Tag Archives: o. Tadeusz Rydzyk

Grzegorz Braun: Masoneria – cudowne dziecko protestantyzmu

"Reformacja protestancka dokonała spustoszenia, po czym na plac budowy wjechały buldożery innej firmy - jakobini, bolszewicy, masoneria..." - mówi Grzegorz Braun podczas spotkania w Piotrkowie Trybunalskim. Spotkanie poprzedziła projekcja jego najnowszego filmu "Luter i rewolucja protestancka".

Grzegorz Braun o „mediach toruńskich”: Przystąpiły do kartelu dezinformacji

Grzegorz Braun w dniu 4 grudnia 2017 roku spotkał się, przy okazji projekcji filmu "Luter i rewolucja protestancka", z mieszkańcami Piotrkowa Trybunalskiego. Mówił nie tylko o swoim najnowszym filmie.

Stanisław Michalkiewicz: Być może Kaczyński wie, że TV Trwam nie dostanie koncesji

Rozmowa portalu Prokapitalizm.pl z redaktorem Stanisławem Michalkiewiczem. Red. Michalkiewicz mówi m.in. o niedawnej wolcie mec. Rogalskiego w sprawie smoleńskiej, o tym, kto jest czyim zakładnikiem w PiS, kto kręci partią Jarosława Kaczyńskiego i o nasilającym się konflikcie pomiędzy TV Republika a TV Trwam.

Świnie „nasze” i „nie nasze” czyli w obronie mediów ojca Rydzyka

Gdy na początku lat 90-tych ubiegłego wieku powstawała Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, środowiska wolnościowe wyraźnie protestowały przeciwko jej powołaniu. Uważano, że to kolejna instytucja, która niszczyć będzie ten obszar wolności, który dotyczy mediów elektronicznych. Miała się ona zająć „porządkowaniem" wizji i eteru, ale środowiska wolnorynkowe z góry przewidywały, że ten porządek będzie polegał na konserwacji układu okrągłostołowego.
Niespecjalnie wówczas słuchano tych, którzy protestowali. Uważano, w tym również tzw. centroprawica, że KRRiTV to organ potrzebny, trzeba tylko, aby „nasz” był jej szefem. Tak też było... Marek Markiewicz, utożsamiany z opozycją, Marek Jurek – lider ZChN z opozycyjną, prawicową przeszłością... Cóż z tego? Dziś Krajową Radę mają „oni”. Dlatego nie ma się co dziwić, że Telewizja TRWAM nie otrzymała koncesji na naziemne nadawanie, i że prawdopodobne wielce, iż zniknie ona z „kablówek”. Jest to, niestety, konsekwencja rozumowania wedle którego „koryto” jest dobre, ale trzeba robić tak, aby byli przy nim "nasi". Unia Polityki Realnej przed laty głosiła hasło „Świnie ciągle się zmieniają, ale my zlikwidujemy koryto”. Jest to całkowite przeciwieństwo uprawianej od lat przez tzw. centroprawicę filozofii rządzenia. Jeśli ta filozofia się nie zmieni dokręcanie śruby będzie postępować. Dziś Telewizja TRWAM, jutro Radio Maryja, a za jakiś czas powoła się Krajową Radę Prasy, która będzie przyznawać koncesje na wydawanie gazet. I jeśli akurat przy korycie nie będzie „naszych”, wówczas można się tylko domyślać jaki los spotka np. Nasz Dziennik. Sytuacja jaką mamy nie oznacza oczywiście, że nic nie należy robić. W kościołach w całej Polsce zbierane są podpisy pod protestem do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji w związku z odmową przyznania koncesji. Ci, którzy cenią wolność, a niekoniecznie są sympatykami Telewizji TRWAM czy – ogólnie – mediów o. Tadeusza Rydzyka (nie on wszak odpowiada za to, że w III RP mamy taki a nie inny tzw. "ład medialny"), również powinni ten protest poprzeć. Nie można nie docenić tego, że tylko w tych mediach można poczuć ducha wolnego rynku. Tylko tam można posłuchać i zobaczyć red. Stanisława Michalkiewicza, tylko tam występował ks. Robert Sirico z Instytutu Actona, tylko tam zaproszono Alejandro Chafuena z Fundacji ATLAS, tylko tam gościł były premier Estonii Mart Laar, czy syn prezydenta Reagana, Michael Reagan. W mediach ojca Rydzyka regularnie można przeczytać czy posłuchać komentarzy przedstawicieli Centrum Adama Smitha, Fundacji PAFERE czy Instytutu Globalizacji. Czy na naszym zeszmaconym, zmonopolizowanym praktycznie przez układ okrągłego stołu „rynku” mediów, nie jest to wartością? Paweł Sztąberek Foto. PSz/Prokapitalizm.pl

Katolicy a ekonomia – refleksje pokonferencyjne

W dniach 18-19 listopada 2011 roku, w sali konferencyjne Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, założonej przez o. Tadeusza Rydzyka, odbyła się IV Międzynarodowa Konferencja „Katolicy a ekonomia. Szanse i zagrożenia”.
Miałem możliwość uczestniczenia w niej wraz z kolegami z Fundacji PAFERE, Pawłem Tobołą-Pertkiewiczem, Piotrem Tobołą i Tomaszem Tokarskim. Podczas konferencji staraliśmy się zaprezentować materiały naszej wolnorynkowej Fundacji, m.in. biuletyn „Idee”, ulotkę „Nie kradnij” oraz szereg wydanych przy współpracy z Fundacją książek o tematyce wolnorynkowej. Stolik z materiałami PAFERE mógł powstać dzięki przychylności Rektora WSKSiM ojca dr. Krzysztofa Bielińskiego CSsR. Również o. Tadeusz Rydzyk, założyciel szkoły zainteresował się materiałami Fundacji i zapewnił, że na pewno zapozna się z nimi. Podczas konferencji wystąpiło wielu prelegentów ze wszystkich kontynentów. Tematyka była różnorodna, niemniej zawsze dotyczyła problematyki ekonomicznej. Trudno w krótkiej refleksji ogarnąć całość tej wielkiej i ważnej konferencji, ale parę uwag warto tu poczynić... W opinii wielu zwolenników kapitalizmu - czy inaczej – gospodarki wolnorynkowej panuje przeświadczenie, że środowisko skupione wokół ojca Tadeusza Rydzyka i Radia Maryja to tzw. pobożni socjaliści. Tegoroczna konferencja „Katolicy a ekonomia” poniekąd temu przeczy. To bardzo optymistyczna konstatacja jaka nasunęła mi się już od pierwszych chwil pobytu w WSKSiM w Toruniu. Bardzo mocnym akcentem, o którym trzeba tutaj wspomnieć, była homilia wygłoszona podczas Mszy św. inaugurującej konferencję, wygłoszona przez biskupa drohiczyńskiego Antoniego Pacyfika Dydycza. Ksiądz Biskup stwierdził w niej ni mniej ni więcej tylko to, że dzisiejsza Polska nie ma gospodarki wolnorynkowej. To jakaś mieszanina układów polityczno-mafijnych, z wolnym rynkiem mająca niewiele wspólnego. Biskup Dydycz zaznaczył, że to być może katolicy będą tymi, którzy będą musieli walczyć o prawdziwie wolny rynek. Myślę, że to przesłanie Jego Ekscelencji zaskoczyło wielu z tych, którzy jadąc na konferencję, spodziewali się raczej zderzenia z propagowaniem jakiejś pobłogosławionej wersji socjalizmu (a dodam, że wśród uczestników konferencji było – ku naszemu zaskoczeni kilka osób obecnych podczas tegorocznego PAFERE Liberty Weekend, w tym prof. Henryk Krzyżanowski – przyjaciel naszej Fundacji). Nie ukrywam, że treść kazania biskupa Dydycza bardzo pozytywnie zaskoczyła również mnie oraz moich kolegów. Kolejne prelekcje potwierdziły, z pewnymi wyjątkami, że większość prelegentów podziela przeświadczenie, że tylko wolny rynek, wolna gospodarka, że ustrój oparty o własność prywatną jest w stanie najlepiej służyć ludziom. Oczywiście, musi to się dokonywać w oparciu o etykę i moralność, tak by pieniądz, czy dążenie do zysku nie przysłoniły głębszej perspektywy jaką jest dobro człowieka i służba Panu Bogu. Ksiądz prof. Paweł Bortkiewicz, kierownik Zakładu Katolickiej Nauki Społecznej UAM w Poznaniu oraz wykładowca WSKSiM, wprost podkreślił, że dla gospodarki wolnorynkowej nie ma żadnej alternatywy. Dodał, że oczywiście w sferze teoretyczno-logicznej taka alternatywa jest – socjalizm – jednak jest to alternatywa zła i szkodliwa dla ludzi. Bardzo pozytywne wrażenie wywarła prelekcja dr. Salvatora Rebecchini, komisarza Włoskiego Biura Ochrony Konkurencji oraz Przewodniczącego Rady Nadzoru nad Rynkami Finansowymi Banku Włoch, który mówił o chrześcijańskich korzeniach gospodarki rynkowej. Prelegent docenił w swoim wystąpieniu wpływ hiszpańskich scholastyków, którzy na długo przed Adamem Smithem stworzyli elementy systemu wolnościowej ekonomii. Nie zabrakło tu cytatów z Rothbarda i Heyeka, czy też krytyki antywolnościowego charakteru Unii Europejskiej. Byli oczywiście prelegenci z opiniami których trzeba dyskutować. Przedstawicielom Fundacji PAFERE kilkakrotnie (choć nie było to łatwe – dużo chętnych do zadawania pytań i ograniczony czas) udało się zabrać głos w dyskusji (raz dzięki wsparciu o. Rydzyka). Zarówno ja, jak i kolega Paweł Toboła-Pertkiewicz oraz prof. Henryk Krzyżanowski, staraliśmy się wskazać na grabieżczą rolę współczesnego państwa, które grabi własnych obywateli z większej części ich dochodów. Nasze krótkie wystąpienia spotykały się ze zrozumieniem prelegentów oraz zebranej w auli WSKSiM publiczności. Konferencji „Katolicy a ekonomia” nie sposób sprowadzać tylko do jej wymiaru propagandowego (w którymkolwiek kierunku miałaby ta propaganda iść), ale także do duchowego, religijnego. Bo jej prawdziwy, głęboki sens można uchwycić tylko wówczas, jeśli dostrzeże się jej prawdziwe przesłanie... Mianowicie służyła ona przede wszystkim poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co zrobić, aby nasz dzisiejszy świat uczynić nieco lepszym, bardziej sprawiedliwym i jak to robić, by nie zagubić po drodze wiary, a także człowieczeństwa. Nasza, fundacyjna wolnorynkowa opcja, dobrze wpisała się w ten szerszy wymiar toruńskiego spotkania. Dobrze by było, gdyby ludzi o wolnorynkowych poglądach nie zabrakło podczas kolejnych przedsięwzięć organizowanych przez środowisko o. Rydzyka, ale nie tylko. Paweł Sztąberek Foto. PSz/Prokapitalizm.pl Poszczególnych prelekcji wysłuchać już można na stronie internetowej WSKSiM... Obejrzyj fotoreportaż na stronie Fundacji PAFERE...