Tag Archives: bieda

Dramat Wenezueli trwa

Temat kryzysu w Wenezueli co jakiś czas powraca na łamy różnych mediów. Ostatnio tym tematem zajął się publicysta Instytutu Actona, Victor Mata. Autor analizuje przyczyny obecnych problemów tego kraju, cofając się do XX wieku i tam szukając ich początków.

Jak bronić się przed fałszywymi stereotypami w ekonomii?

Dzisiaj politycy często powtarzają frazesy na temat ekonomii. Do najbardziej typowych należy ten, że bogaci są coraz bardziej bogaci, ponieważ biedni są coraz biedniejsi. Na tej podstawie usprawiedliwiają centralną redystrybucję dochodów, polegającą na sięganiu do kieszeni podatników, aby wyrównywać szanse obywateli w imię sprawiedliwości społecznej. Ten sposób rozumowania oparty jest na fałszywym stereotypie sumy zerowej.

Rumunia – przejście od komunizmu do … czego?

Tezie o dynamicznym rozwoju gospodarczym Rumunii przeczy nieco artykuł opublikowany na stronie zacnego Instytutu Actona. Jego autor, konserwatywny rumuński publicysta i pisarz, Mihail Neamţu opisuje ciemną stronę kraju Drakuli.

Porzucić socjalizm, wybrać kapitalizm…

Podczas V Zjazdu austriackiego w Krakowie prof. Witold Kwaśnicki wygłosił wykład „Przedsiębiorca opoką dobrobytu”. Cały zjazd poświęcony był idei przedsiębiorczości. Kwaśnicki rozpoczął od postawienia pytania: „Gdzie chcielibyście żyć? 400 lat temu będąc bajecznie bogatym człowiekiem, czy współcześnie będąc normalnym pracownikiem z przeciętnym wynagrodzeniem?” Większość wybrała drugą opcję. Widziałem, że ucieszyło to bardzo profesora, ponieważ chciał udowodnić tezę, że dzisiaj ludziom żyje się lepiej.

„Wysłuchaj nas Panie…” czyli jak pomagać biednym?

Każdy z uczestników Novus Ordo Missae, czyli Mszy w rycie ukształtowanym po ostatnim soborze w Watykanie, wie czym jest "Modlitwa powszechna" następująca po Ewangelii, a przed Ofiarowaniem. Pośród różnych nakazanych wezwań są też i takie za władze państwowe i ogólniejsze, o tematyce społecznej.

Nierówności poprawiają byt wszystkim

Filantropi z organizacji Oxfam twierdzą, że majątek 1 proc. bogaczy wynosi tyle, ile udało się zgromadzić 99 proc. pozostałej ludności świata. Tak wmawia się ludziom, że na świecie jest gorzej niż kiedykolwiek, choć pod względem materialnym przez tysiąclecia nigdy nie było nam tak dobrze.

Powitanie z Afryką

Populacja Afryki zwiększa się tak drastycznie, że ONZ dokonało niedawno korekty swoich prognoz odnośnie wskaźników urodzeń na tym kontynencie. Najnowszy raport uaktualnił przewidywania i zwiększył szacunkową liczbę ludności Ziemi w 2100 roku z 9 mld do 12 mld.

Pozwólcie żyć ludziom biednie!

Kiedy w Kazaniu na Górze Chrystus mówi: „Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie”, ma na myśli dobrowolne ubóstwo, tj. brak przywiązania i wyrzeczenie się dóbr materialnych. Chrystus nie nawołuje jednak do bycia biednym. Bieda i ubóstwo to nie to samo. Człowiek ubogi świadomie wyrzeka się dóbr materialnych, lub godzi się na ich brak.

Wolny rynek w Chinach – recepta na polską biedę

Wolność gospodarcza dla najmniejszych przedsiębiorców jest w Chinach bardzo szeroka, żeby nie powiedzieć nieograniczona. Nie będę się opierał na statystykach czy oficjalnych danych, gdyż w przypadku Chin nie ma to najmniejszego znaczenia.

Czy XIX-wieczny kapitalizm zrodził samo zło?

"To ja martwię się o ludzi, to mnie zależy na ludzkim życiu a nie wam! Dlatego adwokatuję kapitalizmowi" - mówi Yaron Brook, dyrektor Instytutu Ayn Rand do studentów z Maastricht. Polecamy zapis wideo - polemika Yarona Brooka ze studentami.

Biedni Rumuni i Bułgarzy zalewają Niemcy

Niemiecki tygodnik "Der Spiegel" pisze na temat napływu do Niemiec licznych grup mieszkańców Rumunii i Bułgarii. Zdaniem czasopisma, masowy napływ ludności z tych krajów może się przyczynić do zburzenia pokoju społecznego panującego w Niemczech.
"Der Spiegel" (wg. Money.pl) przytacza apele władz wielu miast w Niemczech: "Równowaga socjalna i pokój społeczny są w najwyższym stopniu zagrożone" - pisze w specjalnie wydanym oświadczeniu Związek Niemieckich Miast. Mieszkańcy Rumunii i Bułgarii osiedlają się w biednych dzielnicach niemieckich miast, gdzie i tak nie ma szansy na znalezienie jakiegokolwiek zatrudnienia. Według "Der Spiegel", liczba imigrantów z Rumunii i Bułgarii wzrosła od 2006 roku sześciokrotnie. W samym tylko roku 2011 przyjechało do Niemiec ponad 60 tys. osób z Rumunii i Bułgarii. Osiedlają się oni najczęściej w dużych miastach takich jak: Berlin, Hamburg, Monachium oraz Dortmund i Duisburg. Przedstawiciele Związku Miast Niemieckich apelują do władz centralnych o wsparcie finansowe, gdyż poszczególne miasta same nie są w stanie ponosić kosztów związanych z zagwarantowaniem minimum egzystencji dla biednych przybyszów z południowo-wschodniej Europy. Cóż, biedni Rumunii czy Bułgarzy może są i biedni, jednak swój rozum mają. Wiedzą, gdzie się udać, by móc liczyć na hojność państwa. Niemcy, ze swoim systemem opieki społecznej zapewne będą w stanie zagwarantować im - przynajmniej do czasu aż całego systemu szlag nie trafi - życie na poziomie wyższym, niż mieliby u siebie ciężko pracując. A obawy Związku Miast Niemieckich, że biedni przybysze mogą mieć problemy ze znalezieniem pracy są bardzo na wyrost. Oni, a przynajmniej ich spora rzesza, nie przyjechała do Niemiec po to, by pracować, lecz by zahaczyć się na socjal. Państwo opiekuńcze powoli zaczyna wpadać w pułapki, które samo wykreowało... P Foto.: bankizywnosci.p

We Francji socjaliści rozpoczynają walkę z biedą

Aż trudno uwierzyć, że w tym kraju, kraju wykwintnej kuchni, szampana, najdroższych win świata, pasztetów z gęsich wątróbek, niezliczonych salonów mody itp... jest w ogóle jakaś bieda. Ostatnie decyzje francuskiego rządu wskazywałyby jednak na to, że tak...
Rządzący Francją socjaliści postanowili przeznaczyć aż 2 mld euro na walkę z biedą. Jak podają statystyki, aż co siódmy Francuz uważa się za biednego. Walka ta ma obejmować m.in. podwyższenie płacy minimalnej, zapobieganie wykluczeniu społecznemu oraz rozszerzenie zakresu opieki medycznej. Pomocą objęci mają być także bezdomni, samotne matki oraz osobnicy prowadzący wędrowny tryb życia (kiedyś w PRL objęto taką pomocą Cyganów i wielu z nich jest od tamtego czasu aż do dziś na garnuszku państwa żebrząc o zasiłki). Prawo ma ponadto iść w tym kierunku, by ułatwić młodym ludziom otrzymywanie zasiłków. Ciekawe ile czasu potrzebują socjaliści we Francji, by doprowadzić swój kraj do całkowitego upadku. Bo to, że sprawy będą szły w tym kierunku jest pewne. Francja, czołowy kraj Unii Europejskiej, już wkrótce może stać się symbolem tego czym cała UE powoli się staje czyli oazą dziadostwa, gospodarczej zapaści, biedy... Skoro we Francji jest aż tylu biednych, a rząd oficjalnie to przyznaje znaczy, że dotychczasowa polityka UE nie sprawdza sie. System redystrybucji dochodu, rozbuchany socjal, dotacje, dopłaty, wysokie (we Francji coraz wyższe) podatki, mające w przeświadczeniu socjalistów przeciwdziałać biedzie, tylko ją rozszerzają. Smutne ale prawdziwe... P.