Czy państwo powinno uwolnić ludzi od biedy?

Jedną z cech ludzkiej natury jest pragnienie posiadania więcej w zakresie rzeczy materialnych, intelektualnych i duchowych. Im więcej człowiek rozumie tym bardziej staje się dociekliwy Czytaj więcej »

 

Srebro w niełasce. Popyt na kakao

Niewielu z nas wie, że słowa "idiota", "debil" i "imbecyl" w XIX wieku były stosowane w medycynie jako terminy określające różne stopnie w odniesieniu do osób - by łagodnie rzec - z niedomaganiami intelektualnymi.

Samo słowo "idiota", które wyrażało najcięższe z upośledzeń wyrażanych powyższymi słowami było również stosowane w Grecji. Używano go dla wyrażenia kontrastu wobec "polityka", a więc jednostki angażującej się w pracę na rzecz ogółu. "Idiota" bowiem był człowiekiem, którego cechowało działanie dla samego siebie. Istnieją również wyjaśnienia tego terminu, które kryją znacznie więcej znaczeń, np. człowiek nieobecny, nieprzytomny, pozwalający innym decydować za siebie.

Choć cofnęliśmy się nieco w czasie, współcześnie idiotyzm jest jak najbardziej gorącym tematem, co pokazuje pewne nagranie, a które ociera się o nic innego jak sztabkę srebra...

Co mnie akurat nie dziwi to, że materiał został nagrany oczywiście za Atlantykiem...

Nagranie przypomina mi powiedzenie pewnego wykładowcy filozofii z UW, który rzekł kiedyś: "Nie zdajemy sobie kompletnie sprawy z tego, że większość z nas ma mózg nie w głowie, lecz w brzuchu, a niektórzy nawet jeszcze niżej. Abstrahując od aspektu anatomicznego cała reszta jest dosłowna".

Przedstawieni na filmie Amerykanie widocznie obrazują meritum cytatu naszego uniwersyteckiego filozofa. Jeśli liczne jest ich grono to biada amerykańskiemu krajowi. W świetle tego filmu i przy założeniu, że takich Amerykanów jest niemało skłaniam się ku stwierdzeniu, że bieda, która ich spotka w dużej mierze będzie ich własną zasługą.

Co prawda można stwierdzić, że nie wybrali oni swojego stanu psychiki w sposób świadomy (no bo niby jak? Usiedli i stwierdzili: Tak, chcę być idiotą i brać batona za 1$ zamiast sztabki za 160$ netto ??). Stąd zastosowanie słowa idiota w znaczeniu "nieobecny" i "nieprzytomny" wydaje się być uzasadnionym. Nie wiem czy należy takie jednostki uświadamiać, ale przecież i my sami urodziliśmy się jako tabula rasa, bez wiedzy i rozumienia tego, że papierowy banknot to prawdziwie nic wobec szlachetnego metalu.

Łukasz Chojnacki

Autor prowadzi własnego bloga... 


9 Responses to Srebro w niełasce. Popyt na kakao

  1. logik napisał(a):

    Trzeba byc niezlym idiota by wierzyc w jakis metal i jego potege. Autorze czas pomyslec logicznie – ani zloto, ani srebro ani papier z drukarni nie jest ci potrzebny. Pomysl o butach, lozeczku, kabanosach, kobietce i slodkim kakaowym batonie. Nigdy nie byles w USA. To dowiedz sie ze moze tam ci ludzie nie sa najlepiej wyksztalceni ale maja za to bardzo praktyczne podjescie do zycia. Jak wszystko stanie to najesz sie czym? Batonami czy kawalkiem metalu? I kto tu jest ten idiota?

  2. Johny napisał(a):

    @logik: Trzeba być niezłym idiotą, by wierzyć że baton weźmie się z powietrza a nie wyprodukowany przez kogoś kto chciałby w zamian za niego coś otrzymać i że można go otrzymać za darmo – barter pod postacią „buty za batony” itp. (zamiast towar za podzielny pieniądz, pieniądz za towar) jest bardzo nieefektywny i marnotawczy. Gdyby nie srebro, nie napisałbyś nawet swojego komentarza (znajduje się w urządzeniu, z którego piszesz, prawdopodobnie znalazło się też w którymś z lekarstw jakie brałeś lub bierzesz). A tak po za tym, jedz sobie batony, i dorób się cukrzycy 😀 PS: Marco, to Ty?

  3. logik napisał(a):

    Sam sobie dales odp. W czasie kryzysu zamienisz batony na buty i nie bedziesz chodzil na boso. Dlatego poczekaj do kryzysu a potem sie odezwij kto w nim okazal sie idiota. Ja zostaje przy batonach. Ty zbieraj sobie zloto a srebra nie wyjmuj z zebow.

  4. rex napisał(a):

    Ciekawe czy jest to filmik odpowiednio zmontowany, ile fragmentów, gdzie brali sztabkę zostało odrzuconych, czy facet się reklamuje?

