Prof. Wolniewicz: Jak parszywieje Unia Europejska

Zachęcamy do obejrzenia jednego z ostatnich wystąpienia prof. Wolniewicza. Warto się nad nim zastanowić i starać się wyciągnąć wnioski Czytaj więcej »

 

Ta wojna była do wygrania

Tak jest – 17 IX 1939 to polska kawaleria mogła przekroczyć radziecka granicę, w spółce z niemieckimi i rumuńskimi dywizjami. Kutrzeba mógł przyjmować z Guderianem defiladę w Moskwie, a exodus Polaków, Żydów i Cyganów skończyłby się zapewne na ewentualnych przesiedleniach z Niemiec i Pomorza na wschód. Polska straciłaby Gdańsk (wątpliwe), a zyskała Kijów i Mińsk.




Tak jednak nie było. Dyplomatyczna gra Marszałka Piłsudskiego została zaprzepaszczona przez indolentów, i co sugerują niektórzy, agentów francuskiego wywiadu. Polskie władze jednoznacznie odrzuciły możliwość sojuszu z Niemcami, nie dając przy tym dowodów swojej decyzji (Zaolzie). Woda na młyn hitlerowskich i stalinowskich gangsterów, oraz anglo-francuskich leni i nierobów.

Hitler, w przeciwieństwie do Francji i Anglii,  nie dawał od samego początku jasnego stanowiska. Mimo prawie całkowitej zbieżności poglądowej, nienawidził bolszewików, i wielu konserwatystów dzięki tej antybolszewickiej retoryce udzieliło mu wsparcia. Nie było też początkowo mowy o gazowaniu Żydów – ten „pomysł” wpadł dopiero, gdy Europa znalazła się pod okupacją.

1). III Rzesza Niemiecka nie chciała początkowo napadać na Polskę.
A na pewno nie ma na to żadnych dowodów. Gdzieś tak do 1938 roku istniała wzmożona aktywność na linii Warszawa – Berlin, przy braku kontaktów Niemiec z ZSRR. Wielokrotnie namawiano Polskę do przystąpienia do Osi, co ówcześni włodarze odrzucali (zapomnieli jednak poinformować świat, że to zrobili, a zajęcie Zaolzia to wynik ich nadętego ego).

2). Anglia i Francja nie pomogli – a to niespodzianka!
Nie, to nie jest niespodzianka. Wręcz przeciwnie – zajęcie Austrii i Czechosłowacji było dla sytuacji w Europie ważniejsze niż Polska (dawało możliwość dalszej ekspansji na środkową Europę). Zachód przyklasnął Hitlerowi w Monachium – zgodził się tym samym, że Europa Środkowa jest strefą wpływów Niemiec i Polska zostaje zjedzona. Właśnie wtedy wystosowano roszczenia terytorialne, a wybronienie suwerenności przestało być możliwe.

3). Polska zostałaby po pobiciu ZSRR zdradziecko zaatakowana przez Niemcy.
Założenie pierwsze dla tej teorii jest takie: Włochami, Rumunią, Bułgarią rządzą idioci, którzy stanęliby po stronie nielojalnego sojusznika, gotowego w każdej chwili wbić w plecy nóż. Założenie drugie: Polska nie posiada własnych sił zbrojnych i plan ich reformy do 1942 roku jest bzdurą. Trzecie: Niemcy wcale nie są zmęczeni wojną ze Związkiem Radzieckim. Czwarte: liniowym jednostkom Wehrmachtu wcale nie przeszkadza, że są odcięci od zaopatrzenia kilkuset kilometrami państwa polskiego.

Oczywiście – prędzej czy później Hitler zechciałby, przy założeniu słabości Polski, odzyskać Gdańsk i Wielkopolskę. Co wcale nie oznacza, że było to priorytetem, i że by mu się to udało.
Po pierwsze – zniszczenie Polski (lub zapewnienie jej przychylności/neutralności) było jedynym gwarantem powodzenia podboju Francji. To z Francją Niemcy przegrały wojnę i to Francji Hitler nienawidził. Gdyby nie Wersal, żadnego Pomorza Niemcy by nie straciły. Polska była sojusznikiem lojalnym, o czym Hitler wiedział. Francja i Anglia nie – o czym Hitler też wiedział – powiedziano mu to, niezbyt dosłownie, w Monachium. Ale się domyślił.
Po drugie – to o czym tutaj piszę, to logiczna koncepcja rozwinięcia teorii międzymorza. Europa Środkowa w sojuszu z hitlerowskimi Niemcami bije ZSRR, a następnie stoi i patrzy jak Hitler wjeżdża do Paryża. Sojusz na linii Bukareszt – Warszawa jest tutaj oczywisty. To Polacy z Rumunami kontrolowaliby dostawy ropy do Niemiec, więc nie ma mowy o żadnej agresji z ich strony.

To znaczy pewnie prędzej czy później doszłoby do takiego konfliktu, zależnie od sytuacji międzynarodowej, ale Polska miałaby mniej-więcej równe szanse, a nie rolę przekąski w podboju świata przez hitlerowskich imperialistów…

4). Polska jako państwo honorowe nie powinna przykładać ręki do mordowania Żydów i zbrodni hitlerowskich.
Ciekawa sprawa – od zwrotu „państwo honorowe” poczynając, po „przykładanie ręki”. Jakby kto nie wiedział, alianci Niemiec byli, aż do końcowego etapu wojny, traktowani dobrze i szanowani – owszem naciski były, jednak tylko na mniejsze państewka. Do momentu zamachów stanu pod koniec wojny żadnych Żydów nie wywożono. Wręcz przeciwnie – rząd bułgarski pomógł wielu ewakuować przez swoje porty. Tak samo dzisiaj nie słyszę gromów na temat zbrodniczej praktyki Włoch, Rumunii i Bułgarii podczas II WŚ, natomiast o polskich obozach, roszczeniach Niemiec i Żydów amerykańskich wobec Polski – cały czas. Tak to jest jak się raz zostanie uznanym za jelenia.

Podsumowując:

W roku 1935 możliwości dla państw Europy Środkowej były trojakie: sojusz z Rosją, sojusz z zachodem, sojusz z Niemcami. Po odrzuceniu paktu ze ZSRR, który od początku utrzymywał za swój interes dalszą ekspansję na zachód, pozostawały dwie możliwości. Obie od samego początku były w sposób całkowicie poprawny traktowane przez Marszałka Józefa Piłsudskiego. Marszałek z pokerową twarzą negocjował warunki, zalecając współpracę z Rumunią. Była szansa nie tylko na zachowanie ówczesnego posiadania, ale nawet na jego powiększenie. A na pewno nie spotkałoby nas już nic gorszego – exodus tożsamości Polski dokonany po 1939 roku jest prawdopodobnie nieodwracalny, o stratach ludzkich, materialnych, politycznych nie wspominając.

PS1: Nie, nie uważam że Piłsudski zawarł jakiś „pakt” z Hitlerem – on go po prostu frajersko nie odrzucił. Ba – możliwe, że nawet mu się to nie śniło. Nie był po prostu, w przeciwieństwie do swoich następców, idiotą i wiedział JAK się prowadzi politykę zagraniczną. Albo po prostu umiał grać w pokera.

PS2: Nie, w 1933 roku nie było żadnej współpracy Niemiec z ZSRR, bo dla niedoinformowanych przypominam, że układ w Rapallo zawarła Republika weimarska, od 1933 roku istniejąca wyłącznie na papierze.

Rafał Urbanowicz


11 Responses to Ta wojna była do wygrania

  1. kamil napisał(a):

    przypominam, że Piłsudski zalecał także strategiczny sojusz z Czechami. Miały one dostarczyć sprzęt, a my nieugiętych żołnierzy. Wspólne ćwiczenia, mimo stanu formalnej wojny odbywały się do śmierci Marszałka. Gdyby nadęte ego generalicji po 1935 pozwoliło odpuścić Zaolzie w obliczu wrogów zza miedzy, sprawa mogła wyglądać zupełnie inaczej. Czechosłowacja i Polska poradziłyby sobie z Niemcami. Im brakowało ludzi, nam sprzętu.

  2. xsior napisał(a):

    Więcej – dojczes reich bez czeskiego sprzętu nie wygrałoby wojny z Polską…

  3. inaczej być nie mogło napisał(a):

    Hitler był zapiekłym nacjonalistom. Zależało mu na eksterminacji słowian. Wojna z Rosją specjalnie byłaby prowadzona tak, aby jak najwięcej wyginęło w niej Polaków i Rosjan. Po takiej wyniszczającej wojnie, stalibyśmy się narodem ateistycznym, jak Czesi. Kościół katolicki właśnie optował za wspólnym marszem narodów europejskich pod przewodnictwem Niemiec na bolszewicką Rosję. Kościół w Polsce stałby się tubą propagandową faszystów mobilizującą masy do wysiłku zbrojnego. To spowodowałoby odejście Polaków od katolicyzmu.

  4. xsior napisał(a):

    Co to znaczy „zapiekłym nacjonalistom”?

  5. kamil napisał(a):

    Słowaków nie wymordował. Prusaków i Bułgarów, w połowie Słowian, też nie.

    Pan sobie znajdzie na images.google.com zdjęcie Adolfa Hitlera w Galerii Sztuki Polskiej. Zapozna się też z tym, co Hitler mówił o Polakach po powstaniu warszawskim: „bez wątpienia należą do rasy aryjskiej”.

    Nawet teorie „zapiekłego nacjonalisty” dostosowywały się do sytuacji. Ponadto, co nieprawdopodobne, to wszyscy Żydzi mieli czas na ucieczkę i wszystkie państwa antykominternowskie, łącznie z Niemcami, taki czas dały.

  6. polak napisał(a):

    Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 r. mniejszość żydowska nie była ograniczana w prawach obywatelskich, mimo zdrady naszego państwa przez b. wielu Żydów komunistów, jawnie popierających w 1920r i 1939r Armię Czerwoną, gdy napadła na Polskę. Polaków folksdojczy oraz innych nacji np. Ukraińców, Litwinów zdrajców też nie brakowało. Licznym przedstawicielom nacji Żydowskiej dano w Polsce możliwość kształcenia na uczelniach wyższych, wykonywania wolnych zawodów i czynnego uczestnictwa w życiu, kulturalnym, politycznym (samorządy, parlament)Odrodzonej Rzeczypospolitej. Zresztą do dziś w Polsce Żydzi odgrywają nie małą rolę w polityce, gospodarce, mediach, kulturze oraz w licznych aferach (pn Żemek w FOZ Baksik, Gąsiorowski z Art B itp). My Polacy w Izraelu natomiast nie mamy szans na równorzędne przywileje w polityce, kulturze i gospodarce czy mediach, co sam widziałem tam pracując. W Izraelu możemy tylko wykonywać prymitywne prace fizyczne, podobnie jak Arabowie przy zbiorze owoców, sprzątaniu itp. Polski rząd i parlament przed 1939r do tego stopnia szanował i liczył się z najliczniejszą w Europie i Świecie polską diasporą żydowską ,(na którą jak wiemy miał chrapkę Hitler z nazistami), że nie podpisał agresywnego paktu z Japonią i Niemcami hitlerowskimi. Berlin i Tokio, które o to zabiegały chciały przy pomocy Polski rozprawić się z komunistyczną Rosją, co wówczas przesądziłoby o faktycznej likwidacji ZSRR, gdyby II RP do nich dołączyła. Nasza pryncypialność i tolerancja m in wobec polskich Żydów, skończyła się dla nas tragicznym paktem Ribbentrop Mołotow w 1939r i najazdem Niemiec 1 września a ZSRR 17 września na Polskę. Jako jedyne państwo w Europie, podczas II Wojny Światowej nie mieliśmy faszystowskiego rządu jak np Włochy, Hiszpania, Austria, Francja, Bułgaria, Rumunia itp. Za to zbudowaliśmy największą podziemną Armię Krajową, walczącą z Niemcami oraz najliczniejsze odziały polskie walczące w Bitwie o Anglię, na Monte Casino, pod Lenino itp. W nagrodę koalicjanci (USA, Wielka Bryt.) pozwolili zamordować Hitlerowi i Stalinowi Powstanie Warszawskie i na 50 lat sprzedali nas ZSRR. Stalin posłużył się w PRLu wieloma polskimi Żydami komunistami (Minc, Berman, Różański, Stolzman itp), do zakładania zbrodniczego UB, MO, ORMO, LWP i PZPR. Po 1956r Wolińska uciekła do Wielk. Brytanii , Michnik do Szwecji a Morel z wysoką emeryturą III RP bezpiecznie mieszkał w Izraelu. W wyniku tego zniewolona Polska przez nazistów i komunistów straciła swoje najbardziej patriotyczne elity i cofnęła się gospodarczo oraz kulturalnie o kilkadziesiąt lat, co długo jeszcze będziemy odczuwać. Czy wobec tych FAKTÓW – jakże niewygodnych dla pewnych wrogich Polsce środowisk w kraju i za granicą – zasługujemy na nachalnie kreowany od lat w Świecie wizerunek Polaka – antysemity, odpowiedzialnego za niemieckie zbrodnie Holokaustu? Czy zasługujemy na wmawianie Światu polskich obozów koncentracyjnych i robieniu z nas antysemitów? Podam jeszcze kilka istotnych faktów. U schyłku XV w. nasiliły się na Zachodzie Europy nastroje antysemickieZ tego powodu wzmogła się więc migracja Żydów na ziemie polskiej Korony. Żydowskie przywileje były gwarantowane przez kolejnych władców Rzeczypospolitej – ze Stanisławem Augustem Poniatowskim włącznie. Rzeczpospolita Jagiellonów, której cechą charakterystyczną była daleko idąca tolerancja religijna (podniesiona następnie do rangi jej zasady ustrojowej) powodowała, że na ziemiach Korony Żydom nie zagrażały masowe mordy, gwałty, pogromy,palenie na stosach, grabieże – tak charakterystyczne dla absolutystycznie rządzonej Europy XVII i XVIII w. Na ziemiach etnicznie polskich rozwijała się żydowska kultura a swoistym fenomenem było powstanie całych żydowskich wsi a nawet miast. Podkrakowski Kazimierz jest tego dobitnym przykładem oraz wiele innych miast i miasteczek, gdzie Żydzi stanowili 30-80% liczby mieszkańców.

