Tag Archives: energetyka

Rosja, Chiny, Zachód. U progu nadchodzących napięć

Najważniejszy aspekt geopolityki Rosji oraz Zachodu kręci się wokół stosunkowo niejasnego elementu geopolityki rosyjskiej i chińskiej. Najważniejsze media amerykańskie poświęciły minimum uwagi i raczej incydentalnie relacjonowały rozpoczętą przez Pekin w 2013 roku budowę strategicznej sieci transportowej zwanej „Nowym Jedwabnym Szlakiem” lub „Inicjatywą Pasa Drogowego”, której wartość szacowana jest na 900 miliardów dolarów.

Energetyczna blokada Krymu odsłoniła ciemne interesy

Zerwanie przez krymskich Tatarów dostaw energii elektrycznej z kontynentalnej Ukrainy na Krym nie tylko pokazało faktyczny stan sektora energetycznego Rosji, Ukrainy i okupowanego półwyspu. Odsłoniło też głęboko skrywane interesy oligarchów z obu stron konfliktu i wykorzystywane przez nich sieci powiązań.

Skończyła się kampania, czas na konkrety

Rzecznik rządu, Graś P., po ogłoszeniu sondaży wyborczych (dziwnie pokrywających się z oficjalnymi wynikami) powiedział, że „ci, którzy głosowali na PO, głosowali na spokój, rozwój i bezpieczeństwo”. Cóż, niżej podpisany na PO nie głosował, ale „zwyciężyła demokracja” i premier Tusk D. dalej premierem będzie. Winszuję, a teraz jako obywatel III RP Ludowej proszę o konkrety. Oto lista tematów.
1. Naprawa finansów państwa, nowelizacja budżetu, reforma systemu emerytalnego, ubezpieczeń społecznych, finansowania służby zdrowia. Jak napisałem we wstępie – czas na konkrety. 2. Bezpieczeństwo energetyczne państwa. Z jednej strony mamy uzależnienie od dostaw ruskiego gazu. Z drugiej – niejasności w kwestii koncesji na wydobycie gazu łupkowego. Z trzeciej – konsekwencje podpisania przez premiera Tuska w 2008 r. unijnego pakietu energetyczno – klimatycznego, przyjmującego w kwestiach tzw. darmowych limitów emisji CO2 rozwiązania skrajnie niekorzystne dla Polski, które mają wejść w życie na początku 2013 r. Skutkiem decyzji Tuska jest obecne ustawienie Polski w charakterze petenta błagającego o litość, czyli okres przejściowy, Komisję Europejską. Jednocześnie warto zauważyć, że w związku z niekorzystnymi perspektywami spora część firm zamroziła nakłady na inwestycje i rozważa outsourcing poza granice kraju, co przyniesie spadek PKB i wzrost bezrobocia. Ciekaw też jestem, co zamierza rząd w kwestiach Nord Stream i South Stream, bezpośrednio wiążących się z bezpieczeństwem energetycznym kraju. Konsekwencja, z jaką nasi strategiczni partnerzy w UE forsują te rozwiązania każe powątpiewać w osławioną unijną solidarność. Brak reakcji KE na pompowanie pieniędzy podatników i propozycje nacjonalizacji francusko – belgijskiego banku Dexia, zagrożonego bankructwem na skutek zawierzenia greckim obligacjom, w sytuacji gdy polski przemysł stoczniowy został zlikwidowany, gdyż KE sprzeciwiała się „niedozwolonej pomocy państwa”, ostatecznie zaprzeczają unijnej solidarności. 3. Od 1 stycznia 2012 r. wprowadzona zostanie akcyza na węgiel opałowy i koks, co podniesie koszty ogrzewania. Jednocześnie podniesiony zostanie podatek na olej napędowy, co może spowodować wzrost cen ON nawet o 20 groszy na litrze. W kraju, gdzie dominuje transport kołowy, a połowa Polaków żyje na granicy minimum socjalnego oznacza to dalszą pauperyzację. Niezależnie od tego, jakie pomysły przedstawi rząd, konieczne będzie odblokowanie polskiej gospodarki i ograniczenie urzędniczej ingerencji, w tym likwidacja nowej nomenklatury w postaci 380 zawodów, w których dostęp do wykonywania i awans uzależnione są od przywilejów korporacyjnych. Żadna propaganda czy cenzura nie przykryją na długo braku konkretnych działań, a i pieniędzmi, ciężko pożyczanymi pod zastaw pracy przyszłych pokoleń też nie uda się wiecznie maskować gospodarczej zapaści. Czekam na konkrety. I chyba nie tylko ja, inaczej nici z poczucia spokoju i bezpieczeństwa. Dla rządzących również. Michał Nawrocki

Dziura (budżetowa) bez dna

Jak podaje portal Onet.pl... "Rząd ma nowy problem. Będzie musiał zwrócić nawet 10 miliardów złotych nadpłaconej akcyzy za prąd. Wszystko za sprawą orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który uznał dziś, że nie ma przeszkód aby fiskus zwrócił jednej z elektrowni 15 milionów złotych." Portal zauważa, że to skutek niedostosowania prawa polskiego do unijnego... "(...) Fiskus niezgodnie z przepisami unijnymi od 3 lat i 2 miesięcy pobiera akcyzę od producentów energii a nie końcowych dostawców - czyli zakładów energetycznych." Na Onet.pl czytamy, że "...w sądach leży już cały pakiet pozwów o zwrot akcyzy - ocenia się że w tej chwili roszczenia sięgają 6,5 miliarda złotych ale jak oceniają nawet urzędnicy Ministerstwa Finansów maksymalnie budżet państwa być może będzie musiał wypłacić aż 10 miliardów złotych. NSA wydało uchwałę w sprawie Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin. Sąd stwierdził, że nic nie stoi na przeszkodzie temu aby urząd skarbowy zwrócił spółce 15 milionów złotych akcyzy zapłaconej tylko w jednym miesiącu. Sędziowie przyznali, że skutki niefrasobliwości ustawodawcy obciążą wszystkich obywateli." Źródło: Onet.pl