Tag Archives: Jezus

Wielka cena – czy można mówić o odkupieniu nie nawiązując do ekonomii?

W ubiegłym tygodniu pojechałem wygłosić rekolekcje wielkopostne do Jasienia Brzeskiego. Po raz pierwszy w życiu miałem okazje mówić kazanie pasyjne z ambonki umieszczonej na podwyższeniu po lewej stronie nawy głównej, a nie w prezbiterium. Umieściłem z tego wydarzenia zdjęcie na moim Facebooku i ktoś w komentarzach napisał: „Czy było coś o ASE?” (austriacka szkoła ekonomii).

Radykalizm żłóbka

Na swoim blogu o. Grzegorz Kramer SJ wzywa nas do radykalizmu w miłości. Co ma na myśli, pisząc „Wzywam do radykalizmu”? Na zdjęciu ilustrującym wpis jest ciężarówka, którą zamachowiec wykorzystał do zabicia niewinnych ludzi na świątecznym straganie w Berlinie. Z innych wpisów autora na blogu wynika, że z pustego miejsca przy wigilijnym stole nie powinniśmy robić happeningu, pragnąc w zaciszu serca tego, by nikt nie przyszedł i nie dosiadł się do nas, a już na pewno nie jakiś egzotyczny uchodźca.

Błąd bogacza

Dzisiaj w Kościele (26. Niedziela Zwykła, rok C) czytamy przypowieść o bogaczu i Łazarzu (Łk 16, 19-31). Jezus zaczyna przypowieść od słów „Żył pewien człowiek”. To znaczy, że Jezus kieruje tę przypowieść do mnie i do ciebie, a nie mówi o kimś, kto żył w przeszłości.

Stanisław Michalkiewicz: Czy Pan Jezus i Ewangelia zachęcają do propagowania socjalizmu?

"Jeśli ktoś twierdzi, że Pan Jezus był socjalistą, a tym samym chrześcijanie powinni propagować socjalizm to jest w grubym błędzie. W ewangelii nigdzie nie znajdujemy zachęty do propagowania socjalizmu" - twierdzi Stanisław Michalkiewicz w wypowiedzi dla Fundacji PAFERE.

Ekonomia według Jezusa

Należy podejmować próby mnożenia kapitału, ale gromadzenie pieniędzy nie może przysłaniać spraw najważniejszych – uczył niemal dwa tysiące lat temu Jezus z Nazaretu.

Nauki Jezusa w odniesieniu do gospodarki i niektórych spraw społecznych

Rozwój nauki jaką jest ekonomia przypisuje się wielkim myślicielom zajmującym się ludzką działalnością materialną, która z natury rzeczy nakierowana jest na poprawę człowieczego bytu.

Wcielenie nową formą zawłaszczenia w miłości

Uroczystość Bożego Narodzenia, Msza święta w dzień
Iz 52,7-10; Ps 98,1.2-3ab.3cd-d.5-6 (R.: 3c);Hbr 1,1-6; J 1,1-18

"Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1,11) – ten fragment pochodzi z prologu św. Jana i jest czytany w uroczystość Narodzenia Pańskiego podczas mszy świętej w dzień.

Współczesne prześladowania Chrześcijan

„Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie pierwej znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: "Sługa nie jest większy od swego pana". Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. J 15, 18-20
„To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem.” J 16,1-4 Prześladowanie chrześcijan, jak dobitnie potwierdza sam Jezus słowami pełnymi powagi, wypowiedzianymi tuż przed pojmaniem w Wielki Czwartek, nie jest przypadkowe ale jak widzimy w powyższych cytatach, wpisane w cały Boży plan zbawczy jako istotny jego element. Plan ten zakłada niejako rzecz trudną do zrozumienia, że część ludzkości z własnej woli lub pod wpływem Złego Ducha nie będzie w stanie rozpoznać i akceptować Bożej mądrości; wybierze „bliższą” jej, bardziej ponętną ziemską mądrość i zbyt bardzo „zakorzeni się” w ziemskim materialnym i zmysłowym świecie. Natomiast druga cześć, dzięki wytrwałości, pokorze i współpracy z łaską Bożą, otworzy się na Bożą mądrość i Bożą wolę. Ta nie do końca wyraźna dwutorowość naszych dziejów nigdy nie dała się ujednolicić. Wręcz przeciwnie, cięgle była źródłem wielu konfliktów i wojen wzniecanych głównie od strony tych którzy zamykali się na Boga. Prześladowanie uczniów Chrystusa było więc dla nich i pozostaje do dziś szczególną formą egzaminu z wierności tej mądrości Bożej w codziennym życiu. Staje się również okazją by zaświadczyć jak bardzo Bogu samemu można zaufać i Go pokochać, nawet gdy przeciwwagą jest np. wielka, kusząca ziemska wartość. Sam Jezus uprzedza nas w takich trudnych chwilach jako niedościgły wzór i źródło mocy, pokazując że wierność Bogu jest kluczem do zdobycia niczym nie zmąconej wiecznej stałości i pokoju. alt W dwudziestowiekowej historii naszego Kościoła moglibyśmy się doliczyć bardzo wielu prześladowań nawet tych wręcz nieludzkich jak np. krwawe prześladowania Chrześcijan w pierwszych wiekach naszej ery aż do Edyktu Mediolańskiego 313r. czy bardzo smutny okres od 882 r. kiedy to papież Jan VIII został zamordowany od uderzenia młotem aż do 1046 roku, w którym odbył się synod w Sutrii i zakończył okres zwany Saeculum obscurum (wiek niegodziwości). Czas w którym zło w Kościele sączyło się także od wewnątrz Kościoła. Niemniej jednak swoista eksplozja prześladowań nastąpiła w XX w. i trwa w różnych coraz bardziej zakamuflowanych formach po dziś dzień. Większość wielkich prześladowań była zapowiadana przez proroków czy mistyków a nawet wyjaśniana co do znaczenia czy powodu danego prześladowania. W obecnym tekście ograniczę się do przytoczenia tylko czterech przypadków wizji prorockich czy objawień które zapowiadały prześladowania Kościoła w naszych czasach : wizji wielkiej mistyczki niemieckiej Katarzyny Emmerich, wizji papieża Leona XXIII, wizji papieża Piusa X oraz objawień Matki Bożej w Fatimie. Oto fragment wizji Katarzyny Emmerich z drugiej połowy XIX w. „ (…) Ujrzałam pałac o lśniących dachach. Na nim stał szatan na czatach. Widziałam, że spośród demonów związanych przez Chrystusa w czasie jego zstąpienia do piekieł, kilku się niedawno rozwiązało i wskrzesiło tę sektę (masonerii). Zobaczyłam, że inne zostaną uwolnione... (19.10.1823) Ujrzałam straszne skutki działań wielkich propagatorów „światła” (Iluminaci) wszędzie tam, gdzie dochodzili oni do władzy i przejmowali wpływy albo dla obalenia kultu Bożego oraz wszelkich praktyk i pobożnych ćwiczeń, albo dla uczynienia z nich czegoś równie próżnego jak używane przez nich słowa: światło, miłość, duch. Usiłowali pod nimi ukryć przed sobą i innymi opłakaną pustkę swych przedsięwzięć, w których Bóg był niczym. (A. III 161) (…) Zobaczyłam Kościół św. Piotra i ogromną ilość ludzi pracującą by go zburzyć. Ujrzałam też innych naprawiających go. Linia podziału pomiędzy wykonującymi tę dwojaką pracę ciągnęła się przez cały świat. Dziwiła mnie równoczesność tego, co się dokonywało. Burzyciele odrywali wielkie kawały (budowli). Byli to w szczególności zwolennicy sekt w wielkiej liczbie, a z nimi – odstępcy. Ludzie ci, wykonując swą niszczycielską pracę, wydawali się postępować według pewnych wskazań i jakiejś zasady. Nosili białe fartuchy, obszyte niebieską wstążką i przyozdobione kieszeniami z kielniami przyczepionymi do pasa. Mieli szaty wszelkiego rodzaju. Byli pomiędzy nimi ludzie dostojni, wielcy i potężni w mundurach i z krzyżami, którzy jednak nie przykładali sami ręki do dzieła, lecz kielnią oznaczali na murach miejsca, które trzeba było zniszczyć. Z przerażeniem ujrzałam wśród nich także katolickich kapłanów. (…) Widziałam Kościół ziemski, to znaczy społeczność wierzących na ziemi, owczarnię Chrystusa w jej stanie przejściowym na ziemi, pogrążoną w całkowitych ciemnościach i opuszczoną. (A. II. 352) Wy, kapłani, wy się nie ruszacie! Śpicie, a owczarnia płonie ze wszystkich stron! Nic nie robicie! Och! Jakże płakać będziecie nad tym dniem! Gdybyście choć wypowiedzieli jedno ‘Ojcze nasz’. Widzę tak wielu zdrajców! Nie odczuwają cierpienia, kiedy się mówi: «Źle się dzieje.» W ich oczach wszystko idzie dobrze, byle tylko doznawali chwały tego świata”. Podobny ton treści prorockich odnajdujemy w wizji samego papieża Leona XIII którego pontyfikat przypadł na okres wrogiego Kościołowi pozytywizmu, laicyzmu i rozwoju tajnych grup zwłaszcza Masonerii1. To niezwykle wydarzenie miało miejsce 13 października 1884 r. : Papież doświadczył szczególnego przeżycia mistycznego w chwili odbywania dziękczynienia po Mszy św. W krótkiej ekstazie usłyszał w pobliżu Tabernakulum następujący dialog szatana z Chrystusem. „Gardłowym głosem, pełnym złości szatan krzyczał: Mogę zniszczyć Twój Kościół! Łagodnym głosem Jezus odpowiedział: Potrafisz? Więc próbuj. Szatan: Ale do tego potrzeba mi więcej czasu i władzy! Jezus: Ile czasu i władzy potrzebujesz? Szatan: Od 75 do 100 lat i większą władzę nad tymi, którzy mi służą. Jezus: Będziesz miał ten czas i władzę. Które stulecie wybierasz? Szatan: To nadchodzące [XX w.].Jezus: Więc próbuj, jak potrafisz”. Po tym przeżyciu Papież poszedł pośpiesznie do swego biura i ułożył znaną po dziś dzień modlitwę, którą nakazał biskupom i kapłanom odmawiać po każdej Mszy św. Sam również wielokrotnie odmawiał ją w ciągu dnia. Oto jej treść: „Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu Niebieskich Zastępów, szatana i inne duchy złe które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen". papież Leon XIII O powinności odmawiania tej modlitwy przypomniał również papież Jan Paweł II 24 maja 1987 r. gdy przybył do sanktuarium św. Michała Archanioła na górze Gargano. Mówił wówczas: „Przybyłem uczcić Świętego Michała Archanioła i prosić teraz, kiedy jest tak trudno dawać autentyczne świadectwo chrześcijańskie bez kompromisów i bez ustępstw. Liczni święci przybywali tutaj, aby zaczerpnąć siły i pokrzepienia... Jest prawdą, «bramy piekielne go nie przemogą», według zapewnienia Pana (Mt.16,18), ale to nie znaczy, że jesteśmy wolni od prób i od walki przeciw zasadzkom złego. W tej walce Archanioł Michał stoi u boku Kościoła, aby go bronić przed wszystkimi podłościami świata, aby pomóc wierzącym odeprzeć demona, który «jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć». (1 P 5,8). Ta walka z demonem, który jest przeciwieństwem postaci św. Michała Archanioła, jest aktualna również dzisiaj, ponieważ demon wciąż jest żywy i działa w świecie. Istotne zło, które jest w nim, nieład, który się spotyka w społeczności, niespoistość człowieka, rozłam wewnętrzny, którego staje się ofiarą, jest nie tylko konsekwencją grzechu pierworodnego, ale również skutkiem natrętnego i ukrytego działania szatana”. Równie niepokojące treści prorockie odnajdujemy w wizji papieża św. Piusa X, który w sposób niezwykły został wybrany następcą papieża Leona XIII2 i który miał najprawdopodobniej polskie korzenie od strony swego ojca Jana Krawca. Miało to miejsce w roku 1909. Oto krótki opis : „Przez kilkanaście minut zakonnicy obserwowali namiestnika Boga siedzącego z głową zwieszoną na piersi i nikt nie miał odwagi przerwać tego głębokiego snu. Po jakimś czasie Pius X ocknął się, a zebrani dostrzegli w jego oczach przerażenie graniczące z paniką. - Bracia - przerwał grobową ciszę papież. - To, co przed chwilą dane mi było zobaczyć we śnie, jest zatrważające. Widziałem Rzym skąpany we krwi księży i biskupów, widziałem któregoś z papieży jak w ucieczce rzuca się do wypełnionego zwłokami Tybru i tonie. Ujrzałem nasze świątynie w gruzach i wiernych, którzy je podpalają. Nie wiem, kim był ów papież, ale z całą pewnością nie był Włochem. Dzień Sądu nadejdzie, gdy w świętym Rzymie rozpadnie się Koloseum (...)”. Tenże papież wiele uczynił aby bronić Kościoła i mobilizować kapłanów do tego aby nie stawali się uśpienia czy nawet wrogami Kościoła3. W 1917 roku, w Fatimie miały miejsce zupełnie bezprecedensowe wielokrotne objawienia Maryjne zwieńczone 13 października tegoż roku spektakularnym cudem słońca w obecności ok. 70 tysięcy ludzi4. Matka Boże objawiając się w Cova da Iria (dolina Pokoju) niedaleko Fatimy, trójce dzieci Łucji de Jesus dos Santos (10 lat) oraz Franciszkowi i Hiacynta Marto (9 i 7 lat) przekazała całej ludzkości tzw. trzy tajemnice fatimskie. W pierwszej ukazała dzieciom wizję piekła, miejsce wielu okropnych cierpień do którego trafiają niepojednani z Bogiem grzesznicy. W drugiej zapragnęła ustanowić nabożeństwo do swego Niepokalanego Serca oraz zapowiedziała, że jeśli ludzkość nie nawróci się to wybuchnie kolejna wojna jeszcze większa niż I wojna światowa. Ma być ona poprzedzona szczególnym znakiem na niebie „Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego”. Natomiast trzecia tajemnica spisana przez Łucję została objawiona publicznie dopiero przez Papieża Jana Pawła II 26 czerwca 2000 r. Oto jej fragment : „(…) I zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg: 'coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim' Biskupa odzianego w Biel 'mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty'. Wielu innych Biskupów, Kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki Krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji. Pod dwoma ramionami Krzyża były dwa Anioły, każdy trzymający w ręce konewkę z kryształu, do których zbierali krew Męczenników i nią skrapiali dusze zbliżające się do Boga”. Wiemy dobrze, że Jan Paweł II był mocno przekonany iż jego pontyfikat jest związany z objawieniami fatimskimi a z zwłaszcza zamach na jego życie 13 maja 1981 r. (13 maja 1917 data pierwszych objawień w Fatimie). Gdy w Fuldzie w 1980 r. pielgrzymi poprosili go o komentarz na temat treści i znaczenia tych objawień, powiedział między innymi : „ (…) Wielu pragnie ją znać tylko z ciekawości , dla sensacji,  zapominając, że znajomość oznacza także odpowiedzialność. Chcą tylko zaspokoić ciekawość, lecz jest to niebezpieczne, jeśli równocześnie nie usiłuje się przeciwstawić złu". I pokazując różaniec powiedział: " To jest środek zaradczy przeciw temu złu. Módlcie się; módlcie się i nie pytajcie o więcej. Wszystko inne powierzcie Matce Bożej". Na pytanie: co będzie działo się w Kościele? - Jan Paweł II odpowiedział: " Będziemy się musieli wkrótce przygotować na wielkie doświadczenia, które mogą nawet domagać się narażenia naszego życia oraz poświęcenia się bez reszty Chrystusowi i dla Chrystusa. Może to być złagodzone dzięki naszej modlitwie, ale nie może być już odwrócone, ponieważ tylko w ten sposób może nastąpić prawdziwe odnowienie Kościoła. Jakże często Kościół odnawiał się przez krew. Nie inaczej dokona się to także i tym razem. Obyśmy byli silni, przygotowani i pełni ufności pokładanej w Chrystusie i w Jego świętej Matce. Odmawiajmy wiele razy i często Różaniec". Patrząc dzisiaj na Chrystusowy Kościół z perspektywy ponad dwóch tysięcy lat a także doświadczeń XX wieku, widzimy wyraźnie, że przytoczone na wstępie słowa Jezusa i treści przytoczonych objawień czy proroctw niestety sprawdzają się. Niektóre z nich ciągle przed nami. Jednakże jakże nie wspomnieć o tragicznym „żniwie” II wojen światowych : wielu milionach ofiar, o wielu obozach zagłady, o ofiarach komunizmu (ponad 120 milionów w wielu krajach), o tajnych organizacjach i ich brudnych pieniądzach jak np. Iluminaci czy I.G. Farben, o wielu milionach ludzi nieludzko zagłodzonych (głód w Rosji, na Ukrainie), o bombach atomowych : niechlubnym owocu ludzkiej myśli, o wojnie w Wietnamie, Rwandzie, i o wielu współczesnych nam wojnach dziwnie medialnie konstruowanych, wyciszanych i usprawiedliwianych jak wojna w Iraku, Libii, Afganistanie czy obecnie Syrii. Tylko USA zbombardowało po II wojnie światowej aż 50 państw. Szacuje się, że tylko w XX w. zginęło za wiarę 45 milionów Chrześcijan, a obecnie w ok. 75 krajach Chrześcijanie są prześladowani. O wielu współczesnych prześladowaniach zwłaszcza w krajach biednych czy z większością muzułmańską nawet nie wiemy. Niemniej jednak te fizyczne konflikty i cierpienia, widoczne ludzkim okiem to tylko jedna strona ludzkich cierpień. Wydaje się, że bardziej ukrywaną i bardziej tragiczną w skutkach jest wojna obecna jak ma miejsce na całym globie ziemskim, w różnym nasileniu, wojna o ludzką duszę. I właśnie ten rodzaj wojny jest dzisiaj coraz bardziej odczuwalny i coraz bardziej groźny. Przez wiele dziesiątków lat, formowane tajemne struktury o wymiarze międzynarodowym w sposób stopniowy, ukryty rozpracowywały funkcjonowanie ludzkiej duszy (zwłaszcza jej stronę emocjonalno zmysłową) by ją jak najskuteczniej poznać, nią sterować i w końcu ją sobie podporządkować. Przestrzeń w której rozgrywa się ta walka to szeroko rozumiana kultura ludzka a w niej używane w ramach wielkich światowych struktur takie narzędzia jak radio, telewizja, Internet, film, moda, wyuzdana seksualność, materializm, edukacja szkolna i uniwersytecka czy nawet coraz bardziej modyfikowana żywność która ma osłabić intelektualną stronę ludzi. Nie mniej jednak główną przeszkodą w realizacji tego zadania był i ciągle pozostaje Kościół katolicki, Instytucja światowa która liczy około dwóch miliardów wyznawców, jednakże ciągle bardzo niejednolita i słabo duchowo uformowana. Jednym ze skutków tego stanu pozostaje często powtarzane stwierdzenie, że Kościół i wiara to sprawa prywatna a sprawy społeczne muszą być z konieczności laickie a więc najczęściej ateistyczne. Z tego quasi naukowego skrystalizowanego założenia wyrastają różne wrogie dla katolików podejrzenia, oskarżenia, upokorzenia czy ironiczne deprecjacje. Jest rzeczą niesprawiedliwą i wręcz szokującą, że dzieci rodziców katolickich są w wielu krajach poddawane wychowaniu coraz częściej otwarcie wrogiemu wobec wartości chrześcijańskich, a główne media często w większości opłacane przez katolików pozostają we władaniu ludzi o innych wrogich im światopoglądach. Aby te mechanizmy czy falę napięć ukazać przynajmniej w jakimś stopniu, przytoczę poniżej cztery przykłady. Pierwszy dotyczy masońskiego planu zniszczenia Kościoła katolickiego a zwłaszcza świętości Mszy św. Drugi pojawienia się nowej wersji dziesięciu przykazań, trzeci to plan budowy świątyni dla wszystkich ludzi w Jerozolimie. Ostatni przykład to fakt oskarżenia Papieża Benedykta XVI o dokonanie zbrodni przeciw ludzkości. Plan zniszczenia Kościoła katolickiego w 33 punktach został po raz pierwszy opublikowany w periodyku nowej ewangelizacji Téologica n°14 marzec-kwiecień 1998 i w wydawnictwie les Editions Delacroix w 2000 r. Oto jego treść : Lucyferyczny plan zniszczenia Kościoła świętego5 1. Usunąć św. Michała, Opiekuna Kościoła Katolickiego z wszelkich modlitw odmawianych podczas Mszy św. oraz poza Mszą - raz na zawsze. Usunąć wszelkie jego figury. Mówić, że to z polecenia Chrystusa. 2. Znosić praktyki pokutne podczas Adwentu, takie jak nie jedzenie mięsa w piątki lub poszczenie. Wykluczyć jakikolwiek czyn samoponiżania się. Zastąpić go aktami radości, szczęścia i miłości bliźniego. Twierdzić, że Chrystus już zwyciężył i że niebo jest dla nas. I że wobec tego ludzkie wysiłki są bezużyteczne. 3. Angażować pastorów protestanckich dla deformacji i desakralizacji Mszy św. Prowokować wątpliwości, że Eucharystia jest bliższa wierze protestanckiej i że jest to tylko chleb i symbol. 4. Usunąć całą łacinę z liturgii Mszy św., modlitw i pieśni. Wnosi ona poczucie tajemnicy i szacunku. Ukazywać to jako zaklęcia wróżbitów. Ludzie wkrótce przestaną myśleć, że kapłani posiadają szczególną mądrość Bożą przewyższającą każdą inną. 5. Zachęcać kobiety do zdejmowania w kościele nakryć głowy, włosy są zmysłowe. I niech żądają one prawa do bycia kapłanami, lektorami i diakonami. Inicjować ruch wyzwolenia kobiet. 6. Zastopować przyjmowanie Komunii św. na kolanach. Przykazać zakonnicom, aby nie pozwalały dzieciom trzymać złożonych rąk przed i po Komunii św. Mówić im, że Bóg kocha je takimi, jakie są i pragnie je widzieć całkowicie zrelaksowane. Spowoduje to z czasem całkowity zanik poczucia sacrum. (Ten pogański sposób zachowania się jest również coraz bardziej widoczny w Kościele polskim - przyp. Red.) 7. Zlikwidować kościelną muzykę organową i na jej miejsce wprowadzić gitary, lutnie, perkusje i przytupywanie. Zapobiegnie to jakimkolwiek modlitwom osobistym lub rozmowom z Jezusem. Uniemożliwia to relację osobową dzieci i młodzieży z Jezusem, co sprawi, że nie będzie religijnych powołań. 8. Profanować hymny do Matki Bożej i św. Józefa. Mówić, że są zbyt bałwochwalcze. Zastąpić je pieśniami protestanckimi. To wprowadzi sugestię, iż Kościół Katolicki uznaje, że protestantyzm jest prawdziwą religią lub co najmniej równorzędną wobec religii Kościoła Katolickiego. 9. Zmienić nawet wszystkie hymny do Jezusa. One przypominają ludziom ich słodkie dzieciństwo, co w konsekwencji przypomina im o pokoju, jaki zyskuje się przez umartwienia i pokutę przed Bogiem. Wprowadzać nowe pieśni, by przekonać ludzi, że poprzednie obrzędy były błędne. Zadbać o to, by w każdej Mszy znalazła się co najmniej jedna pieśń, która nie wymienia imienia Jezusa, lecz tylko miłość do ludzi. Młodzi będą entuzjastami miłości bliźniego. 10. Usunąć wszystkie relikwie świętych z ołtarzy, a następnie zastąpić je ołtarzami pogańskimi, nie błogosławionymi, które będą używane do składania żywych ofiar w mszach szatańskich. Anulować prawo kościelne, które mówi, że Msza w kościele może być odprawiana tylko na ołtarzu zawierającym relikwie świętych. 11. Wstrzymać praktykę odprawiania Mszy św. przed Eucharystią w Tabernakulum. Nie dopuszczać żadnych tabernakulów na stołach używanych do odprawiania Mszy św. Ołtarz powinien wyglądać jak stół w jadalni. Uczynić go przenośnym w celu zasugerowania, że nie jest on święty, lecz że może spełniać rozmaite zadania, jak np. stół konferencyjny lub stół do gry w karty. Za nim postawić co najmniej jedno krzesło. I niech ksiądz siada na nim po Komunii dla zaznaczenia jego odpoczynku po jedzeniu. Nigdy nie pozwolić księżom klęczeć podczas Mszy św., jak również ludziom podczas podawania Komunii. 12. Usunąć z kalendarza kościelnego świętych, paru za jednym razem. Zabronić kapłanom mówienia o świętych, chyba że są wymieniani w Ewangelii. Mówić, że w świątyni mogą przebywać protestanci, którym mogłoby się to nie podobać. 13. Podczas czytania Ewangelii opuścić wyraz "Święty". Na przykład w Ewangelii wg świętego Jana po prostu mówić Ewangelia wg Jana. To będzie powodować likwidację ich czci przez ludzi. Tak długo przepisywać Biblię, aż stanie się identyczna z protestancką. 14. Usunąć i zniszczyć wszystkie osobiste książeczki do nabożeństwa. Położy to kres odmawianiu Litanii do Najświętszego Serca Jezusa, Błogosławionej Matki, świętego Józefa oraz utrudni przygotowanie do Komunii Świętej. Spowoduje to skrócenie, a z czasem całkowite zaniechanie dziękczynienia po Komunii św. 15. Usunąć wszystkie figury i obrazy Aniołów. Po co mieć wokół wizerunki naszych wrogów? Nazywać to legendą lub historią złych czasów. 16. Wyeliminować Zakon Mniejszych Egzorcystów wyrzucających diabła. Szczególnie mocno nad tym pracować. Ugruntować przekonanie, że nie ma rzeczywistego diabła. Wmawiać, że jest to ewangeliczny sposób ukazywania zła i że nie może być dobrego opowiadania bez czarnego charakteru. W następstwie tego ludzie przestaną wierzyć także i w piekło i nie będą się obawiać tam iść. 17. Uczyć, że Jezus był tylko człowiekiem, że miał braci i siostry i nienawidził istniejących instytucji. Mówić, że lubił przebywać w towarzystwie prostytutek, szczególnie Marii Magdaleny. Opowiadać, że nie przebywał w Kościołach i Synagogach. 18. Pamiętaj, że możesz spowodować, by zakonnica porzuciła zakon, przez odwoływanie się do jej próżności, wdzięku i urody. Spowodujecie zrzucenie habitu, co doprowadzi automatycznie do odrzucenia modlitwy różańcowej. Pokazywać światu, że istnieją różnice zapatrywania w ich zakonie, a powołania wyschną. 19. Spalić wszystkie katechizmy. Powiedzieć nauczycielom, by uczyli miłości do ludzi, zamiast miłości do Boga. Mówić, że jest dojrzałością kochać otwarcie. Uczynić seks powszechnym wyrazem miłości na lekcjach religii. Uczynić seks nową religią. 20. Zamknąć wszystkie szkoły katolickie przez zredukowanie liczby powołań. Głosić, że zakonnice są niedopłaconymi pracownikami społecznymi i że Kościół bogaci się na nich. 21. Zniszczyć papieża, przez zniszczenie jego Imperium Uniwersytetów. Oddzielić Uniwersytety od papieża przez głoszenie, że rząd chętnie przeznaczy na nie fundusze. Zmienić również nazwy religijnych instytucji na świeckie, jak np. Immaculate Conception School na Compton High School (Szkoła Niepokalanego Poczęcia na Wyższą Szkołę Komp-tona). Nazywać je ekumenicznymi (tj. wielowyznaniowymi). 22. Atakować władzę papieża przez nałożenie ograniczenia wieku w tej służbie. Granicę wieku stopniowo obniżać. Mówić, że to z troski, by nie był przepracowany. 23. Bądźcie śmiali. Osłabiajcie papieża przez ustanowienie Synodu Biskupów. Papież wówczas będzie figurantem, podobnie jak królowa angielska dzięki Izbie Lordów i Parlamentowi. Kościół będzie wówczas otrzymywał rozkazy od Synodu Biskupów. Następnie osłabić władzę biskupią przez ustanowienie odpowiednika synodu na poziomie księży. Mówić, iż jest to forma wyrażenia uznania księżom, na jakie od dawna zasługiwali. Potem zaś osłabić władzę księży przez utworzenie grup świeckich kierujących księżmi. Będzie wówczas wspaniale rozwijać się nienawiść tak, iż nawet kardynałowie porzucą Kościół. Głosić, że Kościół jest teraz demokratyczny. 24. Zmniejszyć powołania kapłańskie przez utratę szacunku świeckich do stanu kapłańskiego. Chwalić wyrzuconych księży, którzy porzucili wszystko z miłości dla kobiety. Nazywać ich bohaterami. Honorować zeświecczonych księży jako prawdziwych męczenników, którzy byli tak prześladowani, iż nie mogli tego dłużej wytrzymać. 25. Zacząć zamykać kościoły z powodu braku księży. Nazywać to oszczędnością i dobrą praktyką biznesową. Mówić, że Bóg wszędzie słucha modlitw, a więc kościoły są ekstrawagancją, czyli zbytkiem. 26. Posługiwać się komisjami świeckich oraz księżmi o słabej wierze dla potępiania oraz dezaprobaty jakichkolwiek objawień Maryi czy też jakichkolwiek rzekomych cudów, szczególnie zaś św. Michała Archanioła. Możecie być pewni, że żadna z tych rzeczy nigdy nie uzyska aprobaty po Soborze Watykańskim II. Następnie nazwać to nieposłuszeństwem wobec władzy, jeżeli ktokolwiek będzie postępował zgodnie z tymi objawieniami lub będzie je rozpowszechniał, czy też chociażby myślał o nich. 27. Wprowadzić prawo rozwiązywania Kurii za każdym razem, gdy nastaje nowy papież. To spowoduje z całą pewnością, że Kuria będzie posiadać wielu radykałów i modernistów. 28. Wybrać antypapieża. Wmawiać, iż przyprowadzi on protestantów na powrót do Kościoła i może nawet Żydów. Antypapież może być wybrany przez przyznanie prawa wybierania biskupom. Będzie wtedy tak wiele nowo mianowanych na papieży, że antypapież wystąpi jako papież kompromisowy. 29. Wyeliminować spowiedź przed Pierwszą Komunią św. dla klasy drugiej i trzeciej, tak iż nie będzie dzieciom przeszkadzać brak spowiedzi przed Komunią św. kiedy przejdą do klas wyższych. Spowiedź wówczas zniknie. 30. Pozwolić kobietom i osobom świeckim na rozdawanie Komunii św. Argumentować, iż mamy teraz czas świeckich. Zacząć podawać Komunię św. na rękę i na stojąco lub siedząco jak protestanci, zamiast na klęcząco; mówiąc, iż w ten sposób czynił sam Chrystus. Zgromadzić opłatki dla mszy szatańskich. Następnie zamienić indywidualne przyjmowanie Hostii, stawiając naczynie z opłatkami, które będą zbierane podczas opuszczania Kościoła. Mówić, że będą one przynosić dary Boga w życiu codziennym. Zainstalować maszyny automatyczne do wydawania Komunii, nazywając je tabernakulum. 31. Po zapanowaniu antypapieża rozwiązać Synod Biskupów, związki księży, świeckie grupy doradców. Zabronić jakiejkolwiek osobie kościelnej angażowania się w politykę. Mówić, że Bóg kocha pokorę i nienawidzi szukających chwały. 32. Dać najwyższą władzę papieżowi do wybierania swego następcy. Nakazać pod groźbą ekskomuniki przyjąć znak bestii wszystkim prawdziwie kochającym Boga. 33. Ogłosić, że wszystkie dotychczasowe dogmaty są fałszywe, prócz dogmatu nieomylności. Oświadczyć, że Jezus Chrystus był rewolucjonistą, który dogmatów nie ustanawiał. Mówić, że prawdziwy Chrystus wkrótce nadejdzie. 34. Rozkazać wszystkim podległym papieżowi walczyć w Świętej Krucjacie dla rozprzestrzenienia jednej ogólnoświatowej religii. Szatan wie, gdzie znajduje się całe zaginione złoto. Bezwzględnie zdobyć cały świat. Da to ludzkości to, za czym zawsze tęskniła: ZŁOTY WEK POKOJU. 22 marca 1980 roku w USA w stanie Georgia w miejscowości Elberton pojawiło się sześć granitowych płyt na których wyryto nową racjonalistyczną wersję dziesięciu przykazań w następujących językach: w języku angielskim, hiszpańskim, rosyjskim, chińskim, arabskim, hebrajskim, hindi i suahili. Obelisk ten posiada także szereg powiązań astronomicznych jak np. to że w każde południe promienie Słońca wpadając przez niego oświetlają centralny kamień na określonej wysokości, co pozwala określić aktualny dzień roku. Jego autor czy fundator pozostaje nieznany jednak ujawnił on, iż monument jest wyrazem uznania dla Thomasa Paine'a i jego okultystycznej filozofii. T. Paine jest autorem książki "The Age of Reason" (Epoka rozumu) której celem jest pokazanie jak zniszczyć judeochrześcijańską wiarę. A oto nowe „dziesięć przykazań” które mają ludzkość zaprowadzić do Epoki Rozumu. (tłumaczenie z angielskiego własne) Utrzymać populację ludzkości poniżej 500 mln w trwałej równowadze z przyrodą. Zarządzać rozsądnie reprodukcją —ulepszając sprawność i zróżnicowanie. Zjednoczyć ludzkość nowym, żywym językiem. Niech opanowany rozum włada uczuciami, wiarą i tradycją i całą rzeczywistością. Ochraniać ludzi i narody uczciwymi prawami i sprawiedliwymi sądami. Pozwalać aby każdy naród był wewnętrznie suwerenny rozwiązując zewnętrzne kłótnie w sądzie międzynarodowym. Unikać niepotrzebnych praw i bezużytecznych urzędników. Równoważyć prawa jednostki z obowiązkami wobec społeczeństwa. Doceniać prawdę, piękno, miłość, poszukując harmonii z Nieskończonością. Nie bądź rakiem na Ziemi — pozostaw miejsce dla natury, pozostaw miejsce dla natury. Rabbi Chaim Richman, dyrektor The Temple Instytut 6ujawnia nam, że celem tego Instytutu jest rozbudzenie świadomości wśród Żydów i wszystkich ludzi, że potrzeba wybudować tzw. Trzecia Świątynię Jerozolimską. To właśnie ona, jak przekonuje Richman, będzie w stanie pojednać całą ludzkość i wypełnić starotestamentalne proroctwa7 mówiące o tym że Naród Wybrany jest światłem dla wszystkich narodów, królewskim kapłaństwem. Pomimo, iż Rabin Richman mówi wiele o Bogu to jednak nie wspomina ani słowa o Jezusie jako zbawcy całej ludzkości. Na oficjalnej stronie Instytutu odnajdujemy zdanie, że starotestamentalne, zawarte w Torze Boże przykazania, nie zależą od przyjścia Mesjasza, ale są bezwarunkowo ważne i to na zawsze8. Stąd też, pomimo iż idea ta jest popierana przez wielu bardzo bogatych Żydów czy instytucji żydowskich, to jednak pozostaje mocno kontrowersyjna. Po pierwsze, miejscem nowej świątyni miałoby być słynne Wzgórze świątynne Moria (po hebr. moria znaczy wybrane przez Jahwe) na którym obecnie jest Meczet Kopuła na Skale (Qubbat as-Sakhra) starożytne miejsce ofiary Abrahama i miejsce dwóch Świątyń Żydowskich oraz meczet Al-Aksa (Al-Aqsa). Zburzenie ich wywołałoby zdecydowany protest Muzułmanów. Po drugie Żydzi ortodoksyjni nie wierzą, że trzecia świątynia może być ręką ludzką zbudowana. I po trzecie : jest coraz większa grupa Żydów mesjańskich którzy wierzą, że Jezus jest Bogiem i Zbawicielem9. Zarówno chrześcijaństwo, jak i wizja jednej Świątyni z kultem Boga Starego Testamentu nie są akceptowane jako wartość duchowa czy religijna przez członków wielu tajnych struktur takich jak Masoneria, Iluminaci, itp. Wiele wskazuje na to, że ich bogiem jest pieniądz, władza, sława skupione wokół Księcia ciemności, odwiecznego wroga naszego Boga: Szatana. Ze strony tych struktur Kościół doświadcza wiele, a ostatnio coraz więcej różnych form wrogości. Jako przykład przytoczę fakt złożenia oskarżenia wobec Papieża Benedykta XVI przez dwóch niemieckich adwokatów w dniu 11 lutego 2011 w międzynarodowym Trybunale karnym w Hadze10. Nie wiadomo czy owi Adwokaci są związani z jakąś strukturą antykościelną, jednak ich szczegółowe i wręcz szokujące oskarżenia wobec Papieża wskazują, że jest to możliwe. Oto trzy główne ich zarzuty : 1. Utrzymywanie i kierowanie ogólnoświatowym totalitarnym, przymusowym reżimem, który uciska swoich członków za pomocą gróźb budzących strach i szkodzących zdrowiu. (jako przykład tego reżimu : chrzest dzieci) 2. Utrzymywanie siejącego śmierć zakazu używania prezerwatyw także wtedy, kiedy istnieje zagrożenie zakażeniem HIV/AIDS. 3. Utworzenie i utrzymywanie ogólnoświatowego systemu tuszowania i ułatwiania przestępstw seksualnych przez księży katolickich, co jest pożywką dla coraz to nowych przestępstw. W dalszej części czytamy między innymi, że ten globalny system jakim jest Chrystusowy Kościół „W krajach zachodnich stał się ugruntowaną religią nie na drodze dobrowolnego uznania, lecz przymusowego członkostwa, duchowego ucisku i krwawej przemocy”. A ponieważ od 1lipca 2002 zaczął obowiązywać statut Międzynarodowego Trybunału Karnego, który karze zbrodnie przeciwko ludzkości, nawet Papież, jako dopuszczający się zbrodni przeciw ludzkości może być osądzony i skazany. Jak do tej pory oskarżenie to nie przyniosło oczekiwanego skutku a poza tym nie wyjaśniono publicznie kto ustanowił taki statut Trybunału Międzynarodowego, czy ponadnarodowe prawa? Według jakich kryteriów, jakich wartości zostały one zdefiniowane, na czyją prośbę i w jakim celu je ustalono? Kończąc prezentację tych niewątpliwie pesymistycznych przykładów chciało by się z całej duszy zawołać : Panie Jezu, Stwórco i Zbawco ludzkości, Jezus, my Twoje dzieci i Twoi uczniowie. Dwa tysiące lat po Twoim przyjściu na Ziemię czujemy się coraz bardziej zagubieni i niemocni, nie wiedząc co jest ważniejsze : czy umacnianie więzi z Tobą czy też walka z wrogiem. Często nawet brak nam sił by przyzywać Twego wsparcia. Wielu twoich uczniów prawie całkowicie utraciło z pamięci i wyobraźni to co nam obiecałeś w Twoim Królestwie bo chmury zła na ziemi stały się zbyt ciemne. Spraw by na nowo zabłysły promienie Twego Zmartwychwstania w sercu każdego człowieka. Ks. dr Roman Piwowarczyk Foto. PSz/Prokapitalizm.pl Przypisy: 1 W 1879 r., tuż przed śmiercią, papież Leon XIII otrzymał list napisany przez św. Bernadettę Soubirous wizjonerkę z Lourdes. Było w nim zawarte pięć przepowiedni objawionych przez Maryję która nazwała się Niepokalane Poczęcie. Przepowiednie przekazane dotyczyły także XX wieku. Cztery z nich dotyczące Rozwoju Lourdes jako miasta sanktuarium, serii ważnych odkryć naukowych, przejęcia władzy w Niemczech w latach 30-tych przez nazistowski system i wylądowanie Amerykanów na Księżycu już się spełniły. Piąta natomiast spełnia się : zapowiada koniec nauk negujących istnienie Boga oraz nastanie okresu rozwoju wiary. „Miliony ludzi ponownie zwróci się ku Chrystusowi, a moc Kościoła większa będzie niż kiedykolwiek. Dla wielu ludzi powodem, dla którego odwrócą się od uczonych, będzie arogancka postawa doktorów pracujących nad zrealizowaniem istoty powstałej ze skrzyżowania człowieka ze zwierzęciem. Przewidziana została również wielka bitwa następców Mahometa z Chrześcijaństwem w której ma zginąć kilka milionów ludzi oraz że „bardzo destruktywna bomba zostanie rzucona na miasto w Persji”. Jednakże po zakończeniu tej wojny znak krzyża zwycięży a Muzułmanie nawrócą się na Chrześcijaństwo. 2 Konklawe aby wybrać nowego papieża rozpoczęło się 1 sierpnia 1903 r. i potrzebną ilość głosów aby zostać papieżem otrzymał Marian kard. Rampolla del Tindaro, watykański Sekretarz Stanu oraz czynny członek loży masońskiej. Należy przypomnieć, że głównym celem mistrzów masońskich, sformułowanym na piśmie już w latach 1819-29 (tzw. Instrukcja Wieczysta) było "wychowanie sobie" spośród kleru - członków lóż – papieża” (więcej na ten temat zobacz link do strony M. Dakowskiego: http://haggard.w.interia.pl/piusx.html ). Jednakże w tych szczególnych chwilach dla Kościoła Jan kardynał Puzyna z Krakowa skorzystał z watykańskich przywilejów przysługujących wtedy katolickiemu cesarzowi Austrii Franciszkowi Józefowi (Polska wówczas nie istniała, a Kraków był pod zaborem austriackim). W imieniu więc Cesarza, kardynał Puzyna wyraził dnia 2 sierpnia 1903 r. veto cesarza Austrii i króla Węgier przeciw wyborowi kardynała Rampolli. Sam Cesarz wiedział o członkostwie kardynała Rampolli w loży masońskiej ale także o jego międzynarodowych powiązaniach polityczno-finansowych. Wypowiedziane veto sprawiło, że Kardynał Rampolli nie zdecydował się wypowiedzieć słowa "accepto"(przyjmuję, które uczyniłoby go papieżem. Kolejnym kandydatem na papieża został wówczas Patriarcha Wenecji Józef Melchior Sarto, który po siedmiu głosowaniach został wybrany papieżem. Ojciec papieża Piusa X Jan Krawiec był polakiem i przybywszy do Włoch na początku XIX w. ożenił się z włoszką Małgorzatą. Przybrał on włoską wersję nazwiska Sarto (po włosku krawiec to Sarto). Bardziej szczegółowe informacje na ten temat są ciągle owiane jakąś dziwną tajemnicą. 3 Pius X, Pascendi Dominici Gregis, s. 4-5, Warszawa 1996. 4 Więcej na ten temat : http://www.youtube.com/watch?v=uzRpvkNz6pw, oraz http://www.fatima.pl/objawienia-fatimskie 5 Plan ten jest dostępny także na stronach : http://pecesita26.over-blog.com/article-le-plan-ma-onnique-la-bete-de-la-fin-des-temps-en-33-points-110045554.html oraz http://gloria.tv/?media=292533 6 Zobacz : http://www.youtube.com/watch?v=XLIOhhivlC8&;NR=1 oraz http://www.templeinstitute.org 7 W Torze znajduje się 613 przykazań na których opiera się wieź Izraelitów z Bogiem, ale 202 z tych przykazań mogą być wypełnione pod warunkiem, że istnieje Świątynia. 8 Zobacz : http://www.templeinstitute.org/statement.htm : «  Maimonides teaches (Sefer Igeret Ha'Shmad) that the performance of all the commandments are not dependent on the coming of the messiah. They are to be fulfilled at all Times ». 9 Jako szczególny przykład może być świadectwo głównego rabina Jerozolimy Yitzhaka Kaduriego który umarł w 2007 r. Twierdził on, że objawione mu zostało iż Jezus jest mesjaszem i zbawicielem. Zobacz : http://www.youtube.com/watch?v=pBs6aAifNdE&;feature=fvwrel. Zobacz także : http://www.youtube.com/watch?v=xHu2EnkspUk&;feature=related, http://www.youtube.com/watch?v=jdZP0UPoFVo&;feature=related 10 Zobacz więcej : http://miziaforum.wordpress.com/2011/05/16/papiez-benedykt-16-oficjalnie-oskarzony-przed-trybunalem-w-hadze-jako-winien-zbrodni-przeciwko-ludzkosc

Kazanie o. Gniadka na Boże Narodzenie: Wcielenie nową formą zawłaszczenia w miłości

Uroczystość Bożego Narodzenia, Msza w dzień. Iz 52,7-10; Hbr 1,1-6; J 1,1-18. „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1,11) – ten fragment pochodzi z prologu św. Jana i jest czytany w Uroczystość Narodzenia Pańskiego podczas Mszy św. w dzień. W trakcie pasterki i Mszy św. o świcie czytane są fragmenty z Ewangelii według św. Łukasza, które opisują scenę narodzenia Jezusa w Betlejem. „Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.” (Łk 2,7). Widzimy tu Boga przychodzącego na świat w ubogich warunkach, które są znakiem Jego uniżenia. Syn Boże stał się człowiekiem bez rozgłosu. Pojawił się w miasteczku, o którym prawie nikt nie słyszał w Rzymskim Imperium. Do tej nieco sielankowej sceny Bożego Narodzenia jesteśmy przyzwyczajeni i nie potrafimy wyobrazić sobie tych świąt bez tradycyjnej szopki. Początek Ewangelii według św. Jana Ale we Mszy sw. w ciągu dnia Kościół daje nam do rozważenia fragment Ewangelii, który wymaga od nas nieco większej uwagi niż łukaszowe opowiadanie o Bożym narodzeniu. Podczas pasterki przeżywanej w środku nocy jest dużo emocji, a takie chwile nie sprzyjają ku temu, aby na chwilę zastanowić się głębiej nad wydarzeniami w Betlejemskiej grocie. W ciągu dnia emocje po pasterce opadają. Jest czas na odprężenie i chwilę refleksji. Św. Jan rozpoczyna Prolog od opisu przyjścia Odwiecznego Słowa na świat. Autor czwartej Ewangelii oznajmia, że Słowo „było” na początku i nazywa je „Bogiem”. Daje nam do zrozumienia, że nie zostało stworzone. Ewangelista nawiązuje tutaj do pierwszych słów księgi Rodzaju: „Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię.” (Rdz 1,1). W ten sposób św. Jan podkreśla, że zanim cokolwiek zaistniało, Słowo było od zawsze w Bogu i wszystko stało się z Jego mocą. Św. Jan mówi dalej, że w nim było życie, ale ciemność moralna i duchowa, która rodzi się z grzechu, doprowadziła człowieka do totalnej destrukcji. Możemy byś jednak spokojni, gdyż ów świat ciemności zbuntowany przeciw Bogu nie jest w stanie Go pokonać. Chrystus, który jest światłością, wydobędzie nas z ciemności i niewoli grzechu. Naród Wybrany szczególną własnością Boga Ale tu pojawia się problem. Słowo było obecne w świecie od początku przed wcieleniem, ale nie zostało rozpoznane. Św. Paweł w liście do Rzymian mówi, że Boga można poznać ze stworzenia za pomocą naturalnego rozumu i wewnętrznego światła (por. Rz 1,20). Odwieczne Słowo było obecne w Narodzie Wybranym, z którym Bóg zawarł przymierze i uczynił go swoją własnością, ale nawet wtedy zostało odrzucone i dlatego św. Jan napisał: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli” (J 1, 11). Św. Jan ma na myśli w pierwszym rzędzie Izraela. Ale ma na myśli również każdego z nas, jeżeli nie przyjmujemy Słowa, które Bóg do nas kieruje, a jest Nim Jezus Chrystus. Bóg Stwórca pragnie odnowić relację ze stworzeniem. Nie po raz pierwszy do opisania tajemnicy Boga Biblia sięga po pojęcie „własności”. Według libertariańskiej tradycji prawną ochroną powinny być objęte tylko dotykalne, rzadkie zasoby i tylko takie mogą stanowić własność poszczególnych jednostek. Do takich rzadkich zasobów należał Naród Wybrany. W oczach Boga naród wybrany był jedyny. Księga Powtórzonego Prawa mówi, że stał się on szczególną Jego własnością (Pwt 7,6). Wyjątkowym i niepowtarzalnym jest również sam człowiek. U Psalmisty znajdujemy następujący tekst: „Wiedzcie, że Pan jest Bogiem: On sam nas stworzył, my Jego własnością, jesteśmy Jego ludem, owcami Jego pastwiska” (Ps 100,3). Każdy z nas jest jedyny i niepowtarzalny. Wszyscy należymy więc do rzadkich zasobów tego świata. Słowo stało się prawdziwym człowiekiem Według libertarianskiego pojęcia własności nie tylko rzadkie, ale materialne przedmioty mogą być przedmiotem sporu, gdyż tylko takie mogą stanowić własność poszczególnych ludzi. Dzisiejsza ewangelia podkreśla również ten aspekt. Z jednej strony św. Jan chce pokazać, że Bóg stał się człowiekiem, przyjął ciało i zamieszkał wśród nas. Ewangelista broni wcielenia przed rozpowszechnioną w pierwszym wieku herezją doketyzmu (gr. dokein – wydawać się), według której Jezus Chrystus był tylko człowiekiem „pozornym”, to znaczy miał wygląd człowieka, ale w rzeczywistości był wyłącznie Bogiem. Ciało, o którym mówi św. Jan oznacza tu naturę człowieka z jej słabością, podatnością na cierpienie i śmiertelnością. Słowo stało się prawdziwym człowiekiem, a nie jakąś duchową emanacją „na podobieństwo” człowieka. Stało się człowiekiem realnym i konkretnym, któremu na imię Jezus i które przyszło na świat ponad 2000 lat temu w betlejemskiej grocie. Z drugiej strony mamy podkreślenie różnicy między Stwórcą a stworzeniem. Widzimy, że całe stworzenie stało się za pośrednictwem Słowa w określonym czasie i zaczęło istnieć wskutek stwórczego działania Boga. Ewangelista neguje w ten sposób fałszywy pogląd wywodzący się z myśli greckiej, jakoby materia istniała odwiecznie. Bóg przyszedł do swojej własności, to znaczy do człowieka, który nie jest tylko istotą duchową, ale również składa się z materii i dlatego „słowo stało się ciałem”. Nowe zawłaszczenie W końcu dochodzimy do trzeciego elementu, który składa się na libertariańskie pojęcie własności, a mianowicie zawłaszczenia. Libertarianie w ślad za Johnem Locke’iem uważają, że tylko ten, kto jako pierwszy zawłaszczył lub spożytkował daną rzecz, może być jej naturalnym właścicielem. Słowo, które stało się ciałem pragnie na nowo „zawłaszczyć” człowieka dla jego zbawienia. Nie dzieje się to jednak w sposób automatyczny poprzez sam fakt wcielenia i odkupienia. Takie podejście pomijałoby zupełnie element wolnej woli człowieka. Dochodzi do tego tylko wtedy, kiedy  przyjmujemy Słowo Boga i wchodzimy z Nim w dialog z miłości. Dzięki temu, że Bóg stał się człowiekiem, stajemy się dziećmi Boga jako Ojca. Dzisiaj spełnia się odwieczne pragnienie człowieka, by być jak Bóg, uczestniczyć w jego wielkości i mocy. Kiedyś człowiek chciał to osiągnąć poprzez nieposłuszeństwo wypowiedziane Bogu i ściągnął na siebie grzech i śmierć. Teraz, poprzez wiarę w Słowo, może to otrzymać jako dar. Bóg pragnie „zawłaszczyć” na nowo człowieka, ale nie przy pomocy siły, ale z pozycji betlejemskiej groty: niewinności, słabości, pokory i miłości. To nowe zawłaszczenie w języku biblijnym jest określane jako nowe przymierze. Mówi o tym św. Jan w dzisiejszej Ewangelii. Nowe stworzenie zastępuje stary porządek rzeczywistości. Stare przymierze nie sprawdziło się. Ludzie, którzy pierwotnie byli własnością Boga, odrzucili Go. Bóg pragnie zawrzeć teraz nowe przymierze i dokonuje go w Jezusie Chrystusie. Bóg pragnie odzyskać utraconą własność i na nowo ją zawłaszczyć. Nowy namiot spotkania Zwróćmy uwagę, że dosłowne tłumaczenie słów „zamieszkało wśród nas” (J, 1,14) w języku greckim brzmi „rozbiło swój namiot”. Namiot to nie tylko miejsce na schronienie podczas wakacyjnych wędrówek. Pod namiotami zamieszkiwał Izrael podczas przejścia do Ziemi Obiecanej. Pod namiotem postanowił w sposób szczególny mieć swoją obecność Bóg. Jednym ze znaków przymierza synajskiego był Namiot Spotkania z Arką Przymierza. Ten namiot, a później świątynia w Jerozolimie, były miejscem obecności Boga wśród swego ludu. Tym razem tym namiotem w nowym przymierzu, które zapoczątkowało Wcielenie, a ukoronowane zostało śmiercią Chrystusa na krzyżu i Jego Zmartwychwstaniem, stało się ciało człowieka, będącego jednocześnie Bogiem. „A słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami” (J 1, 14). Nowy namiot spotkania wyznacza nowy obszar Bożej obecności w świecie. Miejscem świętym nie jest już skrawek ziemi pod namiotem spotkania. Narodem wybranym i szczególną Boga własnością nie są już tylko Żydzi. Szczególną własnością Boga staje się na nowo zawłaszczony w wydarzeniach Wcielenia cały świat i wszyscy ludzie. I nie jest to relacja własności oparta na prawie, ale na miłości. “Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.” (J 3,16). Libertariańskie pojęcie własności, które opiera się na rzadkości zasobów materialnych i ich zawłaszczeniu, pozwala pogłębić zrozumienie istoty nowego przymierza, które Bóg zawarł z nami poprzez fakt wcielenia i które zostało opisane przez św. Jana przy pomocy odwołania się do pojęcia własności. Teraz lepiej rozumiemy nie tylko słowa św. Jana z prologu do Ewangelii: „Przyszło do swojej własności”, ale również to, co św. Ireneusz z Lyonu miał na myśli, kiedy powiedział: „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem”. O. Jacek Gniadek

Co powinieneś wiedzieć o Jezusie

W czasach laicyzacji, upadku szacunku dla wiedzy, wykorzenienia, wszelkie atrakcyjne wydawnictwa przypominające o fundamencie naszej Wiary, naszej cywilizacji, tego co winno kształtować naszą tożsamość, są bardzo cenne. Jedną z publikacji które odbudowują w świadomości społecznej nasze fundamenty, przywracają nasze dziedzictwo, jest leksykon wiedzy o Jezusie „Co powinieneś wiedzieć o Jezusie” autorstwa Mikea Beaumonta wydany przez wydawnictwo Jedność.
Ta przystępnie napisana i bogato ilustrowana publikacja, posiadająca na każdej stronie zdjęcia zabytków, rysunki i tablice z danymi, na 128 stronach przybliża czytelnikom wiedzę o Jezusie i jego nauczaniu. Mike Beaumont tekst po tekście ukazuje argumenty naukowe na rzecz prawdziwości opisów zawartych w Ewangelii, przybliża czytelnikom treść nauczania Jezusa w oparciu o Ewangelie. „Co powinieneś wiedzieć o Jezusie” rozpoczynają informacje o zapisach rzymskich kronik historycznych dotyczących Jezusa, zachowaniu wielu pism z pierwszych wieków opisujących Jezusa, historii powstania Ewangelii i ich zawartości. W kolejnych rozdziałach czytelnicy znajdą informacje o świecie w którym żył Jezus: podziałach geopolitycznych, geografii, przyrodzie, klimacie Palestyny, rolnictwie. Narodzie wybranym: języku, Jerozolimie. Monoteizmie Izraelitów. Oczekiwanym mesjaszu, symbolice jego przyjścia, niepokalanym poczęciu, narodzinach, dacie narodzin, miejscu narodzin, mędrcach, obrzezaniu. Z kart „Co powinieneś wiedzieć o Jezusie” czytelnicy dowiadują się o: boskości i człowieczeństwie Jezusa, jego życiu i nauczaniu. Początkach działalności: Janie Chrzcicielu, chrzcie w Jordanie, teologicznym wymiarze Kany Galilejskiej i samarytanki, o tym kim byli i jak zostali powołani apostołowie. W rozdziałach poświęconych treści nauczania Jezusa, autor „Co powinieneś wiedzieć o Jezusie” przybliżył czytelnikom objawienie o: Bogu, moralności, nawróceniu, obowiązkach, naturze Ducha Świętego i Jezusa, zbawieniu, kościele i męczeństwie. Oraz nauczanie Jezusa o: etyce, właściwym życiu, modlitwie, hipokryzji żydów, bezgraniczności miłosierdzia bożego, ludzkiej i boskiej naturze Jezusa, walce ze złem, relacjach Jezusa z Bogiem Ojcem. Uzupełnieniem wiedzy o nauczaniu Jezusa, są zawarte w publikacji informacje o: formie nauczania, cudach, otwartości Jezusa na wszystkich ludzi, reakcjach na nauczanie Jezusa, wrogach Jezusa. Publikacje kończą rozdziały opisujące ostatnie etapy działalności Jezusa: ustanowienie mszy, męczeństwo, śmierci, pochówek, zmartwychwstanie, działalność po zmartwychwstaniu. Działalność apostołów. Prześladowania chrześcijan. „Co powinieneś wiedzieć o Jezusie” kończą informacje o: wpływie chrześcijaństwa na losy świata, relacjach chrześcijaństwa z innymi wyznaniami, nadchodzącej Apokalipsie. Jan Bodakowski

Jezus i akumulacja kapitału

Od dłuższego czasu można zaobserwować dyskusje dotyczące zgodności zasad wolnego rynku z nauką kościoła katolickiego. Zdania w tej kwestii są nieco podzielone a różnorodność wniosków skłania do osobistej analizy całego zagadnienia. W skromnym odczuciu autor niniejszego tekstu uważa żeby problem przebadać gruntownie trzeba po prostu odwołać się do tekstów źródłowych, czyli po prostu zajrzeć do pism ewangelicznych.

