Tag Archives: narodowcy

Renke zasłużył na naszą pamięć!

Biografia Renkego to krok w kierunku przywracania pamięci o bohaterach – mówi Robert Rudnicki, autor książki Wiesław Ignacy Renke 1912-1944, w rozmowie z Pawłem Buczkowskim.

Pojęciowe zamieszanie – o co chodzi Ruchowi Wolności?

Zapewne, jak wielu Czytelników portalu Prokapitalizm.pl, z zainteresowaniem obserwuję powstanie i rozwój nowych formacji na polskiej scenie politycznej – Narodowców i Republikanów. Dlatego też z niepokojem przyjąłem tekst Jerzego Wasiukiewicza „Idziemy własną drogą, czyli wolnościowcy w Ruchu Narodowym”.

A gdzie wróg prawdziwy?

22 czerwca 2013 roku NOP-owcy wypominający na Uniwersytecie Wrocławskim Zygmuntowi Baumanowi jego komunistyczną i NKWD-owską przeszłość budzą w polskich mediach kontrowersje i odrazę. 23 lutego 2013 roku na Wyższej Szkole Nauk Społecznych i Technicznych w Radomiu w trakcie wykładu Adama Michnika dochodzi do przepychanek pomiędzy ochroną a narodowcami. 19 lutego 2013 roku narodowcy przerywają wykład prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim, co zestawiane było z „Brunatną księgą” mówiącą o rosnącej brutalności nacjonalistów.
Wszędzie Ci źli narodowcy. Ten paskudny nacjonalizm. Zwyrodniały patriotyzm. Tylko lewica może uratować Polskę przed rozprzestrzenieniem się „brunatnej zarazy”! A może to lewica jest powodem, dla którego narastają nastroje nacjonalistyczne? Może to rozprzestrzeniające się na lewo i prawo pomysły socjalistyczne i ich ucieleśnienie sprawiają, że w narodzie urasta duch patriotyzmu i coraz mocniejszego oporu przed owym socjalizmem? Tak przecież sił nabierały organizacje proekologiczne. Wycinano lasy, zabijano zwierzęta, niszczono krajobrazy – zrodził się w ludziach bunt. Bunt przeciwko cywilizacji wchodzącej w naturę brudnymi buciorami. Zjednoczyli się i stworzyli siłę, która przeciwko wycinaniu lasów i zabijaniu dzikich zwierząt walczy. Bo ludziom to się nie podobało! Może tak właśnie rodzi się nacjonalizm? Bo ludziom coś się nie podoba! Przecież nie mógł on urosnąć bez żyznego gruntu. A grunt ten nieustannie użyźniany jest poprzez społeczne niezadowolenie. Niezadowolenie z czego? Z tego co ludzi otacza. Z socjalistycznych pomysłów, które próbują na siłę wszystkich uszczęśliwić na marksistowską modłę, a które powodują, że jest coraz więcej niezadowolonych. Ludzie się więc buntują (tak jak robili to ekolodzy), ludzie więc chcą walczyć z tym. Ludzie się buntują, bo nie chcą podatków niszczących polską przedsiębiorczość, bo nie chcą knebla cenzury zwanej poprawnością polityczną, bo nie chcą państwa, które nie sprzyja obywatelom, które rozbija rodziny wyrzucając je poza granice kraju w poszukiwaniu chleba, pracy i nowego domu, bo nie chcą państwa, które zadłuża ich dzieci tylko po to, by obecni politycy znaleźli się znów u szczytów władzy. Może ci źli, wredni, paskudni i zwyrodniali narodowcy to tacy ekolodzy, którym nie podoba się niszczejące wokół nich środowisko? Skoro jedni mogą być zieloni, dlaczego drudzy nie mogą być brunatni? Na tym chyba polega ta marksistowska tolerancja – że ludzie są różni, że tak samo tolerujemy murzyna i białego, tak samo tolerujemy ekologa, który łańcuchem przykuwa się do drzewa, jak i tolerujemy nacjonalistę, który wypomina „wielce szanownemu profesorowi”, że nigdy nie powiedział krótkiego „przepraszam”, za to że działał w antypolskiej, zbrodniczej NKWD. Czy jakakolwiek działalność naukowa jest rozgrzeszeniem za dawne błędy? Może Hitler nie powinien popełniać samobójstwa, tylko robić doktorat – to by się socjalistom spodobało. Oni lubią „nagłe oświecenia”. Może to właśnie narastający socjalizm, marksistowska hydra, leninowska ośmiornica, której macki zapuszczają się w coraz to nowszych dziedzinach ludzkiego życia powodują, że narasta opór ludzi, którym owe macki zaczynają przeszkadzać? Którzy tych macek się boją... Ludziom coś się nie podoba, więc jednoczą się by z tym walczyć. Raz wrogiem jest korporacja, która wycina lasy tropikalne, innym razem religia, która błądzi na manowce, a jeszcze innym razem socjalizm, który złudnym dobrobytem zadłuża nieświadomych ludzi, okłamuje ich, okrada, knebluje im usta, narzuca swoją wolę. Może tam leży prawdziwy wróg wolności? W końcu człowiek ma prawo się przeciwko czemuś buntować. Ma prawo zaprotestować. Na tym polega wolność, że można wyrazić swoją opinię, powiedzieć w każdej chwili „nie!”. A narodowcy próbują powiedzieć „nie!”. Tylko są szczuci przez media, są gnębieni, mieszani z błotem. Są brunatni. A zieloni ekoterroryści stoją na piedestałach. Czy tylko dlatego, że romansują z Marksem? Oleg Siewierny

Rafał Ziemkiewicz: PiS to partia ludzi starych; Ruch Narodowy myśli inaczej

"PiS kompletnie nie interesuje się stworzeniem wiarygodnej dla Polaków, zwłaszcza dla młodego pokolenia, wizji Polski. Prawo i Sprawiedliwość woli zabetonować strukturę, żeby przypadkiem nikt przez te aparatczykowskie zasieki nie przedarł się do foteli poselskich i ministerialnych" - twierdzi Rafał Ziemkiewicz w wywiadzie dla portalu fronda.pl
Znany publicysta i pisarz komentuje I Kongres Ruchu Narodowego, który 8 czerwca br. odbył się w Warszawie. Ziemkiewicz był gościem tego Kongresu. W wywiadzie mówi on między innym i o szansach narodowców na szersze zaistnienie w społecznej świadomości. "Uważam, że bardzo ważne było wystąpienie Krzysztofa Bosaka, który nakreślił program dla Ruchu Narodowego, wywodzący się z endeckiej tradycji, w duchu prof. Rybarskiego, będący dla mnie osobiście – i przekonuję do tego wszystkich – osią programu endeckiego. Program narodowej demokracji był programem budowy polskiej klasy średniej" - uważa Ziemkiewicz i dodaje: "Cały program ekonomiczny endecji zakładał budowę polskiej klasy średniej, polskiej przedsiębiorczości i kompletnej przebudowy polskiego społeczeństwa. To oczywiście spowodowało zderzenie z mniejszościami narodowymi, napięcia – przede wszystkim z żydami, którzy w społeczeństwie szlacheckim, sarmackim pełnili rolę pośredników, przez co siłą rzeczy blokowali rozwój polskiej klasy średniej. Powrót do tego programu wolnorynkowego, łączącego elementy wspólnotowe i mądrze stosowaną zasadę pomocniczości państwa z zasadą wspierania aktywności na każdym szczeblu, przedsiębiorczości oraz aktywności lokalnej i społecznej wszelkiego rodzaju, to moim zdaniem doskonały program na dzisiejsze czasy, kiedy trzeba się przeciwstawiać państwu nomenklaturowemu i jednocześnie – przeciwstawiać się płynącemu z Zachodu zepsuciu, które przyjęło się u nas jako neoliberalizm, choć z liberalizmem to nie ma to nic wspólnego". Publicysta tygodnika "Do Rzeczy" pozytywnie odnosi się do strategii jaką obiera Ruch Narodowy, czyli nie angażowania się w bieżącą politykę na obecnym etapie. Ziemkiewicz podkreśla, że o wiele ważniejsze jest w tym momencie docieranie z ideą tam gdzie są Polacy, poza wielkie miasta, do małych miejscowości. Budowanie komitetów - jak zaznacza - o wiele więcej w tym momencie znaczy aniżeli ambicje polityczne i wchodzenie w układy z innymi ugrupowaniami. Ziemkiewicz odnosi się także do niechęci jaką Ruch Narodowy darzą inne ugrupowania a zwłaszcza PiS. "Wypowiedzi, Hofmana, Błaszczaka czy Brudzińskiego to wypowiedzi osób, myślących kategoriami aparatu partyjnego, które nie rozumieją, że tu może chodzić o coś znacznie więcej, niż to jest horyzontem ich myślenia, że tu chodzi naprawdę o daleko idącą zmianę społeczną" - zauważa. Przypomina przy tym wypowiedź prof. Jadwigi Staniszkis: "Jej zdaniem, PiS to taka partia, w której wszyscy są starzy, a nawet jeśli ktoś jest młody wiekiem, to robi się „stary” przez sam fakt egzystowania w niej (tak się dzieje m.in. w przypadku Adama Hofmana, „zezgredziałego młodzieńca”, który już jest „stary”, chociaż w tym wieku jeszcze nie powinien). PiS złości się na popularność Ruchu Narodowego, ponieważ partia Kaczyńskiego działa w przeświadczeniu o tym, co przez dwadzieścia kilka lat zabijało polską centroprawicę. Chodzi o przekonanie, że wahadło musi odbić, że jeśli ludzie będą mieli już dość Tuska, to z pewnością zechcą Kaczyńskiego, jakikolwiek by on nie był". Według Ziemkiewicza, narodowcy są na dobrej drodze, "(...) żeby powtórzyć (tylko na znacznie większą skalę) coś, co kiedyś udało się Unii Polityki Realnej, która dużą część mojego pokolenia ukształtowała pod kątem sposobu myślenia o państwie. Narodowcy tak naprawdę są w tej chwili jedyną siłą społeczną, która prezentuje pewien spójny, atrakcyjny i tłumaczący rzeczywistość oraz to, jak ją poprawić, sposób myślenia". Dodaje, że jest to sfera, którą PiS bardzo zaniedbał. Partia Kaczyńskiego - zauważa Ziemkiewicz - zaczyna zdawać sobie z tego sprawę, stąd dość często powtarzające się ataki na Ruch Narodowy właśnie ze strony PiS-owskich aparatczyków. PSz Foto.: Jan Bodakowski

Wolnościowcy bliżej Ruchu Narodowego niż się wydaje. Oni już w nim są

To może jeszcze nie sojusz, jak sugeruje tytuł z pierwszej strony nowego pisma wolnościowców „Liberum Veto”, ale już bardzo poważne zbliżenie. Tytuł „Sojusz narodowców z wolnościowcami” jest bardzo optymistyczny, może trochę na wyrost, ale w zasadzie bliski jest prawdy, bowiem ten sojusz tworzy się w zasadzie w sposób bardzo naturalny – wolnościowcy sami wchodzą w Ruch Narodowy, są już jego aktywnymi współtwórcami.
I tak po kolei. Rzecznikiem prasowym ONR jest od roku Marian Kowalski, długoletni działacz UPR w Lublinie, który w ostatnich wyborach parlamentarnych startował z list Kongresu Nowej Prawicy. Biuro prasowe Marszu Niepodległości, a teraz Ruchu Narodowego prowadzi nasz Ruch Wolności, czyli te osoby, które w kampanii prezydenckiej i samorządowej prowadziły biuro prasowe komitetów wyborczych Janusza Korwin-Mikkego. Internetowy kanał telewizyjny Ruchu Narodowego http://www.livestream.com/ruchnarodowy rozkręca powoli Tomasz Godlewski, były działacz KNP z Konina. A więc wolnościowcy już czynnie wspierają Ruch Narodowy, ale ta współpraca już teraz coraz bardziej się rozszerza, czego przykładem są ostatnie manifestacje organizowane przez środowiska narodowe w związku z 31. rocznicą wprowadzenia stanu wojennego. W Katowicach działacze UPR wspólnie pikietowali z narodowcami. Podobnie było w Olsztynie gdzie w manifestacji wzięło udział około 200 osób. W kilku innych miastach, jak chociażby w Łodzi, pojawili się na manifestacjach działacze KNP. W Kielcach ONR zorganizował kilkusetosobową demonstrację wspólnie z kieleckim Klubem Gazety Polskiej na którego czele stoi Jerzy Kenig, wieloletni działacz UPR, w ostatniej kampanii samorządowej odpowiedzialny za tworzenie struktury wyborczej komitetu Janusza Korwin-Mikkego. Na tej samej manifestacji przemawiał m.in. Rafał Ziemkiewicz, autor „Myśli nowoczesnego endeka”, który w latach 90. był rzecznikiem prasowym Unii Polityki Realnej. Natomiast w Komitecie Poparcia Marszu Niepodległości znalazł się obecny prezes Unii Polityki Realnej Bartosz Józwiak. Ale najważniejsze, że wolnościowcy są bardzo przychylnie przyjmowani w gronie narodowców. Wspomniany tytuł „Sojusz narodowców z wolnościowcami” to tytuł artykułu napisanego przez Kierownika Głównego ONR Przemysława Holochera. I to jest bardzo ważny gest szefa ONR, który jasno deklaruje chęć wspólnego marszu w walce o odzyskanie Polski wspólnie z wolnościowcami. Na jakich zasadach? Najlepiej chyba oddaje te zasady ten fragment z tego artykułu Przemysława Holochera: "Anarcho-kapitalizmowi, wolności z całkowitym pominięciem państwa i narodu, wolności dla samej wolności, bez podłoża chrześcijańskiego, mówię zdecydowanie -nie. Jest możliwy sojusz Narodowców z Wolnościowcami, ale pod warunkiem, że owa wolność nie wzięła pod pantofel konserwatyzmu, pod warunkiem, że owy konserwatyzm w ogóle istnieje. Na szczęście jest wiele grup i osób, które kierują się w swoim życiu i postrzeganiu rzeczywistości rozsądkiem, nie zaś ślepo doktryną, czy książkami i teoriami, które nie sprawdzą się w praktyce". Wartości chrześcijańskie, dobro Narodu. Tutaj nie ma żadnych różnic pomiędzy tymi wolnościowcami, którzy już włączyli się w tworzenie Ruchu Narodowego, a narodowcami, którzy te właśnie wartości deklarują. Jeżeli jeszcze wielu dawnych sympatyków i działaczy UPR, którzy również tymi wartościami kierują się w swoim życiu, zacznie angażować się na rzecz dalszej budowy Ruchu Narodowego, wówczas rzeczywiście będzie można mówić o sojuszu narodowców z wolnościowcami. Mam nadzieję, że tak się stanie. Jerzy Wasiukiewicz Całe pismo „Liberum Veto” można zamówić tutaj:  http://www.liberum-veto.com/zamow.php

Rafał Ziemkiewicz na marszu „Idzie Antykomuna”

13 grudnia 2012 roku w wielu miastach Polski odbyły się pod hasłem "Idzie Antykomuna" marsze zorganizowane przez organizacje narodowe. Marsz odbył się również w Kielcach. Patronowało mu Stowarzyszenie "Marsz Niepodległości". Uczestniczył w nim Rafał Ziemkiewicz. Oto jego przemówienie...

Młodzi narodowcy w służbie lewicowej propagandy

Od lat lewicowe media dążą do wizerunkowego zrównania przedwojennych narodowców z niemieckimi nazistami. Jest to zabieg wysoce nieetyczny, ponieważ polscy narodowcy walczyli przeciwko hitlerowcom, jak Jan Bytnar „Rudy” z Szarych Szeregów a przed wojną członek ONR, i ginęli w niemieckich obozach śmierci, jak wybitny myśliciel Jan Mosdorf, zamordowany w KL Auschwitz. Dość wspomnieć, iż tradycyjny polski ruch narodowy odrzucał rasizm i nigdy nie posunął się nawet do myśli o dokonaniu ludobójstwa.
Podobne akcje prowadzone są wobec współczesnego nurtu narodowego, który lewicowe ośrodki pragną propagandowo utożsamić z neonazistami. W tym celu prowadzona jest nieustanna kampania dezinformacyjna dążąca do wytworzenia i utrwalania w społeczeństwie wyuczonego odruchu strachu wobec ludzi, organizacji i przekonań związanych z nurtem narodowym. Lewicowe media nigdy nie posuną się do nazwania polskich narodowców „neonazistami”, bo doskonale wiedzą, że to nieprawda i użycie takiego sformułowania grozi oczywistą przegraną w sądzie. Dlatego stosują szereg zabiegów propagandowych, które sugerują rzekome związki polskiego ruchu narodowego z hitleryzmem. Popularnym narzędziem tej akcji jest celowe zestawianie komunikatów o rasistowskich wybrykach, przestępstwach kryminalnych czy o brutalnych napadach z informacjami o działalności na lokalnym terenie takich organizacji jak ONR czy MW. Innym przykładem jest tworzenie wrażenia narastania nastrojów nazistowskich, poprzez nachalną „darmową promocję” w lewicowych mediach, z „GW” na czele, pewnej neonazistowskiej strony internetowej z numerem „88” w nazwie. Legendę tej witryny wciska się niezorientowanym czytelnikom z bezczelną powagą, niczym niegdysiejsze opowieści o czarnej wołdze z żółtymi firankami, grasującej ponoć wieczorami i porywającej dzieci. Jedyną obroną przed tą formą propagandy jest jej wychwytywanie i publiczne nagłaśnianie medialnych nadużyć. Zupełnie odrębną kwestię stanowi natomiast niedostateczna świadomość komunikacyjna wielu przedstawicieli środowisk narodowych. Bo o ile można zrozumieć, iż wyrobionym propagandystom lewicowych mediów nie chodzi o ukazanie prawdy lecz o zwalczanie przeciwnika wszelkimi, choćby i goebbelsowskimi, metodami, to pewne estetyczne formy, związane z działalnością młodych narodowców, mogą służyć nieprzychylnej propagandzie do prezentowania polskich narodowych radykałów, jako ich faktycznych przeciwników czyli hitlerowców. Jak już wspomniałem, lewicowe media nigdy nie posuną się do nazwania polskich narodowców „neonazistami”, co byłoby zbyt jaskrawym i oczywistym kłamstwem. Jednak mogą użyć manipulacji poprzez grę popularnymi skojarzeniami. Wystarczy, że reporter wykona zdjęcie grupy młodych mężczyzn maszerujących w pustynnych koszulach z demobilu a redakcja umieści poniżej podpis: „Brunatna fala rozlewa się polskimi ulicami”. Jak taki przekaz wpłynie na przeciętnego i politycznie niewyrobionego odbiorcę? Otóż w jego głowie uaktywni się klisza „brunatni = hitlerowcy = zagrożenie”. Tak to działa. Ja doskonale rozumiem, że koszul w kolorze piaskowym używało kiedyś szereg ugrupowań antyhitlerowskich, z syjonistami Żabotyńskiego na czele. Ale skąd mają o tym wiedzieć zwykli ludzie, którzy podobne ubrania widzieli tylko w filmach wojennych przedstawiających maszerujących aktywistów S.A.? Pewne symbole zostały trwale przypisane hitlerowcom, tak jak „rzymski salut” którego już prawie nikt nie używa, bo jest powszechnie utożsamiany z „hajlowaniem”, mimo iż wyciągnięcie prawej ręki w górę było pradawnym znakiem pokoju – informacją, że nie trzyma się w ręce broni. Podobnych symbolicznych „zawłaszczeń” jest w kulturze powszechnej więcej a, poprzez skojarzenie z nazizmem, zostały one trwale skompromitowane. Dlatego jest rzeczą niezmiernie ważną, aby polscy patrioci zaniechali używania symboliki, kojarzonej z hitlerowskimi wrogami Polski – mordercami milionów Polaków. Nie powinni tego robić również dlatego, by nie dezorientować zwykłych ludzi i nie dawać pożywki medialnym manipulantom. Marcin Janowski Ilustracja: Plakat satyryczny Ruchu Higieny Moralnej

Narodowcy, neopoganie, anarchosyndykaliści – znów przeciw ACTA

Po południu 29 stycznia 2012 przed stadionem narodowym w Warszawie rozpoczęła się manifestacja przeciwników ACTA. Właściwie miały miejsce dwie manifestacje. Jedna kilkuosobowa anarchosyndykalistów i druga kilkusetosobowa narodowców. W demonstracji narodowców wzięła udział Młodzież Wszechpolska, autonomiczni nacjonaliści, Obóz Narodowo Radykalny, Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy, kibice Legi, neopogański Niklot. Narodowcy wyrazili swoją dezaprobatę dla ACTA, PO, UE. Przybyła na manifestacje flaga UE dokonała samospalenia się ze wstydu. Protest w trakcie otwarcia stadionu narodowego był już trzecim warszawskim protestem przeciw ACTA.
Pewnym minusem było to że narodowcy ustawili się pod słońce i trudno było im zrobić dobre zdjęcia. Jest to dość częsty błąd demonstrantów. Anarchosyndykaliści niestety go nie popełnili. Co gorsza ustawili się na tle stadionu i cynicznie wykorzystywali tłum narodowców za swoje tło. Próbowali temu przeciwdziałać autonomiczni nacjonaliści którzy ustawili się przed anarchosyndykalistami. Autonomicznym nacjonalistom przeszkodziła w tym policja. http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/421734_246633915412457_100001975500377_570039_725460613_n.jpg http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/428160_246634405412408_100001975500377_570042_396412796_n.jpg http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/424020_246634845412364_100001975500377_570044_856151050_n.jpg http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/402319_246635308745651_100001975500377_570045_1836170880_n.jpg http://a4.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/423582_246635878745594_100001975500377_570048_332683706_n.jpg http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/419725_246636218745560_100001975500377_570049_480142284_n.jpg http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/417888_246636782078837_100001975500377_570050_1018011610_n.jpg http://a6.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/418465_246639515411897_100001975500377_570061_1254359923_n.jpg http://a8.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/405719_246640022078513_100001975500377_570062_574303901_n.jpg http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/424109_246641148745067_100001975500377_570065_571373048_n.jpg http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/400541_246642522078263_100001975500377_570067_1734206396_n.jpg http://a3.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/430478_246642938744888_100001975500377_570070_1363502908_n.jpg http://a5.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/s720x720/420137_246643785411470_100001975500377_570071_724300595_n.jpg http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash4/s720x720/402333_246644562078059_100001975500377_570072_55021388_n.jpg Jan Bodakowski