Tag Archives: Robert Gwiazdowski

Podatek dochodowy jest ciężarem zbyt ohydnym

Dwa dni temu obchodzono w Kanadzie 100 rocznicę wprowadzenia podatku dochodowego. W dniu 25 lipca 1917 r. konserwatywny minister finansów Sir Thomas White przedstawił kanadyjskiej Izbie Gmin plan wprowadzenie pierwszego w historii Kanady podatku dochodowego. Od trzech lat była wojna. Minister nie wiedział, jak długo ona jeszcze potrwa, ale zakładał, że rok lub najwyżej dwa lata po wojnie zostanie on zniesiony.

Gwiazdowski: Przejęcie reszty środków z OFE to tylko kwestia czasu

"Demografia będzie miała wpływ na wszystko (...) Bogactwo narodów bierze się z pracy – z tego, ile osób pracuje i z jaką wydajnością." - mówi Robert Gwiazdowski w rozmowie z portalem Bankier.pl.

Złoto, euro czy waluty narodowe? – m.in. Gwiazdowski i Machaj (relacja wideo z konferencji)

Z inicjatywy posła do Parlamentu Europejskiego z Kongresu Nowej Prawicy, p. Michała Marusika, 16 listopada 2015 roku odbyła się w Warszawie konferencja pt.: "Złoto, euro czy waluty narodowe?".

Robert Gwiazdowski kontra minister Neneman – o podatkach

Niedawno koalicja PO-PSL zablokowała propozycję zwiększenia kwoty wolnej od podatku. Zatem podatki w Polsce nie zostaną obniżone. Obejrzyj dyskusję między Robertem Gwiazdowskim z CAS a wiceministrem finansów Jarosławem Nenemanem.

Syndrom JKM

Pisanie o Januszu Korwin-Mikkem, to jak wkładanie przysłowiowego kija w mrowisko - i nie chodzi o to, że prezes Kongresu Nowej Prawicy jest “powszechnie uznawany” - cudzysłów nieprzypadkowy - za polityka kontrowersyjnego. Ba! Nie chodzi również o to, że sam Korwin-Mikke robi wszystko, by właśnie za takiego go uważano - a przynajmniej bardzo się stara, aby zdobyć odpowiednio szerokie audytorium dla głoszonych przez siebie poglądów, nie przebierając specjalnie przy tych zalotach do telewizyjnych kamer w słowach.

Kopernik i OFE

Kolejny rajd Tuska na OFE komentowany jest jednoznacznie – czas na pogrzeb. OFE już w trumnie, lecz wciąż nad nią lamentują obrońcy żądając reanimacji i przytaczając różną argumentację. Trudno się nie oprzeć wrażeniu, że robią wszystko, by rozbawić zgromadzoną publiczność.
Ot, na przykład twierdzą, że „Przeniesienie środków z OFE do ZUS (…) to przewłaszczenie środków będących WŁASNOŚCIĄ OFE…” (Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych). No bomba, a – pytając za Robertem Gwiazdowskim – czyją własnością są środki odebrane pod przymusem podatnikom na rzecz OFE? Skoro przeniesienie do ZUS to nacjonalizacja, to jak nazwać taki proceder? Wyłudzeniem, wymuszeniem, przywłaszczeniem czy jeszcze inaczej? Szczyty kpin pobiła jednak ostatnio agencja Reutersa publikując następujący komentarz: „Przez lata Polska była marzeniem liberalnego ekonomisty: rząd podejmował decyzje w oparciu o logikę rynkową, a nie ambicje polityczne, które często wtrącały się w inne sytuacje. Decyzja o reformie Otwartych Funduszy Emerytalnych położyła jednak temu kres” (oryginał). W dodatku porównała Tuska do... Victora Orbana! Kopernik też była kobietą! Michał Nawrocki Fot.: internet

Liczysz na emeryturę? Możesz się przeliczyć

Czy ci, którzy pokładają nadzieję na to, że w przyszłości otrzymają godne emerytury, by w miarę stabilnie i ciekawie przeżyć swoją jesień życia nie powinni już teraz zweryfikować swoich sielankowych wizji?
Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha nie pozostawia żadnych złudzeń: „Będziecie mieć na starość od państwa niewielkie zasiłki – jeśli chcecie mieć więcej, oszczędzajcie”. W artykule „Róbcie dzieci – emerytur nie będzie”, opublikowanym na łamach tygodnika „Wprost” Gwiazdowski poddaje krytyce obecny system emerytalny w III RP. Jego zdaniem, wprowadzona w 1999 roku reforma emerytalna, która wprowadziła do systemu emerytalnego elementy kapitałowe nie mogła się udać. Gdy ją wprowadzano w Polsce zbyt duża rzesza ludzi – jak pisze Gwiazdowski, była to jedna czwarta Polaków - żyła z przeróżnych świadczeń ZUS-owskich: emerytur, rent czy zasiłków. Jednocześnie rząd, jedną trzecią budżetu państwa przeznaczał na dopłaty do tych świadczeń. „Pokolenie czynne zawodowo nie jest bowiem w stanie utrzymać własnych rodziców i dziadków, których tzw. składki emerytalne, a de facto podatki, zostały dawno roztrwonione, i jednocześnie zaoszczędzić na swoje emerytury, żeby uwolnić od tego obowiązku dzieci i wnuki” - zauważa Gwiazdowski. Szef CAS stwierdza, że pokładanie nadziei w to, że w tym systemie w ogóle można cokolwiek oszczędzić, jest mrzonką. Upadek w 2008 roku banku Lehman Brothers oraz wielu innych instytucji, które pożyczały rządom pieniądze po to m.in. by tamte mogły wydawać je na emerytury jest tego najlepszym dowodem. Spirala zadłużania musi mieć w końcu swój kres, potem natomiast nastąpić musi bankructwo. A to oznacza także bankructwo systemów emerytalnych. „System, który obiecuje ludziom bezpieczeństwo na starość (emerytury i świadczenia zdrowotne) i odbiera ponad 40 proc. wartości ich pracy, nie może przetrwać. Nie robimy dzieci, bo po co (państwo się nami kiedyś zaopiekuje), a gdybyśmy chcieli robić je dla przyjemności, a nie dla własnego bezpieczeństwa, to nie mamy za co ich wychowywać (państwo nam za dużo zabiera)” - stwierdza ekspert CAS. Zdaniem Gwiazdowskiego, bankructwa takich państw jak Portugalia, Hiszpania czy Włochy to tylko kwestia czasu. Robert Gwiazdowski przewiduje, że około 2025 roku system emerytalny wpadnie w poważne kłopoty. Będzie co prawda wypłacał jakieś grosze, za które marnie, bo marnie, ale da się jakoś przeżyć, jednak około 2055 roku – jeśli dziś nie zacznie się robić zmian - nastąpi ostateczny krach i emeryci znajdą się w bardzo dramatycznej sytuacji. Demografia będzie miała tu jedno z decydujących znaczeń. Szef Centrum Adama Smitha konkluduje: „A wystarczy powiedzieć ludziom prawdę: będziecie mieć na starość od państwa niewielkie zasiłki – jeśli chcecie mieć więcej, oszczędzajcie. Róbcie dzieci – może one się wami zaopiekują. A państwo będzie mniej zabierać z waszego wynagrodzenia. Bo świadczenia emerytalne mogą być finansowane z podatków pośrednich (już zresztą w dużym stopniu są, bo samych składek nie wystarcza), a nie z opodatkowania pracy (...)”. P

Gwałt zbiorowy na podatnikach

W dniu 1 marca 2013 r. Ministerstwo Finansów przygotowało projekt ustawy o VAT wprowadzający odpowiedzialność zbiorową za niepłacenie VAT przez nieuczciwych podatników. Podatek za nich mają zapłacić Ci podatnicy, którzy kupili od nich towary. Kupisz benzynę, olej opałowy czy nawet złoto to spodziewaj się w każdej chwili wizyty komorników skarbowych.
Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha określił te propozycje jako „Gwałt zbiorowy na podatnikach”. Projekt jest procedowany w ekspresowym tempie. Stowarzyszenie mPolska wspólnie z Robertem Gwiazdowskim i innymi organizacjami społecznymi przeciwstawia się zakusom fiskusa, który działa w myśl dziś jedni jutro kolejni. Użytkownicy Facebooka łączą się w proteście przeciwko projektowi ustawy, dołączając do wydarzenia na FB (https://www.facebook.com/events/127982194050332/) i wysyłając masowo e-maile do Ministerstwa Finansów i Kancelarii Premiera w ramach ogłoszonych przez Ministerstwo konsultacji społecznych. W ciągu pierwszej godziny do wydarzenia przyłączyło się ponad 200 internautów. Szczegółowych informacji udziela: Tomasz Urbaś prezes Stowarzyszenia mPolska tel. 604 659 647 e-mail: t omasz.urbas@mpolska.org

Robert Gwiazdowski – „A nie mówiłem?”. O książce

Na własny użytek książki (ale również muzykę i filmy) dzielę na kilka kategorii: trzeba, warto, można, strata czasu, sam sobie winien. Podział jest rzecz jasna subiektywny, ale z drugiej strony przecież każda recenzja jest obrazem subiektywnych wrażeń autora. Zgodnie z powyższym podziałem publikację Roberta Gwiazdowskiego „A nie mówiłem? Dlaczego nastąpił kryzys i jak najszybciej z niego wyjść?” zaliczam do kategorii „trzeba”, choć pewnie wielu uzna takie postępowanie za przejaw pychy niżej podpisanego. Opublikowany nakładem Wydawnictwa PROHIBITA zbiór felietonów Prezydenta Centrum im. Adama Smitha jest lekturą fascynującą z wielu powodów. Przede wszystkim Autor jest prawdziwym erudytą w pełnym tego słowa znaczeniu. W swych tekstach wykorzystuje wiedzę prawniczą i ekonomiczną, ale również odwołuje się do historii czy filozofii. Jest również praktykiem, stąd też jego opinie dotyczące rozwiązań prawnych oraz ich skutków gospodarczych i ekonomicznych są nie do przecenienia. Przy tym pisane są pięknym, zrozumiałym językiem stroniącym od „naukawości”, za to gęsto przetykanym subtelną ironią, dzięki czemu teksty Roberta Gwiazdowskiego czyta się z prawdziwą przyjemnością. Niezwykle istotna jest tutaj umiejętność Autora wyłowienia tego, co najistotniejsze i pominięcia tego, co wtórne bądź całkowicie zbędne oraz wnikliwa obserwacja codzienności i powszechnych praktyk. Wszystko to sprawia, że publikacja ta jest jedyna w swoim rodzaju i choć traktuje o sprawach poważnych – czyta się ją z zapartym tchem. Zebrane w książce teksty dotyczą niezwykle zróżnicowanej tematyki: systemu podatkowego, prawnego, emerytalnego i ubezpieczeń społecznych, kapitalizmu i filozofii liberalnej, transformacji ustrojowej, prywatyzacji i wreszcie kryzysu. Zgodnie z tytułem zawartość książki nie ogranicza się jedynie do wyliczania w stylu „a nie mówiłem?”, ale przedstawiane są w niej również propozycje konkretnych rozwiązań. Jest to fascynująca i zarazem przygnębiająca lektura ukazująca nawarstwianie błędów i niekorzystnych rozwiązań systemowych przez ostatnie dwie dekady, rezultatem których może być jedynie kryzys i bankructwo. Czytając analizy podejmowanych bądź zaniechanych działań oraz ich negatywnych skutków dla polskiej gospodarki trudno uciec przed refleksją, że Gwiazdowski tyle razy miał „słuszną rację” i Jego kasandryczne przepowiednie się sprawdziły, że zapewne będą sprawdzać dalej. Dla większości – niestety.
Do niezaprzeczalnych atutów książki zaliczyć należy również to, że jest ona zbiorem felietonów Roberta Gwiazdowskiego nie tylko publikowanych w internecie, ale również tych, które ukazywały się na przestrzeni lat w prasie papierowej. Jak sam Autor mówił na spotkaniu promocyjnym 12 stycznia 2012 r., gdy przeglądał wybór przygotowanych do publikacji tekstów, sam nie raz się dziwił, że kiedyś opublikował dany tekst w tym czy innym periodyku i że ktoś do tego dotarł. Jest to rzecz jasna niezaprzeczalna zasługa Wydawnictwa PROHIBITA. Jest nią również coś zupełnie innego. Po pierwsze wyrazy uznania należą się Pawłowi Tobole – Pertkiewiczowi, który wpadł na pomysł wydania takiego zbioru felietonów i przekonał do tego Roberta Gwiazdowskiego. Po drugie należą się Katarzynie Wozińskiej, która dokonała kwerendy i wespół z Autorem – wyboru tekstów. Po trzecie wreszcie, z uwagi na szeroką tematykę poruszaną w książce – Wydawcy, który zdecydował się podzielić teksty na rozdziały według poruszanej tematyki. To niezwykle istotne gdy wziąć pod uwagę, że zasadniczą cechą publicystyki jest poruszanie aktualnych tematów, zatem siłą rzeczy – jest ona chaotyczna tematycznie. Moim zdaniem jest to obowiązkowa lektura dla wszystkich zwolenników wolnego rynku, jak również dla wszystkich poszukujących odpowiedzi na pytanie „dlaczego mimo tylu sukcesów wciąż jest coraz gorzej?”. Wreszcie powinni po nią sięgnąć krytycy kapitalizmu, wolnego rynku czy też liberalizmu gospodarczego. O ile rzecz jasna są gotowi skonfrontować swoje poglądy z doktryną liberalizmu gospodarczego oraz „coraz bardziej otaczającą nas rzeczywistością” wnikliwie analizowaną przez Roberta Gwiazdowskiego. Książkę Roberta Gwiazdowskiego „A nie mówiłem? Dlaczego doszło do kryzysu i jak najszybciej z niego wyjść?” można kupić w księgarni multibook.pl Michał Nawrocki

Robert Gwiazdowski: A nie mówiłem?

12 stycznia 2012 roku w auli głównej Domu Literatury w Warszawie odbył się wieczór autorski Roberta Gwiazdowskiego. Spotkanie zorganizowało wydawnictwo PROHIBITA, w związku z ukazaniem się najnowszej książki znanego ekonomisty pt. "A nie mówiłem?" Spotkanie prowadził Paweł Toboła - Pertkiewicz, wydawca książki.
  Zapraszamy Państwa do wysłuchania zapisu dźwiękowego  Pobierz plik Mp3... Robert Gwiazdowski cz.1 (4,58 MB)  Pobierz plik Mp3...Robert Gwiazdowski cz.2 (4,81 MB)   Książka do nabycia na stronie www.multibook.pl  

Po wieczorze autorskim Roberta Gwiazdowskiego

Czwartkowy wieczór, dochodzi 18 – sta. Aula warszawskiego Domu Literatury powoli wypełnia się ludźmi. Kilka słów z organizatorem, Pawłem Tobołą – Pertkiewiczem i zajmuję miejsce. W końcu pojawia się główny bohater – Robert Gwiazdowski. Kilka osób od razu podchodzi prosząc o autograf. Na mównicę wchodzi Paweł Toboła – Pertkiewicz. Na sali milkną rozmowy. Kilka słów o wydawnictwie PROHIBITA, o stronie finansowej przedsięwzięcia, odniesienia do aktualnej sytuacji gospodarczej. Słuchacze dowiadują się, skąd pomysł wydania zbioru felietonów Roberta Gwiazdowskiego, o gromadzeniu i selekcji materiałów. Wszystko opatrzone starannie dobranymi cytatami z najnowszej książki R. Gwiazdowskiego „A nie mówiłem? Dlaczego nastąpił kryzys i jak najszybciej z niego wyjść?”. Głos zabiera Robert Gwiazdowski. Z doskonale wyczuwalną ironią mówi o paradoksach „coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości” (K. Rudzki), które doprowadziły do powstania bloga. Opowiada o swojej pracy i wpływie, jaki miała na zainteresowanie tematyką ekonomii i gospodarki. O swojej rozprawie habilitacyjnej... Podaje przykłady mniej lub bardziej absurdalnych rozwiązań, związanych z ich wprowadzeniem wydarzeń i argumentów. Mówi o systemie emerytalnym, rynkach finansowych i paliwowych, podatkach, doktrynach ekonomicznych, kryzysie i pomysłach na wyjście z niego. O wpływie regulacji państwowych na stan polskiej gospodarki. I o wielu innych sprawach. Dobiega końca, hm.., nazwijmy to roboczo, oficjalna część spotkania. Zaczynają się, trzeba przyznać – bardzo różnorodne, pytania z sali, po których prof. Gwiazdowski zasiada za wielkim stołem, do którego ustawia się kolejka chętnych na zdobycie autografu. Na tym w zasadzie można skończyć, niemniej pozwolę sobie na osobistą refleksję. Nie będę ukrywać, że wśród osób, które w jakiś sposób wpłynęły na mój sposób postrzegania świata poczesne miejsce zajmuje p. Robert Gwiazdowski. Dzięki w miarę regularnej lekturze zamieszczanych przez Niego tekstów, lepiej lub gorzej znam jego opinie na tematy, które porusza podczas spotkań, debat czy wczorajszego wieczoru autorskiego. Tym niemniej w miarę możliwości chętnie przychodzę, gdyż obserwowanie jego wystąpień na żywo zawsze sprawia mi przyjemność. Michał Nawrocki

Wieczór autorski Roberta Gwiazdowskiego

Z naszej poczty... Wydawnictwo PROHIBITA zaprasza na wieczór autorski Roberta Gwiazdowskiego połączony z promocją nowej książki „A nie mówiłem?”. Spotkanie odbędzie się 12 stycznia (czwartek) o godz. 18:00 w auli głównej Domu Literatury w Warszawie (Krakowskie Przedmieście 87/89).
Podczas spotkania oprócz książki "A nie mówiłem?" będzie można nabyć wszystkie książki Wydawnictwa PROHIBITA oraz szereg innych wartościowych książek ekonomicznych. Serdecznie prosimy o podzielenie się informacją ze znajomymi. Strona wydarzenia na FB: https://www.facebook.com/events/137226059727061/ Osoby, które nie będą mogły wziąć udziału w spotkaniu mogą nabyć książkę w księgarni Multibook.pl Dla Klientów księgarni książki ze specjalną dedykacją Autora. http://multibook.pl/2571,robert-gwiazdowski-a-nie-mowilem-.html Paweł Toboła-Pertkiewicz