Jezus płaci podatek pogłówny

XXIX Niedziela Zwykła, Rok A "Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga." (Mt 22, 21) Kiedyś, na kazaniu do dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus jest wystawiony przez faryzeuszy na próbę, czy należy płacić podatki, postawiłem słuchaczom pytanie: „Czy lubicie płacić podatki?” Odpowiedzi były różne. Usłyszałem, że nikt nie lubi płacić, ale wszyscy byli jednak zgodni, że należy to robić, gdyż żyjemy w państwie, które potrzebuje pieniędzy na sprawne funkcjonowanie. Następnie zapytałem: „A jakie podatki powinniśmy płacić?” Tutaj znowu były różne odpowiedzi, ale przeważała opinia, że podatkiem sprawiedliwym jest podatek dochodowy. Postawiłem więc trzecie pytanie: „Czy ktoś, kto nie pracuje, powinien płacić podatek?” Ktoś odpowiedział: „Nie, ponieważ nie ma z czego”. Wtedy zapytałem: „A czy ta sama osoba, gdyby założyła firmę, powinna zacząć płacić podatki?” Kilka osób wyrwało się z odpowiedzią: „Tak, oczywiście!”. Po chwili jednak zapanowała cisza. Już nie potrzebowałem zadawać kolejnych pytań. Wszyscy zrozumieli, co miałem na myśli. Absurdalność podatku dochodowego polega na tym, że jest nie tylko karaniem ludzi za pracowitość i kreatywność, ale jest wynikiem kierowania się nie zawsze całkiem szlachetnymi pobudkami. Karać kogoś za to, że swoją pracą i przedsiębiorczością potrafi służyć innym na rynku, to podcinanie gałęzi, na której się siedzi. Czy na tym ma polegać sprawiedliwość? Podchwytliwe pytanie Dzisiejsza Ewangelia nie jest jednak o podatkach. Pytanie “Czy wolno płacić podatek Cezarowi czy nie?”  jest tylko pretekstem dla faryzeuszy, którzy chcieli skompromitować Jezusa. Wybrali w tym celu zagadnienie, które budziło dużo emocji wśród Żydów. Chodziło o to, że na denarze, którym płacono podatek Rzymowi, była podobizna Cezara i napis: „Tyberiusz Cezar, syn boskiego Augusta, najwyższy kapłan”. Żydzi unikali posługiwania się monetą rzymską, przedstawiającą boskiego cezara, gdyż obrażała ona ich religijne uczucia. Kilka lat wcześniej Żydzi zorganizowali gwałtowny protest przeciwko używaniu monet z wizerunkiem boskiego Cezara, ale zakończył się on okrutnym odwetem ze strony okupanta. Jezus był postawiony więc przed bardzo trudnym zadaniem. Odpowiedź twierdząca naruszałaby porządek religijny żydowskiego narodu, który był własnością Boga i nie uznawał nad sobą innej zwierzchności. Odpowiedź przecząca byłaby jeszcze gorsza, gdyż byłaby jawną namową do buntu przeciwko Cezarowi. To na taką odpowiedź liczyli faryzeusze, gdyż mogliby wtedy donieść na Jezusa do rzymskiego namiestnika. Jezus bardzo sprytnie wyszedł z opresji, nie udzielając bezpośredniej odpowiedzi. Jego odpowiedź staje się w gruncie rzeczy pytaniem: Co to jest sprawiedliwość? Prawdziwa władza U starożytnych Izraelitów, podobnie jak u Greków, sprawiedliwość polegała na oddaniu każdemu tego, co mu się należy. To od Boga otrzymaliśmy wszystko, więc winni mu jesteśmy wdzięczność, lojalność i służbę. A co z Cezarem? Św. Paweł mówi w liście do Rzymian: „Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi” (Rz 13,1). Nie chodzi tu jednak o faktyczną władzę, tak jak to słowo jest rozumiane w języku polskim, ale o porządek prawny oparty na autorytecie. Św. Paweł uzasadnia autorytet władzy jako pewne następstwo władzy Boga nad światem. Nie jest to więc władza, która jest jedynie wynikiem zdobytej większości parlamentarnej ustalonej w demokratycznych wyborach. O tym, że taka władza bardzo często nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, najlepiej oddaje powiedzenie Marka Twaina: „Niczyje zdrowie, wolność ani mienie nie są bezpieczne, kiedy obraduje parlament”. Klasyczne zasady podatkowe W kazaniu wolnorynkowym musimy jednak wrócić do pytania o podatek. To pytanie padło i nie możemy udawać, że go nie było. Jezus udzielił odpowiedzi również na to pytanie. Była ona twierdząca. Wynika z niej, że w praworządnym i sprawiedliwym państwie należy płacić podatki. Jezus nie mówi nam bezpośrednio, jaki to powinien być podatek, ale zwróćmy uwagę na fakt, który często umyka naszej uwadze. Mianowicie pytanie to dotyczy podatku pogłównego w wysokości kilku dniówek rocznie. Był to nie tylko podatek niski, ale przeznaczony na konkretne cele państwowe: wojsko, administrację i drogi. Oczywiście były również inne podatki od majątku lub cła, ale pytanie faryzeuszy dotyczyło tylko podatku pogłównego. Szkoda, że słowo „podatek pogłówny”, mimo że występuje w Piśmie św. w języku greckim, nie pojawia się we współczesnych tłumaczeniach tylko dlatego, że dzisiaj nie występuje i termin ten mógłby być niezrozumiany przez czytelnika. W dzisiejszej Ewangelii Jezus nie sprzeciwia się płaceniu podatku, ale z kontekstu wynika, że mowa jest o podatku niskim na konkretne cele. A taki podatek odpowiada klasycznym zasadom podatkowym. Adam Smith mówił m. in. że podatek powinien być określony, a nie dowolny. Jan Baptysta Say pisał, że najlepsze podatki, a raczej najmniej złe, to takie, które pociągają za sobą najmniej ciężarów i nie przytłaczają podatnika bez żadnej korzyści dla skarbu. Negatywny wpływ wysokich podatków Dzisiaj politycy nie czytają klasyków i dlatego celem podatków jest próba sprawiedliwego kształtowania warunków społecznych. Zasada ta urosła dzisiaj nawet do rangi warunku społecznej sprawiedliwości. Polityka fiskalna rządów nie może jednak polegać na wyłącznym założeniu, że podatki powinny być uzależnione od tak zwanej „zdolności płatniczej” każdego obywatela. Ludwig von Mises, austriacki filozof i ekonomista trafnie zauważa, że bardzo często współczesne podatki nie spełniają celu, dla którego zostały ustanowione. Podatek progresywny, którego celem jest doprowadzenie do doskonałej równości finansowej wszystkich obywateli, uderza paradoksalnie w mniej zamożnych i jest autodestrukcyjny, gdyż hamuje proces tworzenia się kapitału. Dzieje się tak dlatego, gdyż tylko nieskonsumowana część dochodów może być gromadzona jako kapitał, a ludzie o wyższych dochodach, w przeciwieństwie do ludzi biedniejszych, oszczędzają i konsumują tylko niewielką część dochodu, przeznaczając resztę na inwestycje. Pobieranie wysokich podatków od osób lepiej zarabiających i wykorzystywanie ich w celu finansowania wydatków publicznych jest bezpośrednim konsumowaniem kapitału, który pociąga za sobą zmniejszanie krańcowej wydajności pracy i co za tym idzie, zmniejszenie zarobków. Wysokie podatki mają negatywny wpływ nie tylko na gospodarkę, ale również na same podatki. Sprawiedliwy podatek O tym, że wysokie podatki niszczą prawo własności prywatnej, „gdyż natura jest jego źródłem, a nie wola ludzka”, pisał już papież Leon XIII w "Rerum novarum" (35). Warto podkreślić, że pod koniec XIX w., w czasie kiedy została napisana pierwsza społeczna encyklika, podatki w Europie były zdecydowanie niższe od obecnych. Z nauczania społecznego Kościoła, Pisma świętego i klasyków myśli ekonomicznej wynika, że niższe podatki są moralnie lepsze. Powróćmy na zakończenie do odpowiedzi, a raczej pytania Jezusa: Co to jest sprawiedliwość? Według najbardziej klasycznej formuły sprawiedliwość „polega na stałej i trwałej woli oddawania Bogu i bliźniemu tego, co im się należy”.  Tak pojęta sprawiedliwość prowadzi do uznania drugiego człowieka jako osoby, która jest obdarzona rozumem i jest odpowiedzialna za swoje decyzje i zdolna do realizacji planów, które nadają jej życiu sens zarówno na płaszczyźnie indywidualnej, jak i społecznej. Mamy więc teraz odpowiedzi na dwa pytania: czy płacić podatki i co to jest sprawiedliwość. Sprawiedliwa władza to taka, która zostawia jak najwięcej pieniędzy w kieszeniach swoich obywateli. Wynika to również z zasady pomocniczości, która stanowi trzon społecznej nauki Kościoła. Głosi ona, że wszystkie zadania, jakie może wypełnić osoba, rodzina czy mała społeczność, powinny zostać w ich rękach. Teraz zatem w całkiem innym świetle patrzymy na słowa Jezusa: “Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. Wiemy teraz, czym jest sprawiedliwe państwo. Pozostaje jeszcze jedno pytanie, na które każdy sam musi sobie odpowiedzieć. W jaki sposób przyczyniam się do kształtowania państwa, w którym żyję, mieszkam i pracuję. Tydzień temu były wybory. Czy przy oddawaniu głosu na kandydata do sejmu, brałem w ogóle pod uwagę kwestię podatków? O. Jacek Gniadek SVD