Tag Archives: PZPR

Kim oni byli, kim są? Kto nami rządzi?

Radziecki okupant nie dowierzał Polakom, nawet, a może zwłaszcza, polskim komunistom. Stawiał raczej na „bezpartyjnych fachowców”, do których zaliczali się przede wszystkim ubeccy oprawcy niepolskiego pochodzenia, ale w polskich, oficerskich mundurach.

Marcin Wolski udzielił właśnie rozgrzeszenia…

Można by tę kwestię w gruncie rzeczy pominąć, ale jakoś chodzi to za mną od kilku dni. Bo to właśnie kilka dni temu, w programie w TVP Info "W tyle wizji", red. Marcin Wolski dokonał rozgrzeszenia...

„Sygnaliści”, czyli ORMO – reaktywacja!

Czytelnikom młodego pokolenia należy się małe wprowadzenie, komu służyła Ochotnicza Rezerwa Milicji Obywatelskiej i jaki poziom intelektualny oraz moralny prezentowali jej funkcjonariusze.

Kwaśniewski rozKODował tryumf PZPR z 4 czerwca’89

Aleksander Kwaśniewski, wieloletni aparatczyk PZPR awansował ostatnio na jednego z liderów KOD. Okazuje się, że były redaktor naczelny skrajnie  komunistycznego "Sztandaru Młodych" i gorący zwolennik stanu wojennego teraz czci 4 czerwca.1989roku jako historyczną datę zwycięstwa "demokracji" w wydaniu  Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej!

KOD – karykatura do kwadratu

Kiedy w 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników, to już sama nazwa najwyraźniej kpiła z „przewodniej siły”, jaką się mieniła Polska Zjednoczona Partia Robotnicza sprawująca władzę od dwudziestu lat. Bo jak to? Bronić robotników przed nimi samymi?

Dlaczego prof. Rzepliński nie chwali się swoją przynależnością do PZPR?

Mam taki charakter, że nie potrafię być obojętny na ludzką krzywdę, ani na kłamstwa medialne. Zatem gdy przez wszystkie telewizje zarówno publiczne jak i prywatne przetoczyła się kampania lamentu i histerii nad rzekomym zamachem na nieskazitelność i kryształową osobowość Prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Andrzeja Rzeplińskiego, to postanowiłem też coś zrobić dla poznania całej prawdy.

Co może wykształcony Polak?

Najczęściej na sprzedaż jest wszystko to, co ludzie chcą kupić. Socjalizm realny charakteryzował się niedoborami nie tylko sznurka do snopowiązałek, ale praktycznie wszystkiego, co do życia i funkcjonowania gospodarki było potrzebne. Stąd stanowisko „zaopatrzeniowca” było nie do przecenienia w każdym zakładzie produkującym cokolwiek.

„Wstydzę się za Polaków”…

- twierdzi towarzysz Stanisław Ciosek, współtwórca obecnego bałaganu - przy Okrągłym Stole – razem z generałem Kiszczakiem, Jaruzelskim i Urbanem - razem z Adamem Michnikiem.

Płk. Piotr Wroński: Obecne państwo to nie III RP, to PRL, nawet nie bis…

Jeden z najbardziej skrywanych oficerów  wywiadu PRL a potem jeszcze bardziej zakamuflowany funkcjonariusz Urzędu Ochrony Państwa i ściśle tajnego kontrwywiadu już po 1989 roku – pułkownik Piotr Wroński zgodził się na opublikowanie bezpośredniej rozmowy i korespondencji elektronicznej jaką z nim przeprowadziłem w sierpniu 2015 roku.

Polityczne doktoraty i tytuły profesorskie nie wiadomo za co czyli w uścisku ekonomicznych analfabetów

Do najbardziej stetryczałych i zabetonowanych ideologicznie instytucji należą współcześnie niestety nasze wyższe uczelnie. Za czasów komunizmu wiele doktoratów nadawano aparatczykom PZPR na uczelniach w ZSRR, NRD i innych krajach RWPG. W WSW i SB funkcjonariusze, szkoleni w Moskwie i Kujbyszewie, wracali z takich szkoleń, prowadzonych przez KGB, często z tytułami magistrów lub doktorów nauk politycznych.

Ruch Narodowy nie dopuści do uczczenia Jaruzelskiego w sejmie

Tysiące internautów zapowiada, że poprze akcje „Zablokuj komucha”. Organizatorem akcji jest Ruch Narodowy oburzony tym, że Sojusz Lewicy Demokratycznej ma zamiar sprofanować budynek polskiego parlamentu urządzając fetę ku czci zbrodniarza Jaruzelskiego.
SLD, której przywódca był członkiem przestępczej PZPR zapowiadało, że 6 lipca w dniu urodzin zamierza w budynku sejmu urządzić uroczyste urodziny zbrodniarza Jaruzelskiego. W odpowiedzi na tą plugawą prowokacje jeden z liderów Ruchu, Robert Winnicki zapowiedział na kongresie Ruchu Narodowego, że działacze RN zablokują wejścia do sejmu by nie dopuścić do gloryfikowania zbrodniarza. Deklaracja Winnickiego, która wywołała entuzjastyczne owacje młodzieży narodowej umknęła lojalnemu wobec PiS portalowi Niezależna.pl. Za to czujny niczym harcownik z Czerskiej dziennikarz Niezależnej.pl napisał, że „Wysoki aparatczyk PZPR gościem na zjeździe Ruchu Narodowego”, i że „na kongres Ruchu Narodowego zaproszeni zostali byli działacze komunistyczni wysokiego szczebla”. Portal Niezależna.pl nie wymienia z nazwisk owych „działaczy komunistycznych wysokiego szczebla”. Ogranicza się do jednej osoby, Bohdan Poręba, sędziwego emerytowanego reżysera, który w czasie prezentacji organizacji tworzących Ruch Narodowy został nieopatrznie dopuszczony do mikrofonu – nie da się ukryć, że młodzi ludzie nie muszą kojarzyć nazwisk wszystkich artystów z czasów PRL. Raz zdobytego mikrofonu Bohdan Poręba postanowił wbrew prośbom organizatorów nie oddawać. Przez kilkanaście minut usypiał zebranych swoim pomysłem na film. Najbardziej istotne w wystąpieniu były wąsy Bohdana Poręby, które skutecznie czyniły go niepodobnym do siebie. Zbrodniarz Jaruzelski, co doskonale ukazał w swojej najnowszej książce wydanej przez Zysk „Najnowsze kłopoty z historią” Piotr Gontarczyk, jedyne na co zasługuje, to z racji braku kary śmierci, dożywotni pobyt w celi więzienia. Gontarczyk opisał niezwykle dokładnie udział Jaruzelskiego w zagładzie Żołnierzy Wyklętych i terrorze komunistów wobec działaczy PSL. Inwigilacje i wyszukiwanie do prześladowań, a często do eksterminacji, niekomunistycznych polskich żołnierzy w Wojsku Polskim na zlecenie Informacji Wojskowej przez Jaruzelskiego. Nie dopuszczanie do awansu wojskowych nie będących fanatycznymi komunistami i szerzenie stalinizmu przez Jaruzelskiego, w ramach działalności w Dowództwie Wojska Polskiego. Autor „Najnowszych kłopotów z historią” przybliżył też sukcesy Jaruzelskiego w zwalczaniu katolicyzmu w wojsku. Szybką karierę Jaruzelskiego wynikającą z lojalności i służalczości wobec sowietów. Odpowiedzialność Jaruzelskiego za karne wcielanie do wojska studentów aktywnych podczas antykomunistycznych i patriotycznych protestów 1968 roku. Odpowiedzialność pełniącego obowiązki Ministra Obrony Narodowej Jaruzelskiego za agresję na Czechosłowację w sierpniu 1968, zabicie 100 Czechów, kilkumiesięczną okupację Czechosłowacji. Wymordowanie kilkudziesięciu robotników i spacyfikowanie, przez 60.000 żołnierzy i 3.500 czołgów oraz wozów opancerzonych, podległych MON Jaruzelskiemu, Trójmiasta w grudniu 1970 roku. To właśnie klika Jaruzelskiego wraz z całą sowiecką agenturą zwaną PZPR odpowiadały za: permanentny kryzys, niemożność normalnego funkcjonowania wszystkiego, powszechne marnotrawstwo, nędzę Polaków pozbawionych niezbędnych do życia artykułów, zapaść cywilizacyjną Polski, zniszczenie środowiska naturalnego, a przede wszystkim za cierpienia mordowanych i torturowanych ofiar komunistycznej bezpieki. 13 grudnia 1981 roku Jaruzelski wprowadził stan wojenny. Celem stanu wojennego było zdławienie reaktywującego się społeczeństwa obywatelskiego, zniszczenie Solidarności, którą zdominowali robotnicy o narodowych i katolickich poglądach wbrew interesom KOR. Jaruzelski polecił, by wojsko i milicja używając broni palnej i czołgów miażdżyło protesty robotników – na Jaruzelskim spoczywa osobista odpowiedzialność za zamordowanie działaczy Solidarności. W 1982 roku na plenum KC PZPR Jaruzelski deklarował swoją wierność dla: komunizmu, Lenina, rewolucji październikowej. Solidarność uznawał za faszystowską ekstremę. Jeszcze w 1981 wojskowa propaganda podległa Jaruzelskiemu wciskała kit o niemieckiej odpowiedzialności za Katyń. By ukryć swoje brudy z czasów rządów w PRL, Jaruzelski nakazał niszczenie stenogramów PZPR. Jan Bodakowski

Edward Gierek – mąż stanu

Nie, nie... to nie dowcip. Są w III RP ludzie, którzy naprawdę tak uważają. Nawet Jarosław Kaczyński mówił podczas ostatniej kampanii prezydenckiej, że za Gierka były pewne osiągnięcia. Cóż zatem dziwić się weteranom lewicy, wspieranym przez swojego posła z SLD, Artura Ostrowskiego?
To właśnie poseł Artur Ostrowski, Stowarzyszenie Weteranów Lewicy oraz Federacja Młodych Socjaldemokratów zapraszają 4 marca 2013 roku do Piotrkowa Trybunalskiego na spotkanie pod tytułem "Edward Gierek mąż stanu". To ciąg dalszy zabiegów mających na celu gloryfikację komunistycznego kacyka, I sekretarza KC PZPR, za którego kadencji doszło do wpisania do konstytucji PRL dozgonnej miłości na rzecz Związku Sowieckiego, czy krwawych zamieszek z Radomia i Ursusa z 1976 roku. To wreszcie za Gierka pojawiły się kartki na artykuły żywnościowe. Pamiętam, jako dziecko, taką piosenkę, śpiewana na melodię "Wsiąść do pociągu byle jakiego...". Jedna z jej zwrotek brzmiała: "Wsiąść do rakiety Hermaszewskiego lecieć, lecieć do sklepu komercyjnego, trzymając w ręku kartki na cukier, patrzeć jak Gierek ma wszystko w dupie..." I właściwie na tym można by zakończyć krótka notkę na temat Edwarda Gierka, gdyby nie informacje upublicznione niedawno przez historyków, z których wynika, że Gierek był sowieckim informatorem, który donosił m.in. na swoich partyjnych współtowarzyszy. W numerze 4/2013 tygodnika "Do Rzeczy" Piotr Gontarczyk pisze: "Towarzysz Gierek dobrze znał reguły gry. Od serwilizmu wobec sowieckich >>rewizorów<<, umiejętnego podlizywania się i eliminowania konkurencji donosem na >>próbę oderwania Polski od ZSRR<< zależały kariera i utrzymanie władzy. Potem, w latach 70., Gierek już jako I sekretarz dalej zdawał drobiazgowe sprawozdania nawet niezbyt wysokim rangą sowieckim partyjnym funkcjonariuszom. Wydaje się, że był to jeden z fundamentów kariery Edwarda Gierka - postaci wyjątkowo marnej, nawet jak na standardy kierownictwa PZPR". W Piotrkowie Trybunalskim przez kilka lat funkcjonowało Rondo im. Gierka. Potem jego emerytowani apologeci, przy wsparciu młodego posła SLD i grupki pożytecznych idiotów, usiłowali doprowadzić do wybudowania w mieście pomnika I sekretarza KC PZPR. Plan nie został zrealizowany. Jak widać, spadkobiercy i wyznawcy PRL-u nie odpuszczają. mają swojego "męża stanu" i nadal mącą ludziom w głowach. Cała ta historia skłania tak naprawdę do smutnej refleksji na temat państwa, w którym obecnie żyjemy - III RP. Jeśli 24 lata po "obaleniu komunizmu" gloryfikuje się Edwarda Gierka, i do tego określa się go mianem "męża stanu", pytanie "W jakim państwie żyjemy?" jest jak najbardziej uzasadnione. Republika "okrągłego stołu" kwitnie w najlepsze, jej architekci chodzą w glorii chwały, a filozofia "grubej kreski" święci triumfy. Ta patologia pokazuje, że Polskę trzeba zbudować na nowo. Oby jak najszybciej. Paweł Sztąberek Foto.: PSz/Prokapitalizm.pl Krótki przegląd rządów Edwarda Gierka...