Michalkiewicz o przebierańcach w średniowiecznych łachach – czyli wymiar sprawiedliwości III RP

To kupa gówna - tak wymiar sprawiedliwości określa znany publicysta Stanisław Michalkiewicz Czytaj więcej »

 

Sukces Rona Paula w stanie Maine

Zauważyłem, że media w Polsce relacjonując prawybory w USA mijają się z prawdą – być może jest to przypadek, dlatego przesyłam poniższe informacje, które wiele wyjaśniają. Polecam zwłaszcza filmik z telewizji NBC.



Wyniki prawyborów Republikanów w stanie Maine: Romney 39% Paul 36% Santorum 18% Gingrich 6%. W 2008 roku Romney uzyskał ponad 51%, a Paul 18% – zatem Romney stracił około 12%, a Paul zyskał około 18%. Ciekawe czy w polskich i polskojęzycznych mediach o tym powiedzą? http://edition.cnn.com/election/2012/primaries/state/me

A oto jak Ron Paul może wygrać prawybory Republikanów. Przy okazji – nasze media dezinformują na temat tego jak kandydaci na prezydenta pozyskują delegatów, którzy będą wybierać kandydata Republikanów na prezydenta USA. Dla przykładu po wygranej Ricka Santoruma kilka dni temu TVP podała, że zdobył on wszystkich delegatów z tych stanów, co jest oczywiście nieprawdą i pod kilkoma względami niezgodną z rzeczywistością – po pierwsze podział delegatów w tych stanach nie jest taki jak np. na Florydzie, że zwycięzca bierze wszystko, a po drugie ci delegaci będą dopiero wybierani i nie muszą kierować się wynikami tych prawyborów.
http://video.msnbc.msn.com/msnbc-tv/46355154/#46349475

Filip Stankiewicz


3 Responses to Sukces Rona Paula w stanie Maine

  1. Marko napisał(a):

    Czekanie na to jak Ron wygra wybory jest takie same jak czekanie na to zeby ten Muszkowaty Korwin – Mueckke przejal wladze i wprowadzil swoje genialne reformy. Gdyby tylko ktorys z nich byl prawdziwy i chcial wygrac wybory. Gdyby…

  2. Grześ napisał(a):

    Panie Marko co Pan tak się uwziął na JKM?

  3. Marko napisał(a):

    PO-wiem wprost na to pytanie – nie lubie jak mi SMIERDZI. Oszustwem. Ale moze ma Pan duzo slabszy wech od mojego, wiec nie wie Pan o czym mowa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *