Tag Archives: dług

Mateusz Morawiecki i jego utopijna wizja państwowej wszechmocy

Zmiana na stanowisku premiera wywołała sporo dyskusji na temat sposobu jej dokonania i tego czy była ona potrzebna. Tymczasem mało miejsca poświęca się poglądom na gospodarkę, jakie reprezentuje desygnowany właśnie na premiera - Mateusz Morawiecki. W końcu to gospodarka ma być teraz priorytetem rządu.

5000 lat długu jako narzędzia politycznej przemocy

Dług jest obietnicą skorumpowaną przez matematykę i chęć dominacji, jest narzędziem przemocy politycznej – twierdzi na łamach książki „Debt: The First 5000 Years” David Rolfe Graeber, profesor London School of Economics. 

Scenariusz na wypadek biblijnej klęski

Ostra krytyka szefów banków centralnych, którzy nie przyznają, że bańki na rynkach finansowych świata mogą nieść ryzyko kolejnego kryzysu. Tymczasem rynki powinny przygotować się na biblijną klęskę. 

Lobbyści i lichwiarze

Zasada: „zastaw się, a postaw się” jest niewątpliwie bliższa Polakom niż idea oszczędzania. Warto jednak zapytać, czy ktoś dorobił się na rozrzutności? Tak, ale oczywiście nie na własnej, tylko wyłącznie na cudzej. Wmawia nam się uporczywie, że tylko to co nowe jest pożądane, chociaż gołym okiem widać, że nowe urządzenia psują się znacznie szybciej od starych, ale tu wypada być ślepym.

Europejska Apokalipsa nadchodzi. UE na krawędzi rozpadu

Dezintegracja Unii Europejskiej przyspiesza w zaskakująco dynamicznym tempie. Można nawet stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilku lat jest to bardzo szybki demontaż. Budząca dotąd uznanie Unia doświadcza kryzysu za kryzysem.

Finansowy potwór czyli cała prawda o Rezerwie Federalnej

To, że świat finansów pełen jest niejasności to sprawa oczywista. Jednak niewielu ludziom udało się zajrzeć za kulisy i na własne oczy ujrzeć jak wstrząsająca jest prawda na jego temat.

PiS zadłuża Polskę w astronomicznym tempie

Dotąd PiS krytykował PO i PSL za tempo w jakim zadłużała państwo polskie podczas swoich rządów. Tymczasem okazuje się, że obecny rząd robi wszystko, by przebić wszelkie rekordy pod tym względem.

Trzeba brać przykład z komunistów… chińskich!

Przytaczaliśmy niedawno wypowiedź prof. Krzysztofa Rybińskiego, który mówiąc o panującej wokół „ekonomii absurdu” zdefiniował ją jako budowanie przyszłości społeczeństw na złudzeniu, że dodruk pieniądza zawsze będzie przynosił tylko dobre rezultaty. Cóż z tego, że „bańka spekulacyjna”, cóż z tego, że dług publiczny”, cóż z tego, że rodzące się dziś dzieci przychodzą na świat z garbem zadłużenia...

Czy świat zachodni się rozpada?

Ostatnie miesiące to burzliwy okres na arenie politycznej i ekonomicznej. Na obu tych płaszczyznach dojdzie niebawem do jeszcze większych perturbacji, z przewrotami włącznie. Wiara w utrzymanie się geograficznego status quo to nie tylko iluzja, ale przede wszystkim naiwność. Wystarczy spojrzeć na to jak zmieniał się podział Europy, aby zrozumieć, że siła i wpływy każdego kraju mają bardziej chwiejną dynamikę niż nam się wydaje. Czemuż miałoby być teraz inaczej?

Czy Grecja wylatuje?

Kto by pomyślał, że rządzona obecnie przez komuchów Hellada, w tak krótkim czasie, tak drastycznie przyspieszy swój wylot ze strefy euro. Minister Finansów Niemiec Wolfgang Schaeuble stwierdził w czwartek, że Grecji nie można już ufać, a zakładany plan reform zwyczajnie zawiódł.

Terrain Awareness Warning System Off

Jest taki system w samolotach cywilnych, który ostrzega pilota, że maszyna jest za blisko ziemi. Co tam ostrzega! To wyjadło, które krzyczy pilotowi "pull up!" – wolant do siebie i samolot w górę! Choć oczywiście to do pilota należy decyzja co zrobić.