  7. czarny.szczur napisał(a):

    O Boże, kolejny głupi tekst na temat „co by było gdyby”. Przypomnę tylko o Generalplan Ost (Generalny Plan Wschodni), to plan osiedleńczy i germanizacyjny terytoriów Europy Środkowo-Wschodniej i Wschodniej.

    Głównymi założeniami Generalplan miały być: hegemonia III Rzeszy niemieckiej od Portugalii do Uralu, całkowita eksterminacja Żydów oraz większości Słowian, a także germanizacja, przesiedlenia lub fizyczne wyniszczenie innych pomniejszych grup ludnościowych których odpowiednia część została by zakwalifikowana jako „małowartościowa” pod względem rasowym. W stosunku do Rosjan zalecano całkowite biologiczne unicestwienie metodą wstrzymania przyrostu naturalnego. Zamierzano pozostawić ok. 3-5 mln Polaków w charakterze niewolniczej siły roboczej.

    Pozdrawiam i życze odrobiny zdrowego rozsądku w snuciu marzeń na temat biciu bolszewików wspólnie z Rasą Panów.

  8. kamil napisał(a):

    Mam wrażenie, że przeczytał Pan tylko tytuł. Czy Pan wierzy we wszystko, co oficjalna fama niesie? Jakoś Hitler dokonał rewizji planów wobec Słowian np. wobec Słowaków i Chorwatów. Poza tym P. Urbanowicz trzeźwo ocenił, że pokój nie trwałby długo, ale byłaby większa szansa, bo osłabiona Rzesza po wojnie z Rosją nie pozbierałaby się tak od razu. Jeśli Pan chce epatować Generalplan OST, to niech dorzuci Pan średniowieczny uniwersalizm cesarski oraz Drang nach Osten Barbarossy. No i nie zapomni Pan o tym, że jakieś makagigi ideologiczne ulega morfozie pod wpływem sytuacji.

  9. xsior napisał(a):

    Widze kolejny mądrala, który rzuca dokumentami z epoki (1941 rok), której tekst NIE DOTYCZY (ja tu napisałem o latach 33-37(8)).

  10. Bolcio Frull napisał(a):

    Ciekawe, ze taki np. Adolf Hitler popelnil byl Mein Kampf i urojenia tam zawarte wprowadzal byl w zycie…. co nie przeszkadza roznym rewidentom historii gdybac o jakichs sojuszach antykominternowskich i tych podobnych. Jako probka tych „przyjaznych gestow” powinno posluzyc traktowanie Zwiazku Polakow w Nieczech gdzie gnebiono ich na kazdym kroku wliczajac w to zsylke czlonkow do KL-ow a nawet egzekucje poszczegolnych osob. Ciekawie tez wygladaja dywagacje typu– Czesi, Rumuni, i Wegrzy byli dobrze traktowani– gdyby nie fakt, ze… byli rozbrajani do poziomu zwyklej piechoty linionwej— stanowiac miecho armatnie np. w okolicach Stalingradu. A jak sie zaczynali burzyc to pojedyncze dywizje niemieckie uciszaly czy to Bukareszt, czy Budapeszt czy Banska Bystrzyce czy nawet Rzym albo inne Vichy. Jak moznaby sie przeciwstawic potedze militarnej Niemiec najlepiej dowiodlo Powstanie Warszawskie— no ale przeciez Hitler, ktory „przeciez nie byl idiota” zapewne uzbroilby Polakow w Panthery, Me-111 czy inne cudenka techniki, zeby z bronia u nogi czekali na odpowiedni moment, zeby wbic Niemiaszkom noz w plecy.

    PS Poraza nimilosiernie stwierdzenie, ze „Polska i Rumunia kontrolowalyby dostawy ropy do Niemiec”— jakze swietnie pasujace do naszej obecnej „kontroli” dostaw ropy z Rosji na Zachod. No niechby dzis Polska, ktora nie jest okupowana!!! probowala cos pokombinowac no nie?

    PS2 W 1939 byla tylko jedna szansa na wygranie— trzeba bylo wycofujac sie za Wisle i San juz w czwartym dniu wrzesnia zlozyc propozycje bezwarunkowej kapitulacji— byc moze to wciagneloby do Wojny Francje i Anglie—dawanie im czasu do 17 wrzesnia ( ciekawe ze Stalin az tak dlugo czekal z wkroczeniem– i to 2 godziny po polnocy– czyzby do konca upewnial sie ze „alianci” jednak sie nie rusza?) powinno kazdemu wyzszemu oficerowi dac co najmniej powody do zastanowienia.

  11. Andrzej napisał(a):

    Sorry – nie trafia to do mnie. Hitler był po prostu i świrem i idiotą. Słowian nienawidził. Najlepszym dowodem tego było potraktowanie potencjalnych sojuszników. Na Ukrainie niejaki Staćko proklamował rząd – chciał sworzyć niepodległe panstwo ukraińskie walczące u boku szkopów z bolszewikami. Efekt? Trafił natychmiast do Sachsenchausen – specjalnego obozu koncentracyjnego dla wrogów III Rzeszy. Ukraińcy ktorzy zapisywali się do WKU by walczyć z bolszewikami zostali głownie strażnikami obozowymi i konwojentami, niektorych użyto do pacyficji powstań w gettach. Na stronę niemiecką próbowało przejść 130 tyś czerwonoarmistów (nie mówię o jeńcach ale o tych którzy zrobili to świadomiiue i dobrowolnie). Chyba wiecie co się z nimi stało? ROA i RONA powstały dopiero gdy niemcom solidnie palilo się pod tyłkiem. A jak sie wspólpracowało z niemcami widać na przykładzie Węgrów. Byli sojusznikiem. mieli faszystowski rząd. Wystawili armię. Niemcom posłużyła za mięso armatnie. Ok. 1/4 młodych węgrów poszła do piachu, co nie uchroniło ich kraju przed okupacją – szkopy w końcu zlikwidowali im i ich faszystowski rząd i niepodległość… A potem jeszcze sowieci wzięli straszliwy odwet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *