Tag Archives: prawo

Prawo a logika

Myślę, że nadszedł czas pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy osądzali nas za winy popełnione i niepopełnione. Gołym okiem widać, że sądy w znacznej mierze przeszły na ciemną stronę mocy. Może na początek, utworzyć ranking najbardziej kuriozalnych uzasadnień wyroków?

Upadek legislacji

Politycy traktują stanowienie prawa jako narzędzie zmieniania rzeczywistości. Do lamusa odeszły koncepcje widzące w prawie stanowionym konkretyzację prawa naturalnego.

Skąd się biorą somalijscy piraci?

Bardzo dawno temu wspominałem o Marcelu Maussie i o jego obserwacji zachowań australijskich żołnierzy w czasie I Wojny Światowej. Byli oni dziwnie czyści jak na okopowe standardy. Wszystkie inne regimenty umorusane – a Australijczycy czyści.

Systemy prawne – Rzym kontra Bizancjum

Od dawien dawna w Europie obowiązywały dwa modele sprawowania władzy: rzymski i bizantyjski. Rzymski zakłada przestrzeganie prawa naturalnego przez wszystkich – zarówno władców, jak i poddanych. Bizantyjski władców stawia ponad prawem, a nawet pozwala im na własne widzimisię wprowadzać prawa dla poddanych, niezgodne z prawem naturalnym.

JOW – ialne pytanie

Kampania prezydencka na finiszu. Internet kipi od żartów na jej temat. A to padają propozycje, by prezydenturę ograniczyć do dwóch tygodni pomiędzy pierwszą a drugą turą wyborów; inni domagają się włączenia Pawła Kukiza do drugiej tury, jeszcze inni postulują trzecią turę. W ramach kampanii dowiedzieliśmy się też, że trzeba wybierać – czy chce się być obywatelem, czy politykiem, co samo w sobie jest niezwykle ciekawe. Wynika z tego twierdzenia bowiem, że politycy nie są obywatelami, a skoro tak, to pytanie jakim prawem korzystają z przysługującym obywatelom praw, w tym czynnego i biernego prawa głosu?

Fryderyk Bastiat: „Rabunek a prawo”

Nad parlamentem – kpi Fryderyk Bastiat – powinien wisieć napis: „Ktokolwiek zdobywa tu jakiekolwiek wpływy może liczyć na udział w legalnym Rabunku” - pisze Marian Miszalski we wstępie do pamfletu znanego francuskiego myśliciela "Rabunek a prawo", który mamy właśnie przyjemność Państwu zaprezentować.

Wolnorynkowe słowo na niedzielę – Fryderyk Bastiat

Sentencja Fryderyka Bastiata z tekstu "Prawo" winna być przestrogą dla tych wszystkich, którzy pojmują politykę w sposób prymitywny, typowy dla naszych czasów. Oni pewnie niczego już się nie nauczą, ich musi zmieść wiatr historii, albo wielki bunt ofiar ich grabieży.

Jak przekupić wyborców – poradnik

Wybory za pasem. Prezydenckie, parlamentarne... A że demokracja w wersji współczesnej sprowadza się do przekupywania wyborców, tedy podsuwam pomysł jak przekupić największą możliwą grupę, a tym samym – wygrać wybory.

Marny los podatnika w III RP

Czego to już w III RP nie było… „Przyjazne państwo”, „Zielona wyspa”, „Wybierzmy przyszłość”… Długo by wymieniać. Wielu Polaków nadal daje się nabierać na te bałamutne slogany, jednak nie dotyczy to już ponad 2 milionów z nich, tych którzy w ostatnich latach zdecydowali się wyjechać z Polski, poszukując lepszych warunków do życia. Nawet premier Donald Tusk opuścił „zieloną wyspę”, ten „syf” i „folklor”, jak to się o Polsce wyraził jakiś czas temu jeden z prezesów dużej państwowej spółki. A warunki życia premiera w III RP wcale do najgorszych nie należały.

Suweren na folwarku

W słusznym oburzeniu wywołanym publikacją taśm „WPROST” politycy jak i dziennikarze niczym dyabeł święconej wody unikają sedna sprawy. To, że urzędnicy państwowi traktują Polskę i instytucje publiczne jak prywatny folwark tylko w części wynika z przymiotów ich osobowości.

Raj podatkowy – wersja krajowa

Tyle się ostatnio działo: dziesięciolecie Polski w UE (czytaj: dekada proszalnego dziada), wybory do PE, ćwierćwiecze „wolności”, że aż przegapiliśmy wiekopomne wydarzenie. „Polska jest rajem podatkowym dla przedsiębiorców” - orzekli eksperci. Statystyczna firma w 2013 r. odprowadziła do budżetu 12,9% zysku zaś „dochody” rządu z CIT – u spadły o 1/4, ca. 2 miliardy zł.

Frédéric Bastiat – mistrz reductio ad absurdum

Frédéric Bastiat (1801-1850) to postać, której należy się poczesne miejsce w kronikach ekonomii politycznej. Bastiat, członek The French Liberal, zwolennik leseferyzmu, szkoły ekonomistów, do której należał wielki J. B. Say, posługiwał się jednocześnie logiką, klarownością i błyskotliwym dowcipem, by umożliwić pełniejsze zrozumienie tego, czym jest społeczeństwo, koniunktura gospodarcza i wolność.