Tag Archives: nonsens

Czas na nonsensy

Jak zmienić 50% chętnych w 100% niezadowolonych? To proste – wystarczy wprowadzić co drugą niedzielę zamkniętą dla handlu. W ten sposób ci, którzy liczyli na wszystkie wolne niedziele w supermarketach, będą zawiedzeni, podobnie jak wszyscy ci, którzy woleliby, żeby to im pozostawiono wybór, kiedy mają robić zakupy.

W kryzysie żaden pieniądz nie śmierdzi

Tonący brzytwy się chwyta. Fiskus, zwłaszcza w kryzysie, chwyta podatników za „kieszenie” wszelkimi sposobami. Patrząc na kolejne pomysły urzędników od drenażu finansowego „ludu pracującego miast i wsi” trudno się oprzeć wrażeniu, że gdyby swoją inwencję wykorzystali w prowadzeniu biznesu, to żaden kryzys by nie nastąpił. A tak – ja mam temat na felieton, a Szanowni Czytelnicy temat do śmiechu lub przeklinania, zależnie od nastroju. W Niemczech, a konkretnie w Bonn, wprowadzono, hm..., ma ktoś może pomysł, jak nazwać skrzyżowanie alfonsa z parkomatem?. Bońskie przedstawicielki najstarszego zawodu świata (trochę starszego niż politycy), zanim staną pod tradycyjną latarnią muszą wykupić bilet – 6 euro za noc (od 20:15 do 6:00). Uzasadnieniem jest „sprawiedliwość podatkowa”, gdyż „panienki” w domach publicznych płacą podatki. Najlepsze są jednak przewidziane sankcje za „puszczanie się” bez ważnego biletu – upomnienie, grzywna i „nakaz opuszczenia ulicy” (sic!). „Bratanki” Węgrzy tak daleko jeszcze nie poszli. Na razie od 1 września w Koronie św. Stefana obowiązuje tzw. podatek chipsowy, pobierany od „żywności i napojów o wysokiej zawartości cukru, soli, węglowodanów oraz kofeiny”. Szacowane wpływy – 74 mln euro rocznie. Uzasadnienie – Węgrzy jedzą za dużo tłuszczu, soli i cukru, co wywołuje liczne choroby. Te zaś, jak przekonywało mnie radio, są „znacznym obciążeniem dla budżetu”. Czyżby nad Balatonem publiczna służba zdrowia nie była darmowa? Michał Nawrocki Foto: http://nonsensopedia.wikia.com