Tag Archives: Instytut Misesa

Im więcej wiemy, tym wiemy mniej

Przyrost ludzkiej wiedzy jest niezwykłym zjawiskiem, które w miarę jak się nasila, może nieść ze sobą wielkie szczęście. Wiemy więcej niż nasi przodkowie 100 lat temu, a wiedza ta przyczyniła się do niebywałej poprawy standardu życia na całym świecie.

Jak dostać darmowy obiad?

Jedno z wielkich twierdzeń ekonomii mówi nam, że w równowadze konkurencyjnej i ze stałymi korzyściami skali dystrybucja dochodu jest funkcją krańcowej efektywności czynników produkcji i ich własności. Kupujący płacą, a sprzedawcy uzyskują krańcowy produkt, korzyści równają się wkładom i nie ma „darmowego obiadu”.

Ludwig von Mises – jak naprawiać gospodarkę w świecie interwencjonistów

Jest bardzo prawdopodobne, że Ludwig von Mises był najbardziej bezkompromisowym, konsekwentnym i pryncypialnym obrońcą klasycznego liberalizmu i gospodarki wolnorynkowej w XX wieku.

O. Jacek Gniadek: Jak uczyć młodzież o zysku?

Na zakończenie ubiegłego roku szkolnego włączyłem się w program „Lekcje Ekonomii dla Młodzieży” organizowany przez Instytut Misesa i Stowarzyszenie KoLiber. Przez jeden tydzień zamieniłem się w nauczyciela podstaw ekonomii w IV Liceum Ogólnokształcącym im. św. Jana Pawła II w Tarnowie. Lekcje prowadziłem w ramach zajęć z podstaw przedsiębiorczości, a także w miejsce katechezy. Co ekonomia ma wspólnego z religią?

Niepoprawny politycznie przewodnik po kapitalizmie

"Kapitalizm to system, w którym ludzie mają swobodę korzystania ze swojej własności prywatnej bez ingerencji z zewnątrz. Dlatego określa się go również mianem systemu wolnej przedsiębiorczości...

Instytut Misesa wydaje „Etykę produkcji pieniądza” J.G. Hülsmanna

Postępujący kryzys w strefie euro oraz problemy rosnącego zadłużenia publicznego, z jakimi borykają się kraje Starego Kontynentu, skłaniają do spojrzenia z innej perspektywy na globalny świat finansów, w którym moralność i odpowiedzialność za podejmowane decyzje zostały niemalże całkowicie zmarginalizowane. Poszukując remedium na obecny gospodarczy status quo, warto sięgnąć po najnowszą publikację niemieckiego ekonomisty Jorga Guido Hülsmanna – „Etyka produkcji pieniądza”, wydaną przez Instytut Misesa.

Mity o wolnym rynku

Wolny rynek od lat robi za chłopca do bicia zawsze wówczas, gdy nieudolność polityków szuka dla siebie jakiegoś usprawiedliwienia. Obarczenie go za kryzys w sytuacji, gdy gospodarka ciągle podlega rządowym interwencjom to chyba jeden z największych sukcesów lewicowej propagandy.

Euro dla Polski: tak czy nie?

Czy Polska powinna przystąpić do strefy euro? Raport poświęcony tej właśnie kwestii przygotowali eksperci Instytutu Misesa. Zawiera on zarówno pozytywy ewentualnego przyjęcia przez nasz kraj wspólnej waluty oraz jego negatywy.
Na wstępie autorzy raportu zauważają, że mimo wielu problemów z jakimi borykają się poszczególne kraje strefy euro, takie chociażby jak Grecja, Hiszpania czy Portugalia, dla pozostałych państw wspólna waluta nadal wydaje się ciekawym projektem. Również celem władz III RP jest - czytamy w raporcie - ostatecznie przyjęcie euro. Raport Instytutu Misesa składa się z kilku części. Pierwsza to prezentacja argumentów przeciwników wprowadzania Polski do strefy euro. Jak zauważają autorzy raportu, przeciwnicy wspólnej waluty podnoszą często argument o niemożności dostosowania europejskiej polityki pieniężnej do potrzeb polskiej gospodarki. Podkreśla się również kwestię utraty możliwości wpływania przez polskie organy na politykę EBC. Zdaniem przeciwników wstępowania Polski do strefy euro, niedopuszczalne jest aby kraj tracił wpływ na możliwość prowadzenia aktywnej polityki monetarnej celem chociażby pobudzenia wzrostu gospodarczego. Ważna rolę ma tu odgrywać krajowy bank centralny. Autorzy raportu nie do końca podzielają ten pogląd. Podkreślają, że równie dobrze a nawet lepiej gospodarka może się rozwijać bez banku centralnego w warunkach tzw. wolnej bankowości. Osiąganie takich celów, jak wzrost, stabilność cen, niska inflacja czy minimalne bezrobocie możliwe jest do uzyskania w warunkach, gdzie bank centralny nie istnieje. Autorzy raportu zdają się zatem kwestionować siłę tego argumentu przeciwników zastępowania złotówki euro. Także inne argumenty przeciwników euro nie do końca przekonują ekspertów Instytutu Misesa. Argument mówiący o tym, iż zarówno Polska jak i cała strefa euro nie tworzą tzw. optymalnego obszaru walutowego mógłby być słuszny o tyle, o ile w ogóle uznamy za słuszną teorię o optymalnych obszarach gospodarczych. Jeśli bowiem poddać ją można w wątpliwość, wówczas ten argument upada (w celu zapoznania się ze szczegółową analizą odsyłamy do raportu). Inny argument przeciwników euro, wśród których autorzy raportu wymieniają ekonomistów Andrzeja Kaźmierczaka i Eryka Łona, to utrata kontroli nad polityką fiskalną państwa. Chodzi m.in. o wymogi narzucane przez Traktat z Maastricht nakazujący państwom Unii Europejskiej utrzymywanie deficytu finansów publicznych na poziomie poniżej 3% PKB, oraz że ich dług publiczny powinien nie przekraczać 60% PKB. Eksperci Instytutu Misesa zauważają, że ta kwestia nie powinna jednak stanowić istotnego problemu ponieważ polskie prawo jest podobne i do tego zapisane jest w konstytucji. Ponadto "(...) zalecenia z Maastricht, przed którymi przestrzegają niektórzy polscy ekonomiści, były do tej pory przez wiele europejskich państw ignorowane i nie spotykało się to zazwyczaj ze zdecydowaną reakcją europejskich władz. Ten problem dostrzeżono także w Brukseli i dlatego zdecydowano się na wprowadzenie paktu fiskalnego, który lepiej dyscyplinowałby finanse państw Unii Europejskiej. Pytanie, czy okaże się on bardziej skuteczny od Paktu Stabilności i Wzrostu, jest jak na razie sprawą otwartą". Ważniejsze, zdaniem autorów raportu, jest pytanie, czy aktywna polityka fiskalna może być rzeczywiście dla Polski korzystna? Zarówno wzrost deficytu budżetowego, aktywną politykę państwa w kwestii zatrudnienia czy ogólny wzrost wydatków budżetowych uważają autorzy raportu za przedsięwzięcia raczej wątpliwe i dla gospodarki niekorzystne. W raporcie czytamy, iż pewne: "(...) czynniki produkcji nie są zatrudnione z konkretnych przyczyn – nikt nie chce zapłacić stawek za wynajem ich usług, jakich żądają właściciele. Mówiąc inaczej, przedsiębiorcy wyceniają produktywność tych czynników niżej niż ich posiadacze. Jeśli ktoś nie może wynająć swojej powierzchni biurowej, żądając określonej stawki za metr kwadratowy, to znaczy, że przedsiębiorcy nie widzą projektów, które byłyby zyskowne przy takiej cenie". Eksperci Instytutu Misesa podkreślają, że wydatki rządowe tej sytuacji nie zmienią – "nie sprawią, że stworzone zostaną rentowne projekty inwestycyjne – powstaną raczej projekty inwestycyjne, które nie mogły się utrzymać bez wsparcia państwa. Tym samym raczej zwiększy się, a nie zmniejszy, poziom niedostosowań". Poddając w wątpliwość sensowność polityki wydatków publicznych, tę część raportu kończy konkluzja, że "(...) ewentualne ograniczenia nałożone na politykę fiskalną w Polsce, wcale nie muszą być dla naszej gospodarki szkodliwe, trudno zaliczać je zatem do kosztów integracji ze strefą euro". Następnie raport poddaje analizie argumenty zwolenników przystąpienia Polski do strefy euro. Wśród nich są takie jak: eliminacja kosztów transakcyjnych, rozwój wymiany handlowej, obniżenie stóp procentowych i napływ inwestycji oraz ten, że integracja ze strefą euro wymusi reformy. Pierwszy z nich autorzy określają jako niezaprzeczalny i bez wątpienia korzystny dla międzynarodowego handlu. Jednak - jak podkreślają - te same korzyści osiągnie się wstępując do każdej innej unii walutowej i strefa euro nie ma tu nic do rzeczy. Wręcz w logice zwolenników rezygnacji ze złotówki forsujących argument o "kosztach transakcyjnych" widać pewną sprzeczność. Jeśli bowiem kontrolę nad finansami są oni gotowi przekazać EBC, to tak jakby kwestionowali kompetencje krajowego banku centralnego (w naszym przypadku NBP). Powinni być zatem przeciwni delegacji w przyszłości przedstawicieli NBP do EBC. O niczym takim nie ma jednak mowy. "Jeśli kłopot leży nie w ludziach, a w rozwiązaniach systemowych, to wówczas mogłoby wystarczyć skopiowanie tych ostatnich" - zauważają autorzy raportu. Zwracają oni jeszcze uwagę na polityzację gospodarek. Dodają jednocześnie, że ma ona miejsce tylko wówczas, gdy wolny rynek próbuje się zastąpić aktywna polityką państwa, uniemożliwiającą na przykład bankructwa "zbyt dużych by upaść". Autorzy raportu podkreślają, że choć możliwość zmniejszenia kosztów transakcyjnych jest dla gospodarki korzystna to jednak te same cele można osiągnąć bez wstępowania do strefy euro. "Możliwością zmniejszenia znaczenia kosztów transakcyjnych" - czytamy w raporcie - "niewymagającą wstępowania do strefy euro – a ze wszech miar korzystną, a która powinna być ze względów oczywistych priorytetem dla wszystkich rządów – jest (...) wzmocnienie polskiej gospodarki poprzez konsekwentną realizację reform uwalniających rynek. Koszty transakcyjne tracą znaczenie dla handlu choćby przez wzgląd na obecność bezpieczniejszych i tańszych dzięki efektom skali instrumentów ochrony przed ryzykiem walutowym. Taka sprawniejsza gospodarka mogłaby wolą swoich uczestników nadal przystąpić do strefy euro, gdyby było to korzystne, choć jej przedstawiciele przy stole negocjacyjnym startowaliby już z silniejszej pozycji". Omawiając dalej argumenty zwolenników wstąpienia Polski do unii walutowej, eksperci z Instytutu Misesa zauważają, że o ile unie walutowe bywają dla gospodarek korzystne, o tyle nie można zapomnieć, że strefa euro nie jest czystą unią monetarną, lecz częścią szerszego projektu, strukturą będącą tylko jednym z elementów bardzo rozbudowanej instytucji Unii Europejskiej. I tego faktu nie można tracić z oczu, gdy omawia się argumenty zwolenników wspólnej waluty euro. Konsekwencje przystąpienia do strefy euro mogą być bowiem różnej natury, nie tylko gospodarczej. Eksperci Instytutu Misesa zauważają, że skoro korzystne dla gospodarki mają być kryteria konwergencji, których spełnienie ma otworzyć drogę do eurozony, to równie dobrze można by je przyjąć bez konieczności wstępowania do strefy euro. Wystarczy tylko wola polityczna. "(...) argument o prowadzeniu zdrowej polityki monetarnej nie ma związku z przystąpieniem do strefy euro. Przestaje to zatem być argument za przyjęciem euro, a zaufanie inwestorów Polska może zdobyć (poza reformami) np. wpisując kryteria konwergencji do konstytucji" - czytamy w raporcie. Zwolennicy przyjęcia przez Polskę euro podkreślają niekiedy, że wymusi to na lokalnych politykach (i społeczeństwie) reform, których inaczej by nie podjęto. Autorzy raportu kwestionują jednak wagę tego argumentu twierdząc, że decyzję o przystąpieniu do strefy euro podejmują ci sami politycy, którzy mają być własną decyzją zmuszeni do przeprowadzenia wspomnianych reform. Ponadto nie wszystkie reformy mogą być dla Polski korzystne. Część z nich może być dla gospodarki wręcz szkodliwa. "Warto wymienić w tym kontekście przykłady kwot produkcyjnych, rygorystycznych regulacji dotyczących hodowli, produkcji żywności czy ograniczeń wynikających z polityki ochrony środowiska, takich jak ograniczenia emisji CO2, które są niezwykle kosztowne dla względnie słabo rozwiniętego i w dużym stopniu uzależnionego od węgla kraju. Tak głęboka ingerencja w swobodę działalności gospodarczej jest znaczącą przeszkodą dla potencjału rozwoju gospodarczego Polski" - czytamy w raporcie. Poważnym kontrargumentem obalającym nadmierny optymizm tych, co są za wejścia Polski do strefy euro jest obawa podzielenia losu Grecji czy Hiszpanii, gdzie przez lata nie przykładano wagi do dyscypliny budżetowej. W obecnych warunkach funkcjonowania UE jest to wielce prawdopodobne. "Jak pokazały niedawne wydarzenia, na czele ze zniesieniem ustawowego progu relacji długu publicznego do PKB, także polscy politycy są zarażeni wirusem nonszalancji wobec kwestii zadłużania obecnych i przyszłych pokoleń podatników. Natomiast politycy Unii Europejskiej, jak pokazują doświadczenia ostatnich lat, dbają raczej o unijny projekt polityczny niż powodzenie gospodarcze swoich krajów, stąd skłonni są raczej do tymczasowego zasypywania problemów strumieniami łatwych pieniędzy z EBC. Wykupując niewiarygodne obligacje rządów lub dokonując pośredniego bailoutu banków znajdujących się w kłopotach, nie pozwalają na ich bolesną, lecz krótkotrwałą i potrzebną z ekonomicznego punktu widzenia porażkę" - czytamy w raporcie. W dalszej części raportu omawiane są różnice w stosunku do waluty euro wewnątrz szkoły austriackiej (Philipp Bagus kontra Jesús Huerta de Soto) oraz porównanie polityk monetarnych Narodowego Banku Polskiego oraz Europejskiego Banku Centralnego. Wszystkich, którzy chcą się zapoznać ze szczegółami tej analizy odsyłamy do pełnej treści raportu Instytutu Misesa. Na koniec oddajmy głos autorom raportu, którzy tak oto podsumowują swój raport: "Wspólna waluta niesie ze sobą liczne korzyści dla osób i firm działających w ramach gospodarki rynkowej. Wspólny pieniądz ułatwia handel i inwestycje, co przyczynia się do stworzenia lepszego, bardziej wydajnego systemu podziału pracy. Żeby jednak ten potencjał wykorzystać w pełni wspólna waluta nie może iść w parze z politycznymi naleciałościami w postaci: nadmiernych regulacji gospodarki, inflacyjnej polityki pieniężnej, zwiększonej roli polityki fiskalnej. Wspólnota gospodarcza z jednym pieniądzem powinna charakteryzować się wspólnym rynkiem sprowadzającym się do likwidacji ceł, utrudnień przepływu towarów, usług i pracowników – opierać się na swobodzie ruchu transgranicznego i otwarciu się na handel z krajami spoza strefy. Niestety, strefa euro w dużej mierze nie spełnia tych wymagań i razem z przyjęciem euro państwa członkowskie strefy godzą się na wzmożoną regulację działań gospodarczych i uzależniają swój dobrobyt od dobrej woli urzędników z Frankfurtu i Brukseli. Alternatywa w postaci zachowania własnego banku centralnego też nie jest satysfakcjonująca. Narodowy Bank Polski wcale nie musi okazać się dla polskich obywateli instytucją bardziej godną zaufania niż Europejski Bank Centralny. Monopol złotego i NBP ma bardzo podobne szkodliwe konsekwencje dla gospodarki co monopol euro i EBC. Wszystkie korzyści z integracji walutowej da się osiągnąć bez angażowania się w polityczne, zbiurokratyzowane twory o ponadnarodowym zasięgu. Wymagałoby to jednak gruntownej przebudowy obecnego systemu bankowego w stronę radykalnej poprawy ochrony praw własności prywatnej i poszanowania wolności gospodarczej. Nie wydaje nam się jednak, by taka opcja była dana Polakom w najbliższym czasie". Paweł Sztąberek Czytaj cały raport "Czy Polska powinna przystąpić do strefy euro?" Za pafere.org

Letnie Seminarium Ekonomiczne 2013

Letnie Seminarium Ekonomiczne 2013, "Ekonomia strefy euro", 13-15 września 2013, Hotel Ameliówka (Mąchocice k. Kielc). Zaprasza Instytut Misesa.
1. O Letnim Seminarium Ekonomicznym 2013 Letnie Seminarium Ekonomiczne (LSE) to niepowtarzalny w skali kraju trzydniowy cykl wykładów i dyskusji poświęconych austriackiej szkole ekonomii i możliwość osobistego kontaktu z najlepszymi w Polsce i Europie znawcami teorii austriackiej. Prelegenci traktują swoje wystąpienia jako wstęp do dyskusji, a nie wykład ex cathedra. Wzorem są tu wiedeńskie seminaria Ludwiga von Misesa, w których debatę wykorzystywano jako istotne narzędzie poznawania prawdy zarówno przez ekspertów, jak i początkujących adeptów ekonomii austriackiej. Tematem przewodnim tegorocznego LSE jest strefa euro. Powstanie strefy euro doprowadziło do dyskusji wśród ekonomistów szkoły austriackiej. Jesús Huerta de Soto cieszył się, że wraz z utworzeniem euro kończy się okres nacjonalizmu monetarnego, a sama strefa euro to drobny krok w stronę standardu złota. Z kolei Philipp Bagus podkreślał, że strefa euro została zbudowana jako mechanizm do finansowania zadłużenia publicznego europejskich państw. Czy unia banków centralnych to rozwiązanie lepsze niż wiele narodowych banków centralnych? Czy między bankami centralnymi może istnieć konkurencja o jak najlepszy pieniądz? Czy w związku z tym Polska powinna przystąpić do strefy euro? Na te i podobne pytania będziemy szukać odpowiedzi podczas LSE. Oprócz rozważań na temat konstrukcji strefy euro chcemy także poruszyć zagadnienia związane z obecnym kryzysem w Europie – przyjrzeć się jego przyczynom i środkom zaradczym, jakie podjęły poszczególne rządy, by ten kryzys przezwyciężyć. Chcemy z naszymi wykładami dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, dlatego też postanowiliśmy przeprowadzić całość LSE po angielsku. Mamy nadzieję, że dzięki temu w dyskusjach na LSE będziemy mogli usłyszeć głos ludzi z wielu europejskich krajów. 2. Wykładowcy dr Nikolay Gertchev – Komisja Europejska dr David Howden – Saint Louis University, Madrid Campus dr Mateusz Machaj – Uniwersytet Wrocławski dr David Sanz Bas – Universidad Católica de Ávila dr Radosław Wojtyszyn – Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu Mateusz Benedyk – Uniwersytet Wrocławski Maciej Bitner – Uniwersytet Warszawski Michał Gamrot – Uniwersytet Łódzki Stanisław Kwiatkowski – Instytut Misesa Jan Lewiński – Uniwersytet Ekonomiczny we Wrocławiu Jakub Bożydar Wiśniewski – King’s College, University of London 3. Harmonogram Seminarium I dzień – piątek, 13.09.2013 13.00–15.00 Rejestracja 15.00–16.00 Lunch, powitanie 16.15–17.15 Wykład: Crisis in Iceland (Dr David Howden) 17:15-17:45 Przerwa kawowa 17.45–18.45 Wykład: Crisis in Spain (dr David Sanz Bas) 19.00–19.45 Kolacja 20.00–21:00 Przedstawienie raportu: Czy Polska powinna wejść do strefy euro? 21:00– Bankiet i dyskusje II dzień – sobota, 14.09.2013 08.45–09.30 Śniadanie 09.45–10.45 Wykład: Monetary Nationalism and the Euro (Jan Lewiński) 10.45–11.00 Przerwa kawowa 11.00–12.00 Wykład: Debt deflation and liquidationism (dr Mateusz Machaj) 12.00–12.30 Przerwa kawowa 12.30–13.30 Wykład: Fractional Reserve Banking and Inter-government Cooperation: the Case of the Euro Area (dr Nikolay Gertchev) 14.00–15.00 Obiad 15.30–16.30 Wykład: Winners and Losers of Eurozone Unemployment. A Review of Possible Reasons (Stanisław Kwiatkowski) 16.30–16.45 Przerwa kawowa 16.45–18.00 Panel dyskusyjny: Fractional Reserve Banking (Nikolay Gertchev, David Howden, Maciej Bitner, Michał Gamrot) 18.15–19.15 Kolacja 19.30–20:30 Wykład: Legal Problems of the Bank Bailouts and ECB’s Actions after 2008 (dr Radosław Wojtyszyn) 20.30–21:00 Podsumowanie 10 lat działalności Instytutu Misesa – prezentacja raportu 21:00– Czas wolny, dyskusje III dzień – niedziela, 15.09.2013 08.45–09.30 Śniadanie 09.45–10.45 Wykład: Two Visions of the European Debt Crisis (Michał Gamrot) 10.50–11.50 Wykład: Are Pensions in Europe Safe? (Maciej Bitner) 11.50–12.30 Przerwa kawowa 12.30–13.30 Wykład: Does Austerity in Europe Equal Spending Cuts? (Mateusz Benedyk) 13.30–14.30 Obiad 14.30–15.30 Wykład: Optimal Currency Area Theory: an Austrian Critique (Jakub Bożydar Wiśniewski) 15.30 Zakończenie Seminarium 4. Opłaty i warunki uczestnictwa Seminarium przewidziane jest dla 60-70 gości. Pierwszeństwo mają członkowie Klubów Austriackiej Szkoły Ekonomii, dla pozostałych uczestników decyduje kolejność zgłoszeń. Aby wziąć udział w Seminarium, prosimy: 1. Wypełnić formularz rejestracyjny online. Rejestracja zostanie potwierdzona na podany adres e-mail w ciągu dwóch dni roboczych. W potwierdzeniu znajdą się dane do przelewu i wyliczona kwota z uwzględnieniem rabatów. 2. Wnieść w ciągu tygodnia od otrzymania potwierdzenia rejestracji opłatę rejestracyjną 200 zł na konto Instytutu Misesa: 62 2130 0004 2001 0253 7975 0003. Opłata rejestracyjna nie podlega zwrotowi! 3. Wnieść pełną opłatę (po odjęciu rabatów i opłaty rejestracyjnej) do dnia 25 sierpnia 2013 r. 4. Zapisy po 25 sierpnia są możliwe, o ile zostaną wolne miejsca (prosimy pytać via e-mail). Opłata normalna za uczestnictwo w LSE 2013 (obejmuje zakwaterowanie, wyżywienie, udział w zajęciach, materiały): 590 zł Rabat dla członków aktywnie działających KASE (udział w minimum 60% spotkań w roku 2012/2013): 10% (60 zł). Mecenasi Instytutu Misesa: rabaty wg programu sponsorskiego; Za rejestrację i wniesienie opłaty rejestracyjnej do 5 lipca nagradzamy dodatkowym, sumującym się z innymi rabatem 30 zł. Warunki uczestnictwa w Seminarium i zwolnienia z opłat najaktywniejszych wolontariuszy i współpracowników Instytutu Misesa ustalane są indywidualnie. 5. Rejestracja Prosimy przejść do formularza: Rejestracja na Letnie Seminarium Ekonomiczne 2013 6. Kontakt i dojazd Kontakt z mediami: Bartosz Wilk, tel. 793 449 696, bartosz.wilk@mises.pl Organizacja: Mateusz Benedyk mateusz.benedyk@mises.pl Letnie Seminarium Ekonomiczne odbędzie się w Hotelu Ameliówka. Adres hotelu: 26-001 Masłów, Mąchocice 176, tel: +48 41 311 07 99, e-mail: hotel@ameliowka.pl

Kamil Kisiel w Krakowie i w Lublinie

Kluby Austriackiej Szkoły Ekonomii zapraszają na spotkania z publicystą naszego portalu Kamilem Kisielem. Odbędą się one w najbliższym czasie w Krakowie oraz w Lublinie. Temat referatu jaki wygłosi Kamil Kisiel to: "Wpływ interwencjonizmu państwowego na zjawisko koncentracji gospodarczej". Pierwsze spotkanie odbędzie się 15 maja br. w Krakowie w sali 151 pawilonu B (pierwsze piętro) Uniwersytetu Ekonomicznego, o godzinie 18.30. 16 maja br. spotkanie odbędzie się w Lublinie o godzinie 18.00 na Wydziale Humanistycznym UMCS. Kamil Kisiel  jest osobą aktywnie zaangażowaną w działalność Instytutu Misesa. Studiował ekonomię na Uniwersytecie Europa-Viadrina we Frankfurcie nad Odrą. Jest publicystą portalu prokapitalizm.pl. Działa również w Instytucie Röpkego, niemieckim think-tanku gospodarczym. Zapraszamy! Więcej szczegółów: https://www.facebook.com/events/121010761434247/ https://www.facebook.com/events/564745103566190/

Instytut Misesa zaprasza na film „The Bubble”

Instytut Misesa zaprasza na jedyne w Polsce spotkanie z Jimmym Morrisonem - autorem filmu "The Bubble"! Odbędzie się ono w poniedziałek, 8 kwietnia 2013, g. 15:30-17:00,  Warszawa, SGH - budynek C, sala C-1A, al. Niepodległości 128.
Reżyser Jimmy Morrison wygłosi referat: "The Bubble: What Poles Can Learn From The Mistakes of Americans" Krótko o filmie, który powstał na podstawie książki "Meltdown" Thomasa Woodsa: Coming in Spring 2013, The Bubble asks the experts who predicted the current recession, "What happened and why?" Diving deep into the true causes of the financial crisis, renowned economists, investors and business leaders explain what America is facing if we don't learn from our past mistakes. The film poses the question: "Is the economy really improving or are we just blowing up another Bubble?" Więcej: http://thebubblefilm.com/ Serdecznie zapraszam, Witold Falkowski Prezes Instytutu Misesa wf@mises.pl www.mises.pl

Austriacy zapraszają do Tczewa

Społeczność Klubów Austriackiej Szkoły Ekonomii i pracownicy Instytutu Misesa już po raz drugi organizują tzw. Zjazd Austriacki. Po ubiegłorocznym sukcesie pierwszego, ogólnopolskiego zjazdu w Brzesku, tegoroczne spotkanie odbędzie się w dniach 12-14 kwietnia w Tczewie (woj. pomorskie). Portal Prokapitalizm.pl objął patronat medialny nad tą imprezą.
W programie przewidziano szkolenia z zakresu zarządzania projektami, komunikacji oraz budowania zespołu, mających wzbogacić członków Klubów w nowe umiejętności i wiedzę, którą będą mogli zastosować w działaniach lokalnych. Oprócz szkoleń przewidziano również wykład teoretyczny, nie zabraknie również czasu na integrację, rozmowy oraz wymianę doświadczeń. Szczegółowe informacje na temat tematyki poszczególnych szkoleń, formularz rejestracyjny oraz wszystkie inne informacje znaleźć można na stronie: http://austriacy.pl/zjazd/ Oczywiście by uczestniczyć w zjeździe nie trzeba być członkiem KASE, organizatorzy serdecznie zapraszają wszystkie osoby zainteresowane poszerzeniem swoich kompetencji, nie tylko z zakresu szkoły austriackiej.