Tag Archives: Lech Kaczyński

Przemysław Żurawski vel Grajewski: Polska albo postawi na region albo będzie klientem Niemiec

Rozmowa portalu Prokapitalizm.pl z dr Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, politologiem z Uniwersytetu Łódzkiego. Rozmówca naszego portalu mówi m.in. o ewolucji Unii Europejskiej, o tym, czy Polacy mogą czuć się oszukani, o kulisach podpisania Traktatu lizbońskiego i o tym czy Vaclav Klaus może czuć się zdradzony przez Lecha Kaczyńskiego. Wywiad prezentujemy w wersji tekstowej oraz dźwiękowej.

Publikacje PROKAPA o katastrofie smoleńskiej

W związku z ostatnimi wydarzeniami w sprawie katastrofy smoleńskiej, które być może – mimo pewnego wahnięcia do tyłu – mogą jednak okazać się przełomem, przypominamy, co w ostatnich latach pisaliśmy na temat tej tragedii. Bez wątpienia najważniejszym materiałem, który odbił się szerokim echem w mediach głównego nurtu, był wywiad z ks. Stanisławem Małkowskim.

10 kwietnia 2010: Kto był Niewiadomskim Kaczyńskiego?

10 kwietnia 2010, lecąc na uroczystości ku czci polskich oficerów pomordowanych w Katyniu przez sowietów, zginął prezydent Polski Lech Kaczyński. Wraz z nim zginęli przedstawiciele najwyższych władz Rzeczpospolitej. Nie podlega dyskusji to, że winę za śmierć Lecha Kaczyńskiego ponosi szereg osób winnych skandalicznym zaniedbaniom. Wiele pozwala przypuszczać, że smoleńska katastrofa nie była dziełem przypadku.

Zwycięstwo Białej Flagi

Środowiska narodowe i nacjonalistyczne, zwłaszcza te, które organizowały Marsz Niepodległości, kwestionują moralne i polityczne prawo Jarosława Kaczyńskiego i PISu do organizowania 13 grudnia Marszu Niepodległości i Solidarności. Swój sprzeciw motywują poparciem PISu dla ratyfikacji tego traktatu i osobistym udziałem Jarosława Kaczyńskiego w jego wynegocjowaniu. Traktat ten, nie tylko w ich wypowiedziach urasta do rangi symbolu polityki degradacji Polski.Został on oficjalnie został podpisany 13 grudnia 2007 roku w Lizbonie. Natomiast Jarosław Kaczyński, podobnie jak i ostatnio wiceprezes PISu Mariusz Kamiński bronią tego traktatu uważając go za pomnik prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Czym zatem jest ten traktat i jak doszło do jego ratyfikacji?

Mit wawelski

Mija rok od śmierci i pochowania Prezydenta Kaczyńskiego na Wawelu. Warto może raz jeszcze do tego ważnego – dziś już należącego do historii – wydarzenia powrócić, spojrzeć na nie z pewnego dystansu, przeanalizować na chłodno jego polityczno-symboliczne aspekty. Pragnę do razu uprzedzić, że nie zamierzam odnosić się do toczonych rok temu przez publicystów i polityków Obozu Demokratyczno-Liberalnego (ODL) i Obozu Konserwatywno-Narodowego (OKN) sporów, czy Prezydent “zasługuje”, czy też “nie zasługuje”, aby spoczywać na Wawelu, czy jest „godny”, czy „niegodny” złożenia do grobu pośród królów i wieszczów narodowych. Interesuje mnie wyłącznie, jaki wpływ może mieć pochowanie Prezydenta na Wawelu na próby wykreowania jego (meta)politycznego mitu, nie tylko jako otoczonej kultem swoistej „Vaterfigur” OKN-u, ale również reprezentanta „całego narodu w jego wielowiekowej walce o Niepodległość, Wolność i Wielkość”. Warto zapytać, czy wybór Wawelu na miejsca wiecznego spoczynku Prezydenta sprzyja wykreowaniu tego mitu i pomaga w rozwinięciu i utrzymaniu politycznego kultu, czy wręcz przeciwnie, procesowi temu zapobiega, a przynajmniej znakomicie go utrudnia.

W rocznicę katastrofy smoleńskiej – film Kamila Kisiela

Za kilka dni minie pierwsza rocznica katastrofy smoleńskiej, podczas której zginęła cała 96 osobowa polska delegacja lecąca do Katynia uczcić zamordowanych przez Sowietów w 1940 roku polskich oficerów.

O rządzie Donalda Tuska

„Jesteśmy wdzięczni dzisiaj, odpowiedzialni milionom Polaków, wdzięczni za to, że daliście to zwycięstwo, ale wiemy dobrze, że nałożyliście na nas wielki obowiązek, po pierwsze obowiązek pojednania. Chcę podziękować wszystkim bez wyjątków, którzy poszli głosować, chcę podziękować tym, którzy głosowali na naszych konkurentów. Zrobimy wszystko, aby Polska była dla was dobrym domem”. Autorem tych słów jest oczywiście Donald Tusk. Przyszły premier Polski wygłosił swoje przemówienie 21 października 2007 r. tuż po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych. Dla samego lidera Platformy Obywatelskiej był to chyba najszczęśliwszy dzień w jego życiu. W tym roku miną 4 lata od tych wydarzeń. Warto zastanowić się, co tak naprawdę rząd Donalda Tuska zrobił przez prawie cały okres swego urzędowania. Zwolennik PO powiedziałby, że to były świetne rządy. Ktoś z opozycji parlamentarnej uznałby, że ten gabinet niczego nie zrobił. A jak było naprawdę?

Odważna Marta Kaczyńska

Rewelacje Pani Marty Kaczyńskiej ujawnione m.in. na portalu Wirtualna Polska wymagają wszechstronnej analizy.

W trosce o wiarygodność posła Antoniego Macierewicza

Antoni Macierewicz to jeden z tych polityków, który posiada dużą wiedzę na temat tego, kto jest kim w polskiej polityce. Bez problemu zapewne mógłby wskazać, kto z obecnych rządzących był agentem PRL-owskiej bezpieki, a może nawet, kto wciąż jest na usługach różnych służb. Niedawna wypowiedź w sejmie o „zaprzańcach” też pewnie nie była rzucona bezpodstawnie.

Antoni Macierewicz: Tusk ukrywał prawdę o Smoleńsku

Takie między innymi słowa padły podczas spotkania z posłem Antonim Macierewiczem, które odbyło się w dniu 24 stycznia 2011 roku w Piotrkowie Trybunalskim w Oratorium św. Antoniego w klasztorze oo. Bernardynów.  Organizatorem spotkania był piotrkowski Klub „Gazety Polskiej”. Na naszym portalu pełne relacje z tego spotkania (MP3 i wideo!)

Na kursie katastrofy i na ścieżce śmierci

Koniecznie powinno się żądać od Rosjan udostępnienia stenogramów rozmów z wieży lotniska „Siewiernyj” z 7 kwietnia 2010 roku, aby porównać jak sprowadzano do lądowania samoloty rosyjskiego i polskiego premiera, a jak potem polskiego prezydenta.

Cała prawda o zbrodni smoleńskiej?

Kilka tygodni temu otrzymaliśmy list zatytułowany „Prawda o zbrodni smoleńskiej”. List nie był podpisany a jedynie zawierał adnotację: „podaję to anonimowo ze względu na moje bezpieczeństwo”. Nie wiemy kto jest autorem poniższego materiału i zdajemy sobie również sprawę z jego kontrowersyjności. Niemniej jednak decydujemy się na jego publikację, choć nie podzielamy tej pewności jaka towarzyszy anonimowemu autorowi artykułu, przekonanemu do wersji zamachu w dniu 10 kwietnia 2010 roku i jednoznacznie wskazującego tych, którzy za ten zamach odpowiadają. Tekst jest dość długi, ale warto przeczytać go do końca, choćby po to, by argumenty zawarte w nim wbić w ziemię, a może, by nad sprawą smoleńską znów się chwilę zastanowić. A może skłoni on kogoś do dalszych własnych rozważań i podzielenia się nimi z naszą redakcją…