Koniec świata?

Według pewnej przepowiedni, dokładnie dzisiaj tj. 23 września 2017 r. ma nastąpić koniec świata Czytaj więcej »

 

Szkalował Marsz Niepodległości, narodowcy go promują

W Warszawie odbyła się promocja książki Roberta Wyrostkiewicza. Promocje prowadził Tomasz Sommer redaktor, bardzo przeze mnie cenionego, tygodnika „Najwyższy Czas”, i Andrzej Pilipiuk autor, bardzo przeze mnie lubianych, powieści. Autorem ilustracji do książki Wyrostkiewicza jest Jerzy Wasiukiewicz, autor niezwykle zabawnych rysunków satyrycznych, działacz odpowiedzialny za biuro prasowe Marszu Niepodległości.



Na ogłoszeniach reklamujących promocje jako patronów medialnych umieszczono loga czasopism narodowców „Polityka narodowa” i „Myśl.pl”, portalu „Myśl.24”, oraz finansowanego przez PiS Radia Wnet.

Robert Wyrostkiewicz zapisał się w historii polskiego dziennikarstwa relacją z Marszu Niepodległości. W artykule „Polacy pomiędzy Antifą i kibolami”, który ukazał się na łamach tygodnika „Nasza Polska” z 22 listopada 2011 stwierdził, że Rafał Ziemkiewicz i Łukasz Warzecha kłamali w swoich pozytywnych relacjach z Marszu Niepodległości. Zdaniem Wyrostkiewicza po stronie Marszu Niepodległości „stały tysiące (słownie: t y s i ą c e) pijanych neandertalczyków nastawionych na zadyme”, którzy skandowali „Bóg Honor Ojczyzna”. Wyrostkiewicz pisząc o niezwykle zasłużonych dla propagowania patriotyzmu w Warszawie kibicach Legii stwierdził, że była to „podpita i rozochocona indolencją policji młodzież”, która miała spalić samochód TVN. Zdaniem Wyrostkiewicza „podpici kibole” Legii, Lecha, Radomiaka, przybyli na marsz by walczyć z policją – o zbrodniczej działalności kibiców miał Wyrostkiewicza w siedzibie portalu Fronda poinformować znajomy kibic Polonii. Pisząc dalej o uczestnikach Marszu Niepodległości, Wyrostkiewicz twierdził, że „liczebność chuliganów była naprawdę pokaźna, zwłaszcza jeśli dodać do nich najczęściej pijanych już skinheadów”. Zdaniem Wyrostkiewicza uczestnicy Marszu Niepodległości to „hordy kiboli i pijanych skinów oraz tłum skandujący różnego rodzaju wulgaryzmy pod adresem polityków”, oraz „pseudokatolicy drący się na swoich politycznych wrogów językiem alfonsów i prostytutek”. Język jakim posługiwali się uczestnicy Marszu Niepodległości to dla Wyrostkiewicza „słowne szambo”. Opisując formę skandowania haseł Wyroskiewicz napisał „tłum darł się”. Liczebność Marszu Niepodległości Wyrostkiewicz oszacował na „20 tysięcy maszerujących” .

Swoje negatywne opinie o uczestnikach Marszu Niepodległości powtórzył Robert Wyrostkiewicz w artykule: „Marsz Niepodległości i Solidarności” opublikowanym w „Naszej Polsce” nr 51-52 z 20-27 grudnia 2011. Nigdy też się nie wycofał z negatywnych opinii o marszu.

Byłem uczestnikiem opisywanego przez Wyrostkiewicza marszu. Swoje wrażenia opisałem w „Fotorelacja z Marszu Niepodległości” z 12.11.2011. Jako uczestnik wydarzeń jestem zmuszony stwierdzić że relacja Wyrostkiewicza jest surrealistycznie nieprawdziwa. Podobnie nieprawdziwe były jego wstrętne opinie o uczestnikach Marszu. Dziwi mnie więc wsparcie narodowców dla jego osoby.

Jan Bodakowski


One Response to Szkalował Marsz Niepodległości, narodowcy go promują

  1. belzebub napisał(a):

    kibole to tylko pretekst do oczerniania ruchu narodowego. Pałaśiński z TVN24 kiedyś też na początku strajków w Grecji twierdził na antenie, że to pijana banda chuliganów…Tak, czy owak- TYLKO POLSKA!!! POLSKA DLA POLAKÓW!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *