Tag Archives: Jarosław Kaczyński

Michalkiewicz: Kaczyński Gierkiem naszych czasów. Bilans „dobrej zmiany”

Stanisław Michalkiewicz podsumowuje ponad rok rządów PiS. Na kim wzoruje się prezes partii Jarosław Kaczyński? Czy Polska pod rządami PiS podąża we właściwym kierunku?

Kaczyński zawiódł

Lidera PiS-u trudno już uważać za sojusznika republikańskiej prawicy. Swoimi działaniami wpisuje się w politykę uprawianą przez poprzedników​.

Michalkiewicz: Kaczyński starannie reżyseruje swój upadek

"Najwyraźniej Nasza Złota Pani w Berlinie doszła do wniosku, że nie ma co czekać na wyklarowanie się amerykańskiej polityki, tylko niezwłocznie przystąpić do załatwiania „spraw rodzinnych” to znaczy – ostatecznego rozwiązania der polnischen Frage, co zapoczątkuje przywracanie pruskiej dyscypliny w rozbrykanej Unii Europejskiej" - pisze Stanisław Michalkiewicz na swoim blogu.

„Polska potrzebuje drugiej fazy kapitalizmu”…

- twierdzi postsanacyjny konstruktor III RP - towarzysz Jarosław Kaczyński. I ma go zbudować państwo(!!!!) - dodaje. Państwo budujące kapitalizm? Chyba towarzysz Kaczyński się przejęzyczył…

Katastrofa smoleńska, islam, Franciszek, masoni…

„Ja nie wiem co ja uważam”- stwierdził pan Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie radiowym na temat ”katastrofy smoleńskiej”. Pan Jacek nawet nie wie co uważa, a co dopiero wiedzieć co inni uważają, na przykład towarzysz Jarosław Kaczyński. Jak się nie wie co się uważa, to lepiej uważać co uważa pan Jarosław Kaczyński na temat ”katastrofy smoleńskiej”, o której jakoś ostatnio milczy…

Korwin wsadza Kaczyńskiego i Szydło do więzienia

Janusz Korwin-Mikke, lider Partii Korwin, w wywiadzie udzielonym portalowi Fakt24.pl oskarża prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego oraz premier Beatę Szydło o łamanie prawa w związku z nieopublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Czy Polska jest dziś niepodległa?

Tematem, którym fascynują się obecnie media, oraz umiejętnie podpuszczana przez nie pewna część społeczeństwa polskiego, jest kwestia wszczęcia przez Komisję Europejską procedury sprawdzania czy w naszym kraju panuje praworządność na unijną modłę. Procedura ta wszczęta jest - co się szczególnie podkreśla - po raz pierwszy odkąd istnieje Unia.

PiS nie istnieje!

Afera taśmowa zakończyła się - póki co tak, jak to przewidział na naszych łamach nasz Autor, Karol Gajewy, czyli niczym. Pan Stanisław Michalkiewicz napisałby, że wszystko skończyło się wesołym oberkiem. Przy tej okazji obnażona została potężna miałkość PiS-u jako opozycji. Można by rzec, sytuacja przerosła tę partię.

Rafał Ziemkiewicz: Polska to typowa bananowa republika

Rafał Ziemkiewicz w szczerej i kontrowersyjnej rozmowie z Marcinem Rolą mówi m.in. o faszyzmie, Smoleńsku, Tusku, Kaczyńskim, lemingach, słoikach. Czy w Smoleńsku doszło do zamachu? Co zrobi Jarosław Kaczyński gdy dojdzie do władzy? Czy Polsce grozi fala faszyzmu? Dlaczego Polacy są tak biernym narodem? Co Rafał Ziemkiewicz sądzi na temat Janusza Korwin-Mikke?

Kaczyńskiego recepta na kryzys: więcej socjalizmu!

Jaka recepta wydawać by się mogła najwłaściwsza dla gospodarki kulejącej od nadmiaru socjalizmu? Logika podpowiada, że powinien to być wolny rynek, kapitalizm, więcej wolności gospodarczej i mniej etatyzmu. Niestety, logika nie jest ulubioną dyscypliną polityków. Dla nich, recepta na kryzys brzmi: jeszcze więcej socjalizmu.

Kaczyński i Tusk, lećcie ratować demokrację na Marsie i już nie wracajcie!

Jarosław Kaczyński pojechał na Ukrainę bronić demokracji. Donald Tusk oświadczył, że nie pozwoli, by polscy obywatele byli bici w Kijowie. Ambasador Ukrainy wezwany został do polskiego MSZ, gdzie przedstawiono mu stanowczy protest. Wszystko dlatego, że rząd Ukrainy wypiął się na UE.
Wyobraźmy sobie teraz taką sytuację... Rząd Ukrainy ogłasza triumfalnie kilka dni temu, że podpisał układ stowarzyszeniowy z Unią Europejską. Premier z radością oznajmia, że dzień, w którym "nasz kraj stanie się członkiem UE przybliżył się". Następnego dnia, albo nawet i tego samego, kiedy premier ogłasza "radosną nowinę", na kijowski Majdan wychodzą dziesiątki tysięcy Ukraińców protestować przeciwko wstępowaniu ich kraju do eurokołchozu. Demonstranci domagają się cofnięcia umowy stowarzyszeniowej i dymisji rządu. W nocy na centralny plac stolicy Ukrainy wpadają oddziały szturmowe specjalnej brygady milicji i brutalnie rozpędzają demonstrację. Leje się krew, są ranni, wśród nich dwóch Polaków.... Co dzieje się dalej? Czy wśród rządzącej Polską "elity" pojawiają się głosy oburzenia? Czy Tusk protestuje przeciwko brutalnej akcji milicji, i czy Kaczyński stroi się w rycerzyka i wyrusza do Kijowa bronić demokracji? Czy wreszcie polskie MSZ upomina ambasadora Ukrainy i przedstawia mu stanowczy protest, oraz czy zdecydowanie występuje w obronie Polaków pobitych w Kijowie podczas demonstracji? Otóż jestem przekonany, że nic takiego nie miałoby miejsca. Kaczyński powiedziałby, że Ukraina "dobrze wybrała" i że rząd zdoła oprzeć się protestom tych, którzy zniszczyć chcą demokrację, a Ukrainę pozostawić chcą w cywilizacyjnym skansenie. Poza tym to na pewno agenci Rosji, no bo któż inny może być przeciwko członkostwu w Unii Europejskiej. Tusk zapewne powiedziałby mniej więcej to samo, może tylko dałby lekkiego prztyczka Kaczyńskiemu, że nie jest do końca szczery, ponieważ z jednej strony sam krytykuje UE, twierdzi, że Polska traci niepodległość, a z drugiej zachęca do członkostwa w UE rząd w Kijowie. A co do Polaków pobitych przez ukraińską milicję? Pewnie uznani by zostali za delegaturę Ruchu Narodowego, albo za jakichś pseudokibiców, którzy dostali, co chcieli pakując się w "antydemokratyczne" demonstracje. Jeśli zaś któryś z polskich polityków odważyłby się pojechać do Kijowa wesprzeć demonstrantów, zapewne ochrzczony by został mianem faszysty i antydemokraty, którego należy potępić nie tylko za to, że jest faszystą i antydemokratą, ale również za to, że miesza się w wewnętrzne sprawy innego państwa. Tusk z Kaczyńskim zaraz też pewnie przeprosiliby za niego rząd w Kijowie... W takim oto świecie dziś żyjemy. Rządzą nami krętacze, drobni i grubsi cwaniaczkowie, lawiranci i hipokryci. Ech szkoda, że na Marsie nie ma życia i że tam nie odbywają się takie demonstracje, jak te, które trwają na Ukrainie. Może dla ratowania demokracji na Marsie, Kaczyński, Tusk, Sikorski, Miller, Piechociński, Palikot i cała reszta tej ferajny, udaliby się tam i nigdy już tutaj nie wrócili. "Czerwona planeta" byłaby dla nich jak najbardziej odpowiednia, idealnie pasująca do ich czerwonej mentalności... Paweł Sztąberek

Po Marszu – moja teoria spiskowa

To oczywiście tylko teoria spiskowa, ale trochę trzyma się kupy... Marsz Niepodległości leży na wątrobie wielu politycznym kacykom III RP, od Jarosław Kaczyńskiego aż po Donalda Tuska. Te dwa okopane na politycznej scenie organizmy nie mogą bez siebie żyć.
PiS od dawna dyskredytuje Marsz Niepodległości oraz jego organizatorów. Podobnie czyni środowisko "Gazety Polskiej". Wiadomo, polityczna konkurencja, która może naruszyć utrwalany przez lata układ sił. PiS robi wszystko, by nie być zepchniętym z zajmowanej pozycji, w myśl hasła "koryta raz zdobytego nie oddamy". Marsz Niepodległości i jego organizatorów tępi także Platforma Obywatelska. Minister Sienkiewicz ogłasza "wojnę z faszyzmem", Donald Tusk oświadcza, że "faszyzm nie przejdzie". Najprawdopodobniej chodzi jednak o to, by nie dopuścić, by obok PiS wyrosła jakaś nowa siła, a nie daj Boże - żeby ta siła PiS wyautowała. Wtedy zabawa mogłaby się skończyć, a dni Donalda Tuska i jego grandy rzeczywiście mogłyby być policzone. 11 listopada 2013 odbył się kolejny Marsz Niepodległości. Właściwie nie pozwolono mu na to, by się odbył. Jak zwykle bandy prowokatorów, bo tylko tak można nazwać kogoś, kto idzie czcić Święto Niepodległości z kamieniami i butelkami, od samego początku usiłowały zakłócać przebieg uroczystości. Trudno teraz przesądzać, kim owi prowokatorzy byli. Niemniej jeśli ktoś rozrabia na pokojowym marszu musi być prowokatorem. Władze tylko czekały na taki przebieg wydarzeń, a kto wie, czy same go nie wyreżyserowały. Ostatecznie warszawski ratusz podjął decyzję o rozwiązaniu marszu. Niestety nie udało się dojść do końca. Cel tych, którzy robili wszystko, by Marsz Niepodległości zdyskredytować, pokazać jako siedlisko "nazizmu" czy "faszyzmu", został osiągnięty. PiS i PO zacierają rączki. Rzadko oglądam telewizję. Potok kłamstw i głupoty jaki się z tego medium sączy jest trudny do strawienia. Ale dziś włączyłem TVN24. Ekran podzielony był na dwie części. W jednej z nich widać było rozbiegające się gdzieś na ulicach Warszawy grupki ludzi, policyjne kordony, pełno dymu i gazu łzawiącego - jednym słowem anarchia, chaos i przemoc, w drugiej zaś części ekranu Jarosław Kaczyński akurat w tym momencie wygłaszał swoje przemówienie z Krakowa, coś tam smęcąc o tym co zawsze - w każdym razie spokój, powaga i zdyscyplinowany tłum. Wszystko wróciło do normy. PiS i PO dalej rządzą Polakami! Wspólne koryto konsoliduje... No i jak Wam się podoba Wam moja teoria spiskowa? Paweł Sztąberek