Jak hartowała się wazelina

Sowieccy okupanci zmuszali podbitych do czytania i oglądania w kinach straszliwych wypocin swoich propagandystów Czytaj więcej »

 

Sowietskij Cziełowiek, czyli paradygmat

Nieświętej pamięci Karol Marx powiedział kiedyś, że „Socjalizm zostanie zbudowany w krajach o najwyższym rozwoju gospodarczym”. Tak stało się rzeczywiście – a nie było to trudne do przewidzenia. Socjalizm jest bowiem systemem tak absurdalnym, że Norman Bolrlaugh musiał wymyślić pszenicę dającą w jednym kłosie 65 ziaren (a nie 12), by socjaliści mogli zmarnować z tego 2/3 – a Ludzkość nie umarła z głodu.

Ilustruje to słynny dowcip ormiański w postaci pytania do Radia Erewań: „Drodzy Towarzysze z Radia Erewań: czy można w Armenii zbudować socjalizm?” Odpowiedź, jak w każdym dowcipie ormiańskim, brzmiała: „W zasadzie tak – ale lepiej w Gruzji…”

Niektórzy sądzą, że przyczyną niewydolności socjalizmu są wady natury ludzkiej – co ilustruje kolejny dowcip: „Drodzy Towarzysze z Radia Erewań: czy można zbudować socjalizm w Luksemburgu?”; odpowiedź: „W zasadzie tak – ale szkoda tak małego kraju na tak wielkie złodziejstwa…”

Istotnie: w krajach takich, jak Dania, Norwegia lub Szwecja socjalizm nie doprowadził (na razie…) społeczeństwa do nędzy, gdyż tam za kradzież ucinano ręce – i ludzie jakoś mało kradli, choć w socjalizmie aż się o to prosi. Doprowadził za to do kompletnego zastoju – i upadku moralnego.

homo_sovieticus_01

Socjalizm – to tak naprawdę styl myślenia. Uważania siebie nie za człowieka, tylko za mrówkę, „członka społeczności”, „Człowieka Sowieckiego”. I cały wysiłek Czerwonych skierowany jest właśnie na to, by człowiek tak myślał: nie o sobie, lecz o mrowisku (czego absurdalną ilustracją jest, że człowiek kupując samochód, ma nie myśleć o tym, czy jest tani i szybki – lecz „czy nie wydalał za dużo dwutlenku węgla”!)

Gdy zostanie stworzony paradygmat, gdy utrwali się pewien sposób widzenia rzeczywistości – to umarł w butach. Gdy dwa pokolenia kształcone były na (świetnym skądinąd poetycko…) wierszu śp. Władysława Broniewskiego i powtarzały z zapałem:

„…Ale Komuna się nie podda,

Komuna śmiercią gardzi!

Paryżu! Gniewny okrzyk podaj:

„Do broni, Komunardzi! (…)

Nim chmary żołdactwa runą,

Nim przejdą po naszym ciele:

na barykady, Komuno!

Do broni, obywatele!”

to już tkwi w podświadomości. I bardzo niewielu ludzi potrafi sobie potem wyrozumować, że owo „żołdactwo” to byli ludzie, którzy przyszli uwolnić Paryż spod okupacji pijanej tłuszczy, która mordowała co wybitniejszych ludzi, rabowała wszystkich i gwałciła (tylko kobiety – „postęp” nie zaszedł wtedy tak daleko, jak teraz). Wyrozumowanie – to jedno, a odruchy wpojone w dzieciństwie – to drugie. Te odruchy zostają.

Dlatego właśnie Czerwoni, ilekroć muszą rządzić w koalicji, żądają dla siebie dwóch stanowisk: Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (by kształtować teraźniejszość) i Ministerstwa „oświaty” czy innej „edukacji narodowej” – by kształtować przyszłość.

Bo, jak słusznie zauważył śp. ks. Stanisław Staszic: „Zawsze takie Rzeczpospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”. Więc III Rzeczpospolita jest taka, jaka jest – bo jej obywatele byli chowani za sanacji, za okupacji hitlerowskiej (narodowo–socjalistycznej!), za okupacji stalinowskiej (komunistycznej – choć, na szczęście, już nie bolszewickiej!), i w różnych swojskich socjalizmach. Nikt nie pamięta czasów, kiedy panowała tu normalność – bo musiałby w 1914 roku mieć już paręnaście lat!!!

Socjalizm stał się drugą skórą człowieka. „Obywatele” po prostu nie potrafią sobie wyobrazić życia w normalnym państwie, które NIE zajmuje się np. tym, jak rodzice wychowują swoje dzieci, ani tym czy „obywatele” zrobili sobie jakieś badania profilaktyczne. Państwo nie zajmowało się wbijaniem dzieciom do głowy, że nie wolno kraść – i, proszę sobie wyobrazić, choć mówiły to dzieciom tylko matki, a pilnowali ojcowie z pasem w ręku, złodziejstwo było znacznie mniej rozpanoszone, a mafii w dzisiejszym sensie w ogóle nie było!!

Obecnie mamy do wyboru dwie metody: wprowadzić Prawa Drakona i siłą przywrócić normalność – albo czekać parę pokoleń, aż oliwa sprawiedliwa…

…tyle, że zalewający Europę muzułmanie nie będą czekać!

Janusz Korwin-Mikke
Źródło: www.temi.pl


3 Responses to Sowietskij Cziełowiek, czyli paradygmat

  1. alan napisał(a):

    Czy ktoś poda wiarygodne źródło mówiące o tym że w krajach Skandynawskich bądź choć w jednym z nich ucinano dłonie za kradzież pamiętam że kiedyś szukałem informacji ale oprócz jakiś wzmiankach na różnych blogach nic nie znalazłem.
    Pzdr

  2. Janek Romański napisał(a):

    Janusz, kurczę. Cytat „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” to przecież kanclerz Jan Zamoyski, nie Staszic

  3. Leszek napisał(a):

    Tak naprawdę to „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” pochodzi z V księgi (O szkole) słynnej rozprawy „O poprawie Rzeczypospolitej” (De Republica emendanda) z 1551 roku. autorstwa Andrzeja Frycza Modrzewskiego…
    Kurczę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *