Tag Archives: konstytucja

Polska etyka polityczna

Aktualnie mija prawie 20 lat od ostatniej rewizji konstytucji w Polsce – najwyższy czas na ponowną nowelizację ustawy zasadniczej. Mimo to, najwyższe organy władzy państwowej nie wyrażają zgody na nowelizację Konstytucji RP. Czy można to racjonalnie wytłumaczy, używając takich abstrakcyjnych pojęć jak etyka i moralność?

Suweren brzmi dumnie… Tylko kto nim jest?

Konstytucja RP z 1997 r. zawiera zapis na temat ogólnokrajowego referendum, a więc namiastki demokracji oddolnej w Polsce. Chodzi mi dokładnie o artykuł 125, który umożliwia przeprowadzenie referendum w sprawach istotnych dla państwa polskiego.

Wolność jest tylko innym imieniem Władzy

Spoglądając dziś na Stany Zjednoczone wielu obywateli Starego Świata odczuwa zazdrość. Jej przedmiotem jest wręcz mitycznie pojmowana Wolność, głównie w aspekcie gospodarczym, ale też i w innych sferach życia. Wprawdzie dziś zakres tej wolności stopniowo się zawęża (widać to zwłaszcza po narastającej politycznej poprawności), niemniej jednak w porównaniu z coraz większym totalitaryzmem panującym w Unii Europejskiej, dla mieszkańców Starego Kontynentu, Stany Zjednoczone wciąż są wzorem.

Konstytucja im. Aleksandra Kwaśniewskiego – do kosza!

To, że konstytucja III RP, stręczona nam przed laty przez Aleksandra Kwaśniewskiego, Leszka Balcerowicza i tzw. UD-ecję nadaje się głównie na makulaturę, pisaliśmy na łamach naszego portalu już kilkakrotnie od początku jego istnienia.

Zdzisław Gromada czyli historia pewnej petycji

„Źle się dzieje w naszej ojczyźnie. Większość sejmowa nie prowadzi z opozycją merytorycznej debaty jak rozwiązywać nasze problemy. Obywatele oraz opozycja sejmowa „nie mają prawa głosu”. Mogą wyłącznie „przeszkadzać” większości w budowaniu „nowej Polski”. Jeśli chcemy mieć nadzieję na dobre jutro, powinniśmy to zmienić” - tymi słowami p. Zdzisław Gromada rozpoczął 18 marca 2017 roku swoją walkę o – jak sam to określa - „demokrację XXI wieku”.

Dlaczego potrzebujemy nowej ustawy zasadniczej?

Przedstawiam swój głos w sprawie zmiany konstytucji i w sprawie referendum konstytucyjnego. Nie będą to żadne prawdy objawione prawnika-konstytucjonalisty tylko zdanie przedsiębiorcy, osoby myślącej zdroworozsądkowo o zapatrywaniach wolnościowych. Jestem jednym z wielu rodaków, którzy chcą w sposób swobodny, zgodny ze sprawiedliwymi i prostymi zasadami „dążyć do szczęścia” i konstytucja musi im w tym pomagać, a na pewno nie przeszkadzać.

Zdrada panowie, ale stójcie cicho

A więc pan prezydent Andrzej Duda wkroczył na drogę przetartą przez Kazimierza Marcinkiewicza i wypowiedział posłuszeństwo swojemu wynalazcy – bo taką rolę odegrał prezes Kaczyński przy wyniesieniu go do godności prezydenta. Najwyraźniej Andrzej Duda musiał mu się zaprezentować jako osobnik pozbawiony własnego zdania, bezbarwny i bez inicjatywy - i dlatego go wynalazł.

Stanisław Michalkiewicz – Czy Konstytucja RP chroni własność prywatną

Czy akt prawny, w którym jeden z artykułów stanowi, iż Rzeczpospolita urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej może naprawdę ochraniać własność prywatną?

Naturalna konsekwencja starych decyzji

Wprowadzenie w Niemczech płacy minimalnej, która dotyczy wszystkich bez względu na obywatelstwo i wykonywane czynności zelektryzowało wszystkich. Wykraczanie skutków niemieckiego prawa poza granice tego kraju, co jest cechą charakterystyczną imperiów, musiało spotkać się choćby z symbolicznym oburzeniem co niektórych mężyków stanu.

Suweren na folwarku

W słusznym oburzeniu wywołanym publikacją taśm „WPROST” politycy jak i dziennikarze niczym dyabeł święconej wody unikają sedna sprawy. To, że urzędnicy państwowi traktują Polskę i instytucje publiczne jak prywatny folwark tylko w części wynika z przymiotów ich osobowości.

Nie daje, kto nie ma

Jak wiadomo rząd codziennie traci miliardy złotych tylko dlatego, że podatki są takie, jakie są, a nie wyższe. I choć politycy udają, że nie słyszeli o krzywej Laffera, to jakimś szóstym zmysłem wyczuwają, że dalsze podnoszenie podatków może się negatywnie przełożyć na słupki sondażowe a nawet wyniki przy urnach. Chcąc nie chcąc stosują więc różne sztuczki prawne i semantyczne, byle tylko korytko było pełne.

Czy Viktor Orbán gra na wyrzucenie z Unii?

Warto obserwować rozwój sytuacji na Węgrzech. To co ostatnio zrobił tam premier Viktor Orbán w dużej mierze zasługuje na uznanie. Tym bardziej, że - póki co - nic nie wskazuje na to, by - mimo silnej międzynarodowej presji - miał się ze swoich decyzji wycofać.
Warto przyglądać się rozwojowi sytuacji w Budapeszcie jeszcze z innego powodu. Kto wie, czy nie jest to test na to, na ile można być suwerennym w obszarze Unii Europejskiej. Dokonana kilka dni temu nowelizacja węgierskiej konstytucji spowodowała ostre protesty ze strony unijnych kacyków oraz - jak podawano - administracji USA. Zmiany uderzają ponoć w demokrację. Jeśli zamachem na demokrację ma być jednoznaczne sprecyzowanie w konstytucji, że małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety, to znak, że taką demokrację trzeba kopnąć w d...pę. I im szybciej się to stanie tym lepiej. 13 marca 2013 roku szefowie grup politycznych Parlamentu Europejskiego zapowiedzieli wszczęcie dochodzenia w sprawie zmian wprowadzonych do konstytucji węgierskiej. Zwrócili się w tej sprawie do przedstawicieli Rady i Komisji Europejskiej. Zdaniem tych śmiesznych gremiów zmiany jakie mają miejsce na Węgrzech "są jawnym zamachem na zasady i pryncypia, którymi kieruje się Unia Europejska". Według tych pajaców, Węgry muszą ponieść za swoje decyzje surowe konsekwencje. Warto zatem obserwować, co się będzie działo. Czy gremia unijne rzeczywiście będą zdolne do podjęcia działań, które zmuszą Orbána do wycofania się ze zmian? Czy zapadnie decyzja o zakręceniu kurka z forsą? Czy może wyślą na Węgry "bratnią pomoc", wcielając w życie unijną "doktrynę Breżniewa"? I na koniec jeszcze jedna kwestia... Czy Victor Orbán nie robi aby tego, co robi z pełną premedytacją, chcąc doprowadzić unijnych kacyków do ostateczności po to, by pokazać, że są to tak naprawde impotenci niezdolni do rzeczywistych działań? A może Orbán świadomie stawia sprawę na ostrzu noża po to, by doprowadzić do wyrzucenia Węgier z Unii Europejskiej? No bo jak lewactwo będzie mogło tolerować w swoich szeregach "faszystę"? Być może jedyną decyzją na jaką będzie tych impotentów stać będzie właśnie wyrzucenie naszych bratanków z Unii... Paweł Sztąberek