Wolność – jak u Orwella – będzie oznaczać niewolę

Organizator konkursu PROKAPA, portal Prokapitalizm.pl, zadał bardzo ważkie pytanie: „Czy Polska znajduje się dziś na drodze do gospodarczego zniewolenia?”. Aby jednak w ogóle móc sformułować odpowiedź na nie, warto przyjąć jakąś definicję gospodarczego zniewolenia.
Nie wdając się w obszerne wywody należy zauważyć, iż jest oczywistym, że gospodarki narodowe popadają w zniewolenie w sposób odmienny niż ludzie. Gospodarcze zniewolenie można uznać za tożsame z brakiem gospodarczej suwerenności. Polska tę suwerenność traci zaś konsekwentnie z uwagi na rosnące w zastraszającym tempie zadłużenie publiczne. Wierzyciele zawsze są przyczyną braku samodzielności dłużników. Samodzielność kurczy się wraz z postępującą niewypłacalnością, by ostatecznie przejść w stan niewoli. W starożytnym Rzymie istniała instytucja zwana „niewolą za długi”. Wierzyciel miał prawo pojmać niewypłacalnego dłużnika a następnie regularnie wyprowadzać go na targowisko w poszukiwaniu zainteresowanego wykupieniem nieszczęśnika. Jeśli taki dobrodziej (vindex) się nie znalazł dłużnik mógł zostać sprzedany w niewolę cudzoziemcom lub nawet zabity, a jego ciało sprzedane amatorom takiego towaru. Tak srogie konsekwencje nie grożą, rzecz jasna, państwu i to bynajmniej nie dlatego, że zarządcy naszego państwa byliby nieuchwytni dla niecierpliwych wierzycieli. Państwa, w odróżnieniu od jednostek, zawsze bowiem dysponują „zaskórniakami” w postaci nomen omen skór własnych obywateli i ich majątków. Obywatele są zaś cenniejsi żywi. Pod innym względem sytuacja jest jednak gorsza niż ta z początków rzymskiej państwowości. O ile bowiem w Rzymie niewypłacalny dłużnik najczęściej ponosił konsekwencje własnych działań lub zaniechań, o tyle współcześnie konsekwencje właściwe dłużnikowi poniesie wiele osób (choćby przyszłych pokoleń) nie mających nic wspólnego z zaciąganiem niebezpiecznych pożyczek. Szansa na zawrócenie z tej drogi jest niestety iluzoryczna. Trudno bowiem zawracać z drogi, która jest najeżona obietnicami kolejnych spektakularnych inwestycji, poprawy warunków bytowych, nadania nowych praw i wolności. Już samo zatrzymanie się w tej drodze byłoby uznane za brak ambicji i propagowanie ascezy. Obranie zaś kierunku zupełnie przeciwnego, oznaczałoby niedogodności związane ze spłatą zadłużenia i ograniczaniem wydatków. Z tego powodu droga usłana kuszącymi obietnicami wciąż będzie postrzegana jako lepsza niż droga wybrukowana rozsądkiem i wyrzeczeniami. Podążanie tą drogą do zniewolenia nigdy nie przebiegałoby w tak szybkim tempie gdyby nie aprobata sporej części społeczeństwa. Po części to właśnie paraliżujący lęk przed opinią publiczną wyklucza jakiekolwiek opanowanie rozbuchanych ponad stan wydatków publicznych, z których znaczna część zwana jest bezmyślnie bądź obłudnie „inwestycjami”. Mamy inwestycje w nierentowne stadiony, aquaparki i orliki będące rozrywką dla zdziecinniałych dorosłych. Paradoksem jest, iż wraz ze zbliżaniem się do zniewolenia „zdobywamy” coraz to więcej praw. Mam więc prawo do „dobrej administracji” i rosnące kolejki w starych i nowo powstających urzędach. Kobiety otrzymują coraz więcej praw pracowniczych, co skutkuje mniejszą podażą miejsc pracy dla kobiet. Mamy wydatki na politykę prorodzinną finansowaną z podatków i pożyczek, które jednocześnie uniemożliwiają rodzicom akumulację zarobionych pieniędzy co prowadziłoby do realnej finansowej niezależności rodzin. Proces ten będzie postępował aż do momentu gdy wierzyciele przystąpią do egzekucji należności. Można założyć, iż u kresu obecnie obranej drogi wolność – jak u Orwella – będzie oznaczać niewolę. Łukasz Paradowski Artykuł nadesłany na Konkurs PROKAPA „Czy Polska znajduje się dziś na drodze do gospodarczego zniewolenia?”. W konkursie wygrać można książkę Fryderyka Augusta von Hayek’a „Nadużycie rozumu”. Artykuły konkursowe prosimy przesyłać na adres kapitalizm@poczta.onet.pl do 9 czerwca 2013 roku (w temacie wiadomości prosimy wpisać: „Konkurs Prokapa – Hayek”. Wyniki ogłoszone zostaną do 15 czerwca 2013 roku.