  5. Johny napisał(a):

    @Logik: Jasne, dokładnie tak rozgywały się wszystkie poprzednie kryzysy, prawda? Również te najpotężniejsze: kto miał metale szlachetne ten miał przerąbane i przegrywał, zdychał z głodu – a kto miał 10 par butów i karton batonów, to był gość 😀

  6. Logik napisał(a):

    Tak Johny, tak bylo. Metale szlachetne nie decydowaly o niczym. Zapytaj sie Niemcow co jeszcze zyja i przetrwali wojne. Przetrwali dzieki butom i batonom z USA. A USA w zamian oczywiscie ukradlo im te metale, po to by potem szantazowac ich i mydlic oczy calemu swiatu ze to takie wazne miec kawalek metalu. Ja zostaje wiec przy butach i batonach, a Ty chomikuj metale – najlepiej w zebach. Bedziesz je mial wtedy zawsze pod reka w razie potrzeby.

  7. Roger Moore napisał(a):

    Sam sobie przeczysz Logik… „przetrwali dzięki butom i batonom” a w ZAMIAN „ukradli im te metale” – czyli za metale kupili buty i batony? Jeżeli tak to miały te metale wartość a jeżeli jeszcze twierdzisz że to była kradzież… wiesz, jakby ktoś zabierał ode mnie śmieci i dawał mi za to buty i batony to nie nazwałbym tego kradzieżą… Zatem zdecyduj się – miały znaczenie czy nie? Po za tym wychodzi na to że USA były po prostu najgłupszym możliwym krajem, bo zamiast kupować towary, woleli brać złoto i po co? Po to by wmawiać innym że jest ważne… stary… Rozumiem że jesteś opłacony ale Twoi mocodawcy powinni sprawdzać co Ty wypisujesz bo się ośmieszasz. Jak na Twój nick, to coś mało tej lolologiki. Znasz widocznie jakichś innych niemców niż ja – mam wśród znajomych osoby, które pracują przy opiece nad osobami starszymi w niemczech i często słyszę historie, gdy taka osoba już umiera i trzeba sprzątnąć dom i przygotować na sprzedaż, to pochomikowane w różnych szufladach nie są słodycze (choć ponoć, wbrew pozorom, niemcy to straszni bałaganiarze we własnym domu) ale właśnie srebrne monety, złote łańcuszki itp. W czasie hiperinflacji w Republice Weimerskiej, nieruchomości kupowano za metale szlachetne, za Roosvelta, USA ograbiło swoich obywateli z metali szlachetnych (nie wszyscy się dali na szczęście), gdy PRL wykonał „wymianę złotówek” to również złoty pierścionek mojej babci (uchowany cudem przez wojnę), zatrzymał swą wartość w porównaniu ze zdewaluowaną złotówką, gdy Rząd IIRP zwiał do Londynu, to właśnie polskie złoto posłużyło za „rękojmię” – ale pewnie, Ty trzymaj się swoich pomysłów a krytykuj te sprawdzone. Zastanawia mnie jedno, dlaczego z taką chęcią krytykujesz tyle artykułów na tym portalu zamiast zarabiać pieniądze na Twoich złotych radach? To mnie w trollach zawsze zastanawia.

  8. logik napisał(a):

    Logika pozwala odkrywac absurdy i klamstwa. Trzeba z niej tylko wlasciwie korzystac. Nie doczytales dokladnie i juz caly wywod poszedl w niewlasciwym kierunku. Logicznie myslac zauwazylbys takze iz nie wszystko mi sie podoba w kapitalizmie, a zwlaszcza ta nieustanna pogon za pieniadzem i zyskiem dlatego podsylam Tobie i innym za darmo zlote mysli. Jednak watpliwe jest bys z nich skorzystal. Po pierwsze jestes na bakier z logika a po drugie nie masz wewnetrznej sily by oderwac sie od blednego myslenia o tym ze w zyciu najwazniejszy jest nic nie warty zadrukowany papier lub kawalek metalu. Ta mantra produkuje armie niewolnikow nazywajacych oswieconych trollami. W gruncie rzeczy to Ty nim jestes i co gorsza nigdy na to nie wpadniesz. Milego dnia.

  9. Przemek napisał(a):

    @ Logik

    Śledzę twoje komentarze od dawna. Odnoszę dziwne wrażenie, że kompletnie nie ogarniasz swoich skojarzeń. Bo – bez urazy – o myśleniu nie ma tutaj mowy. Myśl rodzi się w ciszy, jest zwięzła i konkretna.

    Myślę, że masz problem, co widać we wszystkich twoich komentarzach na tym portalu. Chorujesz na tzw. „mam rację za wszelką cenę”.

    W sumie to nawet przyznam Ci tą „rację” za wczasu jakby się ze mną nie zgadzał. Przyznaję Ci ją już teraz: „masz rację chłopię, pisz zdrów” i pluj na złoto dalej. Możesz nawet zrzucić na nie jakieś ekskrementy jeśli Ci to pomoże.

    A! I jeszcze najważniejsze: wbrew twojej logice NIE JESTEŚ LOGICZNY i nie odnosisz się racjonalnie i wprost do argumentów twoich interlokutorów. Jedziesz po bandzie skojarzeń, bez wcześniejszej refleksji nad argumentami innych, stąd polemika z Tobą jest pozbawiona sensu.

    Jeśli rzeczywiście masz problem o którym piszę to powinieneś odpisać poniżej…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *