Tag Archives: Meksyk

Polska i Meksyk – dwie remisujące reprezentacje, które zawalczą dziś o wygraną!

Mecz Polski z Meksykiem jest okrzykniętym jako jeden z lepszych, które kibice będą mieli okazję oglądać. Dzieje się tak z kilku względów. Po pierwsze, dla obydwu reprezentacji będzie to ich ostatnie spotkanie w tym roku, dlatego kadry na pewno szykują się na batalie i pokazanie tego, co mają najlepsze w swoich szeregach, po drugie, obie reprezentacje w ostatnich meczach towarzyskich zremisowały, dlatego będą chciały pokazać swoją siłę tym razem.

Imperium Słońca? – O absolutnej dominacji państwa

Słyszymy hasło: najbardziej totalitarny ustrój socjalistyczny i oczami wyobraźni widzimy ZSRR, Kambodżę Czerwonych Khmerów, lub narodową odmianę tego systemu – III Rzeszę Niemiecką. Mało kto zdaje sobie sprawę, że w historii miały one swoje poprzedniczki, może nie tak zbrodnicze, jednak nie mniej wszechwładne i despotyczne.

CRISTIADA – odkłamywanie świata

W epoce wszechpanującej tandety, kiedy jesteśmy bombardowani z ekranów plazmy nierealnymi historiami, na przemian z okultystycznymi przekazami podprogowymi, pojawienie się czegoś wartościowego, przechodzi bez echa. Na szczęście są w świcie tacy artyści, rzucający wyzwanie libertyńskiej rzeczywistości, którzy potrafią wydobyć z czeluści dziejów fakty, zgoła niewygodne dla postępowego świata- wydobyć je i ubrać w formę sztuki filmowej z przekonaniem, że trafi to do mas z pożytkiem doczesnym.
Wyzwania tego podjął się Pablo Barroso i nakręcił „For Greater Glory: The True Story of Cristiada” - film, który może zapoczątkować w końcu nowy rozdział globalnego kina „tematów niebezpiecznych”. Skoro mamy sztukę globalną wyzutą z wszelkich wartości tożsamościowych, być może nadszedł czas na sztukę globalną, odwołującą się do tożsamości poszczególnych państw i narodów. Problem polega na tym, że taka idea nie może liczyć na wsparcie światowych mediów, rządów i organizacji kulturalnych. Nic dziwnego więc, iż dzieło Barroso obłożone zostało anatemą milczenia, niczym katolicy w Meksyku. Znając jednak siłę Prawdy, możemy być pewni, że i bez pomocy propagandy nowej ery, obraz ten stanie się znany w środowiskach zachowawczych i wszędzie tam, gdzie katolicy doświadczają dyskryminacji. Obejrzałem z uwagą „Cristiadę”. Chociaż temat filmu jest bardzo specyficzny i szeroki, to trzeba wyrazić uznanie reżyserowi, aktorom i twórcom tego obrazu za pokazanie światu, choćby w tak wąskiej, ale wyrazistej formie tego, co się działo w Meksyku w latach dwudziestych XX wieku. Fakt, iż film ma trudności z dystrybucją jest tylko znakiem, jak dalece świat pogrążył się w niepamięci i nie chce pamiętać o tym, ku czemu teraz sam zmierza. Meksyk, to kraj który obok Francji, Rosji i Hiszpanii poczuł na sobie dobrze swąd ognia rewolucji. To kraj, który miał na gruzach cywilizacji chrześcijańskiej, zbudować raj na ziemi dla ludzkości. Nie bez powodu w końcu wybrał sobie to państwo na emigrację Lejba Bronsztein- Trocki. Meksyk miał się stać „bolszewią” Ameryki, zbudowaną przez masonerię na gruzach katolickiej tradycji. Tematyka poruszona w „Cristiadzie” jest więc odwołaniem się do autentycznych wydarzeń historycznych z tamtego okresu. Jest udaną próbą ukazania światu losu Meksykanów, dotkniętych postępem oraz humanizmem. Oczywiście, wizja reżysera sprowadza się do artystycznego kolażu i akcentuje on tylko kilka wątków. Prawo twórcy do subiektywnej specyfiki, nie powinno nas zniechęcać, a raczej powinno skłaniać bardziej do zagłębiania tego tematu. „Cristiada” to film fabularny, dźwigany na ramionach dwóch znanych aktorów: Petera O`Toole`a oraz Andiego Garcii. Obraz ten nie jest przeładowany scenami patetycznymi, co jest wielkim plusem. Owszem, rewolucja meksykańska tutaj nie jest aż tak drastyczna i twórcy filmu dość ostrożnie wprowadzają widza w świat zła. Ma to swoje uzasadnienie, bowiem temat ten jest czymś nowym, zwłaszcza dla widzów spoza Meksyku i obydwu Ameryk. W końcu to nie jest baśń fantasy, ani film science- fiction. Cristiada wydarzyła się naprawdę. Cristeros walczyli za wiarę, a masońskie rządy prezydenta Callesa miały doprowadzić do wymordowania wszystkich katolików w Meksyku. Powstanie Cristeros było więc ważnym wydarzeniem historycznym, o którym być może zacznie się mówić głośno. To kolejny temat czekający na rewizję. Trudno wymagać od polityków aby dociekali prawdy w świecie, który zaczyna coraz bardziej przypominać Meksyk z roku 1924. Pozostaje przekonanie, iż obraz Pabla Barroso „For Greater Glory: The True Story of Cristiada”, będzie miał szansę zainspirować innych twórców kultury do kontynuowania tego wątku, co mam nadzieję nastąpi. Tomasz J. Kostyła Tekst ukazał się na stronie Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Przedruk za zgodą redakcji.

NAFTA nie gwarantuje wolnego handlu

"NAFTA nie gwarantuje wolnego handlu, gdyż meksykańscy kierowcy przewożący w ramach NAFTA towary nie są wpuszczani do USA. Wiele małych i średnich firm upada bo nie spełniają wymogów. NAFTA sprzyja dużym firmom. Większość Meksykanów jest przeciwna temu porozumieniu" - mówi portalowi Prokapitalizm.pl Pedro Ultreras, meksykański reżyser. O NAFTA oraz o walce rządu Felipe Calderona z narkotykowymi kartelami, a także o maksykańskich libertarianach, którzy niedawno objęli władzę w jednym z najważniejszych stanów Meksyku, posłuchasz na Prokapitalizm.pl... Z Pedro Ultrerasem rozmawia Paweł Sztąberek. Tłumaczenie - Paweł Toboła-Pertkiewicz mp3_logo Posłuchaj całego wywiadu... (MP3, 4,3 MB) mp3_logo pedro_miniPedro Ultreras jest reżyserem filmowym, urodził się w Meksyku w mieście Durango, obecnie mieszka w Nowym Jorku. Przez kilkanaście lat pracował jako reporter dla różnych telewizji anglo i hiszpańskojęzycznych, za swoją pracę został trzykrotnie nominowany do nagrody Emmy. Ma na swoim koncie dwa filmy dokumentalne."Sound of the subway" to obraz pokazujący muzyków z całego świata, którzy prezentują swoją twórczość i kulturę narodową na stacjach nowojorskiego metra. "The beast" ukazuje losy emigrantów z Ameryki Środkowej, którzy w poszukiwaniu lepszego życia nielegalnie przekraczają granicę Stanów Zjednoczonych. Powstaje też pierwszy film pełnometrażowy "7 soles"również podejmujący tematykę nielegalnej emigracji. Pedro Ultreras był specjalnym gościem tegorocznego Liberty Camp - Sulejów 2009, gdzie przyjechał na zaproszenie Glenna Cripe'a z Language of Liberty Institute aby nakręcić krótki film o idei obozu i o jego przebiegu. "Wydaje mi się, że może to być ciekawe, a jeżeli taki kilkunastominutowy film przyczyni się do wzrostu zainteresowania obozem to moja obecność tutaj będzie spełniona. Obiecałem również Glennowi Cripe`owi, z którym się przyjaźnię, że ten film będzie pomagać w zdobywaniu funduszy u sponsorów w Stanach Zjednoczonych na Liberty Campy w Europie Środkowo - Wschodniej." - mówi reżyser. Strona internetowa Pedro Ultrerasa, na której obejrzeć można trailery jego filmów - www.visionesfilms.com Foto: PSz i PTP pedro_01pedro_02pedro_03pedro_04pedro_05pedro_06pedro_07