobec mnie na słowo : przepraszam ?

  8. Voy napisał(a):

    @ all
    Nie stać gagarina na słowo „przepraszam”. Obawiam sie, ze gagarina nie stac na zadne słowa oprocz bzdur, oszczerstw, inwektyw i ublizania innym. Gagarin wielokrotnie pisal w swoich „komentarzach” o „zaprogramowaniu” ludzi, z ktorymi prowadzi polemike. Szkoda, ze nie zauwazyl swojego zaprogramowania. Niemalze w kazdym poscie powoluje sie na „fakty” ochoczo sie z nimi mijajac.
    Apeluje zatem:
    Nie karmic trolla!!!!!!!!

  9. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Ma Pan krótką pamięć – imię i nazwisko już Panu podawałem !
    No i znowu pomylił Pan .. psa z kotem – czyli Państwową Komisję Badania Wypadów Lotniczych z jakąś bliżej nieokreśloną „komisją lotniczą”.
    Pal diabli – ignorant może pomylić takie rzeczy, ale:
    – nadal nie odpowiedział Pan gdzie to ja rzekomo napisałem że za sterami Tu154 w dniu 10.04.2010 roku był jakiś generał ?
    Przypuszczam, że pomylił Pan to z relacją Prezesa Jarosława o tym generale co to go Prezes widział w trumnie Lecha Kaczyńskiego i którego potem pochowali ponoć na Wawelu.
    I niech Pan znowu nie kręci, bo sam widziałem i słyszałem tą wypowiedź Prezesa !

    Czy stać Pana teraz wobec mnie na słowo : przepraszam ?

    @ Voy
    Nie oczekuj że będę przepraszał kłamczuchów za to że kłamią, bo to się kłóci z logiką !
    Mówisz że mijam się z faktami ?
    To może ty coś mądrego o sprawie wiesz ?
    Czy też jesteś tylko …klakierem ?
    Daj sobie spokój – to dla ciebie za trudne jest !

  10. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Mnie chodzi o prawdziwe imię i nazwisko, a tak w ogóle to się Pan zbłaźnił, bo nie stać Pana nawet na słowo przepraszam .

  11. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Przykre, że nie podoba się Panu moje imię i nazwisko – mnie Pańskie się .. podoba. 🙂
    Ale żebym przepraszał notorycznego kłamczucha – co udowodniłem wielokrotnie w tych i innych moich komentarzach – TO JUŻ PRZESADA !
    Nadal nie przypomniał Pan sobie gdzie to ja rzekomo napisałem że za sterami Tu154 w dniu 10.04.2010 roku był jakiś generał ?
    Niech Pan poczyta może teksy Prezesa – on tam coś ostatnio o generale mówił, (tyle że w prezydenckiej .. trumnie chyba(O_O).

  12. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Udowodnił Pan tylko własną niekompetencję i notoryczną złosliwość, a fakty są takie, że w styczniu 2011 roku zapalił się następny samolot z „rodziny” Tu 154 i to znowu w Rosji .

  13. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Zapalił się następny Tu 154 ? Nie słyszałem.
    A.. poprzedni – kiedy się zapalił ?
    Leciał tam ktoś z rodziny Kaczyńskich może ?
    Bo to by wyjaśniało przyczyny !- (podpalenie, ani chybi).

  14. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Zamiast zadawać ironiczne pytania, świadczące o Pana ignorancji i braku kultury, wystarczy przeczytać mój artykuł pt.:
    „Katastrofy TU-154” opublikowany 14.12.2010r.

  15. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Panie Pollak – nudzą mnie już te Pańskie wywody cieśli na temat syntezy jądrowej.
    Znam też cel – Wy musicie ZAMAZAĆ, ODWRÓCIĆ UWAGĘ GAWIEDZI, ZAMĄCIĆ, OBRZUCIĆ G….M, (cos się przyklei). ZNALEŹĆ WINNEGO – dobry byłby Tusk, albo Komorowski, no ale nijak się nie da umieścić ich w Tupolewie, albo na wieży kontroli lotów.
    No trudno – może się da obciążyć Ruska, (za Ruskim w Polsce nikt nie będzie się wstawiał) a potem by się dokleiło że Rusek to robił za wiedzą i zgodą Tuska i Komorowskiego i już jest WSPÓŁWINA !

    Was nie obchodzą przyczyny tego nieszczęścia – powiem więcej – WY SIĘ BOICIE ICH WYJAŚNIENIA, (bo co wtedy z Wawelem i z Prezesem ?)

    A przyczyna była prosta i głupia:
    Podjęcie lądowania w warunkach w których lądować było NIE WOLNO !!!
    Za nie lądowaniem przemawiało WSZYSTKO – za lądowaniem tylko nikła szansa że się uda i Pan Prezydent się nie spóźni przed kamery w Katyniu , (jak na lotnisko w Warszawie).

    Odpowiem Panu słowami poety:

    KŁAMCY I ŚCIERWOJADY, ZA NIC WAM SĄ ZASADY,
    ZA NIC KRZYŻ, ZA NIC ZMARŁYCH TYCH BLISCY.
    KRAJ WAS TEŻ NIE OBCHODZI – BYLE DZIELIĆ I SZKODZIĆ
    – OBŁUDNICY OBMIERZLI I ŚLISCY !

  16. Rajmund Pollak napisał(a):

    @ gagarin
    Coraz bardziej się Pan pląta we własnej zapalczywości. Niech Pan spróbuje pomyśleć racjonalnie i przestanie znieważać innych.
    Powinien Pan wiedzieć, że cieśla to bardzo pożyteczny zawód, wymagający praktycznej wiedzy z zakresu aerodynamiki. Niejeden cieśla wie więcej od Pana na temat aerodynamiki, bo jak stawiają dachy w górach, to muszą je tak wykonać, aby ich potem wiatr halny nie zerwał !

  17. komsomolskaja prawda napisał(a):

    Panie Pollak nie ma co się z gagarinem zadawać i dyskutować. To zaślepiony wariat. I tyle. Zamach był to jest pewne. Tylko nie koniecznie na Kaczyńskiego Lecha(nie jest moim politycznym idolem, gdyż podpisał TL). Ptanie brzmi na kogo był zamach i kto oraz co zyskiwał na likwidacji zabitego. Zamachu prawdopodobnie nie dokonali ani Niemcy ani Rosja lecz ktoś z Polski. Takie moje spiskowe przypuszczenie. A że przy okazji zginęły inne osoby to co to zamachowca obchodzi – grunt, że ofiary się definitywnie pozbył.

  18. gagarin napisał(a):

    Gościu o ksywie „komsomolskaja prawda” –
    Jasne że zamach był !
    Za katastrofą prezydenckiego samolotu w smoleńsku stoi Jarosław Kaczyński i jego najbliższe otoczenie.
    Cel był prosty – winą obarczyć ekipę rządzącą i Rosjan, co miałoby zmieść PO ze sceny politycznej i na dobre zapoczątkować lata spokojnych rządów PiS i realizacji ideałów IV RP. Tylko cena była wysoka. Dla realizacji przedsięwzięcia musieli zginąć ludzie w tym najbliżsi i najbardziej zaufani jak Gosiewski czy marszałek Putra, ale to nic w porównaniu do osobistego poświęcenia Jarosława Kaczyńskiego – złożył na ołtarzu słusznej sprawy własnego bliźniaczego brata.
    Podobno długo się wahał i bił z myślami, targały nim wewnętrzne rozterki co odbiło się na zdrowiu i przytępiło na pewien czas jego ostry charakter – co z kolei przełożyło się na wyniki sondażowe PiS. Wiedział jednak że nikt inny tak jak Polacy nie kocha bohaterów, którzy giną dla ideałów, kraju, wolności.
    To był przepis na sukces, bo miał wykazać złą wolę Donalda Tuska i jego nieczyste kontakty z Putinem.
    Nawet jeśli nic Tuskowi nie udowodniono, to tak jak w tym dowcipie o skradzionym 1000 złotych – niesmak miał pozostać.

    Podoba wam się moja teoria ?
    Ma tą zaletę że jest sensowniejsza od waszych !! :))

  19. gagarin napisał(a):

    @ Rajmund Pollak
    Co Pan tak zamilkł Panie Rajmundzie ?
    Wiem / wiem – cały ten Pański RAPORT psu na budę, ale ja Pana uprzedzałem że takie rzeczy to robią fachowcy !
    A to to tylko Pan się wygłupił.
    Niech Pan coś wykombinuje nowego, tylko niech to będzie o kwiatkach , albo motylkach – bo o lotnictwie to zwyczajnie nie ma Pan pojęcia !
    Pozdrawiam !

  20. szpion napisał(a):

    @gagarin – jest oddzielny art p.Pollaka. A co do tego, że Kaczyński Jarosław zamachnął się na Kaczyńskiego Lecha to jest ciekawa teoria i bardzo prawdopodobna gdyż w histori jest mnóstwo przykładów na walkę o władzę między braćmi. Zwłaszcza, że w demokracji był pewien, że będzie wystawiony na kandydata na prezydenta i demokratyczna swołocz wybierze go na prezydenta. Oj gagarin, gagarin. Zacznij sie leczyć i to intensywnie. Oczywiście na główkę zacznij sie leczyć. Tylko idź do dobrego specjalisty.

  21. szpion napisał(a):

    Po niemieckich publikacjach komentujących raport MAK jestem pewien, że był to zamach zorganizowany przez Niemców dla skłócenia Polski z Rosją, mimo strategicznego partnerstwa Niemiec i Rosji. Sojusz, sojuszem, lecz lepiej napuścić na siebie Ruskich i Polaczków. Rosja o tym wie, lecz nie ma na to żelaznych dowodów i przedstawiła raport taki jaki przedstawiła.

  22. szpion napisał(a):

    Pragnę zwrócic uwagę, że jeszcze trwa śledztwo rosyjskiej prokuratury i być może jeszcze coś ruscy wymyślą.

  23. secc napisał(a):

    czytam, czytam i wg mnie gagarin pisze sensownie. reszta to fani katastrofy spowodowanej, mgłą, laserami, mieczami świetlnymi jedi, magnetycznością i innymi bzdurami.
    jak rozsądny człowiek poczyta polską prasę i portale internetowe (oraz komentarze pod artykułami w necie) spod znaku narodowych oszlołomów, tzw. „partiotów”, to wnet zrozumie dlaczego polska jest pośmiewiskiem na świecie.
    nie żebym miał kompleksy, w sumie mi to zwisa już od jakiegoś czasu, ale dumnym to nie ma byc z czego…

  24. secc napisał(a):

    jeszcze jedno…
    pomijając absurdalność i oszołomstwo wszelkich ruskich mgiel, laserów i mieczy świetlnych ruskich jedi, jako przyczyn katastrofy smoleńskiej, należy zauważyć jedną rzecz – otóż ruscy nie mogli zaciukać kaczora dlatego, że ten koleś był dla nich skarbem. oni mieli interes w tym, aby żył jak najdłużej. powinni przesyłać mu bony żywnościowe i witaminki, żeby facet panował nam przez kolejne dekady.
    dlaczego? dlatego, że ten facet odnajdywał się w polityce międzynarodowej jak słoń w składzie porcelany. walił same gafy i był żywym przykładem oszołomskiego polaka z wprost zwierzęcą, odmóżdżoną i bezrefleksyjną mieszanką rusofobii, i nieprawionego nacjonalizmu. oraz niezdarności.
    jeśli komukolwiek na świecie chociażby przebiegła przez głowę myśl o winie ruskich w sporach polsko-rosyjskich toczonych przez ostatnie dwadzieścia lat, to w te pędy ruscy wskazywali na kaczyńskiego paluchem i mówili: „o, patrzcie jak on się zachowuje i co robi!”. no i wszyscy kiwali głową ze zrozumieniem. tak jesteśmy postrzegani na świecie. jak wariaci.
    kaczyński był skarbem dla nich… z tego punktu widzenia trudno będzie znaleźć następce jego formatu. choc mniejszych formatów polska pełna.

  25. szpion napisał(a):

    a czy ktoś tu pisze, że to ruscy się zamachnęli na kaczyńskiego? a może to inne siły maczały w tym swe ogony? a może to nie osoba prezydenta była celem zamachu? „secc” czy brałeś takie tezy pod uwagę? jeżeli nie to je przemyśl. w każdym razie prawda będzie ujawniona za 50 lat po śmierci ostatniego z obecnych pokoleń.

  26. kamil napisał(a):

    niby tak, panie secc, ale jedno ale: prezydent mógł storpedować nową umowę z gazpromem na 100 mln dolarów, tak jak i oddanie rurociągu Ruskom. wtedy to polityczne zdolności lub indolencje prezydenta Kaczyńskiego przestają mieć znaczenie. Dla takiej kasy warto było go ciachnąć, gdyż pecunia non olet. zwłaszcza, że polskie władze świetnie pomogły w zacieraniu śladów, więc ryzyko takiej „inwestycji” nie było dla FSB zbyt wielkie.

  27. Rajmund Pollak napisał(a):

    Warto obejrzeć na stronie prof. Mirosława Dakowskiego fotografie i szkice dotyczące :”braterskich uczuć w Rosji wobec Polski” . Są wielce wymowne , a w Rosyjskim internecie trafiają się jeszcze bardziej bulwersujące.

  28. Rajmund Pollak napisał(a):

    Poprawka błędu komputerowego w komentarzu :
    …”w rosyjskim internecie”- powinno być oczywiscie z małej litery.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *