Media, czyli o oddzielaniu ziarna od plew

Oddziaływanie ideologiczne i propagandowe przynosi znacznie lepsze i trwalsze rezultaty, bez konieczności utrzymywania licznych sił policyjnych Czytaj więcej »

 

Szwajcarzy nie boją się Chin – zawarli umowę o wolnym handlu

Władze Chin i Szwajcarii podpisały umowę o wolnym handlu. Na jej podstawie zlikwidowane mają być wszelkie ograniczenia w zakresie wymiany handlowej między oboma państwami. Dokument w ostatecznym kształcie podpisano na początku lipca 2013 roku.



Jedyna formalność jaka pozostała to akceptacja przez parlament szwajcarski, co – zdaniem obserwatorów – ma być jedynie formalnością.

Portal telegraf.biz podaje, że jest to pierwsza umowa o wolnym handlu podpisana przez Chiny z krajem Europy Zachodniej, która znosi wszystkie ograniczenia w zakresie wymiany handlowej. „Obecnie ma ona wartość około 26 mld dolarów rocznie. Na podpisaniu umowy skorzystają przede wszystkim szwajcarscy producenci wyrobów luksusowych (m.in. zegarków) oraz chińscy producenci tkanin i żywności”.

Umowa ta pokazuje w bardzo prosty sposób, jaka jest różnica między krajem, który jest poza Unią Europejską a krajem, który ugrzązł w eurokołchozie. Różnica ta jest taka, jak między krajem suwerennym a zniewolonym. Kraje należące do UE nie mogłyby w dowolny sposób kształtować swojej polityki handlowej, choćby nie wiadomo jak bardzo korzystna mogłaby ona być dla swoich obywateli…

P


12 Responses to Szwajcarzy nie boją się Chin – zawarli umowę o wolnym handlu

  1. Marko napisał(a):

    Panie P pan wie co to znaczy ta umowa? To znaczy ze 1 % szwajcarskiej elity bedzie juz nie milarderami ale bilionerami. Zwykly Szwajcar z tego nic nie bedzie mial, a wrecz straci prace bo to co teraz robi przejmie za miche ryzu chinski biedak z preri i gor. Taki sam byl poczatek upadku Niemiec 25 lat temu – „wolny handel z chnczykami”. Ta umowa oznacza tez, ze za 5 lat wiele szwajcarskich firm bedzie juz wlasnoscia chinskiej Ligi Oszustow. Widzial pan co sie dzieje w PRL bis – Shell (banda anglo-saska) przejmuje siec stacji benzynowych innego kraju w panskiej ojczyznie. Z pewnoscia z wielka korzyscia dla pana i reszty…Z czego sie wiec pan cieszy??????????????????????

  2. Halleth napisał(a):

    Ciekawe jak taka umowa wplynie na ceny w sklepach, a przez to na gospodarke. Oczywiscie w idealnej sytuacji ceny spadaja, wiec mozna prowadzic produkcje po nizszych kosztach, wiec mozna sprzedawac taniej czyli wiecej. Ale to tylko jedno z mozliwych rozwiazan. Moze sie tez okazac, ze wiekszosc firm w Szwajacarii upadnie, poniewaz okaza sie niekonkurencyjne wzgledem chinskich. Moze byc tez mieszanka – czesc firm rozwinie dzialanosc opierajac sie na tanszych towarach, a czesc zostanie zmiazdzona przez chinska konkurencje. Prosilbym Autora o zapisanie sobie w kalendarzu zeby za 2 lata sprawdzic stan Szwajcarskiej gospodarki.

  3. Marko napisał(a):

    Jasne najwazniejszy jest zysk. Nie dosc, ze Mr X ze Szwajcarii ma juz 10 Bentleyow, co mu szkodzi dolozyc jeszcze 10 do stada…Ciekawe iloma na raz potrafi jezdzic. Znajac troche zasady fizyki, chyba tylko jednym…9 rdzewieje. No ale liczy sie mimo wszystko ZYSK.

    Po drugie: idealna sytuacja to nie taka jak ta z bentleyami tylko taka, w ktorej produkcja rosnie a ilosc srodkow platniczych w sakwie obywatela (moze byc Szwajcarii) tez rosnie. Bo chyba produkuje sie po to, zeby ktos to mogl kupic. A moze kupic tylko jesli produkcja i wyplata srodkow platniczych beda rosly w tym samym tempie. Czy moze nie na ty polega zdrowa gospodarka?

    Ps. Wg ostatnich info niemieccy producenci maja na parkingach 24 mln wyprodukowanych i nie sprzedanych aut. Za to obywatel niemiecki zyje a/ z 1200 euro na miesiac jesli ma „robote” i b/ z 360 euro zasilku jesli jej nie ma. Oczywiscie z taka „kasa” nie da rady kupic zadnego z tych pieknych, nowiutkich samochodzikow. Wolnorynkowcy uzywajac waszego wielkiego intelektu i logiki czyli wolnorynkowej dialektyki – wyjasnijcie madrosc tej sytuacji typowej dla kapitalizmu.

  4. krzyś napisał(a):

    O Marko Ty komuszku w menedżerskim mundurku skoro nie liczy się tylko zysk to znaczy ,ze czasami pracujesz za darmo czyż nie? Godzien robotnik swojej zapłaty? A kapitalista to nie robotnik ,to nie człowiek.On może dopłacać.Nawet musi bo mu menedżer powie ,że on trochę mądrzejszy to i powinien płacić progresywnie a nawet jak mu się nie opłaca to musi dopłacić – taka dialektyka menedżerskiej sprawiedliwości społecznej.Jak mawiał słynny brodacz z Trewiru ( guru naszego Marko) wystarczy wprowadzić demokrację a zawsze zwycięży socjalizm.Cóż,czerwona hołota zawsze miała mistrza w robieniu wody z mózgu podatnym sprawiedliwie społecznym obywatelom.

  5. Marko napisał(a):

    Agenci sa dzisiaj wyjatkowo tepi.

  6. krzyś napisał(a):

    Marko tu agent Krzyś.Jak robotnik gdzieś pracuje i dostaje za to wynagrodzenie to to jest jego zysk czy nie?Proste pytanie prosta odpowiedź.

  7. Marko napisał(a):

    Nie wciagaj ludzi w prymnitywne manipulacje slowne. Powiedz swoim szefom agenciku, zeby zaczeli na kursach uczyc was czegos, czym mozecie zaskoczyc tych co sie znaja na rzeczy a nie sprzataczki, kasjerki i milicjantow.

    Ps. Najpierw doprecyzuj pojecie ZYSK a potem sie wyglupiaj. Jak glodny pies po tygodniu walesania sie znalazl smierdzaca kosc to jest to jego zysk…ale czy o to chodzi? No pokaz co potrafisz po kursie felczerow.

  8. krzyś napisał(a):

    Ale jak głodny przedsiębiorca po tygodniu ciężkiej pracy chciałby cokolwiek zarobić to już jest zgniłym kapitalistą dla którego liczy się tylko ZYSK… ot taka dialektyka… no trochę czerwona…. ale kto tutaj się Marko po Tobie spodziewał czegoś innego? Twoje argumentacje są bezcenne … po prostu Miszcz, przez „szcz”

  9. Marko napisał(a):

    Glupku albo odpowiadasz rzeczowo na kwestie jakie sam podnosisz albo sie zwin w koncu i nie zawracaj gitary. Zreszta masz tu inny cel – nie prowadzic rzeczowej dyskusji bo bys w niej polegl. Masz za cel czepiac sie wszystkiego, co mogloby kogos obrazic i osmieszyc. Typowy agencki kundel. Tfu!

  10. krzyś napisał(a):

    … i Ty w tej rzeczowej dyskusji nie poległeś… dobre naprawdę, dobre… co za czerwony typ… Marko a grasz w końcu w te szachy czy nie? a portale lewicowe … nic się nie chwalisz… „Typowy agencki kundel. Tfu!” – czy Ty oprócz obrażania umiesz inaczej odpowiadać?

  11. Marko napisał(a):

    czerwony to moze byc tylek jak go sobie zatrzesz, ale lepiej byc czerwonym niz bladym z braku pojecia. Lyknij troche zelaza, bo cie te nadgodziny u kuriwnowcow wykoncza.

  12. krzyś napisał(a):

    … może chociaż warcaby… na sam początek…. a później może wskoczysz na wyższy lewel? „ale lepiej byc czerwonym niz bladym z braku pojecia” nie Marko zapewniam Cię nigdy lepiej nie jest być czerwonym…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *