Tag Archives: bojkot

Bojkot firmy jubilerskiej KRUK zgodny z grą wolnorynkową

Rafał A. Ziemkiewicz zaproponował kilka dni temu na swoim facebooku konsumencki bojkot produktów jubilerskiej firmy KRUK. Sponsorowanie konkursu, w którym wygrywa ktoś tylko dlatego, że dokonuje aborcji, ponieważ nie chce mu się poszukać większego mieszkania, nie pasuje również do moich standardów.

Rajmund Pollak: Apeluję o bojkot facebook’a!

Nie pozwólmy na powrót cenzury w nowym wydaniu ponadnarodowych dyktatorów medialnych. Jeżeli szemranym manipulatorom opinią publiczną nie podoba się ani flaga biało-czerwona, ani orzeł w koronie, ani biało-czerwona-szachownica, to każda szanująca honor Ojczyzny Polka i każdy miłujący Rzeczpospolitą Polak powinni wycofać swoje profile i wszystko absolutnie wszystko z facebook'a!

Miejsce „Demona” jest w rynsztoku

Jak się czyta listę produktów i marek koncernu Agros Nova, które objęte są bojkotem zorganizowanym pod hasłem "Satanizm nie przejdzie", to - żal serce ściska. Czego tam nie ma... Zresztą zobaczmy sami, bo może nie wszyscy jeszcze wiedzą: Łowicz - dżemy, konfitury, powidła, syropy owocowe, sosy, koncentraty, dania gotowe Garden - napoje i nektary owocowe Krakus - warzywa konserwowe, marynaty, zupy Dr Witt - soki, nektary i napoje Kotlin - keczupy i warzywa konserwowe Fortuna - soki owocowe i warzywne Pysio - przecierowe soki warzywno-owocowe dla dzieci Tarczyn - soki i nektary owocowe Włocławek - keczupy i koncentraty pomidorowe
O co chodzi? O pewien nieszczęsny produkt, który firma Agros Nova zdecydowała się niedawno wypuścić na rynek, a mianowicie o napoje energetyzujące "Demon". Może nie byłoby aż takiego szumu, gdyby Agros Nova wybrała inną strategię marketingową. Niestety, postąpiono dość prymitywnie i bez polotu. Bo cóż to za "rewelacja" oprzeć kampanię na skandaliście, przyznającym się i otwarcie afiszującym się ze swoim diabolizmem, Nergalu? Strategia choć prymitywna, to jednak utwierdza organizatorów bojkotu i wszystkich, którzy go popierają, iż ów prymitywizm połączony jest jednak z pewną wizją świata, którą Agros Nova postanowiła nam tu zaserwować. Wizja ta niczego dobrego nie wnosi do ludzkiego życia. Zdarzyło mi się raz zobaczyć Nergala w jakimś show w państwowej telewizji, w którym był on jurorem, gdzie wyraźnie naigrywał się z katolicyzmu i Kościoła. Tym samym próbował dać pstryczka w nos Panu Bogu. Po występie młodej dziewczyny, Nergal powiedział coś takiego (cytuję z pamięci, więc może nie być dosłownie): "Jakoś tak kościelnie się zrobiło po Twojej piosence. Myślałem, że zaraz kolędę tu zaśpiewasz. No, chyba że >>Wśród mrocznej ciszy...<<". Publika zaczęła oczywiście szaleć z zachwytu, panienki zaczęły piszczeć ze szczęścia, a prezes telewizji państwowe, p. Juliusz Braun zapewne w zaciszu swojego gabinetu wił się z rozkoszy, że mu "skoczyło"... w słupkach oglądalności oczywiście. Choć powinien w tym czasie palić się ze wstydu i biec do spowiedzi prosząc o wybaczenie, że pozwolił na coś takiego. Ale mniejsza z tym... Wracając do produktów... Któż nie pamięta puszek Krakusa (słynna "Polish Ham") z czasów komuny? Marzenie do zrealizowania tylko w Pewexach, albo dostępne m.in. dla polskich marynarzy wypływających w dalekie rejsy (sam widziałem, w Stoczni Szczecińskiej 1985 roku jak ładowano PH na statek,a ja się tylko oblizywałem :) ). Któż nie jadł smacznych dżemików "Łowicz", w których nie brakowało całych kawałków owoców? Któż nie popijał soczków "Tarczyn", albo nie używał do kiełbaski na ciepło ketchupu "Kotlin"? Sam do niedawna korzystałem z tych produktów. Przyznam się, że nawet nie wiedziałem, że to jakaś Agros Nova. "Krakus" to był "Krakus", a "Łowicz" to był "Łowicz". Ale teraz już wiem. I odkąd obok tych produktów, zacnych i z bogatą tradycją wpisaną w polską historię i kulturę, pojawił się "Demon", z twarzą Nergala, czyli coś co reprezentuje antykulturę, antytradycję i jest - że zacytuję Rafała Ziemkiewicza - "ciałem obcym", z żalem, bo z żalem, ale postanowiłem rozstać się z tymi markami. Podobnie jak w przemyśle farmaceutycznym, na rynku znajdują się tzw. leki zamienniki, tak i w przemyśle spożywczym znaleźć można wiele tego typu zamienników. Ja znalazłem. W związku z bojkotem produktów Agros Nova pojawiają się niekiedy zarzuty, że uderza on w zasady wolnego rynku. Otóż większej bzdury nie słyszałem. Bojkot, owszem, uderzałby w zasady wolnego rynku, gdyby został narzucony odgórnie przez władze, gdyby nagle miłościwie nam panujący Donald Tusk (oby jak najkrócej!) wyskoczył na konferencji prasowej i zapowiedział, że "zaraz uchwalimy ustawę i zakażemy sprzedaży >>Demona<<". Tak, takie działanie uderzałoby w wolny rynek. Tymczasem tutaj mamy do czynienia z inicjatywą oddolną, z ruchem obywatelskim, który w żadnym jeszcze momencie nie apelował do władz "żeby coś z tym zrobiła" (i mam nadzieję, że nigdy tego nie zrobi), lecz apeluje wprost do sumień Polaków: "Zastanówcie się co kupujecie"... "Kupując soczek >>Tarczyn<< wspierasz równocześnie nie tylko demoralizację swoich dzieci" (np. hasło reklamowe: "Odkryj w sobie demona seksu"), ale także podejrzanego jegomościa, który kiedy tylko może pokazuje jaki jest jego stosunek do naszej tradycji, naszej wiary i naszej kultury". Bojkot Agros Nova w żaden sposób nie godzi w wolny rynek, wykorzystuje on jedynie możliwości, jakie wolny rynek tu podsuwa. Jeśli koncern od "Demona" dostanie "po kieszeni", wówczas - daj Boże! - zapewne zmieni strategię marketingową. To jest chyba jedyna najuczciwsza forma demokracji czyli - jak to określił Ludwig von Mises - "demokracja konsumentów". Mam nadzieję, że przyjdzie mi jeszcze kiedyś zagłosować za "Łowiczem" czy "Krakusem". Liczę na to, że Agros Nova jak najszybciej się otrząśnie z tego diabelskiego amoku i podziękuje Nergalowi za współpracę, a "Demona" spuści tam, gdzie jego miejsce, czyli do rynsztoka. Paweł Sztąberek

Bojkot Demona trwa

Pragnę zwrócić się z prośbą o wsparcie rosnącego w siłę (już ponad 5 tysięcy podpisanych uczestników, artykuły i wzmianki na stronach internetowych głównych polskich mediów) bojkotu pewnej polskiej firmy spożywczej, która przy okazji reklamy swego najnowszego produktu zdecydowała się na propagowanie otwartego, wulgarnego kultu demonów. Niewiarygodne? Już wkrótce na ekranach naszych telewizorów oraz na tablicach reklamowych polskich miast pojawią się ociekające satanizmem oraz rozwiązłością reklamy napoju energetycznego "Demon", którego maskotką został znany bluźnierca Adam "Nergal" Darski. Wystarczy rzut okiem na oficjalną stronę internetową napoju, by zrozumieć, że tak obrzydliwej kampanii reklamowej w Polsce jeszcze nie było:
"Nie szukaj diabła w Demonie. Poszukaj Demona w sobie. (...) Twój Demon jest blisko! Gdy robisz coś, co Cię jara, czujesz, jak Twój Demon działa! (...) Zawsze marzyłeś o tym by je spotkać. Poznać bliżej. Tak blisko, jak tylko można… Mamy dla Ciebie super wiadomość! Demony Seksu są dziś z nami! Demon seksu to kawałek nieba na ziemi. (...) Przedstaw nam swojego Demona. A może masz ich w sobie kilka? Super!" Jak widać, przekroczono granicę "jasełkowego diabełka". Każdy, kto posiada chociaż podstawową wiedzę na temat opętań demonicznych oraz egzorcyzmów wie, że utrzymana w tym tonie kampania reklamowa to promocja zła, potworności i zguby dusz ludzkich. Szkody duchowe mogą być ogromne, szczególnie u osób młodych, podatnych na tego typu przekazy. Tę kampanię reklamową należy koniecznie powstrzymać. Wbrew pozorom jest to dość proste i składa się z pięciu kroków: 1.  Podpisanie petycji do kierownictwa firmy Agros-Nova, co można uczynić pod tym adresem: http://www.petycjeonline.com/protest_przeciwko_satanizmowi_w_reklamach_agros-nova 2.  Bojkotowanie wszystkich produktów spożywczych firmy Agros-Nova: Łowicz, Kotlin, Fortuna, Tarczyn, Krakus, Garden, Dr Witt, Pysio, Włocławek oraz Demon 3.  Wysłanie e-maila z protestem na adres: opinie@agrosnova.pl (uniwersalne wzory listów protestacyjnych znajdują się na naszej stronie http://satanizmnieprzejdzie.pl/ ) 4.  Propagowanie bojkotu i strony SatanizmNiePrzejdzie.PL wśród rodziny oraz znajomych (w tym celu zalecamy wydrukowanie plakatów A4 znajdujących się na naszej stronie) 5.  Modlitwa w intencji powodzenia protestu! Gorąco prosimy o wykonanie tych działań - z myślą o młodym pokoleniu Polaków. Jesteśmy przekonani, że nasza akcja będzie skuteczna. Pod wpływem dotychczasowych protestów producent "Demona" uczynił już pierwszy krok w tył - z nowo produkowanych puszek usunięto pentagram, stonowano też nieco złowrogi wygląd strony internetowej napoju. To nas jednak nie zadowala. Nie może być tak, że zło czyni cztery kroki naprzód, po czym jeden w tył, a my uznamy to za zwycięstwo. Tu jest Polska - satanizm nie przejdzie, nawet w wersji light! Zapraszamy do zapoznania się z naszą stroną internetową, na której znaleźć można kalendarium rozwoju bojkotu (zawierające linki do wszystkich materiałów prasowych na nasz temat), dokładniejsze informacje, wzory listów protestacyjnych, zbiór przeznaczonych do druku i użycia w Internecie grafik promujących naszą inicjatywę oraz odpowiedzi na często zadawane pytania. Prosimy o polubienie nas na facebooku, gdzie akcja protestacyjna rozwija się nieprzerwanie od 13 lipca. Oto adres naszej strony: http://www.facebook.com/SatanizmNiePrzejdzieBojkotProduktowAgrosNova Prosimy również o dołączenie do naszej facebookowej grupy pt. Egzorcyzmujmy "Demona": http://www.facebook.com/groups/416058275112062/ Oficjalnie nasz bojkot poparli m.in.: • prof. Jacek Bartyzel • Dominik Tarczyński • Gość Niedzielny • Ruch Odparcia Palikota • portal Konserwatyzm.pl • portal Fronda.pl • Gazeta Polska Codziennie • Tygodnik Idziemy • ks. Michał Misiak • ks. Marek Bałwas • ks. Krystian Charchut • ks. Adam Skwarczyński • Jerzy Wasiukiewicz • Andrzej Sobczyk • portal Niezależna.pl • portal Bibuła.pl • księgarnia SpotkajBoga.pl • portal RadioRP.FM • portal Obiektywnie.com.pl • Towarzystwo Gimnastyczne Sokół w Lublinie Stronę na facebooku prócz powyższych osób polubili m.in.: • Magdalena Buczek • poseł Stanisław Pięta • Diecezja Włocławska • Maciej Gnyszka • Andrzej Melak • Krucjata Młodych • portal Sanctus.pl • ks. Paweł Gulicki • ks. Paweł Solecki • ks. Karol Krukowski • ks. Piotr Różański • ks. Radosław Rotman • ks. Marcin Nowicki • ks. Grzegorz Świercz • ks. Roman Gierek • siostra Sancja Łucja Mazur • Fundacja Św. Benedykta • Bractwo Kapłańskie św. Piusa X w Polsce • portal Prokapitalizm.pl • Full Power Spirit • Parafia św. Jacka w Straszynie • Duszpasterstwo Akademickie oo. Jezuitów "Studnia" w Toruniu • Stowarzyszenie Katolickie Przyjaźń Jaworznicka • Festiwal Nadzieja • Radio Warszawa • Solidarna Polska Śląsk Opolski • PiS okręg Sosnowiecki • Obóz Narodowo-Radykalny • Sekcja Młodych ONR Podhale • Kamil Kisiel • Ronald Lasecki • Program 7 • Polonia Kraków Do naszej facebookowej grupy należą m.in.: • ks. Aleksander Posacki • ks. Ksawery Knotz • ks. Piotr Chmielecki • ks. Roman Adam Kneblewski • ks. Tomasz Kancelarczyk • ks. Michael Olszewski • ks. Krzysztof Witwicki • ks. Piotr Spychała • ks. Marek Radomski • ks. Jan Przybocki • ks. Rafał Jarosiewicz • ks. Wojciech Wiśniowski • ks. Piotr Chmielecki • ks. Mariusz Grzelak • ks. Mariusz Morka • ks. Damian Płatek • ks. Michał Janusiewicz • ks. Dezydery Ambroż • ks. Gregory Dłuzniak • ks. Paweł Eugeniusz Witek • ks. Radosław Siwiński • ks. Adam Pastorczyk • ks. Adam Pawłowski • ks. Bartłomiej Parys • ks. Pawel Rytel-Andrianik • ks. Andrzej Wołpiuk • ks. Sławomir Kostrzewa • ks. Paweł Macierzyński • ks. Piotr Markielowski • ks. Wojciech Żmudziński • ks. Jan Wierzbicki • siostra Karina Halina Domagała • siostra Maksymiliana Hądzlik • siostra Daw Ryll • siostra Damiana Kamila Łukaszewska • siostra Agnieszka Wierzbicka • siostra Małgorzata Cur • prof. Adam Wielomski • poseł Artur Górski • Artur Zawisza • poseł Marek Suski • Igor Janke • Bartosz Bekier • poseł Arkadiusz Czartoryski • Adam Słomka • Tomasz Teluk • Dawid Hallman • Zbigniew P. Majzner • Adam Gmurczyk • Adam Kuź • Bogna Białecka • Barłomiej Kurzeja • Aleksander Majewski • Ruch Światło Życie Diecezji Kieleckiej • Duszpasterstwo Akademickie Plus • Magazyn Familia • Tercjarze Franciszkańscy • Ignacjańskie Centrum Formacji Duchowej • Marsz Życia • Serwis Kresy • Duszpasterstwo Akademickie Mrowisko • Franciszkańskie Spotkanie Młodych • Sanktuarium Maryjne Gietrzwałd • Kolegiata Przemienienia Pańskiego Łuków • Franciszkanie Konwentualni • Ruch Czystych Serc Opolskie • Wyższe Seminarium Duchowne diecezji siedleckiej • Redakcja Teraz Polonia • ONR Jelenia Góra • Klub Gazety Polskiej Grójec • Misjonarze Jezusa Miłosiernego Oświęcim • Zjednoczenie Polskie • Wrocławski Komitet Patriotyczny • Parafia Matki Bożej Różańcowej w Okmianach • Polonia Wilno • Sekretariat Misyjny Jeevodaya • Wolontariat Misyjny Toruń Mamy nadzieję, że dołączą Państwo do naszego rosnącego w siłę ruchu. Nie możemy pozwolić, by zło panoszyło się po naszym kraju bezczelnie ukryte pod maską "marketingu". Bóg zapłać za wszelkie zaangażowanie! Z wyrazami szacunku, Jan Cyraniak, koordynator bojkotu oraz zespół SatanizmNiePrzejdzie.PL

Wolność nieuświadomiona

Na początek inspirujący cytat z nieistniejącej już niestety, ale zarchiwizowanej strony: "Słowianie nie mają nad sobą władców (co zdumiewało greckich kronikarzy). Nie mając zorganizowanych państw są nieuchwytni dla wrogów. Wolni, bez władzy, czują siłę, jaką dać może tylko wolność pomiędzy równymi. Nie zależąc od handlu i przemysłu, są samowystarczalni w ramach niewielkiej wspólnoty, a taką najtrudniej zniszczyć. Brak władzy, jak każdy to dzisiaj widzi, to także ogromna oszczędność. Wydaje się więc, że w tamtej tak tragicznej dla cywilizowanej Europy epoce, Słowianie instynktownie przyjęli najlepszą metodę przetrwania: rozproszyć się, przypaść do ziemi, brać środki do życia z gospodarki bezpośredniej. (Z bardzo podobnych powodów, aby ośrodki dowodzenia mogły przetrwać atak jądrowy, Amerykanie zbudowali internet...) Ciężkie czasy wymagały skrócenia łańcuchów krążenia energii w społeczeństwie. I Słowianie to zrobili. (Chociaż jednocześnie zapomnieli jak się robi ozdoby na broni, i wyrzucili, może jako zbędny balast, koła garncarskie.)". Nie lubimy więc systemu. Twierdzę, że gdzieś w naszych cywilizacyjnych genach odziedziczyliśmy po przodkach to umiłowanie wolności i pozasystemową aktywność. Znaczna część naszego społeczeństwa kocha wolność tylko nie jest tego świadoma. Tak naprawdę jesteśmy społeczeństwem dość dobrze funkcjonującym poza wszystkimi systemami i pod wszelaką okupacją tworzymy w naturalny sposób poziome struktury zapewniające nam przetrwanie. Wielu tak zwanych „wolnorynkowców” i nie tylko, co jakiś czas rozpacza nad niskim poparciem dla samej idei wolnego rynku, jak też dla politycznych kanapowych partyjek tego nurtu. Lamentują też wszelkiej maści prawicowcy. Dookoła sam populizm i postkomuna bez lustracji, kontynuacja istnienia starych PRLowskich elit w zmutowanym systemie. Sam nie raz lamentowałem, więc wiem jak to wygląda. Do tego dochodzi fiskalizm i etatyzm, jednym słowem: „tfu”. Z poza lamentu nie słychać już nic poza kolejnymi rozpaczliwymi analizami przypominającymi samobiczowanie oraz żale nad ogłupiałym zsowietyzowanym społeczeństwem. A tak naprawdę rzecz polega na czym innym. Owe ogłupiałe, rozleniwione i osamotnione przez swoje elity społeczeństwo zostało nauczone, że to co ich otacza to wolny rynek i kapitalizm pełną gębą. Znaczna część społeczeństwa nie prowadzi własnego biznesu, więc skąd mają wiedzieć, że nie ma tak naprawdę wolności gospodarczej. Za to w koło są przekonywani o tym, że owa wolność istnieje. Gdy więc pojawia się grupa ludzi, którzy mówią: „Chcemy wolności - politycznej i gospodarczej, chcemy wolnego rynku i podmiotowości”, większość społeczeństwa sądzi, że to świry bo popierają ten otaczający nas syf. Przecież panuje u nas demokracja i wolność wszelaka! Skąd ludzie poza telewizorem mają wiedzieć na czym polega wolny rynek, skoro realnie zanika on na całym świecie? Skąd ludzie mają wiedzieć na czym polega wolność jeśli nauczono ich żyć w zniewolonym do szpiku kości systemie, a to jedyny jaki znają? Ów sprytny zabieg polegający na pomieszaniu znaczenia pojęć jak widać jest bardzo skuteczny. A wystarczyłoby wyjść poza zaklęty krąg terminów i frazesów. Wystarczyłoby sformułować lapidarną polityczną ofertę i powiedzieć: „zostawcie nas w spokoju” i wezwać do bojkotu wyborów. Wezwać ludzi do biernego oporu, który i tak jest faktem. Wystarczyłoby abyśmy potraktowali państwo jako okupanta, bo nasze wymęczone i wywalczone krwią państwo w między czasie zmutowało do naszego największego ciemiężyciela. Dopiero po krachu owego złodziejskiego systemu naczyń połączonych, w którym tkwimy, możliwa będzie odbudowa państwa, które tak jak pisał Bierdiajew - może nie będzie idealne ale za to bardziej wolne. Ów system składa się z lichwiarskiej międzynarodówki, europejskiej międzynarodówki i polskiej wewnątrznarodówki złożonej z PO, PiS, SLD i PSL. Długofalowa strategia polityczna powinna więc zmierzać do wyjścia poza system i nie respektowania jego zasad. Zamiast kolejnych bezskutecznych prób walki w ramach systemu -   wezwanie do bojkotu wyborów, który powinien trwać dotąd aż nie zostaną spełnione proste dwa postulaty: - wybory wyłącznie w ramach okręgów jednomandatowych, - zakaz uchwalania budżetu państwa z deficytem. Niech ten szantaż stanie się głosem coraz większej części społeczeństwa nieuczestniczącego w wyborach. Tylko ta masa jest w stanie przestraszyć naszych jeźdźców apokalipsy. Bądźmy więc wolni. Wstańmy od pokerowego stolika, przecież nie musimy grać i akceptować zasad tej gry, w której możemy jedynie przegrać, bo gramy w demokrację ze światowej sławy szulerami. Adam Kalicki Foto pochodzi ze strony http://www.sws.org.pl/siedlce/index.php

Bojkot Grossa i Znaku

Z naszej poczty... Oświadczenie Społeczny Instytut Wydawniczy Znak przeszedł długą drogę od pierwszej wydanej przez siebie książki, którą były nieodpłatnie przekazane mu rozważania Drogi Krzyżowej autorstwa Stefana Kardynała Wyszyńskiego, do ostatnich pozycji, w tym i najnowszej, w których wątpliwej jakości "badacz" stawia równie wątpliwe tezy. W związku z tym, odpowiadając na apel licznych środowisk patriotycznych i naukowych oświadczamy, iż od tej chwili w ofercie księgarni internetowej www.multibook.pl nie będzie książek wydawnictwa "Znak". Wszystkie one będą widoczne wciąż na stronie, ale bez możliwości dodania do koszyka. W opisie książek znajdzie się niniejsze oświadczenie tłumaczące naszą decyzję. Zapraszamy natomiast do zakupu i lektury książek rzetelnych, odważnych i nie piszących na polityczne zamówienie historyków, które mamy przyjemność Państwu oferować w naszej księgarni. Jednym z haseł naszej księgarni są słowa Józefa Mackiewicza, iż "jedynie prawda jest ciekawa". Trzymając się konsekwentnie słów wielkiego pisarza zdecydowaliśmy się na dołączenie do bojkotu książki oraz wydawcy. Paweł Toboła-Pertkiewicz Właściciel księgarni Multibook.pl

Mniejsze zło, czy bojkot wyborów?

Jesteśmy już po pierwszej turze wyborów prezydenckich. Wygrał Bronisław Komorowski. Drugi był Jarosław Kaczyński, trzeci Grzegorz Napieralski. Czwarte miejsce zajął Janusz Korwin – Mikke, piąte Waldemar Pawlak. Na szóstym miejscu znalazł się Andrzej Olechowski, na siódmym Andrzej Lepper. Ósmy był Marek Jurek, dziewiąty Bogusław Ziętek, a dziesiąty Kornel Morawiecki. Mimo wielu zapewnień, że Polacy będą wybierać zgodnie ze swoimi przekonaniami i nie będą sugerować się sondażami, to tradycyjnie jakimś dziwnym trafem wyniki wyborów były podobne do sondaży sprzed ciszy wyborczej. Do drugiej tury przeszli Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński. Pytanie jest zasadnicze – na kogo oddać swój głos 4 lipca? A może rozsądną decyzją jest pozostanie w domu? Spróbujmy zastanowić się, jakie są pozytywne strony Bronisława Komorowskiego? W latach 1977 – 1980 był stażystą w katolickim dzienniku „Słowo Powszechne”. Należał do 75. Mazowieckiej Drużyny Harcerskiej w Pruszkowie. Wywodzi się z Platformy Obywatelskiej – partii, która uważa się za liberalną. Co przemawia na jego niekorzyść? Partia, do której należy w rzeczywistości z liberalizmem ma niewiele wspólnego. PO już nie raz udowadniała, że popiera wiele rozwiązań socjalnych np. becikowe. Cała partia łącznie z obecnym marszałkiem sejmu poparła traktat lizboński, który ogranicza polską suwerenność. Pan Komorowski jest politykiem związanym z rozwiązanymi już Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Były szef tych służb gen. Marek Dukaczewski przyznał, że jeśli wybory wygra obecny marszałek sejmu, on otworzy szampana. Można domniemywać, że ten kandydat na prezydenta RP jest powiązany z wieloma różnymi układami, niekoniecznie przyjaznymi Polsce. Jakie są zalety Jarosława Kaczyńskiego? On także udzielał się w organizacjach antykomunistycznych. W latach 1989 – 1990 był redaktorem naczelnym „Tygodnika Solidarność”. Jego rząd zlikwidował szkodliwe dla Polski Wojskowe Służby Informacyjne, co było odważną decyzją. Jakie są jego wady? Przede wszystkim zgodził się na ratyfikację traktatu lizbońskiego. Zgodził się na to, by część posłów z jego partii zagłosowała przeciw wspomnianemu dokumentowi, dzięki czemu wiele osób uznało, że PiS jest przeciwko ograniczaniu polskiej suwerenności. Jego partia uważa się za partię prawicową, choć sam prezes niedawno stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość jest czasami lewicowa. Partia Jarosława Kaczyńskiego w kwestiach gospodarczych prezentuje rozwiązania socjalistyczne. Oczywiście o tych dwóch kandydatach na prezydenta można by wiele pisać. Trzeba jednak odpowiedzieć sobie na pytanie, co należy zrobić 4 lipca? Czy mniejszym złem jest zagłosowanie na Bronisława Komorowskiego z nadzieją, że będzie podpisywał ustawy liberalne? A może lepszym dla Polski rozwiązaniem będzie udzielenie poparcia Jarosławowi Kaczyńskiemu, dzięki czemu zatroszczy się o naszą suwerenność. Praktyka pokazuje jednak, że marszałek sejmu nie jest liberałem, a były premier nie broni naszej niepodległości. Dlatego teraz po wejściu w życie wspominanego przeze mnie traktatu z Lizbony rozsądną decyzją jest zignorowanie drugiej tury wyborów prezydenckich. Słucham różnych opinii o tych dwóch kandydatach na urząd prezydenta RP. W zdecydowanej większości sprowadzają się one do tego, że popiera się daną osobę, ponieważ nie lubi się tej drugiej. Tę tendencję zauważyłem także wśród zwolenników wolnego rynku. Część z nich popiera Jarosława Kaczyńskiego dlatego, że nie lubi Bronisława Komorowskiego. Boją się oni, że w Polsce dojdzie do sytuacji, w której najważniejsze urzędy w państwie zostaną obsadzone przez jedną partię. Przypominam, że w historii III Rzeczpospolitej mieliśmy już takie momenty. Nie są to sytuacje nadzwyczajne. Oczywiście w ten sposób partie polityczne zawłaszczają sobie państwo, ale nie dotyczy to tylko PO. Tak samo było za rządów SLD, czy PiS. Dlatego zwolennicy wolnego rynku nie powinni zbytnio przejmować się tą drugą turą. W tej chwili to już naprawdę nie ma większego znaczenia, czy prezydentem zostanie Bronisław Komorowski, czy Jarosław Kaczyński. Ogromną niespodzianką wyborów z 20 czerwca było czwarte miejsce Janusza Korwin – Mikkego. Lider partii Wolność i Praworządność wyprzedził m.in. obecnego wicepremiera Waldemara Pawlaka. W ten sposób mimo niskiego poparcia społecznego idea konserwatywno – liberalna stała się czwartą siłą polityczną w Polsce. Ta sytuacja z pewnością niepokoi najważniejsze partie w parlamencie. Co prawda na razie mogą oni spać spokojnie. Zdają oni sobie jednak sprawę z tego, że w momencie upadku ustroju socjalistycznego dojdzie do zamieszek podobnych do tych w Grecji. Wówczas spora część polskiego społeczeństwa może przejrzeć na oczy i poprzeć ideę wolnorynkową. I między innymi dlatego nie warto iść na wybory 4 lipca. Wybór mniejszego zła i tak nie zatrzyma tego, co jest nieuchronne – upadku tego systemu społeczno – gospodarczego, jaki panuje w państwach demokratycznych. Im szybciej do niego dojdzie, tym lepiej dla nas. Będzie to z pewnością bolesny upadek, ale tak to już jest, gdy żyje się w kraju, którego przywódcy zapewniają społeczeństwu socjalistyczny dobrobyt. Lepiej w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich pokazać swój sprzeciw wobec programów tej dwójki, niż wybrać tzw. mniejsze zło. Mateusz Teska

Carlsberg obraził Polaków

Poseł PiS, Stanisław Pięta z Bielska-Białej, wystosował do firmy piwowarskiej Carlsberg list protestacyjny, w którym domaga się przeprosin za wykorzystanie w reklamie piwa na Ukrainie wątków nawiązujących do rzezi Polaków i Żydów w Humaniu w 1768 r. W liście posła Pięty, opublikowanym w serwisie internetowym www.polskiekresy.pl czytamy m. in.: "(...) Użycie do reklamy Waszego piwa motywu ohydnych mordów, których ofiarą na Ukrainie padło kilkadziesiąt tysięcy ludzi budzi zdumienie i oburzenie. Wykorzystanie postaci inicjatora tego barbarzyństwa Maksyma Żeleźniaka, który po spożyciu piwa Lvivske ma opowiadać jak to powiesił w kościele w Humaniu Lacha, Żyda i psa bo ich wiara jednakowa („Lach, Żyd i sobaka – wsia wira odnaka”), stanowi skrajny przejaw braku szacunku dla człowieka, elementarnej wrażliwości i po prostu głupoty. Reklama piwa Lvivskie produkowanego przez Waszą Grupę, wyemitowana w ukraińskiej telewizji stanowi także dowód na skrajny antypolonizm i antysemityzm osób kierujących ukraińskim segmentem Waszej Grupy oraz na akceptację tego stanu przez Zarząd Waszej Grupy – gdyż jak mi wiadomo do dzisiaj Wasza Firma nie przeprosiła za tę skandaliczną reklamę. Szanowni Państwo proponuję abyście ponownie zapoznali się z dostępnymi na Waszej stronie internetowej przemyśleniami założyciela Waszej Firmy Pana J. C. Jacobsena, który uważał, że wysokie wartości etyczne przejawiające się w filantropii, uczciwości i jakości produktów są ważniejsze niż zyski krótkoterminowe. Z żalem zauważam, że Wasze zapewniania o trosce o etykę i o odpowiedzialności wobec społeczeństwa wydają się mało wiarygodne w świetle Waszego postępowania. Oburza mnie nie tylko skandaliczna kampania reklamowa, ale także brak odpowiednich przeprosin ze strony Państwa Firmy. Jak podają historycy po zajęciu Humania przez zdradzieckich kozaków Iwana Gonty ludność mordowano na wiele różnych sposobów: dzieci zrzucano z budynków na las spis, kobiety gwałcono, a ciężarnym rozpruwano brzuchy. Zmuszano do konwersji na prawosławie. Z kościoła katolickiego wyrzucono komunikanty, każąc je jeść z ziemi i krzycząc "Oto lacki boh" [Oto polski bóg]. Na koniec wrzucono roznegliżowane zwłoki do głębokiej na 40 sążni studni. (...) Szanowni Państwo domagam się od Zarządu Waszej Grupy, od Zarządu Carlsberg Polska S.A. i Zarządu spółki ukraińskiej całostronicowych przeprosin umieszczonych w dziennikach ogólnopolskich oraz we wszystkich głównych dziennikach ukraińskich. Jednocześnie informuję, że do czasu opublikowania przeprosin zamierzam powstrzymać się od zakupów Waszych produktów. Nie będę kupował piwa marki: Carlsberg, Harnaś, Okocim, Karmi, Bosman, Piast, Kasztelan, Volt i Książ. Jednocześnie zawiadamiam, że o swoim stanowisku zamierzam szeroko informować licznych współpracowników, przyjaciół i właścicieli sklepów w moim okręgu wyborczym" - czytamy w liście posła Pięty. Opr. PS