Tag Archives: bezpieczeństwo

Szwajcaria – kraj dobrze uzbrojonych „donosicieli”

Joanna Lampka, na swoim blogu "Szwajcarskie Blabliblu" zastanawia się, czy w toczącej się co jakiś czas w Polsce dyskusji na temat zwiększenia dostępu do broni można powoływać się na przykład Szwajcarii.

Michalkiewicz: Biurokracja państwowa zawsze jest wrogiem wolności

W listopadzie ub. roku Stanisław Michalkiewicz uhonorowany został nagrodą im. Fryderyka Bastiata. Uroczystość miała miejsce w gmachu sejmu podczas spotkania ruchów wolnościowych.

Bezpieczeństwo naszych pieniędzy

Co jakiś czas w mediach pojawia się informacja o kolejnych oszustach podszywających się pod internetowe strony banku, bądź o nowych sposobach sczytywania kart bankomatowych i podkradania kodów PIN przez urządzenia elektroniczne zamontowane na bankomatach. Oczywiście podawane jest ostrzeżenie, żeby klienci uważali i na tym się kończy przekaz.

Czy czeka nas rewolucja na drogach?

Federacja Drogowa Unii Europejskiej w raporcie skierowanym do Komisji Europejskiej postuluje konieczność ujednolicenia znaków drogowych.

Zalegalizować ustawki!

Zacznijmy od tego, że zakazywanie ustawek to buractwo i wieśniaczyzm, niczym nie uzasadnione, ani względami bezpieczeństwa państwa, ani estetycznymi, ani kalkulacją zysków i strat. Myślenie w stylu pana Anioła, gospodarza domu z Alternatywy 4.(Niestety tacy właśnie ludzie nami rządzą.)
Pozostaje jeszcze argument bezpieczeństwa uczestników walk. W takim razie, dlaczego dozwolone są nawet bardzo brutalne walki KSW czy MMA, bardzo często kończące się urazami czy okaleczeniem zawodnika, a ten sam sport tylko w wykonaniu grupy już legalny być nie może? Kto z nas nie oglądał (choćby w telewizji) wirujących w powietrzu motocyklistów z ich ryczącymi maszynami? Czyżby to było bezpieczniejsze od zwykłej, choćby i zespołowej bójki? Przykłady sportów ekstremalnych można by wymieniać bez końca. Oprócz sportowego wchodzenia na wieżowce bez zabezpieczeń, chyba wszystkie są dozwolone. Legalizacja ustawek jest rzeczą bardzo prostą. Wystarczy tylko trochę unormować ten rodzaj sportu. Można organizować walki w klubach sportowych, choćby na stadionach, pod nadzorem trenerów, sędziów i lekarzy. Każdy uczestnik powinien być poinformowany o ryzyku i mieć możliwość dodatkowego ubezpieczenia (możliwość, nie obowiązek). Nawet tylko na czas zawodów. (Pole do popisu i zarobku dla firm ubezpieczeniowych.) Można też zrobić różne stopnie zabezpieczeń ciała, w zależności od stopnia wytrenowania poszczególnych zawodników, ich chęci do ryzyka i predyspozycji. W grupie początkującej możliwie pełne zabezpieczenie ciała, w zaangażowanej minimalne. Powinien powstać regulamin określający zasady walki. Im prostszy tym lepszy. Nie widzę przeszkód aby kluby sportowe organizujące takie ustawki nie zarabiały na biletach zapraszając kibiców jak w przypadku innych zawodów. Reszta to już zabawa, sport i biznes, który na pewno zainteresuje się tak widowiskową formą sportu. Nie mówiąc o mediach (transmisje telewizyjne, gazety). Moglibyśmy mieć swój wkład w rozwój światowego sportu, ponieważ jestem pewien, że za nami pójdą inni. W innym przypadku, czyli gdy decydujący będą uparcie trwać przy swych zakazach, proponowałbym amatorom ustawek rozwijać Polską Wersję Rugby. Polegałaby ona na wrzuceniu piłki na środek boiska, co oznaczałoby początek zawodów, a potem to już tak jak do tej pory na ustawkach, tyle że legalnie, wszak to Polska Wersja Rugby. Zamiast zakazywać, można wykorzystać nawet pozornie niebezpieczne zainteresowania ludzi . Nie tłamsić , nie delegalizować a wyzwolić energię, wykorzystać inwencję i jeszcze na tym zarobić. Jak tępi muszą być obecnie rządzący skoro wolą zakazywać i ścigać ludzi tylko za to, że ci chcą przeżyć przygodę, większe emocje? Wystarczy tylko przestać traktować ludzi jak bydło, aby z niby łobuzerki stali się prawdziwymi sportowcami. Może są amatorami, może to i sport ekstremalny, ale to jest sport. Na nielegalne pozycje spychają ich zakazy, a nie cechy charakteru czy mentalność. Doświadczenie zdobyte w takich grach zespołowych mogłoby być wykorzystane choćby w wojskowych jednostkach specjalnych. Obok „Gromu” mógłby powstać „Dym” Podobne mechanizmy można zastosować do różnych sytuacji w gospodarce, życiu społecznym, politycznym. Wszędzie tam gdzie ciecio-wieśniaki, potomkowie słynnego pana Anioła, stosują zakazy i ograniczenia wolności, można wykorzystać ludzką pomysłowość i energię dla dobra nas wszystkich i robienia przy tym kasy. Bawmy się, zarabiajmy i pozwólmy zarabiać innym. W tym widzę szansę na naszą przyszłość. Konrad Osmycki "Ruch Wolności" Foto.: sieradz.naszemiasto.pl

Robert Gwiazdowski: Po expose

Zastanawiam się przez chwilkę słuchając fragmentów wczorajszego orędzia Pana Premiera Tuska skąd ja już to wszystko znam? Niektóre postulaty są prawie żywcem przepisane z programu PiS! A niektóre z wcześniejszych programów PO. 26 razy Pan Premier wspomniał o „bezpieczeństwie”. Prześcignął Kaczyńskiego. I mówił też o „bogatych” którym będą przyglądać się „służby”. Może Agent Tomek znów dostanie robotę? Bo przecież „nie mogą się czuć bezpieczni ci nieliczni, którzy nadużywają naszego skomplikowanego prawa i nierzetelnie wykorzystują to, co to niedoskonałe prawo im daje. Tutaj służby państwowe będą konsekwentnie eliminowały to zjawisko nadużywania przez najzamożniejszych tych luk.” Żeby tak uprościć to „nasze skomplikowane prawo” jakoś nie przyszło Panu Premierowi do głowy.
Chodzi mu za to po głowie wiele innych „słusznych” postulatów głoszonych od lat, które wczoraj po prostu podsumował w ramach „drugiego otwarcia”. Pamiętacie Państwo taki dokument „Polska 2030”? A w nim zawarte postulaty: – zwiększenia nakładów inwestycyjnych, w szczególności w nowoczesne technologie, – wprowadzenia ogólnopolskiego, powszechnego dostępu do internetu. – zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego przez budowę nowych elektrowni, – zwiększenia wskaźnika urodzeń poprzez (…), zwiększenie odpowiedzialności państwa za opiekę nad dziećmi, – skoncentrowania zadań urzędów pracy na szkoleniach i poszukiwaniu pracy dla bezrobotnych zamiast na wypłacie zasiłków, Teraz Premier mówi, że „nie ma bezpieczniejszej dorgi dla Polski jak utrzymanie wzrostu gospodarczego poprzez inwestycje” i proponuje wydać „10 mld zł w latach 2012-2015 m.in. na laboratoria, badania i szybkie sieci informatyczne”. Twierdzi też, że „kontynuujemy ten wielki program bezpieczeństwa energetycznego i niezależności energetycznej Polski, jaki zaczęliśmy 5 lat temu”. Powinien tylko dodać „zaczęliśmy i na tym skończyliśmy”. I chciałby także, „aby urzędy pracy były wreszcie premiowane za efektywność w aktywizacji zawodowej bezrobotnych”. A pamiętacie Państwo jeszcze „jesienną ofensywę rządu” z 2010 roku? Tam też było o energetyce – to wtedy gdy rząd zapowiedział w ramach ofensywy połączenie spółek Enea i PGE. Ale nie umiał tego zrobić. Zapowiedział, że PGE kupi po prostu Eneę. To też miała być „prywatyzacja”. No ale UOKiK mu ten pomysł zablokował. Pisałem o tym tu: www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=827 Potem rząd przystąpił do jesiennej ofensywy na polu prokreacji. Oczywiście nie chodziło o to, żeby ministrowie zaczęli robić dzieci. Mieli zacząć budować żłobki dla dzieci, żeby było je gdzie zostawiać, gdy ich rodzice i dziadkowie będą w pracy, z wynagrodzenia za którą rząd zabiera im połowę żeby mieć za co budować żłóbki dla ich dzieci i wnuków. To z kolei komentowałem tu: www.blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=830 Teraz jednak na to wszystko znalazły się pieniądze! Jak szliśmy na debatę do Premiera Kaczyńskiego dostaliśmy list od Prawie Najlepszego Ministra Finansów w Europie, z wyliczeniem, że program PiS zakłada wydatki na poziomie 54 mld zł i to będzie katastrofa. Wczoraj Pan Premier Tusk obiecał wydać „700-800” mld zł w ciągu 8-10 lat. I to będzie cud gospodarczy. I żeby nie było wątpliwości – to nie będą pieniądze z Unii Europejskiej. To będą pieniądze „które będą towarzyszyły środkom europejskim” – to znaczy że będą „polskie”. A skąd one będą? Otóż będziemy inwestować „pieniądze spółek prawa handlowego”. (…) O jakich konkretach mówimy? Mówimy o mniej więcej 60 miliardach złotych do 2020 roku”! „Gaz łupkowy to także bezpośrednie inwestycje spółek Skarbu Państwa: PGNiG, Orlenu, Lotosu, KGHM. (…) te inwestycje osiągną poziom 50 miliardów złotych”. No to już jest 110 mld zł ze spółek Skarbu Państwa. Przepraszam bardzo Pana Premiera, ale ośmielę się zauważyć, że jak do wymienionych  PGNiG, Orlenu, Lotosu, KGHM dołożymy jeszcze spółki energetyczne –PGE, Tauron, Energa  i Enea – to i tak nie wygenerują one 110 mld zł w ciągu tych zakładanych 8 lat – „do 2020 roku”. Nie tylko że nie będą miały takich zysków, ale nawet i zdolności kredytowej na takie kwoty. Zwłaszcza, że nie za bardzo wiadomo co będzie z ich akcjami. Pan Premier opowiadał o programie Polskie Inwestycje. To jest prawdziwa nowość. Nie dlatego, żeby podobnej spółki wcześniej nie było, ale dlatego, że rząd podobną niedawno zlikwidował. Była to Nafta Polska. Rząd wniósł do niej akcje spółek naftowych i chemicznych. Miała zajmować się prywatyzacją  i restrukturyzacją sektora naftowego i chemicznego. Jej działania o mały włos nie doprowadziły do tego, żeby się nie powiodło IPO PKN w 1999 roku. A sektor chemiczny został zrestrukturyzowany dopiero po jej likwidacji. Teraz rząd przygotował „narzędzie bankowe i wymagające także dodatkowych instrumentów w postaci specjalnej spółki pod program zatytułowany Inwestycje Polskie. Operatorem będzie BGK. 40 miliardów złotych do 2015 roku znajdzie się jako kapitał dla BGK po to, aby (…) uzyskać możliwości inwestycyjne na poziomie 40 miliardów złotych. Będzie to możliwe bez naruszania bezpieczeństwa finansowego państwa, a więc bez obciążania tą kwotą deficytu lub długu publicznego. Będzie to możliwe poprzez aktywne użycie kapitału dzisiaj zamrożonego – mówimy tu głównie o udziałach państwowych w spółkach Skarbu Państwa.” Minister Skarbu Państwa i Prawie Najlepszy Minister Finansów w Europie mają wyjaśnić co Pan Premier miał na myśli.  Operatorem czego ma być BGK? Narzędzia bankowego? Czy spółki? A jak spółki to jak? Zostanie akcjonariuszem? Czy jakoś zmienią kodeks handlowy i wprowadzą do niego obok zarządu jeszcze „operatora”? W każdym razie ma to dać  „40 mld” a w dłuższej perspektywie nawet 90 mld zł. No to razem mamy 150-200 mld zł pieniędzy „pozabudżetowych”. To do „700-800” brakuje jeszcze 500-650. A to znaczy drodzy podatnicy, że… No sami wiecie dobrze co to znaczy. Zastanawiałem się tylko, czy to ten sam Premier, który rok temu zapowiadał na konferencji prasowej, że po podwyższeniu wieku emerytalnego kobiet do 67 lat ich średnia emerytura w 2040 będzie wynosić „3411” zł. teraz mówi że wyda do 2020 roku „700-800” mld zł. Emerytury wyliczył skrupulatnie co do złotówki, a teraz 100 mld zł w tę, czy tę nie sprawia mu różnicy. Zresztą równie dobrze mógł powiedzieć „bilion – dwa”. Jak się bowiem weźmiemy za spokojne sumowanie, to nijak się nie sumuje. Więc pewnie niektórymi inwestycjami Pan Premier w pośpiechu zapomniał się pochwalić. Pochwalił się tylko, że do 2022 roku 100 mld zł wyda na wojsko. Na „śmigłowce, okręty, Rosomaki, a także na budowę systemu obrony powietrznej i przeciwlotniczej”. Ciekawe czy tym okrętem będzie słynna korweta „widmo” – czyli Gawron? Najbardziej mnie tylko zdumiewa dysproporcja między nakładami na „zielonych” i „niebieskich”. Bo „na budowę, a tam gdzie nie jest potrzebna budowa, modernizację komend policji” Premier obiecał tylko 1 mld zł do 2015 roku. Ta jawna niesprawiedliwość społeczna ma pewnie jakieś przyczyny. Zobaczymy jakie będzie miała konsekwencje. Robert Gwiazdowski Tekst pochodzi z bloga Autora. Przedruk za jego zgodą.

Obama i Guantanamo

Jak podaje The Washington Post w artykule z 8-3-2011, w poniedziałek (7-3-2011) Prezydent Obama podpisał rozporządzenia wykonawcze pozwalające na bezterminowe przetrzymywanie więźniów bazy Guantanamo na Kubie, jeżeli, mimo braku wyroku skazującego, "wydaje się, że mogą być zagrożeniem dla bezpieczeństwa USA". Zgoda na bezterminowe przetrzymywanie więźniów ma miejsce blisko 2 lata po tym, jak Obama przyrzekał, że zamknie więzienie w Guantanamo Bay. Przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa Narodowego, republikański reprezentant do Kongresu Peter T. King (R-N.Y.) nie krył zadowolenia, mówiąc, że "rozporządzenie Obamy potwierdza słuszność polityki administracji Busha przyznającej prawo rządu do więzienia podejrzanych o terroryzm, aż do ustanie zagrożenia". Zarządzenie dotyczy 48 z 172 wiezionych na Kubie, co do których nie ma formalnych podstaw wszczęcia procesu, a ocena wywiadu wskazuje na zagrożenie z ich strony po ewentualnym uwolnieniu. Dotychczasowe prawo nakazuje zwolnienie zatrzymanego w oparciu o konstytucyjną doktrynę "habeas corpus". Jerzy Medon

Kogo chroni konstytucja?

To pytanie przyszło mi na myśl gdy czytałem  uzasadnienie dla ogłoszonej, przez Trybunału Konstytucyjnego, zgodności z konstytucją nakazu zapinania pasów bezpieczeństwa w samochodzie. Sprawa sama w sobie jest błaha, jednak TK argumentując wykazał, że państwo socjalne (w tym przypadku nieodpłatne leczenie) nie da się pogodzić z wolnością jednostki. Skoro kierując się troską o obywatela państwo nakazuje mu zapinać pasy, to czemu nie mogłoby mu nakazać ciepło się ubierać, zdrowo jeść, nie pić, nie palić, nie chorować?