Czy powstanie najbezpieczniejszy bank świata?

W USA podejmowana jest próba utworzenia banku, który wszystkie depozyty przekazywałby do Fed na niskooprocentowane konta dla banków komercyjnych Czytaj więcej »

 

Sumliński: Trzeba wznowić śledztwo w Jedwabnem!

Wojciech Sumliński nie rezygnuje z dochodzenia do prawdy w kwestii obecnego konfliktu polsko - izraelskiego. Dlaczego doszło do takiej sytuacji i kiedy nastąpił tragiczny dla Polski moment? Znany dziennikarz śledczy ocenia na łamach Salon24.pl, że jedno z takich ważniejszych wydarzeń to wstrzymania ekshumacji w Jedwabnem.


Sumliński zauważa: "Sekwencja wydarzeń oraz fakty - które jak wiadomo są jakie są i nie pozostawiają miejsca na interpretację - pokazują, że gdy śledztwo weszło w decydującą fazę, do akcji przystąpiła gmina żydowska, która metodami presji wymusiła na ówczesnym ministrze sprawiedliwości, Lechu Kaczyńskim, decyzję o zaniechaniu ekshumacji i de facto - o przerwaniu śledztwa. Decyzja ta wywołała szok i niedowierzanie u moich rozmówców, bo prawda była w zasięgu ręki, ale klamka zapadła i nic nie można było na to poradzić. Czas pokazał, jak bardzo dalekosiężne skutki miały opisane tu wydarzenia". Wspomniani w cytacie rozmówcy Sumlińskiego to prokuratorzy, którzy uczestniczyli w śledztwie w sprawie Jedwabnego. Od nich też Sumliński dowiedział się, że rola Polaków w zbrodni w Jedwabnem była drugoplanowa. Prawdziwymi autorami zbrodni byli Niemcy. By to udowodnić zabrakło kropki nad "i", a jej postawieniu zapobiegła właśnie decyzja Lecha Kaczyńskiego o odstąpieniu od dalszych badań.

"Jedwabne, wskutek oszczerstw Tomasza Grossa powielonych na całym świecie na tysiące sposobów (także w kinematografii polskiej w filmie >>Pokłosie<<, nawiązującym nie wprost, ale jednak, do tamtych wydarzeń) stało się symbolem rzekomych polskich zbrodni popełnianych na Żydach, a rabin Warszawy Michael Schudrich - ten sam, który wcześniej naciskał na wstrzymanie ekshumacji stwierdzając, iż >>szacunek dla kości naszych ofiar jest dla nas ważniejszy niż wiedza, kto zginął i jak, kto zabił i jak<< – przesądził o winie Polaków (...)" - twierdzi Sumliński.

"A jednak przez dziesiątki lat strona polska milczała i nie protestowała. Kolejni polityczni decydenci przyjmowali z pokorą połajanki, kolejni medialni idioci piszczeli z zachwytu, gdy tylko któryś z izraelskich notabli rzucił od niechcenia ochłap w postaci nic nie kosztującej pochwały i nawet pan prezydent >>dobrej zmiany<< cieszył się jak dziecko, że >>coraz więcej kultury żydowskiej w Polsce<<, a na koniec minionego roku obwieścił o zapaleniu chanukowych świec, których płomień miał >>świecić na Rzeczpospolitą dając radość, ciepło i poczucie wspólnoty<< (...) – jednym słowem było tak >>pięknie<<, aż nagle ktoś krzyknął, że król jest nagi, bańka mydlana pękła i pojawiło się pytanie: >>co dalej?<<" - kontynuuje Sumliński.

Jaka jest recepta według Sumlińskiego? - "Żadnego ulegania naciskom, koniec z polityką prowadzoną na kolanach i obrona prawdy ponad wszystko inne, jednym słowem - non possumus. Ten kryzys - powstały z winy arogancji i kłamstw strony izraelskiej i to trzeba mówić jasno – paradoksalnie stanowi dla nas szansę na wypracowanie nowych, partnerskich, relacji z Izraelem. Oczywiście nie będzie to łatwe, bo przez dziesięciolecia >>przyjaciele<< przyzwyczaili się do zupełnie innego rodzaju relacji - ale jeśli kiedykolwiek zmiana tej sytuacji była możliwa, to właśnie teraz, kiedy widzimy jasno, jak się rzeczy mają i kiedy prawda o stosunku Żydów do Polaków wyszła na wierzch, niczym podszewka spod kurtki. Nowe otwarcie powinno być zbudowane na prawdzie, a do tego konieczna jest nie tylko dobra wola obu stron, ale także powrót do niewyjaśnionych historii z przeszłości - w imię przyszłości". Sumliński postuluje powrót do śledztwa w sprawie zbrodni popełnionej w czasie II wojny światowej w Jedwabnem: "To prawdziwy test dla rządzących i prawdziwa odpowiedź na pytanie o naszą suwerenność. Stawka jest wysoka, najwyższa z możliwych, bo albo teraz powstaniemy z kolan, albo będziemy krajem na niby, z którym nikt nie będzie się liczył, w dodatku pogardzanym narodem nazistów i zbrodniarzy, który bez końca będzie ponosił konsekwencje (wizerunkowe, ale także te finansowe) nie popełnionych win, a jeśli tak, to, mówiąc wprost - już nas nie ma".

S

Foto.: pixabay.com


2 Responses to Sumliński: Trzeba wznowić śledztwo w Jedwabnem!

  1. Waldemar Würzburg napisał(a):

    Polaczki wcale nie byli lepsi od Nazis!
    Jak kto poczyta historyków z zachodnich universytetów, to jest jasne, że polaczki tak samo mordowali i tak samo sa winni II wojna światowa!

    Jerzy Gorzelik, przewodniczący Ruchu Autonomii Śląska, o Polsce i Śląsku: „Dać Polsce Śląsk to tak, jak dać małpie zegarek. No i po 80 latach widać, że małpa zegarek zepsuła.”
    A ja dodam ze małpy to się trzyma w klatkach albo na łańcuchu!

  2. Logik napisał(a):

    Sledztwo w Jed-nym wstrzymano bo za tym co tam sie stalo stoi chazarska mafia, a nie jacys Niemcy czy Polacy. Gdyby wyszlo na jaw, ze to chazarskie scierwa dokonaly paskudnych czynow to co wtedy by sie stalo z ich planami na odszkodowania i budowe wielkiego US-ralea? Logika nakazuje rozumiec, ze jesli cos nagle sie wstrzymuje, to znaczy ktos chce UKRYC PRAWDE!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *