Tag Archives: aborcja

Ochrona życia pod skrzydłami KoLibra

We wrześniu 2012 roku Stowarzyszenie KoLiber zainicjowało akcję „KoLiber dla Życia”, której celem jest promocja ochrony życia ludzkiego od momentu poczęcia.

Politruk Hartman strofuje ministra

Jan Hartman, funkcjonariusz Twojego (d. Palikota) Ruchu, zbulwersował się planami Komisji Kodyfikacyjnej przy Ministrze Sprawiedliwości, która to komisja zaproponowała aby dzieci przed narodzeniem traktować jak ludzi. Jan Hartman przypuszcza, że ludzkie traktowanie dzieci jest wynikiem spisku ponadnarodowej organizacji, a konkretnie Kościoła Katolickiego.

Kaja Godek do posła Ryfińskiego z Ruchu Palikota: To przypadek, że urodził się pan bez zespołu Downa

27.09.2013 Sejm odrzucił obywatelski projekt zaostrzający ustawę aborcyjną. Głosowanie poprzedziła burzliwa wymiana zdań pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami zaostrzenia ustawy. W jej trakcie marszałek Sejmu Ewa Kopacz dwukrotnie zarządziła przerwę, w czasie jednej z nich zwołała Konwent Seniorów. W czasie debaty salę obrad opuścili na kilka minut posłowie Ruchu Palikota, jak tłumaczyli, na znak protestu wobec mowy nienawiści.

Nie obchodzą mnie obywatele. Konsultacje społeczne według Kozłowskiej-Rajewicz

To nie jest przedmiotem spotkania, tej kwestii nie będziemy poruszali, postanowiliśmy nie wchodzić w ten obszar, odsyłam państwa do ministerstwa X, Y, Z... , ograniczony czas spotkania nie pozwala na zadanie kolejnych pytań, dziękuję, do widzenia - w taki sposób Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz odbyła konsultacje z przedstawicielami strony społecznej dotyczące projektu Krajowego Programu Działań na Rzecz Równego Traktowania na lata 2013-2015.

Miliony euro na aborcje

W raporcie „Finansowanie aborcji w ramach unijnej pomocy dla rozwoju” z 2012 r. organizacja European Dignity Watch (EDW) ujawniła, że dwóch największych wykonawców aborcji na świecie otrzymuje finansowanie z Unii Europejskiej (UE). Powodów, dlaczego tak nie powinno być, jest wiele.

Zwolennicy aborcji biją kobiety na Manifie

Zanim policja zdążyła zareagować, na dziewczęta z plakatem Fundacji Pro - prawo do życia rzuciło się kilku mężczyzn, sympatyków ruchu feministycznego. Jak mówiła potem jedna z młodych kobiet trzymających plakat, Jadwiga, w trakcie ataku na nie, starały się nie tylko uchronić plakat przed zniszczeniem, ale też uniknąć skopania przez krewkich feministów.

Rzecznik miał okazję siedzieć cicho. Niestety nie skorzystał

Rzecznik Praw Dziecka Marek Michalak miał właśnie świetną okazję, aby siedzieć cicho. Niestety ją przegapił i się wypowiedział. Minister publicznie skrytykował księdza Franciszka Longchamps de Beriera za wskazywanie na podwyższone ryzyko wystąpienia wad wrodzonych u dzieci poczętych in vitro. Choć istnieją dowody potwierdzające słowa księdza, Michalak podzielił się swoją opinią, jakoby żadne wiarygodne badania naukowe na podobne ryzyko nie wskazywały.

Dobić, gdy nie chcą umrzeć!

Lifesitenews donosi, że w jednym z duńskich szpitali w 2010 roku 144 na 877 abortowanych w drugim trymestrze ciąży dzieci urodziło się żywych, a ilość wcześniaków przeżywających własną aborcję z roku na rok wzrasta. Tak jakby same dzieci dopominały się o swoje prawo do życia. Niestety nie spotykają się choćby z odrobiną człowieczeństwa czy litości ze strony dorosłych. W Danii pozostawia się je na śmierć.

Leszek Miller a spuścizna Adolfa Hitlera

Lewica podrzuciła Hitlera prawicy. Przy każdej nadarzającej się okazji używa go jako straszaka. Tak też i było w przypadku ostatniego projektu ustawy zaostrzającej przepisy dotyczące aborcji. Leszek Miller wypowiadając się na temat projektu, stwierdził:  "Najważniejsze dla III Rzeszy było rodzenie dzieci – niezależnie w jakich warunkach itd. Solidarna Polska, wprowadzając ten projekt do Sejmu, czerpie natchnienie ze spuścizny Adolfa Hitlera".

Mariusz Dzierżawski o zatrzymaniu podczas Przystanku Woodstock

„Róbta co chceta”, to jedno z haseł obowiązujących na corocznej imprezie firmowanej przez Jurka Owsiaka w pobliżu Kostrzynia nad Odrą. W tym roku okazało się, że nie wolno wystawiać bannerów antyaborcyjnych, a przeciwnicy zabijania dzieci przed ich narodzeniem zostali zatrzymani, a potem przewiezieni na Komisariat Policji.

Wspólne przesłanie do narodów Polski i Rosji

Publikujemy pełny tekst "Wspólnego przesłania do narodów Polski i Rosji" jakie podpisane zostało w dniu 17 sierpnia 2012 roku w Warszawie przez Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski Arcybiskupa Józefa Michalika i Zwierzchnika Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego Patriarchy Moskiewskiego i Całej Rusi Cyryla.

Woodstock nie dla wszystkich

Jeśli ktoś chce coś skrytykować, powinien najpierw w miarę swoich możliwości zapoznać się z tym czymś, w przeciwnym razie może być podatny na manipulację zwolenników lub przeciwników jakiejś inicjatywy. Nie inaczej jest z Przystankiem Woodstock, który już po raz 18 odbył się w naszym kraju. Ponieważ miałem okazję uczestniczyć w tym festiwalu uważam, że mogę wypowiedzieć się na temat tej całej wielkiej inicjatywy.
Portale prawicowe, w tym także Prokapitalizm.pl podały, że w tym roku na Woodstocku doszło do wielkiego skandalu. Mimo zapewnień samego organizatora Jurka Owsiaka, że na teren festiwalu może wejść każdy, „Fundacja Pro-prawo do życia” nie została wpuszczona przez policję. Fundacja chciała przeprowadzić pikietę w obronie prawa do życia dzieci z Zespołem Downa. Wystawiła banner, przedstawiający zdjęcie płodu w 24 tygodniu ciąży poddanego aborcji. Mimo spełnienia wymogów prawnych, policjanci zatrzymali dwóch uczestników „Fundacji Pro”. Oficjalnie policja tłumaczy się tym, że „działała na prośbę rodziców dzieci, które były przejęte widokiem zdjęć martwych płodów”. Jednak jak przekonują poszkodowani, nie byli w stanie otrzymać od policji informacji, pod jakimi zarzutami zostali zatrzymani. W końcu jeden z funkcjonariuszy odpowiedział: „dowie się Pan na komisariacie”. Ja zupełnie inaczej wspominam tegoroczny Woodstock. Uczestniczyłem w dwóch spotkaniach w tzw. „Akademii Sztuk Przepięknych”. Spotkanie z prezydentami Polski i Niemiec cieszyło się ogromnym zainteresowaniem uczestników Woodstocku, ale jak dla mnie Bronisław Komorowski i Joachim Gauck nie przekazali mi niczego wartościowego. Podejmowali tematy łatwe, proste i przyjemne. Mówiono o wspólnej drodze Polaków i Niemców do upadku komunizmu – czyli nic szczególnego. Nie ma sensu się tym zajmować. Zupełnie inaczej wyglądało spotkanie z Biskupem Tadeuszem Pieronkiem. Przyszło na nie zdecydowanie mniej uczestników Przystanku Woodstock, niż w przypadku prezydentów Polski i Niemiec. Bp Pieronek wyraził swój pogląd na temat demokracji. Według niego jest to jak dotąd najlepszy z możliwych ustrojów, ale jest to mimo wszystko chory system, ponieważ decyduje tam większość, która wcale nie musi mieć racji i może skrzywdzić mniejszość. Na tym spotkaniu nie było już pytań łatwych, prostych i przyjemnych. Jeden z uczestników zapytał Bpa Pieronka, dlaczego Kościół nie chce zrezygnować z celibatu, skoro tak wielu księży jest podejrzewanych o współżycie z kobietami. Bp Pieronek dał do zrozumienia, że fakt skandalów seksualnych w Kościele nie oznacza, że trzeba rezygnować z celibatu. Tak samo można by zrezygnować z instytucji małżeństwa, skoro jest tak wiele zdrad i rozwodów. To, że ktoś grzeszy nie oznacza, że należy zrezygnować z celibatu. Hierarcha mówił także o rozbieżności światopoglądów w polskim społeczeństwie. Przyznał, że w naszym społeczeństwie jest spora grupa ludzi, która nie akceptuje zasad, jakie głosi Kościół. Bp Pieronek dał do zrozumienia, że Kościół nie może zrezygnować z dotychczasowych zasad, jakie głosi. Jeśli ktoś tych zasad nie przestrzega, to mamy poważny problem. Ta rozbieżność światopoglądowa w polskim społeczeństwie, o której mówił Bp Tadeusz Pieronek jest odpowiedzią na pytanie, dlaczego „Fundacji Pro” nie pozwolono wejść na teren festiwalu. Nie jest tajemnicą, że na Przystanek Woodstock w większości (nie oznacza to, że wszyscy) przyjeżdżają ludzie, którzy nie chcą przestrzegać zasad Kościoła. Mamy w końcu demokrację, w której decyduje większość, a większość uczestników Przystanku Woodstock nie życzy sobie, by ktoś zakłócał im dobrą zabawę jakimiś zdjęciami płodu, poddanymi aborcji. Oni po prostu nie chcą o tym mówić. Jurek Owsiak zawsze przekonuje, że Woodstock jest dla wszystkich. Cóż więc można powiedzieć „Fundacji Pro”? Można im tylko głęboko współczuć, że nie mogli przedstawić swojego punktu widzenia na tym festiwalu. Jurek Owsiak jako organizator tego całego przedsięwzięcia ma oczywiście prawo zapraszania tych organizacji, które mu odpowiadają. Nie może już jednak powiedzieć, że każdy może się tam pojawić. Na Woodstocku po prostu decyduje większość, która nie chce rozmawiać o tak poważnych sprawach, jakie prezentuje „Fundacja Pro-prawo do życia”. Mateusz Teska